866 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

PocketBook InkPad 3 – recenzja największego PocketBooka

PocketBook InkPad 3 to największy czytnik tej marki. A jednocześnie kolejny na rynku, wykorzystujący bardzo dobry ekran E-Ink Carta o przekątnej prawie 20 cm (7,8 cala) i najwyższej dostępnej rozdzielczości - 300 ppi. To zapewne nie pierwsze i nie ostatnie urządzenie z tym ekranem jakie trafia na rynek, ale póki co, moim zdaniem – najlepsze (prawie) osiem cali jakie miałem w rękach.

 

PocketBook InkPad 3

 

Ostatnie dwa miesiące upłynęły mi zarówno na zwykłym czytaniu jak i intensywnym testowaniu różnych funkcji nowego InkPada 3, w tym wypożyczalni Legimi. Zapraszam do lektury recenzji największego PocketBooka. W pierwszej części przedstawię go od strony technicznej.

 

PocketBook InkPad 2 i InkPad 3

Nowy InkPad wyglądem bardziej zbliżony jest do sześciocalowych dotykowych urządzeń PocketBooka niż do swoich ośmiocalowych poprzedników. Pomimo nawiązania w nazwie do serii InkPad, trójka znacznie różni się od wcześniejszych imienników. W zasadzie, poza marką, niewiele znajdziemy wspólnych elementów w ich wyglądzie. Fizyczne przyciski zmiany stron, wywoływania menu oraz ekranu startowego znajdują się pod ekranem a nie z boku, jak to miało miejsce w InkPadzie 2. Również ramki wokół ekranu są znacznie węższe, jeśli porównany je z poprzednikiem czy z podobnymi modelami konkurencji.

 

PocketBook InkPad 3 wyglądem bardziej nawiązuje do sześciocalowych czytników producenta niż do ośmiocalowego poprzednika

 

InkPad 3 to również najlżejszy czytnik z omawianej grupy czytników z ekranem 7,8 cala. Waży 210 gramów, czyli o 20 mniej niż Kobo Aura One. To też raptem pięć gramów więcej od sześciocalowego Kindle Paperwhite 3. Znakomity wynik! W połączeniu z niewielką grubością InkPada 3, powstaje wrażenie, że mamy do czynienia z raczej niewielkim urządzeniem.

 

Porównanie podstawowych cech aktualnej oferty czytników z ekranem 19,81 cm (7,8”) oraz InkPada 2

  

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

PocketBook InkPad 2

(PB 840)

Tolino Epos

Kobo Aura One

moja recenzja

tak

tak

tak

nie

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

20,32 cm (8”)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Pearl

1600 × 1200 (250 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

nie

tak

(smartLight)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4 lub 8

8

8

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0

1,0

1,0

masa [g]

210

305

260

230

wymiary [mm]

195 × 136,5 × 8

195,5 × 163 × 7,4

209 × 140 × 8,2

195,1 × 138,5 × 6,9

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

nie

nie

kolor obudowy

ciemnobrązowy

ciemnobrązowy

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox

karta microSD do 32 GB, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB

zintegrowana usługa Pocket

premiera rynkowa [rok]

2018

2016

2017

2016

cena katalogowa

1 099 PLN

800 PLN

(produkcja zakończona)

249 EUR

229,99 EUR

 

Tolino Epos (po lewej) i PocketBook InkPad 3 (po prawej) mają takie same ekrany, choć front Tolino jest zupełnie płaski

 

Obudowa czytnika jest porządnie wykonana, z gumowanego plastiku, który sprawia jednak delikatne wrażenie. Warto od razu po zakupie zapakować go w porządną okładkę, jeśli będzie zabierany w podróże. Póki co, PocketBook InkPad 3 dostępny jest tylko w wersji ciemnobrązowej. Ciekawe, czy producent zdecyduje się w przyszłości na inne wersje kolorystyczne.

 

W dolnej krawędzi obudowy znajdziemy: wyłącznik, gniazdo kart pamięci i gniazdo microUSB

 

InkPad 3 wyposażony jest w gniazdo kart pamięci microSD umieszczone w dolnej krawędzi obudowy. Czytnik może korzystać z zewnętrznych nośników o pojemności do 32 GB. Po sąsiedzku gniazda kart umieszczony jest wyłącznik oraz wejście microUSB. Wyłącznik działa poprawnie, ale mógłby być trochę większy. Tym razem, obok funkcji ładowania baterii i przesyłania plików, przez USB dostępna jest także funkcja audio. Można dzięki temu korzystać zarówno z funkcji TTS (mechaniczny lektor Ivona) jak i odtwarzacza plików audio (mp3). W tym celu producent dołącza przejściówkę microUSB-minijack (3,5 mm). Z nowości, warto zauważyć samoczynną zmianę orientacji tekstu. Jednak albo czujnik (G-Sensor) nie jest zbyt czuły, albo oprogramowanie reaguje zbyt opieszale na zmiany położenia czytnika. Czas oczekiwania (4-5 sekund) na zmianę orientacji tekstu jest jak dla mnie zbyt długi i tę funkcję wyłączyłem już w początkowych dniach testu.

 

PocketBook InkPad 3 (na górze) ma przyciski pod ekranem, podczas gdy poprzednik - na ramce po prawej stronie (PocketBook InkPad 2 na dole)

 

Pomimo solidnego wykonania, czytnik nie przypadł mi do gustu pod względem wzornictwa. Niby urządzenie nie musi być ładne, jeśli jest ergonomiczne, jednak tu także mam problem. Korzystanie z przycisków nie jest dla mnie tak wygodne jak w innych PocketBookach. Szczególnie przyciski zmiany stron są moim zdaniem zbyt małe i zbyt blisko środka, aby przy tej masie i wymiarach urządzenia, wygodnie z nich korzystać czytając przez dłuższy czas. Podczas codziennego czytania, coraz częściej łapałem się na tym, że chętniej używałem dotyku na ekranie niż fizycznych przycisków (zwykle jest odwrotnie). Pod tym względem bardziej odpowiadało mi na przykład rozwiązanie z InkPada 2, gdzie przyciski zmiany stron umieszczono w bocznej ramce czytnika.

 

PocketBook InkPad 3 - tył obudowy 

 

Widać, że InkPad 3 jest kompromisem w dążeniu do jak najlżejszego urządzenia z większym ekranem i wzornictwem nawiązującym do innych urządzeń firmy. Najwyraźniej w efekcie doszło do wyboru – coś za coś. Wyszło nieźle pod względem wymiarów i wagi, ale słabiej jeśli chodzi o wygląd. Obudowa sprawia delikatne wrażenie, więc warto od razu pomyśleć o okładce.

 

 

Rozmiar ma znaczenie. Na większym ekranie mieści się więcej tekstu i rzadziej trzeba zmieniać strony. Na zdjęciu porównanie Kindle Oasis 2 z siedmiocalowym (17 cm) ekranem (po lewej) i PocketBooka InkPada 3 z ekranem o przekątnej 7,8 cala (19,81 cm)

 

I jeszcze porównanie PocketBooka InkPada 3 (po lewej) z Kindle Paperwhite (po prawej)

 

Gdzie kupić PocketBooka?

PocketBooki mają swojego oficjalnego polskiego dystrybutora. Dzięki temu czytniki tej marki obecne są w ofercie polskich sprzedawców elektroniki i objęte są polską gwarancją. Z rzadka można je nawet zobaczyć w niektórych stacjonarnych sklepach. Dystrybutor, wrocławska firma 71media, posiada również swój sklep internetowy. PocketBooki sprzedawane są także w innych krajach europejskich. Jeśli więc w czasie wakacyjnych podróży znajdziemy za granicą ten czytnik taniej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby go sobie przywieźć do Polski. Oprogramowanie jest w zasadzie identyczne, może poza jednym istotnym szczegółem. Problem może się pojawić w przypadku korzystania z wypożyczalni Legimi. Jeśli będziemy chcieli z niej korzystać a wspomniana usługa nie będzie dostępna w czytniku, trzeba sprzęt zarejestrować w bazie producenta (podając w liście do wsparcia technicznego numer seryjny urządzenia).

 

PocketBook InkPad 3 cieszy się chyba dużym powodzeniem na rynku rosyjskim, ponieważ przez dłuższy czas nie był dostępny na oficjalnej stronie producenta (źródło: pocketbook.ru)

 

W chwili, gdy piszę te słowa, InkPada 3 można kupić w Polsce najtaniej za 1039 PLN. To obecnie najdroższy z czytników wyposażonych w ekran o przekątnej 7,8 cala.

 

PocketBook InkPad 3 – ekran i oświetlenie

Bardzo dobrą wiadomością jest fakt, że trudno powiedzieć coś złego o ekranie recenzowanego InkPada 3. A co można powiedzieć o nim dobrego? Przede wszystkim to, że ma bardzo ładny kontrast, trudno dopatrzeć się w nim artefaktów (tzw. ghosting charakterystyczny dla ekranów z papieru elektronicznego), strony zmieniają się sprawnie a oświetlenie jest rozprowadzane bardzo równomierne. W InkPadzie 3 zastosowano dotykowy ekran z papieru elektronicznego E-Ink Carta. Ma on większą niż standardowo przekątną 19,81 cm (7,8”). Ekran cechuje najwyższa dostępna obecnie rozdzielczość - 300 ppi (1872 × 1404 piksele). Jest on lekko zagłębiony w obudowie a oświetla go 10 białych oraz 9 żółtych LEDów.

 

Temperaturę barwową można regulować wedle uznania, także w postaci własnych schematów zależnych od pory dnia

 

Przeprowadziłem (wraz z domownikami) „ślepy test”, w którym ekran InkBooka był częściej (choć nie zawsze) wskazywany jako „trochę ładniejszy” w porównaniu z ekranem czytnika Tolino Epos lub Kindle Oasis 2. Trzeba jednak przyznać, że u obydwu konkurentów ekrany są na porównywalnym poziomie. Na wszystkich urządzeniach wyświetlałem ten sam tekst z użyciem czcionki Bookerly, zasłaniałem ramki i prosiłem (przy świetle dziennym) o wskazanie tekstu bardziej ostrego i kontrastowego. Wiem, że uzyskany przeze mnie wynik jest wciąż bardzo subiektywny, ale czyż nie tak odbieramy czytany tekst?

 

PocketBook InkPad 3 (po prawej) i Nook Glowlight 3 (po lewej) nawet przy maksymalnie białym świetle nie mają niebieskiego odcienia

 

PocketBook InkPad 3 został wyposażony w oświetlenie ekranu SMARTlight z regulowaną temperaturą barwową. Oczywiście można także regulować natężenie światła. Zarówno jedna jak i druga funkcja sprawia się bardzo dobrze. Ekran jest równomiernie oświetlony przez wspomniane już 19 LEDów. Daje to możliwość samodzielnej (lub automatycznej) regulacji temperatury barwowej oświetlenia. Tym samym powinien zniknąć kłopot z dopasowaniem koloru oświetlenia do indywidualnych preferencji użytkownika czy różnic w temperaturze barwowej pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami.

 

PocketBook InkPad 3 (po prawej) i Nook Glowlight 3 (po lewej) przy połowie nasycenia ciepłymi tonami

 

Poziom regulacji natężenia światła jest bardzo duży. Nie powinno być powodów do narzekań, że przy minimalnym poziomie ekran to latarka w ciemnym pokoju. W ustawieniach czytnika można także zdefiniować samodzielnie własne schematy ustawień temperatury barwowej oświetlenia, na przykład zależne od pory dnia.

 

PocketBook InkPad 3 (po prawej) i Nook Glowlight 3 (po lewej) przy maksymalnie „ciepłym” oświetleniu. W rzeczywistości odbiór nasycenia bardzo zależy od zewnętrznego światła. Zdjęcie wykonane w ciemności przerysowuje trochę możliwości czytników

 

Podsumowując, ekran zamontowany w recenzowanym PocketBooku, należy do najładniejszych z jakim miałem do tej pory do czynienia pod względem jakości wyświetlanego tekstu oraz równomierności rozprowadzania oświetlenia. To zdecydowanie największy atut InkPada 3.

 

PocketBook – ekosystem

Na wstępie trzeba podkreślić, że menu czytnika (jak we wszystkich PocketBookach) zostało w całości spolszczone. Producenci czytników Kindle, Tolino czy Kobo nie zawracają sobie głowy spolszczeniem oprogramowania. Z porządnych czytników jeszcze tylko Bookeen ma polskie menu. Co więcej, PocketBook dostarcza w czytniku także polską instrukcję obsługi. Takie wsparcie powinno szczególnie przypaść do gustu osobom zaczynającym przygodę z e-bookami. Jednak także zaawansowani użytkownicy ją docenią ze względu na szereg rozbudowanych funkcji, które mają PocketBooki. Do pełni szczęścia brakuje jednak nowoczesnych słowników, choćby słownika języka polskiego.

 

Obok polskiej instrukcji obsługi, jest także wiele innych wersji językowych. Ale bardzo fajny „szybki start” jest tylko po angielsku i niemiecku. Tu przykład wyjaśnienia stref dotyku ekranu z anglojęzycznego „Quick Guide”

 

PocketBook InkPad 3 posiada wszystkie cechy oprogramowania innych (dotykowych) czytników tej marki. Ponadto ostatnia aktualizacja (firmware 5.17.1736) dodała także obsługę wypożyczalni Legimi i regulacji gestami natężenia i temperatury oświetlenia.

 

Czytniki marki PocketBook po zakupie można uruchomić, zaakceptować warunki użytkowania i zacząć używać bez konieczności rejestracji, aktywacji czy nawet podłączania do internetu. Da się wtedy czytać e-booki wgrane samodzielnie przez kabel. To rozwiązanie powinno zadowolić wszystkich, którzy nie mają zaufania do urządzeń, które śledzą zachowania użytkownika. Aby skorzystać z pełni możliwości urządzenia, oczywiście konieczne jest skonfigurowanie pożądanych usług internetowych. Użyteczne funkcje sieciowe, jakie można znaleźć w PocketBooku to:

- Send-to-PocketBook: bezprzewodowa wysyłka własnych plików (książek, tekstów ze stron WWW) na adres pocztowy czytnika. Tę funkcję wykorzystują niektóre polskie księgarnie, co umożliwia np. automatyczną wysyłkę zakupów na czytnik;

- Dropbox PocketBook: synchronizacja z podkatalogiem na koncie dysku sieciowego Dropbox;

- wypożyczalnia Legimi (płatna): abonamentowy dostęp do kilkudziesięciu tysięcy e-booków, oferowany również bezpłatnie przez niektóre biblioteki publiczne;

- Adobe DRM: ważne, jeśli posiadamy e-booki zabezpieczone tym DRMem.

 

Usługa Send-to-PocketBook umożliwia bezprzewodową wysyłkę własnych plików (w tym zakupów z niektórych polskich księgarń)

 

Żadna polska księgarnia nie zakupiła natomiast usługi PocketBook Cloud, więc ta funkcja nie jest domyślnie obecna w InkPadzie na terenie naszego kraju. Jeśli ktoś jest zainteresowany tą usługą, można zainstalować do tego celu oprogramowanie wewnętrzne bez Legimi (lub zgłosić taką potrzebę do wsparcia technicznego producenta). Wtedy w ustawieniach czytnika pojawi się opcja logowania do chmury PocketBook Cloud (a zniknie Legimi). Konto umożliwiające dostęp można założyć np. w księgarni Bookland (więcej na ten temat napisałem po starcie usługi - „Chmura PocketBook w nowej wersji oprogramowania czytników”). Wtedy będzie możliwe korzystanie z aplikacji mobilnych PocketBooka z synchronizacją postępów czytania z czytnikiem.

 

Podsumowując, warto podkreślić wszechstronność recenzowanego PocketBooka. Szczególnie wygodne jest zintegrowanie usług bezprzewodowych, ułatwiających przesyłanie zakupów (z polskich księgarni), własnych e-booków (przez pocztę) i stron WWW (przez wtyczkę Push to Kindle).

 

PocketBook InkPad 3 - fizyczne przyciski pod ekranem

 

Zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawiam wrażenia z codziennego użytkowania PocketBooka.