905 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Kindle 10 (2019) - RECENZJA podstawowego CZYTNIKA z rodziny Kindle

Podstawowy (i najtańszy) czytnik z rodziny Kindle – Kindle 10 wszedł do sprzedaży 10 kwietnia 2019 roku. Najważniejszą nowością, w porównaniu do poprzednika (Kindle 8), jest oświetlenie o regulowanym natężeniu (ang. „new adjustable front light”) oraz nowy ekran dotykowy (pojemnościowy) o lepszym kontraście (ang. „updated electronic ink technology for better contrast”).

 

Kindle 10

 

Czytnik mam już dość długo. Kupiłem go w dniu premiery. Pierwsze wrażenia opublikowałem we wpisie "ŚWIAT CZYTNIKÓW pyta o Kindle 10, CYFRANEK odpowiada". Ale teraz, po dwóch miesiącach intensywnego testowania i czytania, zapraszam do lektury pełnej recenzji Kindle 10.

 

Kindle 10 od strony technicznej

Kindle 10 to podstawowy (pod względem parametrów) czytnik książek elektronicznych. Również pod względem wzornictwa, w żadnym calu nie odbiega od przeciętnej. Choć nie jest wodoodporny ani nie ma fizycznych przycisków zmiany stron (jak drożsi bracia), jest to jednak całkiem porządny sprzęt. Do słabszych stron Kindle 10 należy ekran o małej (jak na dzisiejsze wymagania) rozdzielczości. To sześciocalowy (15,2 cm) dotykowy ekran E-Ink, wykonany w technologii papieru elektronicznego. W stosunku do poprzednika, najważniejszą nowością jest wyposażenie Kindle 10 w oświetlenie ekranu.

 

Porównanie parametrów aktualnych czytników rodziny Kindle

 

Kindle 10

Kindle 10 Kids Edition

Kindle Paperwhite 4

Kindle Oasis 3

moja recenzja

tak

tak

tak

nie

data premiery

2019

2019

2018

2019

ekran

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600

167 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600

167 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta, 1430x1080

300 ppi

7” (17,7 cm) E-Ink Carta, 1680×1264

300 ppi

pamięć wewn. [GB]

4/8

8

8/32

8/32

wbudowane oświetlenie

tak

(4 LED)

tak

(4 LED)

tak

(5 LED)

tak

(25 LED)

regulowana temperatura barwowa

nie

nie

nie

tak

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

nie

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

audio

tak (BT)

tak (BT)

tak (BT)

tak (BT)

procesor [GHz]

1

1

1

1

rozmiary [mm]

160×113×8,7

160×113×8,7

167×116×8,18

159×141×3,4–8,3

masa [g]

174

174

182

188

kolor obudowy

czarny, biały

czarny

czarny, niebieski

grafitowy, złoty

dodatkowe cechy

 

firmowa okładka w zestawie, dwa lata gwarancji „zero stresu”, zamówienie do Polski przez pośrednika pocztowego

płaski front

płaski front, żyroskop, opcja łączności 4G, zamówienie do Polski przez pośrednika pocztowego

cena w amazon.de (wersja bez reklam)

93,01 EUR

(ok. 400 PLN)

109,99 EUR

(ok. 480 PLN)

od 144,70

(ok. 625 PLN)

od 230 EUR

(ok. 995 PLN)

 

Wygląd Kindle 10 jest jednak lepszy od poprzedników (szczególnie Kindle 7), ponieważ ma on odrobinę chudszą i węższą obudowę. Ekran jest zagłębiony w otaczającej go ramce. Jedyny fizyczny przycisk znajduje się na dolnej krawędzi obudowy. Obok niego umieszczono gniazdo microUSB. Służy ono do ładowania baterii oraz kopiowania e-booków do pamięci czytnika.

 

Wyłącznik i gniazdo microUSB na dolnej krawędzi czytnika Kindle 10

 

Należy mieć na uwadze, że na Kindle 10 nie pasują firmowe okładki z poprzednich modeli, właśnie z powodu innego kształtu obudowy. Jest ona w dwóch wariantach kolorystycznych - czarna i biała. Choć plastik lekko trąci tandetą, w użytkowaniu pierwsze słabe wrażenie się nie potwierdza. Choć obudowa lekko mi się już wytarła w paru miejscach od okładki, to konstrukcja jako całość jest raczej solidna i odporna na uszkodzenia. Wożąc czytnik ze sobą, nie drżę o jego całość. To raczej solidne urządzenie.

 

Podsumowując, przychodzi mi stwierdzić, że choć Kindle 10 nie grzeszy miłą w dotyku czy ładną obudową, to jest solidnie zbudowanym urządzeniem, które dobrze się sprawdza na co dzień.

 

Ekran w Kindle 10

Pozytywną cechą ekranu Kindle 10 jest zintegrowane oświetlenie. Co prawda odpowiada za nie tylko 4 LEDy, ale równomierność rozprowadzania światła jest zaskakująco dobra. Również temperatura barwowa jest dość przyjemna, pozbawiona niebieskawego odcienia. Zakres regulacji natężenia światła jest spory, od bardzo delikatnej poświaty, po jasne świecenie. Oświetlenie na pewno przydaje się podczas czytania przy słabych warunkach oświetleniowych.

 

Porównanie wielkości sześciocalowego ekranu Kindle 10 (po prawej) i siedmiocalowego Kindle Oasis 3 (po lewej)

 

Jak już wspomniałem, rozdzielczość ekranu to jedna ze słabych cech recenzowanego czytnika. Nie znaczy to, że ekran jest zły. Na jego plus należy zaliczyć dobry kontrast, dzięki czemu tekst (choć lekko poszarpany, gdy się bliżej przyjrzeć) nie wygląda źle i czyta się całkiem przyjemnie. Różnicę (na niekorzyść) Kindle 10 widać wyraźnie dopiero jak się go zestawi np. z Kindle Voyage. Wtedy zaznacza się ciemniejsze tło i mniej wygładzone litery w Kindle 10. Bez takiego bezpośredniego porównania, trudno na niego specjalnie narzekać. Mniejsza rozdzielczość ekranu będzie się raczej dawać we znaki przy wyświetlaniu fotografii czy plików PDF. Do czytania książek z czystym tekstem powinna być wystarczająca. Uważam jednak, że w tej cenie, producent powinien użyć ekranu o większej rozdzielczości.

 

Oświetlenie ustawione na 50% w Kindle Voyage (po prawej) i Kindle 10 (po lewej)

 

Recenzowany czytnik sprawnie reaguje na dotyk, ale nie tak dobrze, jak droższe kindelki. Czasami zdarza się, że trzeba dwa razy nacisnąć ekran, aby zmieniła się strona. Nie jest to specjalnie częste, ale zdarza się częściej niż np. w Kindle Paperwhite 4. Przy zaznaczaniu tekstu, do podkreślenia lub tłumaczenia, precyzja jest zadowalająca. Nawet lepsza niż w wielu droższych czytnikach.

 

Podsumowując, ekran choć ma słabą rozdzielczość, to cechuje się ładnym kontrastem i przydatnym wbudowanym oświetleniem. Światło rozprowadzane jest zaskakująco równomiernie. Przekłada się to na dobre wrażenia, nawet przy przy dłuższej lekturze.

 

Kindle 10 na co dzień

Pełne wykorzystanie możliwości czytnika wymaga zarejestrowania go w Amazonie i zalogowania się na amazonowe konto. Wymaga to (przy pierwszym uruchomieniu) przedarcia się przez niezliczoną ilość ekranów proponujących m.in. korzystanie także z firmowej księgarni z audiobookami. Te dodatkowe opcje nie są konieczne. Od razu po zalogowaniu, warto sprawdzić adres poczty elektronicznej, jaki został przypisany czytnikowi (znajdziemy go w menu: Settings/All Settings/Your Account/Send-to-Kindle E-mail). To bardzo ważna informacja, potrzebna by korzystać w pełni z urządzenia – a konkretnie bezprzewodowego wysyłania własnych plików z komputera i zakupów z polskich księgarni.

 

Podczas pierwszego uruchomienia należy wybrać język menu, ale później można go też zmienić. Polskiego niestety brak

 

Po zakończeniu rejestracji, można rozpocząć czytanie, szczególnie gdy na koncie użytkownika znajdują się już jakieś e-booki. Jeśli konto jest puste, trzeba do czytnika wgrać lub przesłać pliki. Szerzej o różnorodnych sposobach dodawaniu e-booków do czytnika napisałem w poradniku „Jak wgrać książki do czytnika Amazon Kindle?”. Najprościej jest skopiować (przez kabel USB), posiadany plik MOBI, z komputera do katalogu „Documents” w pamięci wewnętrznej czytnika.

 

Przykład filtrowania (po lewej) i sortowania (po prawej) książek w biblioteczce Kindle

 

Książki znajdujące się zarówno na koncie jak i w pamięci czytnika, można zobaczyć na ekranie startowym. Pomiędzy tymi dwoma zasobami można przełączać się w lewym górnym roku (odpowiednio „ALL” to wszystkie dostępne e-booki, a „DOWNLOADED” to zawartość pamięci czytnika).

 

Przydatną opcją (znajduje się ona w prawym górnym rogu ekranu startowego) jest filtrowanie („FILTER”) oraz porządkowanie e-booków („SORT”). Pierwsza z nich pozwala ograniczyć zawartość ekranu np. do pozycji nieprzeczytanych (Unread), kolekcji (Collections) czy wgranych książek („Books” - książki z Amazonu lub „Docs” - własne pliki). Druga natomiast umożliwia zmianę sposobu wyświetlania samych e-booków. Może to być lista (List) lub miniaturki okładek (Grid). Jako, że Kindle 10 (jak i inne modele z tej rodziny) ma kłopot z wyświetlaniem okładek (dla książek spoza firmowej księgarni), więc sporo użytkowników woli tę drugą opcję. Książki mogą być uporządkowane wg daty otwarcia (Recent), tytułu (Title), autora (Author) lub kolekcji (Collection).

 

W codziennym użytkowaniu, coraz bardziej przydatne jest dla mnie bezprzewodowe przesyłanie plików. I to zarówno tych kupowanych w księgarni, jak i zarchiwizowanych w komputerze. Szczególnie wygodne jest dla mnie czytanie codziennej prasy na Kindelku. Co rano „Wyborcza” trafia automagicznie do czytnika w ramach prenumeraty z Publio. Nawet w podróży, gdy nie mam przy sobie komputera, z którego np. mógłbym przegrywać pliki do pamięci czytnika. Wystarczy zlecić wysyłkę w księgarni i mieć włączone wi-fi. Dodatkowym atutem jest wygląd dziennika w postaci pliku MOBI, ma dużo wygodniejszy w korzystaniu spis treści, niż w przypadku plików EPUB. Samodzielnie przesyłam sobie także dłuższe teksty ze stron WWW. Pomocna jest w tym przypadku wtyczka „Send To Kindle” lub „Push to Kindle”, zainstalowana w przeglądarce internetowej. Pozbawione w ten sposób pierdyliona reklam teksty, znacznie przyjemniej czytać na ekranie czytnika, niż na wyświetlaczu komputera.

 

Wtyczka Send to Kindle wywołana z menu przeglądarki Opera

 

Należy pamiętać, żeby podładowywać baterię, jeśli czytnik będzie leżał kilka tygodni nieużywany. Kindle 10 nie wyłącza się całkowicie, tylko (nieużywany) przechodzi w stan płytszego lub głębszego uśpienia. Co ważne, z (płytszego) uśpienia wybudza się błyskawicznie, więc codzienne czytanie nie denerwuje oczekiwaniem, aż się Kindle uruchomi.

 

Choć w Kindle 10 brak spolszczenia menu, to książki w języku polskim można czytać bez problemów

 

Ograniczeniem w korzystaniu z Kindle 10 może być brak spolszczenia. Na język polski nie przetłumaczono menu (co akurat jest mniejszym problemem), brak jest także oficjalnych słowników języka polskiego (co można obejść, instalując słowniki stworzone przez użytkowników Kindle). Ale realnym problemem jest brak polskiej klawiatury. Z tego powodu nie można używać polskich znaków do pisania notatek czy wyszukiwania słów w tekście. Najnowszy format plików KFX nie przewiduje zdefiniowania języka polskiego.

 

Użycie słownika w Kindle 10

 

Kindle 10 jako czytnik książek

Kindle 10 służy przede wszystkim do czytania książek. I czytnik wywiązuje się z tego dobrze.

 

Polskie księgarnie mogą wysyłać na Kindle 10 zarówno bieżące zakupy jak i prenumerowane gazety, np. „Wyborczą” z Publio

 

Kindle 10 obsługuje e-booki w formacie MOBI (MOBI, AZW3, KFX). Podobnie jak inne modele z rodziny Kindle, ma raczej podstawowe opcje modyfikacji wyglądu tekstu. O ile regulacja wielkości czcionki jest wystarczająca (czternaście rozmiarów, pięć poziomów pogrubienia), to zakres ustawień marginesów (trzy ustawienia) jest zbyt mały. W większości książek marginesy są na czytniku za duże. Aby nie marnować powierzchni ekranu, muszę edytować pliki (a konkretnie definicje stylów w e-booku). Podobnie, „ręcznie” wprowadzam dzielenie wyrazów (przy pomocy wtyczki „Hyphenate This!” z programu Calibre) i wymuszam justowanie (jeśli go nie ma). Trochę to męczące na dłuższą metę. Wspomniane zmiany nie są konieczne do czytania e-booków, ale jednak wolę się chwilę pomęczyć i mieć taki wygląd, jaki mi pasuje.

 

Kindle 10 ma bardzo ładne czcionki (np. Bookerly, Caecilia), ale można dodać także własne

 

W czytniku są zarówno szeryfowe jak i bezszeryfowe kroje czcionek (w sumie dziewięć). Szczególnie ładnie (jak dla mnie) wygląda Bookerly i Caecilia. Można wgrać także własne, kopiując pliki OTF lub TTF do katalogu „fonts” w pamięci czytnika. Nie korzystam z tego, bo Bookerly i Caecilia mnie zadowalają. Miła jest też opcja wyświetlania zegarka (w otwartej książce) na górze ekranu. Bardzo przydatną cechą czytnika jest też możliwość powiększania ilustracji zawartych w e-bookach.

 

Aplikacja obsługująca wypożyczalnię Legimi, poprawnie wykrywa i obsługuje Kindle 10

 

Kindle 10 poprawnie współpracuje z aplikacją obsługującą wypożyczalnię Legimi. Więcej informacji na ten temat można znaleźć we wpisie „Legimi na Kindle – poradnik, jak korzystać”.

 

Jeśli książka ma kiepskie formatowanie (np. sporo jest takich pozycji w katalogu Legimi), to w Kindle 10 niewiele można z tym zrobić ze względu na ograniczone opcje formatowania tekstu dostępne w czytniku

 

Czytniki Kindle mają dość podstawowe funkcje, pozwalające na przystosowanie plików PDF do wyświetlania na małym ekranie. W zasadzie są dwie takie opcje i do wyświetlania prostych plików wystarczają. Pierwsza z nich to obrót tekstu na ekranie (przejście w tryb poziomy). Druga to wywołanie trybu kolumnowego (dwukrotne puknięcie w ekran). Dzięki temu czytnik powinien wyświetlać tekst rozciągnięty na całą szerokość i można wtedy czytać ekran po ekranie. Jak na podstawowy czytnik, szybkość wyświetlania PDFów jest akceptowalna.

 

Opcje dostosowania pliku PDF do ekranu Kindle 10

 

Choć podkreślam, że jest to podstawowy czytnik z rodziny Kindle, nie znaczy to bynajmniej, że jest tandetny. Może nie wygląda najładniej. Może na obudowę nie użyto najlepszego plastiku. Co najważniejsze - bardzo poprawnie i sprawnie spełnia swoje codzienne zadania. Nie zacina się, nie zawiesza, ochoczo reaguje na dotknięcia ekranu, dość szybko wczytuje i otwiera książki. Testując go przez ostatnie dwa miesiące, ani razu nie musiałem go resetować. Jednym słowem, to co ma robić – robi dobrze. Czego chcieć więcej od podstawowego modelu? Chyba tylko bardziej podstawowej ceny...

 

Kindle 10, gdzie kupić?

Oficjalnym sklepem, sprzedającym i wysyłającym do Polski czytniki Kindle, jest niemiecki Amazon. Wersja z 4 GB pamięci (bez reklam, wysyłana do Polski) kosztuje 93,01 EUR. Obok „tradycyjnie” czarnej obudowy, ten model dostępny jest także w białej obudowie. Edycji z reklamami obecnie do Polski nie można zamówić bezpośrednio. Sposobem na zamówienie takiej tańszej wersji, może być opisywany i testowany przeze mnie sposób przy pomocy pośrednika pocztowego. Jeszcze lepszym pomysłem jest poczekanie na promocję cenową, które w niemieckim Amazonie bywają co 1-2 miesiące. Warto też rozważyć zakup czytnika ze zwrotów lub używanego, w ramach amazonowej oferty Amazon Warehouse. Więcej na ten temat znajdziecie we wpisie „Jak UPOLOWAĆ niedrogi CZYTNIK - Kindle 10 z Amazon Warehouse”.

 

Reklama Kindle 10 - „teraz ze zintegrowanym oświetleniem” (źródło: amazon.de)

 

Wraz z czytnikiem, w pudełku znajduje się kabel USB. Nie ma potrzeby kupowania osobnej ładowarki, jeśli mamy już inną np. od tabletu czy smartfona. Czytnik Kindle może też być ładowany z portu USB w komputerze.

 

Kindle 10 w ofercie Amazon Warehouse (źródło: amazon.de)

 

Warto natomiast zainwestować w okładkę, ponieważ mimo solidnej konstrukcji, ekran E-Ink to wciąż dość delikatny element czytnika. Ze względu ma zmianę kształtu obudowy w Kindle 10, trzeba się pilnować, aby w opisie była wzmianka, że pasuje ona na Kindle 10, Kindle 2019 lub 10. generacji. Firmowa okładka kosztuje w Amazonie 31 EUR (ok. 135 PLN).

 

Podsumowanie

Kindle 10 to pierwszy z podstawowych modeli tej rodziny, który wyposażono w zintegrowane oświetlenie. Wpływa to na większe możliwości czytania, choćby tam, gdzie warunki oświetleniowe są słabe (poczekalnie, autobusy itp.). Niestety, ekran o rozdzielczości 167 ppi (800×600 pikseli) oferowany dziś w cenie ok. 400 PLN to lekkie nieporozumienie. Tego typu urządzenie powinno jednak być tańsze. Dlatego rekomenduję zakup Kindle 10 głównie w czasie promocji cenowych (w cenie ok. 310 PLN) lub jako sprzęt używany (w okolicy 200-250 PLN w ofertach z Amazon Warehouse). Warto podkreślić, że poza ekranem o słabej rozdzielczości, to całkiem sprawnie działający sprzęt, wyposażony co prawda w niewielką pamięć wewnętrzną, ale dorównujący funkcjonalnością nawet najdroższym czytnikom z rodziny Kindle.

 

Kindle 10 w podróży (Kovalam Beach, Kerala, Indie 2020 r.)

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli szukasz funkcjonalnego, sprawnie działającego sprzętu w niskiej cenie – poluj na Kindle 10 w czasie promocji lub na „używki” oferowane w Amazon Warehouse. A jeśli masz cztery stówki na nowy czytnik, pomyśl o którymś z tańszych PocketBooków.

 

 Plusy

- solidna konstrukcja;

- sprawne i stabilne działanie;

- prostota obsługi;

- wbudowane oświetlenie;

- dobry kontrast ekranu;

- funkcjonalność taka, jak w droższych urządzeniach marki Kindle;

- bezprzewodowa wysyłka e-booków (również z polskich księgarni);

- powiększanie rycin i tabel zawartych w książce;

- ładne czcionki (np. Caecilia, Bookerly);

- możliwość instalowania własnych czcionek (OTF, TTF);

- możliwość instalowania własnych słowników;

- możliwość wyświetlania zegarka podczas lektury;

- duża różnorodność okładek, zarówno firmowych jak i od zewnętrznych producentów;

- niewysoka cena (w czasie promocji);

 

Minusy

- ekran o archaicznej rozdzielczości;

- plastik obudowy sprawia trochę tandetne wrażenie;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- sporadyczny brak reakcji na dotyk;

- brak spolszczenia (polskiego menu, słowników, dzielenia wyrazów wg polskich reguł, polskich znaków na klawiaturze, wyszukiwania tekstu z polskimi znakami);

- niewielka pamięć wewnętrzna;

- małe możliwości regulacji marginesów;

- mało opcji dostosowania PDFów do małego ekranu;

- brak możliwości wymuszenia justowania tekstu;

- losowe pojawianie się (lub nie) okładek dla książek spoza Amazonu;

- wysoka cena (poza promocjami).

 

Parametry Kindle 10 wg producenta:

Ekran: przekątna 15,2 cm (6 cali) ekran E-Ink Carta i rozdzielczością 800×600 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 167 ppi;

Masa: 174 g;

Rozmiary: 160mm × 113mm × 8,7mm;

Żywotność baterii: do 4 tygodni;

Pamięć: ok. 2,8 GB wewnętrznej (4 GB pomniejszona o pliki systemu operacyjnego);

Czcionki: 7 krojów łacińskich czcionek;

Obsługiwane formaty tekstowe: Kindle Format 8 (AZW3), Kindle (AZW), TXT, PDF, MOBI, PRC;

Łączność: Wi-Fi, USB (2.0);

System: linux;

Główne funkcje: słowniki (bez polskiego), przeszukiwanie książek, zakładki, wbudowana przeglądarka WWW;