905 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Recenzja: PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala

Czytniki książek elektronicznych zwykle mają ekran o przekątnej sześciu cali. Nie dzieje się tak przez przypadek. Z jednej strony wynika to z wygody noszenia raczej niewielkiego urządzenia, a z drugiej – ceny. PocketBook InkPad Lite wygląda na kompromis dla tych, którym sześć cali nie wystarcza, ale jednak nie chcą inwestować kilku tysięcy złotych w sprzęt z dużym ekranem. Czytnik oferuje więc większy niż standardowo ekran oraz cenę bliższą tysiąca złotych zamiast dwóch czy trzech tysięcy. Czy to udany pomysł? Tego byłem ciekaw, biorąc go do ręki miesiąc temu. I o tym będzie w sumie mój dzisiejszy wpis. Zapraszam do lektury pierwszej w internetach recenzji czytnika PocketBook InkPad Lite.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite oświetlony jesiennym słońcem...

 

PocketBook InkPad Lite od strony technicznej

Pierwsze wrażenie po wzięciu InkPada Lite do ręki może nie być zbyt korzystne. Przede wszystkim zadziwił mnie ciężar czytnika, ponieważ już zdążyłem się przyzwyczaić, że duże czytniki mogą być bardzo lekkie. Zarówno PocketBook InkPad X jak i Kobo Forma, które z większych czytników ostatnio często używałem, mają ekran E-Ink Mobius. Są więc istotnie lżejsze od podobnych czytników ze szklanymi ekranami. Również wzornictwo InkPada Lite mnie nie zachwyca, nie sprawia wrażenia nowości. Choć to poniekąd kwestia gustu, ten model sprawia na mnie wrażenie sprzętu zaprojektowanego już kilka ładnych lat temu.

 

Porównanie podstawowych cech modeli PocketBook InkPad 3, PocketBook InkPad Lite i PocketBook InkPad X

 

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

PocketBook InkPad Lite

(PB 970)

PocketBook InkPad X

(PB 1040)

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

24,63 cm (9,7”)

26,12 cm (10,3”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1200 × 825 (150 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1872 × 1404 (227 ppi)

kolor [odcienie]

nie

nie

nie

płaski front

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

tak

(SMARTlight)

tak

(SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

32

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

masa [g]

210

369

300

wymiary [mm]

195 × 136,5 × 8

236,2 × 173 × 7,9

249,2 × 173,4 × 7,7-4,5

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

tak

kolor obudowy

ciemnobrązowy, czarny

srebrny

szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

USB-C, karta microSD do 32 GB, żyroskop, Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

USB-C, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

premiera rynkowa [rok]

2018

2021

2019

cena katalogowa [PLN]

1 099

1 249

1 899

 

PocketBook InkPad Lite

Czytnik PocketBook InkPad Lite obsługuje karty pamięci microSD

 

Wnętrze recenzowanego PocketBooka przeczy wrażeniu, że to stary sprzęt. Czytnik został wyposażony w gniazdo w standardzie USB-C, które jak zwykle służy do ładowania akumulatora oraz przesyłania plików między czytnikiem a komputerem. Gniazdo w tym standardzie to wciąż raczej nowość w świecie czytników. Ponadto pamięć można rozszerzyć kartą pamięci microSD (do 32 GB). To gniazdo także umieszczono w bocznej krawędzi obudowy.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite ma gniazdo USB-C, w czytnikach to wciąż nowość

 

Największą nowością jaką przynosi PocketBook InkPad Lite jest jednak przeprojektowanie fizycznych przycisków. Znajdują się one na bocznej ramce okalającej ekran, a nie jak w bieżących modelach – na ramce pod ekranem. Skoro umieszczono je na dłuższym boku, mogły zostać powiększone. Są teraz całkiem spore i trudno narzekać na to, z czym był kłopot w poprzednich modelach (poza InkPadem X), czyli mały wyłącznik. W rzędzie od góry mamy wspomniany wyłącznik (służący także do wywoływania podręcznego menu), klawisze zmiany stron oraz przycisk przenoszący do ekranu startowego. Przyciski zmiany stron są największe, każdy ma po 4,4 cm długości. Z jednej strony to dobrze, ponieważ łatwo je namierzyć nawet bez patrzenia na czytnik. Z drugiej to źle dla takich osób jak ja, które często chwytają czytnik prawą ręką. Wielokrotnie podnosząc czytnik choćby ze stołu niechcący coś naciskam a potem muszę się zastanawiać, czy na przykład zmieniłem stronę w przód czy w tył. Do takiego układu przycisków trzeba się przyzwyczaić, szczególnie jak się ma kilka różnych czytników. Drugim problemem wynikającym z rozmiaru czytnika i klawiszy, jest zmiana stron, jeśli trzymamy czytnik w jednej ręce. W takiej sytuacji kciuk mi zwyczajnie nie sięga do przycisku odpowiadającego za przejście do kolejnej strony. Poradziłem sobie z tym przeprogramowując przyciski w menu ustawień czytnika. Domyślnie to ten wyższy przenosi na kolejną stronę. Ja zmianę strony na kolejną przypisałem temu niższemu (bliższemu dolnej ramki) i sięgam do niego trzymając czytnik jedną ręką. Nie ma z tym problemu, gdy trzymamy czytnik oburącz. Wtedy przyciski i pod względem lokalizacji i rozmiaru dobrze pasują. No i przy okazji trzymanie InkPada Lite oburącz jest wygodniejsze ze względu na rozmiar i ciężar.

 

PocketBook InkPad Lite

Fizyczne przyciski znajdują się po prawej stronie ramki otaczającej ekran

 

Ze względu na położenie fizycznych przycisków z boku ekranu, w tym czytniku szczególnie ważną rolę odgrywa sensor położenia (żyroskop). Jeśli chcemy zmieniać strony przy pomocy przycisków raz lewą ręką a raz prawą, to obracamy czytnik, za czym powinien nadążać układ tekstu. PocketBook InkPad Lite to pierwszy model tej marki, w którym nie wyłączyłem żyroskopu. Automatyczny obrót tekstu nie jest tak szybki, jak bym tego oczekiwał, ale odbywa się w akceptowalnym czasie. Warto jednak pamiętać, że obraca się tylko aplikacja służąca do czytania. Bez względu na położenie czytnika, ekran startowy pozostaje w jednym położeniu pionowym.

 

Jak sama nazwa wskazuje, PocketBook InkPad Lite jest „odchudzoną” wersją czytnika. Nie znajdziemy w nim dodatkowych, wykraczających poza podstawowe funkcji. Nie jest wodoodporny i brak mu funkcji odtwarzania audiobooków. Ale jako się rzeko, są to cechy raczej dodatkowe niż podstawowe w czytniku.

 

Podsumowując, pierwsze wrażenie wynikające z jego wzornictwa nie jest korzystne, ale czytnik broni się dużymi rozmiarami ekranu i obudową sugerującą solidność wykonania.

 

PocketBook InkPad Lite – ekran

Ekran jest z jednej strony mocną a z drugiej słabą stroną recenzowanego PocketBooka. Od mocnej strony InkPad Lite pokazuje się jako duży czytnik w umiarkowanej cenie. Na ekranie o przekątnej 9,7 cala (24,63 cm) łatwiej można czytać np. pliki w formacie PDF, który często trudno jest przystosować do mniejszych ekranów. Większy ekran to także większe menu, które łatwiej jest obsługiwać osobom mającym kłopoty ze wzrokiem (lub małymi literkami). Niestety nie można menu pomniejszyć do „normalnych” rozmiarów, jakie znamy z mniejszych czytników.

 

Porównanie wielkości menu formatowania tekstu w czytniku PocketBook InkPad X (na dole), PocketBook InkPad Lite (w środku) oraz PocketBook Touch HD 3 (na górze)

 

Do słabszych stron ekranu należy mniejsza rozdzielczość, która uwidacznia się w lekko poszarpanych elementach graficznych czy przy słabszym wyświetlaniu mniejszego tekstu. Bezpośrednie porównanie z „wzorcowym” ekranem Kindle Voayage (przy wyłączonym oświetleniu wewnętrznym) wykazuje, że faktycznie (jak się można spodziewać po parametrach) czcionka w PocketBooku jest lekko poszarpana ale i tło jest bardziej szarawe. Nie jest to jednak różnica drastyczna, a przegrana bardzo wstydliwa. W ślepym teście, który przeprowadziłem w domu, z Voyage przegrał też np. Kindle Paperwhite 5.

 

PocketBook InkPad Lite (po lewej) i PocketBook Touch HD 3 (po prawej) - porównanie wielkości

 

Oświetlenie ekranu jest dość równomierne. Wyjątek stanowi jaśniejszy obszar przy ramce w dole ekranu. Nierównomierność jest zauważalna, ale nie przeszkadza w czytaniu. Światło białe emituje 10 LED-ów. Za żółtą ciepłą barwę światła odpowiada dodatkowo prawdopodobnie całkiem sporo, bo aż 11 LED-ów (tyle udało mi się naliczyć). Przejście między zimnym a ciepłym oświetleniem ma bardzo duży zakres, który łatwo dostosować do własnych upodobań lub warunków oświetleniowych naokoło.

 

Rozmiar ekranu ma znaczenie. Zaznaczyłem taki sam tekst z identycznym formatowaniem kolejno (od lewej) na czytniku PocketBook Touch Lux 5, PocketBook InkPad 3 i PocketBook InkPad Lite

 

Podsumowując, mogę stwierdzić, że ekran słabo wygląda w specyfikacji technicznej, ale w codziennym użytkowaniu z plikami tekstowymi sprawdza się całkiem dobrze. Jego wielkość ma istotne znaczenie pod kątem ilości wyświetlanego tekstu.

  

PocketBook InkPad X (po lewej) i PocketBook InkPad Lite (po prawej) - porównanie wielkości

 

PocketBook InkPad Lite – wrażenia z użytkowania

PocketBook InkPad Lite posiada obecnie najnowsze oprogramowanie wewnętrzne w wersji 6.5.866 (z 25 X 2021 r.). Ma więc wszystkie obecne w czytnikach tej marki funkcje. Osobom rozpoczynającym korzystanie z PocketBooka polecam przy okazji mój wciąż aktualny poradnik, w którym podaję kilka przykładowych pomysłów na codzienne korzystanie z czytników tej marki - „PocketBook – co USTAWIĆ na początku w czytniku z oprogramowaniem w wersji 6.x”. Więcej na temat nowości wprowadzonych w tej wersji oprogramowania można znaleźć we wpisie „Aktualizacja: Oprogramowanie czytnika PocketBook InkPad 3 w wersji 6.5”.

 

Czytnikowa biblioteczka z rozbudowanymi opcjami prezentowania e-booków i ich sortowania wciąż pokazuje, że PocketBook jest skupiony na czytaniu ponieważ wszystko jest w jednym miejscu

  

PocketBook InkPad Lite pracuje trochę szybciej od starszych modeli. Być może wynika to z poprawek oprogramowania, być może ma na to wpływ mniejsza ilość informacji, którą trzeba przetwarzać na ekranie (mniejsza rozdzielczość). W każdym razie odnoszę wrażenie, że trochę szybciej startuje, przelicza strony, zmienia sposób wyświetlania tekstu (np. wielkość czcionki). Nie są to wartości łatwo mierzalne, ale sekunda tu (start na ostatnio czytanej stronie) czy pół sekundy tam (włączanie do ekranu startowego) zbierają się na ogólnie pozytywne wrażenie (porównałem z modelem PocketBook Touch HD 3 pracującego z oprogramowaniem wewnętrznym w wersji 6.4.466).

 

Z czytnika można swobodnie korzystać bez podłączania do internetu, logowania się czy rejestrowania. Jednak łączność wi-fi przydaje się, aby w pełni wykorzystać jego możliwości. Do ważnych udogodnień „sieciowych” należą m.in.:

- wysyłka plików do czytnika przy pomocy Send-to-PocketBook (np. bezpośrednio z polskich księgarń lub z własnego konta pocztowego);

- synchronizacja z dyskiem sieciowym Dropbox;

- korzystanie z wypożyczalni e-booków (Legimi, Empik Go).

 

Aplikacja Legimi w czytniku PocketBook InkPad Lite służy do przeglądania i pobierania książek, które zostały wcześniej dodane na półkę. Ma przydatne opcje filtrowania (ekran po lewej) i sortowania (ekran po prawej) książek pochodzących z wypożyczalni

 

PocketBook InkPad Lite otrzymał niedawno wsparcie obydwu polskich wypożyczalni działających na czytnikach. Można na nim korzystać zarówno z Legimi jak i Empik Go. Ogólna zasada działania na czytniku obydwu tych usług jest podobna. Książki do wypożyczenia wybiera się w aplikacji mobilnej lub przeglądarce WWW. Są dla nas dostępne tak długo, jak płacimy abonament. W odpowiedniej aplikacji zainstalowanej na czytniku można pobrać e-booki do pamięci czytnika. Raz pobrany plik można później czytać bez dostępu do internetu. Przynajmniej raz w miesiącu trzeba czytnik zsynchronizować z wypożyczalnią. W obydwu przypadkach nie da się przy pomocy czytnika słuchać audiobooków obecnych w abonamencie. Pobrany do pamięci czytnika plik EPUB jest już wyświetlany przez aplikację czytnikową. Niesie to ze sobą ważne skutki. Książki pochodzące z wypożyczalni są pełnoprawnymi elementami w biblioteczce. Można je wszystkie widzieć w jednym miejscu wraz z innymi plikami znajdującymi się w pamięci czytnika. Wyświetlane są z podziałem wyrazów, można w nich zaznaczać fragmenty tekstu czy korzystać ze słowników. PocketBook InkPad Lite obsługuje także biblioteczną wersję Legimi i Empik Go. PocketBooki wciąż pozostają najlepszymi czytnikami do korzystania z polskich wypożyczalni e-booków. Tu można znaleźć zestawienie wszystkich zgodnych modeli.

 

Czytnik o przekątnej prawie 25 centymetrów powinien nadawać się już nieźle do czytania plików PDF, które często mają rozmiary zbliżone do kartki formatu A4 (przekątna 35,9 cm). Wgrywając testowe pliki bałem się, czy rozdzielczość ekranu będzie wystarczająca do wygodnego czytania tego typu dokumentów. I muszę powiedzieć, że czytnik miło mnie zaskoczył. Strony testowych komiksów zmieniają się całkiem sprawnie. Dzięki rozbudowanym narzędziom czytnikowego oprogramowania można przyciąć niechciane marginesy. Ale co najważniejsze - obraz nie jest poszarpany. Owszem, można dostrzec, że linie nie są gładkie, ale trzeba się raczej przyglądnąć, aby to dostrzec. Niespecjalnie natomiast wygląda czcionka w „tekstowych” PDF-ach, które testowałem. Tu przy przeskalowaniu widać poszarpane literki, więc odbiór nie jest tak komfortowy jak w czytnikach z ekranem o wyższej rozdzielczości.

 

W najnowszym oprogramowaniu wewnętrznym (6.5.866) wprowadzono "tryb przewijania" (ekran po lewej) do czytania plików PDF. Dzięki temu miej "skaczemy" wzrokiem po ekranie przy czytaniu ciągłego tekstu i zmianie stron na kolejne. Wcześniej obecne tryby (poza dopasowaniem do całego ekranu) wyświetlania też są dostępne (ekran po prawej)

 

Od oprogramowania w wersji 6.3 zepsuła się w PocketBookach obsługa plików w formacie MOBI. Otwieranie e-booka po raz pierwszy trwa koszmarnie długo. Również otwarcie go po raz kolejny, choć jest szybsze, wiąże się z długim czekaniem na kolejne reakcje czytnika np. na otwarcie menu ustawień, czy spisu treści. Niestety InkPad Lite także cierpi na tę przypadłość.

 

W codziennym użytkowaniu irytowała mnie funkcja powiększania rycin. O ile jest to bardzo przydatna rzecz, o tyle niefajnie, gdy włącza się zawsze, gdy chcę zmienić stronę dotykając ekran. Jeśli na ekranie znajduje się jakaś grafika, zwykle zamiast zmienić stronę, czytnik włącza menu umożliwiające powiększenie obrazu. Dobrze by było, żeby dotyk przy krawędzi jednak tego nie powodował. Wciąż brakuje mi też ładnej czcionki wgranej domyślnie w czytniku. Ale na szczęście wciąż można wgrywać własne. Trzeba również uważać przy korzystaniu z automatycznego obrotu tekstu. Kilka obrotów, i lądujemy z książką otwartą kilka stron do tyłu. Niestety, każdy obrót cofa nas w tekście o jeden ekran.

 

W czytniku znajdziemy słownik angielsko-polski i polsko-angielski. Po zaznaczeniu wyrazu i wybraniu z menu pierwszej z prawej ikonki (ekran po lewej), tłumaczenie pojawia się w okienku (ekran po prawej)

 

Trudno mi natomiast powiedzieć coś o baterii. Zwyczajnie nie zauważałem spadku poziomu naładowania, choć na pewno się ona wyczerpywała, gdy korzystałem z czytnika. Może to przez częste podłączanie kablem do komputera przy testowaniu różnych plików, a może po prostu jest mocna. Trudno mi powiedzieć, na pewno jednak nie jest słaba.

 

W PocketBookach nie znajdziemy słownika języka polskiego, ale można wgrać własny

 

Podsumowując, niczego specjalnie nie brakuje w czytniku Lite, w porównaniu do innych modeli tej marki. To w pełni funkcjonalny czytnik z wieloma funkcjami, których brak u konkurencji. Mniejsza rozdzielczość ekranu uwidoczniła się przy testowaniu tekstowych plików PDF, a poza tym mi w sumie nie przeszkadzała.

 

PocketBook InkPad Lite – gdzie kupić?

Jeśli interesuje nas czytnik z dużym ekranem, który nie jest tabletem, w zasadzie nie ma wielkiego wyboru. Można rozważyć na przykład inny model PocketBooka – InkPad X. Jest od droższy o około 500 LPN i trochę mniej poręczny. Ale z drugiej strony zastosowany w nim ekran E-Ink Mobius jest znacznie lżejszy i „nietłukący”. Ten model recenzowałem już wcześniej.

 

Czytnik PocketBook InkPad Lite jest dostępny w wielu sklepach z elektroniką użytkową. Nie ma większego znaczenia, gdzie go kupimy, dopóki będzie on pochodził z dystrybucji europejskiej. Oczywiście warto wybrać sklep, do którego mamy zaufanie. Zwykle taniej można PocketBooki kupić w niemieckim Amazonie. W chwili, gdy piszę te słowa, jego cena w polskich sklepach waha się od 1 249 do 1 299 PLN. W niemieckim Amazonie kosztuje zaś 267,71 EUR czyli przy bieżącym kursie ok. 1 232 PLN.

 

Warto sprawdzić cenę czytnika w Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Niestety, póki co brakuje na ten czytnik zarówno firmowych jak i aliekspressowych okładek. W obecnej chwili jedyna sensowna opcja to firmowa okładka sprzedawana w niemieckim sklepie firmowym PocketBooka. Kosztuje 29 EUR, lub 1 EUR w zestawie z czytnikiem. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem przybędzie więcej opcji do wyboru.

 

Podsumowanie

Biorąc InkPada Lite do ręki miałem sporo obaw co do niego. Sam wygląd nie zachęca, sprawiając na pierwszy rzut oka wrażenie urządzenia z poprzedniej epoki. Również ekran nie zachwyca parametrami, oferując najniższą rozdzielczość wśród oferowanych obecnie czytników marki PocketBook. O tym, że nie jest to produkt archiwalny świadczą jednak pozostałe parametry, jak przeprojektowany układ przycisków zmiany stron, wielkość pamięci wewnętrznej (8 GB), gniazdo USB-C czy wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową (SMARTlight). I w sumie PocketBook InkPad Lite się obronił w codziennym użytkowaniu. Wciąż mam go ochotę włożyć do okładki, żeby ładniej wyglądał. Ale pod względem sprawności działania i jakości tekstu spełnia swoje obietnice: stosunkowo niedrogiego sprzętu ze stosunkowo dużym ekranem.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite - tylna część obudowy jest pokryta rowkowanym plastikiem, który ułatwia trzymanie czytnika

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli chcecie czytnika głównie do czytania plików tekstowych i z większym ekranem to PocketBook InkPad Lite będzie dobrym wyborem przy zaakceptowaniu faktu, że tańszy czytnik nie może mieć tego wszystkiego co sprzęty za kilka tysięcy złotych.

 

Plusy:

- duży ekran;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- solidna obudowa;

- umiarkowana cena jak na tak duży ekran;

- dzielenie wyrazów według polskich reguł (MOBI, EPUB);

- polskie menu, instrukcja obsługi oraz klawiatura ekranowa (z polskimi znakami) w czytniku;

- mnogość czytanych formatów plików;

- dostęp do pełnej oferty wypożyczalni Legimi (również w wersji dla bibliotek) i Empik Go;

- duże możliwości dopasowania (np. wgrania czcionek, ustawienia wygaszacza, zdefiniowania funkcji przypisanych do klawiszy);

- bezprzewodowa wysyłka książek do czytnika (także zakupów z polskich księgarni);

- stabilność działania;

- znakomite zarządzenie tytułami w czytnikowej biblioteczce;

- sporo narzędzi do przystosowania plików PDF.

 

Minusy:

- raczej ciężki;

- niska rozdzielczość ekranu;

- dotknięcie ekranu na krawędzi nie powoduje zmiany strony jeśli dotkniemy na grafice (włącza się tryb powiększania grafik);

- niezbyt ergonomicznie rozmieszczone fizyczne przyciski na przednim panelu;

- brak możliwości wymuszenia wyrównywania do lewego i prawego marginesu (justowania);

- wersja z Legimi nie ma dostępu do PocketBook Cloud;

- długie otwieranie plików MOBI;

- brak miniatur okładek dla plików MOBI;

- brak domyślnie zainstalowanych ładnych czcionek.

 

Dane techniczne PocketBook InkPad Lite (wg producenta):

Ekran: przekątna 19,81 cm (9,7 cala) ekran E-Ink Carta z wbudowanym oświetleniem o regulowanej temperaturze barwowej i rozdzielczością, 16 odcieni szarości, dotykowy, 150 ppi (1200 × 825 pikseli);

Masa: 369 g;

Rozmiary: 236,2 × 173 × 7,9 mm

Pamięć: ok. 6,8 GB wewnętrznej (8 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego), z możliwością rozszerzenia kartą pamięci microSD o pojemności do 32 GB;

Czcionki: 15 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi, USB C;

Procesor: 1 GHz (dwurdzeniowy);

Pamięć RAM: 1 GB;

System: Linux;

Główne funkcje: Dropbox, Send-to-PocketBook, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku, Scribble, przeglądarka zdjęć, Legimi i Empik Go lub PocketBok Cloud;

 

Oficjalna strona produktu: https://pocketbook.pl/pl-pl/catalog/bestseller-pl/pocketbook-inkpad-lite-pl