905 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Aktualizacja: Poprawiona poprawka z FIRMWARE 5.14.3.0.1 dla czytników Kindle

Omawiana trzy tygodnie temu aktualizacja oprogramowania czytników Kindle w wersji 5.14.3 powodowała a niektórych przypadkach kłopoty. Z mniej poważnych był to na przykład brak dostępu do wyszukiwania w Wikipedii. Dość szybko została usunięta z serwerów Amazonu. Teraz ukazała się wersja 5.14.3.0.1, która zapewne poprawia zauważone błędy. Choć nie wprowadza ona żadnych widocznych zmian, to powinni ją zainstalować wszyscy, którzy zdążyli wgrać oprogramowanie czytników Kindle w wersji 5.14.3. W przypadku posiadania wcześniejszej (niż 5.14.3) wersji, można poczekać na automatyczną aktualizację przez wi-fi (OTA).

 

 

W moim Kindle Oasis 3 aktualizacja przebiegła pomyślnie

 

Podobnie jak poprzednio, aktualizacją objęto nowsze czytniki do Kindle Paperwhite 3 (2015) włącznie . W moim Kindle Oasis 3 aktualizacja przebiegła pomyślnie, choć trwałą bardzo długo. Nie widzę zmian w porównaniu do 5.14.3, choć może czcionka napisu „From Your Library” na ekranie głównym jest inna? Okładek jak nie było tak nie ma w niektórych e-bookach.

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

Plik aktualizacyjny czytnik powinien otrzymać po podłączeniu do internetu (OTA). Ale czasem trzeba chwilę (znaczy nawet kilka tygodni) poczekać. Nie ma obowiązku instalowania aktualizacji, ale raczej warto ze względu na poprawki błędów. Można też aktualizować samodzielnie, korzystając z pliku, który udostępnia Amazon (ok. 230-280 MB).

 

Dla modeli oferowanych na naszym rynku, jest osobna strona w sklepie amazon.pl. Zatytułowano ją „Aktualizacje oprogramowania czytnika książek elektronicznych Kindle”.

 

Jeśli mamy czytnik, który nie był oferowany w Polsce, można skorzystać ze wspólnej (dla wszystkich kindelków) strony w niemieckim Amazonie. Nosi ona tytuł „Aktualizacje oprogramowania czytnika Kindle”. Pliki aktualizacyjne należy je pobierać z odsyłacza „Pobierz aktualizację oprogramowania” dla właściwego modelu czytnika.

 

Oficjalne nazewnictwo czytników Kindle bywa mylące. Poniżej zamieszczam więc przypomnienie powszechnie używanych i oficjalnych określeń:

 

Potoczna nazwa

Oficjalna nazwa w Amazonie

Bieżąca wersja oprogramowania (firmware)

Kindle Oasis 3

Kindle Oasis (10. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle 10

Kindle (10. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite (10. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle Oasis 2

Kindle Oasis (9. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle 8

Kindle (8. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle Oasis 1

Kindle Oasis (8. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle Voyage

Kindle Voyage (7. generacja)

5.13.6

Kindle Paperwhite 3

Kindle Paperwhite (7. generacja)

5.14.3.0.1

Kindle Paperwhite 2

Kindle Paperwhite (6. generacja)

5.12.2.1.1

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy go bezpiecznie, następnie odłączamy kabel.

 

Pozostaje otwarcie z głównego ekranu menu w prawym górnym rogu ekranu i wybranie opcji Settings. Tam należy ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Po kilku minutach czytnik powinien się zrestartować z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

 

Recenzja: Empik GoBook – firmowy czytnik wypożyczalni Empik Go

W grudniu 2021 roku zadebiutował na rynku czytnik Empik GoBook. To firmowana przez sieć księgarską Empik specjalna edycja obecnego już wcześniej na rynku modelu PocketBook Touch Lux 5. Jak sama nazwa wskazuje, ma on służyć głównie do obsługi wypożyczalni Empik Go.

 

Empik GoBook

Czytnik książek elektronicznych Empik GoBook

 

Empik GoBook jest kolejnym podejściem księgarni do firmowych czytników. Najpierw w 2010 roku był to model Oyo, który równolegle oferowały także inne europejskie sieci księgarskie: niemiecka Thalia (dziś ma w ofercie czytniki Tolino), francuska Chapitre (dziś ma w ofercie czytniki Bookeen) oraz holenderska Salexyz (już nie istnieje). Dwa lata później Empik wprowadził u siebie model PocketBook Basic (PB 611) oraz PocketBook Touch (PB 622) ze zmodyfikowanym oprogramowaniem. Ten drugi czytnik miał na przykład połączenie z firmową księgarnią zamiast przeglądarki internetowej. Teraz wybór padł na najlepiej sprzedający się ostatnio czytnik w sieci Empik, czyli wspomniany PocketBook Touch Lux 5 w nowym wcieleniu jako Empik GoBook.

 

Empik GoBook ma wszystkie standardowo dostępne w PocketBookach udogodnienia, jak np. bezprzewodowa wysyłka plików Send-to-PocketBook (ekran po lewej) czy narzędzia pracy z tekstem jak podkreślenia czy słownik (ekran po prawej)

 

Empik GoBook od strony technicznej

Empik GoBook można zaliczyć do klasy średniej czytników książek. Posiada dotykowy ekran E-Ink Carta o standardowej przekątnej sześciu cali (15,2 cm) i rozdzielczości 212 ppi (1024×758 pikseli).

 

Czytnik ma fizyczne przyciski zmiany stron, które bardzo się przydają podczas czytania. Wyłącznik oraz gniazdo ładowania microUSB i kart microSD znajdują się w dolnej krawędzi obudowy

 

Wbudowane oświetlenie ekranu ma regulowaną temperaturę barwową, co pozwala dopasować jego kolor do własnych upodobań. Można go sobie dopasować w zależności od pory dnia oraz tego czy lubimy bardziej ciepłe czy zimne światło. Oświetlenie oczywiście nie musi być załączone. Za oświetlenie ekranu odpowiada osiem białych i siedem pomarańczowych LED-ów umieszczonych pod dolną ramką ekranu. Dają równomiernie rozprowadzone światło o dużym zakresie regulacji. Ja zwykle czytam korzystając z zewnętrznego światła (jak przy czytaniu zwykłej książki). Sam ekran jest lekko zagłębiony w obudowie. Do dyspozycji użytkownika pozostaje ok. 6,6 GB (z wbudowanych 8 GB) pamięci wewnętrznej. Dwurdzeniowy procesor 1 GHz daje radę i choć czytnik nie należy do demonów szybkości, to urządzenie pracuje sprawnie.

 

Oświetlenie ekranu jest równomierne a zakres regulacji zarówno natężenia jak i temperatury barwowej jest wystarczający

 

Do istotnych atutów należą fizyczne przycisków zmiany stron. Znajdują się one na froncie pod ekranem (wraz z dwoma innymi: wywołującym ekran startowy i podręczne menu). Czytnik jest bardzo lekki (155 g) i smukły. W dolnej krawędzi obudowy umieszczono wyłącznik, port microUSB (ładowanie, przesyłanie plików) oraz gniazdo kart microSD (do 128 GB).

 

Obudowa GoBooka jest identyczna jak w sześciocalowych PocketBookach z bieżącej oferty, łatwo więc dobrać okładkę. Ja polecam okładki z silikonowymi pleckami, która może służyć także jako podstawka

 

Obudowę wykonano z przyjemnego w dotyku, gumowanego plastiku. Ma ona wymiary identyczne jak w innych nowych sześciocalowych urządzeniach PocketBooka. Powinno to ułatwić wybór okładki. Obudowa wydaje się być jednak dość delikatna, dlatego polecam do GoBooka na przykład przetestowaną i używaną na co dzień przeze mnie okładkę z silikonowymi pleckami, która może służyć też jako podstawka. Więcej na jej temat we wpisie „SILIKONOWE okładki na czytniki PocketBook z aliexpress.com”. Okładka kosztuje obecnie 10-12 USD (ok. 45 PLN), dostawa do Polski jest zazwyczaj bezpłatna.

 

Empik GoBook (po lewej) i PocketBook Touch Lux 5 (po prawej)

 

Na pierwszy rzut oka Empik GoBook różni się od PocketBooka Touch Lux 5 tylko kolorem obudowy, no i logo. I tak jest faktycznie. PocketBook występuje w kolorze czarnym (Ink Black) lub bordowym (Ruby Red) zaś obudowa czytnika Empiku ma kolor Classic Blue. Jest jeszcze jedna różnica. W czytniku GoBook domyślnie jest zainstalowana aplikacja obsługująca wypożyczalnię Empik Go. Natomiast w Touch Lux 5 od razu obsługuje obydwie wypożyczalnie działające na czytnikach, zarówno Empik Go jak i Legimi. GoBook, podobnie jak inne czytniki PocketBook pracuje na tym samym oprogramowaniu, więc nowym właścicielom polecę poradnik „PocketBook – co USTAWIĆ na początku w czytniku z oprogramowaniem w wersji 6.x”. Co ważne, aktualizacje oprogramowania, które producent wypuszcza dla swojego modelu (Touch Lux 5) aktualizują także GoBooka.

 

Obudowa czytnika wykonana jest z miłego w dotyku, gomowanego plastiku

 

Wypożyczalnia Empik Go

Oczywiście najważniejszą funkcją GoBooka, z punktu widzenia pomysłodawcy czytnika, jest dostęp do wypożyczalni Empik Go. Ta usługa działa na zasadzie abonamentowego dostępu do e-booków. Dopóki opłacamy abonament, możemy wypożyczać książki i czytać je (także bez połączenia z internetem). W momencie zaprzestania płatności, tracimy dostęp do pobranych wcześniej tytułów. Dlatego przynajmniej raz w miesiącu trzeba wykonać synchronizację czytnika. Jeśli w GoBoooku mamy aktywne wi-fi i czytnik jest połączony z internetem, odnowienie dostępu będzie się odbywać automagicznie w tle. Nie trzeba się tym specjalnie kłopotać. Trzeba pamiętać, że również płatności są pobierane co miesiąc automatycznie z podpiętej do konta karty płatniczej.

 

Wypożyczalnia Empik Go oferuje dostęp w trzech planach abonamentowych (dwa z nich na ekranie po lewej). Do oferty e-booków, audiobooków i podcastów dochodzi co środę kilka(naście) nowych tytułów, obecnie są to głównie pozycje z najpopularniejszych gatunków (ekran po prawej)

 

Obecnie dostęp do Empik Go można wykupić w trzech opcjach miesięcznych opłat:

- Go Light (24,99 PLN);

- Go Max (39,99 PLN);

- Go Max + Music (44,99 PLN).

W pierwszym abonamencie możemy wypożyczyć miesięcznie dwa tytuły, w dwóch pozostałych nie ma ograniczenia ilościowego. Więcej na ten temat znaleźć można we wpisie „Nowy CENNIK w wypożyczalni Empik Go”.

 

Podstawą korzystania z wypożyczalni Empik Go jest obecnie aplikacja mobilna, w której musimy dodać książkę na naszą półkę (ekran po lewej) i książka jest w naszej biblioteczce (ekran po prawej), a dopiero potem czy to w telefonie czy w czytniku można ją pobrać (ekran środkowy) i czytać

 

Korzystanie z Empik Go opisałem szczegółowo we wpisie „Empik Go NA pierwszym CZYTNIKU PocketBooka”. Wspominam o tym dlatego, że Empik GoBook współpracuje z wypożyczalnią dokładnie tak samo jak inne czytniki marki PocketBook.

 

Czytnikowa aplikacja Empik Go wyświetla książki znajdujące się na naszym koncie (ekran po lewej) oraz pozwala na ich filtrowanie (ekran po prawej) i oczywiście pobieranie do biblioteczki w czytniku

 

Od tamtej pory zmieniła się tylko jedna istotna rzecz – teraz nie da się już wypożyczać książek z poziomu strony WWW. Można to zrobić wyłącznie przez aplikację mobilną (Android OS, iOS). Aby korzystać z wypożyczalni musimy więc być zalogowani w aplikacji mobilnej. W niej wyszukujemy interesujące nas tytuły oraz dodajemy je na półkę bez względu na to czy będziemy je czytać na czytniku czy w aplikacji mobilnej.

 

Zarówno wypożyczalnia Legimi jak i Empik Go mają w ofercie książki wydawnictw, których nie ma konkurencja. W Empiku w pierwszej kolejności jest to większość publikacji grupy wydawniczej Foksal. Na wyłączność znajdziemy tu e-booki publikowane przez Wydawnictwo W.A.B., Wilga oraz Buchmann. Niestety nie wszystkie nowe tytuły tych wydawnictw trafiają do oferty Empik Go. Niektóre pozycje, wydane nawet ponad rok temu, wciąż są tu niedostępne. Oferta wypożyczalni cały czas się powiększa. Co (prawie każdą) środę dodawane są nowe e-booki i audiobooki. Zazwyczaj jest to kilka, czasem kilkanaście tytułów na tydzień.

 

Empik GoBook na co dzień

Sposób korzystania z Empik Go na czytniku jest w skrócie następujący:

- w aplikacji mobilnej wybieramy książki objęte abonamentem i dodajemy je „do czytania”;

- synchronizujemy aplikację Empik Go w czytniku;

- pobieramy do pamięci czytnika książki dodane wcześniej na półkę;

- otwieramy pobrane książki z poziomu aplikacji Empik Go lub biblioteczki w czytniku.

 

Reklama aplikacji Empik Go w jednym ze sklepów sieci Empik (Kraków, październik 2021 r.)

 

Jak więc widać, aplikacja Empik Go znajdująca się na czytniku GoBook ma w zasadzie dwa zadania – pilnować ważności abonamentu oraz pobierać wypożyczone e-booki do pamięci czytnika, a przy okazji także do czytnikowej biblioteczki. Poza tym funkcjonalność ma raczej ograniczoną. Możemy w niej poszczególne książki oznaczyć jako ukończone lub przenieść je do archiwum. Przy wyborze tej drugiej opcji, książki zostaną usunięte z listy wypożyczeń, ale będzie do nich można powrócić w razie potrzeby.

 

Z usługi Empik Go można jednocześnie korzystać na dwóch urządzeniach (ekran po prawej). Jeśli przekroczymy limit, zostaniemy poproszeni o usunięcie nadmiarowego. Trzeba pamiętać aby były one podłączone do internetu w celu synchronizacji i sprawdzenia ważności abonamentu (ekran po lewej)

 

Aplikacja Empik Go wyświetla zarówno książki wypożyczone w ramach abonamentu jak i zakupione w Empiku. Można je też filtrować: wszystkie, pobrane, ukończone lub zarchiwizowane. Niestety brak jest bardziej zaawansowanego sortowania, ale za to działa wyszukiwanie (także z polskimi znakami). Z poziomu aplikacji można także otworzyć e-booka do czytania, ale pobrane książki pojawiają się także w czytnikowej biblioteczce. Więc jak raz pobierzemy wszystkie wypożyczone pozycje, o aplikacji możemy w zasadzie zapomnieć. Resztą zajmuje się oprogramowanie czytnika.

 

Czytnikowa aplikacja Empik Go umożliwia przeglądanie (ekran po lewej) i pobieranie książek (ekran po prawej) dodanych wcześniej na półkę przy pomocy aplikacji mobilnej

 

Czytanie wypożyczonych książek odbywa się w domyślnej czytnikowej aplikacji PB Reader (warto pamiętać, że nie otworzą się one w innych programach np. jeśli mamy zainstalowany KOReader). To bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ książki mają wtedy dzielenie wyrazów, dostęp do wszystkich zainstalowanych w czytniku czcionek i słowników, możliwość tworzenia notatek oraz zakreśleń czy powiększania rycin zawartych w tekście.

 

Książki wypożyczone w Empik Go są traktowane jak każda inna pozycja z biblioteczki w pamięci czytnika. Podręczne menu formatowania ebooka (ekran po lewej) daje m.in. dostęp do własnych czcionek, które możemy użyć do wyświetlania tekstu (ekran po prawej)

 

Są także minusy takiego rozwiązania. Należy do nich brak synchronizacji postępów czytania między czytnikiem a aplikacją mobilną. W codziennym użytkowaniu denerwuje mnie także błąd, który w czytnikach PocketBook występuje od dość dawna. Polega on na samoczynnym cofaniu o stronę, gdy otwierana jest ostatnio czytana książka. Zwykle mam włączone ustawienie, aby czytnik po włączeniu uruchamiał się na ostatnio otwartej stronie. I tak faktycznie się dzieje, po czym w sekundę po jej wyświetleniu, samoczynnie wraca o jedną do tyłu. Trochę to dezorientuje, szczególnie jeśli już zaczęło się wyszukiwać wzrokiem miejsce, gdzie lektura została przerwana.

 

Gdzie kupić GoBooka?

Czytnik Empik GoBook dostępny jest wyłącznie w sieci Empik. Zarówno w wybranych sklepach stacjonarnych jak i na empik.com. Można go spotkać zazwyczaj w cenie 539-549 PLN. Oferowany jest obecnie z kuponem na bezpłatny dostęp przez 60 dni do wypożyczalni Empik Go.

 

Czytniki Empik GoBook można kupić od ręki w niektórych sklepach sieci Empik (Kraków, maj 2022 r.)

 

Czytniki Empik GoBook są objęte taką samą gwarancją jak PocketBooki, zaś urządzenia są (w razie potrzeby) naprawiane w serwisie na terenie Polski.

 

Empik GoBook dostępny jest także w sklepie internetowym empik.com (źródło: empik.com)

 

Podsumowanie

Empik GoBook to obecnie jeden z przyjemniejszych czytników w cenie około 500 PLN. Moje oczy nie dają rady przy dłuższym czytaniu książek na telefonie, więc oczywiście polecam korzystanie także z wypożyczalni e-booków właśnie na czytniku. A Empik GoBook do tego nadaje się bardzo dobrze. Ekran z papieru elektronicznego, brak pierdyliona rozpraszaczy w postaci różnych aplikacji (jak w telefonie), to także niebagatelne atuty tego czytnika, gdy mowa o komforcie czytania i zanurzeniu się w tekście czytanej książki.

 

Lubię czytać przy jedzeniu, więc sprawdza mi się okładka, która służy także jako podstawka

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli myślicie o czytniku dopasowanym do wypożyczalni e-booków, to Empik GoBook lub PocketBook Touch Lux 5 jest bardzo dobrym wyborem. Ja miło z GoBookiem spędziłem ostatni miesiąc, testując go na potrzeby niniejszej recenzji, mogę więc spokojnie polecić.

 

Plusy

- lekki i poręczny;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- możliwość dopasowania temperatury barwowej oświetlenia do własnych upodobań;

- duży wybór okładek (zarówno firmowych jak i no-name);

- wyświetlanie treści książek wypożyczonych z Empik Go przez aplikację wewnętrzną czytnika (posiada dzielenie wyrazów, dostęp do słowników, wyszukiwanie w tekście z polskimi znakami);

- dzielenie wyrazów według polskich reguł (MOBI, EPUB);

- polskie menu, instrukcja obsługi oraz klawiatura ekranowa (z polskimi znakami) w czytniku;

- mnogość czytanych formatów plików;

- duże możliwości dopasowania (np. wgrania własnych czcionek, ustawienia wygaszacza, zdefiniowania funkcji przypisanych do klawiszy);

- bezprzewodowa wysyłka książek do czytnika (także zakupów z polskich księgarni);

- stabilność działania;

- znakomite zarządzenie tytułami w czytnikowej biblioteczce;

- sporo narzędzi do przystosowania plików PDF;

- dostępność od ręki w niektórych stacjonarnych sklepach sieci Empik.

 

Minusy

- samoczynne przeskakiwanie stron wstecz przy włączeniu czytnika w ostatnio czytanym miejscu;

- bardzo długie otwieranie plików w formacie MOBI;

- dodawanie nowych książek do biblioteczki Empik Go tylko w aplikacji mobilnej;

- delikatna obudowa;

- brak możliwości odczytu komiksów i odsłuchu audiobooków z oferty Empik Go;

- brak możliwości wymuszenia wyrównywania tekstu e-booka do lewego i prawego marginesu (justowania);

- brak domyślnie zainstalowanych ładnych czcionek.

 

Parametry techniczne: Empik GoBook (wg producenta):

Ekran: przekątna 15,2 cm (6 cali) ekran E-Ink Carta dotykowy z wbudowanym oświetleniem o regulowanej temperaturze barwowej i rozdzielczością 1024×758 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 212 ppi;

Waga: 155 g;

Rozmiary: 161,3×108×8 mm

Pamięć: ok. 6,8 GB wewnętrznej (8 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego);

Gniazdo kart microSD: do 128 GB;

Czcionki: 15 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi;

Procesor: 1 GHz (dwurdzeniowy);

Pamięć RAM: 512 MB;

System: linux.

 

Główne funkcje: Dropbox, Send-to-PocketBook, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku, Scribble, przeglądarka zdjęć, Empik Go.

 

Oficjalna strona produktu PocketBook Touch Lux 5: https://pocketbook.pl/pl-pl/catalog/bestseller-pl/pocketbook-touch-lux-5-pl

 

Oficjalna strona produktu Empik GoBook designed by PocketBook: https://www.empik.com/czytnik-empik-gobook-designed-by-pocketbook-kod-empik-go-na-60-dni-pocketbook,p1286386271,elektronika-p

 

 

Poradnik: Jak włączyć język POLSKI w menu czytnika Kobo?

Najnowsza aktualizacja oprogramowania czytników Kobo oznaczona jest numerem 4.32.19501 i datowana na 14.04.2021 r. Stopniowo pojawia się na (niemal wszystkich) modelach tej marki. Jest ona o tyle dla nas ciekawa, że daje możliwość włączenia menu w języku polskim w czytnikach Kobo. Nie chodzi tu o wgranie własnej wersji językowej, ale o pełne tłumaczenie dostarczone przez producenta. To dobra wiadomość dla miłośników tej marki mieszkających w Polsce. Może niekoniecznie z powodu polskich napisów, ale dlatego, że firma po raz pierwszy zauważyła nasz rynek.

 

Czytnik Kobo Libra 2 z polskim menu

 

Póki co, polskie menu nie jest oficjalnie dostępną opcją ustawień czytnika Kobo. Ale działa. Zauważył ją jako pierwszy Michał, jeden z czytelników mojego bloga. A stało się to trochę przypadkowo, podczas eksperymentowania z ustawieniami dotyczącymi korzystania z polskojęzycznego słownika w Kobo. Ogólnie poziom tłumaczenia nie jest zły, po polsku są nawet wgrane do czytnika pliki pomocy oraz opisy na stronie firmowej księgarni.

 

Ekran startowy czytnika Kobo z polskim menu

 

Pojawia się jednak także kilka błędów. Jeden z nich polega na braku poprawnych polskich znaków w jednej z czcionek bezszeryfowych, która służy do wyświetlania niektórych elementów opisów i tytułów e-booków. Niektóre słowa zawierające polskie znaki są przez nią wyświetlane kulawo. Drugi problem to przetłumaczone „z rozpędu” opisy sygnalizujące włączenie (On) lub wyłączenie (Off) jakiejś opcji. Teraz są to odpowiednio po polsku terminy „W dniu” i „Zniżki”. Poza tym zauważyłem jeszcze jeden błąd gramatyczny w opisie usługi Pocket i brak przekładu opcji zmiany głośności (Volume) w aplikacji odtwarzającej audiobooki. Nie jest więc źle jak na nieopublikowaną funkcję, będącą zapewne na etapie wersji testowej. Póki co, brakuje wciąż polskich słowników, polskiej klawiatury ekranowej i dzielenia wyrazów według polskich reguł.

 

W tłumaczeniu menu pojawiają się drobne błędy. Na przykład źle wyświetlane polskie znaki (czerwona ramka u góry) lub niektóre opcje (czerwona ramka w środku)

 

Jak włączyć polskie menu w czytnikach Kobo

Aby korzystać z polskojęzycznego menu w czytniku Kobo, należy w nim zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne do wersji 4.32.19501. Jeśli urządzenie nie znajduje aktualizacji samo, można pobrać plik aktualizacyjny i wykonać procedurę samodzielnie. Sposób na ręczną aktualizację czytników Rakuten Kobo opisałem w tekście „Kobo – jak zaktualizować oprogramowanie (firmware)?”.

 

Fragment pliku konfiguracyjnego czytnika Kobo z wprowadzonym parametrem włączającym polskie menu

 

Następny krok wymaga podstawowej umiejętności edycji plików tekstowych. Do tego celu można posłużyć się np. popularnym programem Notepad++. Należy w nim otworzyć plik konfiguracyjny czytnika (wcześniej wykonując jego kopię zapasową). Plik nazywa się „Kobo eReader.conf” i znajdziemy go w katalogu „.kobo/Kobo”. Do pliku w sekcji „[ApplicationPreferences]” wklejamy parametr „ExtraLocales=pl”. Po zapisaniu zmian, bezpiecznie wysuwamy czytnik i wyłączamy go. Przy okazji można też dodać parametr „CurrentLocale=pl_PL” aby mieć dwudziestoczterogodzinny format wyświetlania czasu. Po ponownym uruchomieniu ujrzymy polskie menu.

 

Bieżąca oferta czytników Kobo

Czytniki Kobo są solidne i przyjemne w użyciu, ale nie tak tanie i tak często przeceniane jak urządzenia najpopularniejszej marki – Kindle. Jednak w wielu krajach marka Kobo cieszy się sporą popularnością m.in. ze względu na pionierskie rozwiązania i wysoką jakość wykonania. Rakuten Kobo produkuje na Tajwanie w fabrykach firmy Netronix. Na przykład Kobo Aura ONE był pierwszym czytnikiem, w którym wprowadzono regulację temperatury barwowej oświetlenia. Kobo Aura H2O był drugim (po PocketBooku Aqua) wodoodpornym czytnikiem na rynku. Co jest obecnie dość unikalne w świecie elektroniki użytkowej, firma nie porzuca swoich starszych produktów (i klientów). Otóż czytniki Kobo (nawet te bardzo stare) są regularnie aktualizowane i otrzymują na bieżąco poprawki i nowe funkcje tak samo jak najnowsze modele. Jednocześnie są to urządzenia bardzo silnie przywiązane do firmowego ekosystemu, w których wyraźnie brakuje m.in. możliwości wysyłki bezprzewodowej własnych plików użytkownika wprost do pamięci czytnika. Do niedawna nie dało się ich używać bez rejestracji w firmowej księgarni, na szczęście teraz to się zmieniło. Na czytniku Kobo ciężko cokolwiek przeczytać w pliku PDF.

 

Rakuten Kobo oferuje obecnie pięć modeli czytników książek, które wyraźnie różnią się możliwościami. Są to: Kobo Nia, Kobo Clara HD, Kobo Libra 2, Kobo Sage i Kobo Elipsa.

 

Bieżąca oferta czytników Kobo (maj 2022 r.)

 

Kobo Nia

Kobo Clara HD

Kobo Libra 2

Kobo Sage

Kobo Elipsa

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

17 cm (7”)

20,4 cm (8”)

26,2 cm (10,3”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1024 × 758

(212 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1920 × 1440

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1872 × 1404

(227 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

32

32

32

procesor [GHz]

0,9

1,0

1 GHz

1,8 GHz

(cztery rdzenie)

1,8

(cztery rdzenie)

masa [g]

172

166

215

240,8

383

wymiary [mm]

 

159,3 × 112,4 × 9,2

159,6 × 110 × 8,35

161,6 × 144,6 × 9

181,4 × 160,5 × 7,6

227,5 × 193 × 7,6

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

tak

nie

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny, biały

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket

zintegrowana usługa Pocket

BT audio, zintegrowana usługa Pocket

zgodność z rysikiem Kobo, BT audio, zintegrowana usługa Pocket, Dropbox

rysik do notatek odręcznych, okładka, USB-C, zintegrowana usługa Pocket, Dropbox, żyroskop

premiera rynkowa [rok]

2020

2018

2021

2021

2021

cena katalogowa [EUR]

100

130

190

290

400

cena [PLN]

-

657

990

1 444

-

 

Czytniki Kobo nie mają w Polsce oficjalnej dystrybucji. Można je kupić m.in. w Amazonie.

 

Podsumowanie

Trudno powiedzieć, czy wprowadzenie polskiego menu pociągnie za sobą także spolszczenie czytnika (słowniki, reguły podziału wyrazów) tudzież wprowadzenie marki Kobo na polski rynek. Można się tego spodziewać, skoro ruszyła polonizacja czytników tej marki, ja jednak na ten temat nie mam żadnych informacji. Warto przypomnieć, że Kobo jest firmą kanadyjską przejętą przez japońskiego giganta handlu internetowego – Rakuten. Nowy właściciel zapewnił finansowanie, ale na szczęście utrzymał kierunek rozwoju obrany przez Kanadyjczyków. Kobo ma określoną politykę obecności na różnych rynkach. Często szuka lokalnego partnera branżowego, jak FNAC we Francji, Belgii, Hiszpanii i Portugalii, D&R w Turcji czy Bol w Holandii. W niektórych krajach działa z dużymi partnerami detalicznymi, jak na przykład Walmart w Stanach Zjednoczonych. Czy w ogóle i jak ewentualnie będzie z Kobo w Polsce, zobaczymy. Jeśli tak się stanie, warto wiedzieć, jak do nowego rynku podchodzi Kobo. Więcej na ten temat można znaleźć we wpisie „Kiedy Kobo wchodzi na nowy rynek – sześć zasad”.

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

Recenzja: „Wciśnij reset”, i najlepiej zrobić to od razu

Książka przeznaczona jest chyba głównie do wielbicieli gier komputerowych. Ja graczem jestem takim raczej umiarkowanym. Dość powiedzieć, że opisywane w książce amerykańskie firmy tworzące gry komputerowe są dla mnie (poza największymi) zupełnie nieznane. Dość powiedzieć, że opisywani w książce twórcy gier komputerowych są dla mnie kompletnie obcy. Dość powiedzieć, że opisywane w książce gry są dla mnie znane zwykle jedynie z tytułu, ale nigdy w nie nie grałem. Uznaję przeto, że nie jest to książka kierowana wprost do mnie. No ale nie jest tak, że tematyka funkcjonowania branży komputerowej jest mi obojętna. To kolejna książka związana z szeroko pojętą Doliną Krzemową, po którą sięgnąłem. Na końcu wpisu załączam listę książek o zbliżonej tematyce, które tu recenzowałem lub przynajmniej ostatnio czytałem.

 

To w zasadzie jedyna gra, w którą gram mniej lub bardziej stale od pierwszej wersji do dziś

 

A wracając do „Wciśnij reset”... Książka jest pomyślana trochę jako opowieść o losach ludzi związanych ze znanymi (jak sądzę) firmami tworzącymi w ostatnich latach gry komputerowe. Nie sprawdziłem tego dokładnie, ale pojawiające się w grze tytuły (poza legendarnymi) to głównie „strzelanki” (nawet jeśli bohater posługuje się akurat mieczem a nie karabinem maszynowym) i przygodówki polegające głównie na odkrywaniu lochów. A jako, że w żadną z opisywanych bliżej w książce gier nie grałem, stąd może moje umiarkowane zainteresowane samą książką.

 

Chyba jednak największym problemem podczas lektury „Wciśnij reset” nie była nieznajomość tytułów nad którymi pracowali bohaterowie opowieści. Denerwowało mnie to, że w zasadzie kolejne rozdziały niewiele się od siebie różniły. Wszystkie w zasadzie mniej lub bardziej powielały ten sam schemat:

- start;

- kilku facetów ma fajny pomysł na grę;

- zakładają firmę lub przyjmują się do już istniejącego studia;

- brakuje im kolejnych milionów dolarów więc szukają inwestorów;

- kolejni inwestorzy inwestują fundując bardzo wysokie pensje szefostwu i bardzo niskie programistom, którzy jednak cieszą się zapewnianymi w firmie „bonusami” jak darmowe bilety do kina lub służbowe komputery;

- szefostwo zachęca wszystkich do pracowania po 12 godzin przez sześć dni w tygodniu, bo rok temu minął termin wypuszczenia gry na rynek a budżet już został przekroczony wielokrotnie a szefostwo musi się wykazać na giełdzie wzrostami przychodów;

- do ukończenia gry, która już w niczym nie przypomina pierwowzoru zatrudniane są setki kolejnych pracowników;

- wszyscy pracują w pocie czoła po dwanaście godzin dziennie aż do dnia, gdy zostają wezwani do salek konferencyjnych i wylani bez odprawy bo na koncie firmy są tylko długi;

- niektórzy wynoszą sprzęt z firmy na poczet zaległych wypłat;

- większość (poza szefostwem) budzi się ze snu w obcym mieście (do którego przeprowadzili się za pracą) bez pracy, rodziny, ubezpieczenia zdrowotnego, pensji i pieniędzy na czynsz;

- większość ludzi jedzie na drugi koniec Stanów, zgadzając się pracować za niskie stawki po dwanaście godzin dziennie, żeby spłacić koszty przeprowadzki i mieć ubezpieczenie zdrowotne;

- i tak w kółko aż do wypalenia, ewentualnie przeniesienia się do Europy i podjęcia normalnej pracy, ewentualnie porzucenia branży, ewentualnie założenia własnej firmy, która będzie rozpaczliwie szukać inwestorów skłonnych wyłożyć miliony dolarów bo kilku facetów ma fajny pomysł na grę;

- goto start.

 

Jason Schreier „Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo”

Ale jest jedna wartość dodana. Poznałem słowo crunch. Trochę mnie zdziwiło, że od razu na początku książki pojawiał się bardzo często ten termin, który jest dla autora oczywisty, a którego zrazu nie rozumiałem. Ale w jednym z rozdziałów zostaje to jednak wprost wyjaśnione: „oznaczało to crunch, czyli przepracowanie długich nocy i weekendów”. To ja jednak dalej nie będę inwestował w gry i pozostanę przy mojej ulubionej „Cywilizacji” Sida Meiera, w którą tradycyjnie gram już od pierwszej wersji...

 

Jason Schreier „Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo”- w postaci e-booka można kupić m.in. w księgarni Ebookpoint.

 

Dolina Krzemowa (i okolice) w literaturze

 

„Piloting Palm” Andra Butter, David Pogue

„Innowatorzy” Walter Isaacson

„Steve Jobs” Walter Isaacson

„Jednym kliknięciem” Richard L. Brandt

 

Jeff Bezos i era Amazona. Sklep, w którym kupisz wszystko” Brad Stone

Bezonomika. Jak Amazon zmienia nasze życie i czego uczą się od niego najlepsze firmy na świecie” Brian Dumaine

„Netflix. To się nigdy nie uda” Marc Randolph

„Zła krew” John Carreyrou

„Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii” Geoffrey Cain

Praca sezonowa. Miesiąc w Amazonie” Heike Geissler

Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo” Jason Schreier 

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

DZIESIĄTE urodziny księgarni Publio

Dziesięć lat temu kupiłem swojego pierwszego e-booka w księgarni Publio. Była to „Fabrykantka aniołków” Camilli Läckberg. Co ciekawe, dziś (brutto) cena jest taka sama jak dziesięć lat temu... Na szczęście nie mam się czego „wstydzić”, bo książkę przeczytałem. Czytałem wtedy na Kindle 3 Keyboard. Do dziś zarówno Kindle jak i Publio sprawują się dobrze. To jedna z moich ulubionych księgarni, gdzie zawsze można liczyć na wsparcie w razie kłopotów z zamówieniem.

 

10. urodziny księgarni Publio (źródło: publio.pl)

 

W tym roku urodziny połączone z akcjami promocyjnymi potrwają od 9 do 13 maja. Podobnie jak w ramach poprzednich akcji, ze sporymi rabatami codziennie będą oferowane książki innego wydawcy. Dziś jest to Dom Wydawniczy Rebis, a w kolejnych dniach będzie: Wydawnictwo Literackie, Prószyński i S-ka, W.A.B. oraz Agora. Dzisiejsza oferta Rebisu dostępna jest tutaj (do 50% zniżki). Równolegle mają też pojawiać się „tematyczne” akcje, jak choćby dzisiejsza „100 kryminałów od 10 zł do 20 zł”. Zachęcam do śledzenia wydarzeń na stronie księgarni.

 

Mój pierwszy zakup w Publio

 

Nie zabrakło również konkursu, w którym można wygrać jeden z 10 czytników PocketBook Touch Lux 5 (Ruby Red). Niestety konkurs jest tylko dla posiadaczy konta na Facebooku. Tegoroczne wyzwanie nie jest łatwe: „Nagraj krótki filmik (15-60 sekund), w którym opowiesz za co najbardziej lubisz Publio.pl oraz e-czytanie. A następnie opublikuj ten filmik w komentarzu pod tym postem konkursowym”. Wspomniany wpis można znaleźć tutaj.

 

W urodzinowym konkursie Publio można wygrać jeden z dziesięciu czytników PocketBook Touch Lux 5 (źródło: fb.com)

 

Sto lat!

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

Nowy CENNIK w wypożyczalni Empik Go

Wypożyczalnia Empik Go to najpoważniejszy konkurent największej na naszym rynku tego typu usługi dostarczanej przez Legimi. O tym jak Empik Go działa, pisałem m.in. przy okazji premiery usługi na czytnikach inkBook, PocketBook i Kindle  jak też wersji bibliotecznej.

 

Nowy cennik wypożyczalni Empik Go (źródło: empik.com)

 

Od momentu premiery, usługa Empik Go przeszła już kilka zmian. Do najważniejszych można zaliczyć ograniczenie ilości wypożyczeń w miesiącu, wprowadzenie wersji bibliotecznej oraz dodanie obsługi czytników Kindle. Kika tygodni temu wprowadzono nowy cennik, a przy okazji przebudowano stronę WWW wypożyczalni.

 

Trzy abonamenty Empik Go

Obecnie w ramach Empik Go księgarnia oferuje trzy opcje cenowe abonamentu: Go Light, Go Max oraz Go Max + Music. W każdej z nich można się zalogować na dwóch urządzeniach oraz dodatkowo w aplikacji obsługującej czytnik Kindle. Może on więc być w każdym z abonamentów trzecim urządzeniem. Pierwszy z abonamentów jest najtańszy, kosztuje 24,90 PLN/miesiąc. W ramach Go Light możemy pobrać miesięcznie dwa tytuły. Liczy się tu każdy e-book, audiobook lub jedna seria serialu audio. Z kolei podstawowy do tej pory Go Max kosztuje 39,99 PLN/miesiąc. W czasie jednego okresu rozliczeniowego można w nim przeczytać lub odsłuchać dowolną ilość do 20 tytułów (e-booków lub audiobooków). Do czytnika Kindle możemy wtedy przetransferować do 10 e-booków. Trzeci abonament - Go Max + Music, jak sama nazwa wskazuje, rozszerzony jest o dostęp do odsłuchu muzyki przesyłanej strumieniowo do firmowej aplikacji mobilnej.

 

Empik Go Light a Legimi z limitem

Nowy abonament Empik Go Light kosztuje tyle samo co jeden z planów Legimi z limitem. Dokładnie 24,99 PLN/mies. trzeba zapłacić w Legimi za opcję „ebooki 1500”. To abonament z ograniczoną liczbą stron jak się można domyślić. Według cennika, powinien on wystarczyć na pobranie i przeczytanie trzech e-booków. Nie zawsze jednak tak być musi. Warto wcześniej sprawdzić na stronie Legimi, abyśmy nie wyczerpali opłaconego limitu przed końcem książki. Przykładowo ostatnio przeczytane przeze mnie trzy tytuły liczą trochę więcej niż 1400 stron (wg licznika Legimi), więc bym się zapewne zmieścił w wyznaczonych granicach. Pod względem ilości tytułów do przeczytania w abonamencie za 25 złotych wygrywa więc Legimi. Mamy o jedną książkę więcej. Zaś na korzyść Empik Go Light przemawia fakt, że można w nim korzystać z czytnika Kindle, co w Legimi nie jest (przy abonamencie z limitem) możliwe.

 

Nowa strona WWW Empik Go

Niedawno zmieniła się też strona WWW usługi. Skupiono się na niej na wskazaniu zalet abonamentu. Trochę ukryto samą jego zawartość. Do większych zmian na stronie WWW i jednocześnie największych niedogodności ja bym zaliczył likwidację możliwości wypożyczania książek z jej poziomu. Utrudnia mi to dodawanie nowych tytułów na moją półkę, ponieważ z wypożyczalni korzystam obecnie na czytniku Empik GoBook. A czytnikowa aplikacja nie ma opcji przeglądania księgozbioru i wypożyczania nowych tytułów. Z aplikacji mobilnej, w której to można teraz zrobić, korzysta u mnie inny domownik. Do niedawna mogłem sobie dodać interesującego mnie e-booka przez stronę WWW, potem zsynchronizować zawartość mojej półki na czytniku i czytać. Teraz jest to utrudnione. Radzę sobie w ten sposób, że wysyłam wiadomość do osoby korzystającej z aplikacji mobilnej Empik Go, czekam aż będzie miała chwilę na dodanie tego tytułu i dopiero wtedy mogę czytać. Jak dla mnie słabo.

 

Teraz nie można już wypożyczać książek z poziomu strony WWW. Zostajemy odesłani do aplikacji mobilnej (źródło: empik.com)

 

Na szczęście, pomimo przebudowanej głównej strony serwisu, wciąż można sprawdzić jakie e-booki i audiobooki są dostępne wypożyczalni. Trzeba wejść w odsyłacz „Sprawdź ofertę audiobooków, e-booków i podcastów Empik Go”. Co jednak mnie trochę dziwi, nowości wypożyczalni wyświetlane na stronie WWW nie są takie same jak te, które można zobaczyć w aplikacji mobilnej. Osoby, które chcą być „na bieżąco” z ofertą wypożyczalni, mogą mieć problem korzystając tylko z aplikacji mobilnej, bo tam lista wygląda na ograniczoną.

 

Lista nowości na stronie WWW wypożyczalni Empik Go (po lewej) wygląda trochę inaczej niż w aplikacji mobilnej (ekran po prawej)

 

Podsumowanie

Po nowych planach abonamentowych widać, że Empik kieruje się w stronę szerokiej i ujednoliconej oferty łączącej różne treści cyfrowe – e-booki, komiksy, audiobooki, podcasty czy muzykę. Zrobił też ukłon w stronę osób, które nie czytają (słuchają) specjalnie dużo i chcą mniej płacić za tego typu dostęp. W takich momentach pojawia się pytanie: którą z usług wybrać? Ja podpowiadam aby (abstrahując od wielu innych czynników jak np. cena czy posiadany czytnik) na przykład wybrać sobie kilkanaście tytułów, które chcemy przeczytać/odsłuchać i zobaczyć w której usłudze jest ich najwięcej.

 

[Aktualizacja 6 V 2022 r.]

W komentarzach czytelnicy zwrócili mi uwagę, że Legimi bez limitu (a więc także z dostępem siedmiu tytułów miesięcznie na czytnikach Kindle) można zakupić u operatorów telefonii komórkowej. Cena w przypadku samych e-booków wynosi 19,99 PLN/miesiąc. Usługa dostępna jest m.in. w Play (Czytelnia w Play by Legimi), Plus (Legimi w Plus), Orange oraz T-Mobile.

 

[Aktualizacja 7 V 2022 r.]

Jeszcze raz jestem wdzięczny za komentarze czytelników. Dzięki nim dowiedziałem się, że z końcem kwietnia zmieniony został w regulaminie Empik Go zapis o ograniczeniu wypożyczeń do 20 miesięcznie. Znowu można pobierać dowolną ilość e-booków i audiobooków w danym okresie rozliczeniowym. Limit 10 e-booków, które można na czytnik Kindle pozostał bez zmian.

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

Aktualizacja: PocketBook Touch Lux 4 i PocketBook Color z oprogramowaniem w wersji 6.5

PocketBook sukcesywnie aktualizuje oprogramowanie także dla trochę starszych czytników. W ostatnich dniach ukazała się aktualizacja dla dwóch modeli: PocketBook Color (z 2020 roku) oraz PocketBook Touch Lux 4 (z 2018 roku). Obydwa czytniki otrzymały firmware w najnowszej dostępnej wersji, czyli 6.5.

 

PocketBook Color z nowym wygaszaczem ekranu w trybie uśpienia

 

Największą nowością w obsłudze PocketBok Color jest dodanie opcji obsługi zmiany stron przy pomocy bezprzewodowego pilota. Opisywałem jak to działa na przykładzie modelu InkPad X (wpis: „Poradnik: DZIAŁAJĄCY pilot zmiany stron do czytników PocketBook”).

 

Najbardziej rzucającą się w oczy nowością jest grafika wyświetlana w czasie uśpienia czytnika. Do tej pory była to miniaturka czytnika z literkami „Z” w dymkach. Teraz „drzemiący” czytnik ma nałożoną szlafmycę, a nad nim widać księżyc. No cóż, literka „Z” nie ma ostatnio dobrej renomy.

 

Największą nowością w funkcjonowaniu czytnika jest dodanie obsługi plików w formatach AZW i AZW3, które do tej pory zarezerwowane były dla czytników Kindle. O przygotowaniu e-booka w tym formacie pisałem więcej w tekście „Poradnik: Jak zrobić MIŁY dla oka plik dla czytników Kindle?”. Przykładowy plik (przygotowany przeze mnie wcześniej na potrzeby czytania na Kindle) wyświetla się w PocketBooku Color poprawnie. Jest okładka, jest dzielenie wyrazów oraz justowanie tekstu. Jedyne co uwiera, to bardzo długie przeliczanie stron zaraz po pierwszym otwarciu e-booka. Powoduje to dość powolną reakcję czytnika w tym czasie. Uwaga, jeśli korzystacie z Calibre do przesyłania plików, to zapewne trzeba będzie skonfigurować program tak, aby akceptował transfer plików AZW i AZW3. Domyślnie do czytników PocketBook przesyłka e-booków w takich formatach jest w Calibre wyłączona.

 

Producent opublikował przy okazji kilkustronicową listę poprawek i modyfikacji, które trafiły na wspomniane czytniki. Większość z nich już opisywałem kilka miesięcy temu, informując o aktualizacji poprzednich modeli: PocketBook Touch Lux 5, Empik GoBook, PocketBook Touch HD 3 czy PocketBook InkPad 3. Wymienione są przede wszystkim działania zmierzające do przyspieszenia działania czytnika i poprawki niektórych zgłaszanych przez użytkowników błędów. Ponadto trochę poprawek dotyczy firmowego sklepu z e-bookami (działa na Ukrainie i w RFN) oraz niemieckiej wypożyczalni Onleihe.

 

Omawiana aktualizacja powinna być dostępna przez wi-fi z poziomu czytnika (OTA)

 

Aktualizacja powinna być dostępna do pobrania przez wi-fi (OTA). Można to sprawdzić to w menu ustawień: Oprogramowanie/Aktualizacja oprogramowania (przy włączonym wi-fi). Plik aktualizacyjny można też pobrać ze strony producenta i wykonać aktualizację samodzielnie, wgrywając go do pamięci urządzenia i restartując (przytrzymawszy klawisze „<” i „>” przy starcie).

 

Promocja: Kindle Paperwhite 5 taniej o 35 EUR, a Kindle Oasis 3 aż o 60 EUR

Wszystkie bieżące modele czytników Kindle zostały przecenione także w niemieckim Amazonie. O akcji we francuskim oddziale też dziś pisałem. Tamtejsze oferty są ciut tańsze niż w niemieckim. O ile Kindle 10, Kindle Paperwhite 5 i i Kindle Paperwhite Signature Edition zamówimy z RFN do Polski, to Kindle Oasis 3 wciąż tylko przez pośrednika pocztowego.

 

 

Kindle Paperwhite 5 kosztuje teraz 35 EUR taniej, ale musimy uwzględnić polską stawkę VAT i koszty przesyłki

 

Kindle Paperwhite 5 taniej o 35 EUR

Kindle Paperwhite 5 recenzowałem w styczniu tego roku. To sprawnie działający czytnik z prawdopodobnie najszybszą obecnie zmianą stron.

 

Kindle Paperwhite 5 jest oferowany teraz taniej o 35 EUR. Przy dojściu do kasy musimy się liczyć z przeliczeniem ceny urządzenia wg polskiej stawki VAT oraz dodania kosztów przesyłki. W poniższej tabeli podałem łączną kwotę do zapłacenia przy zamówieniu na polski adres. Choć ciut drożej niż we Francji, to i tak zakup teraz w niemieckim sklepie się opłaca w porównaniu z polskim oddziałem. Za Kindle Paperwhite 5 jak i Signature Edition zapłacimy tam obecnie ok. 100 PLN taniej niż w Polsce.

 

Kindle Paperwhite 5

(8 GB, wi-fi, czarny, bez reklam)

124,84 EUR (ok. 590 PLN)

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, czarny, opcja bezprzewodowego ładowania, bez reklam)

166,19 EUR (ok. 780 PLN)

 

Dziś zakupiony czytnik powinien dotrzeć do Polski za tydzień, czyli w okolicach 10-12 maja. Do Polski nie są wysyłane wersje z reklamami.

 

Kindle 10 taniej o 25 EUR

Zredukowano też cenę modelu Kindle 10, który kosztuje teraz - obniżka o 25 EUR. Ten czytnik recenzowałem prawie dwa lata temu. To proste, sprawnie działające urządzenie o podstawowych parametrach. Zakup tego modelu o 55 PLN taniej niż w Polsce wydaje się słabszą okazją. Ale jeśli ktoś chce kupić teraz, to zawsze jest jakaś oszczędność.

 

Kindle 10

(czarny, bez reklam, 8 GB, wi-fi)

 

73,16 EUR (ok. 345 PLN)

Kindle 10

(biały, bez reklam, 4 GB, wi-fi)

 

73,16 EUR (ok. 345 PLN)

 

Dziś zamówiony czytnik powinien dotrzeć do Polski między 7 a 11 maja.

 

Kindle Oasis 3 taniej aż o 60 EUR

Aż o 60 EUR przeceniono Kindle Oasis 3. To najdroższy model z rodziny Kindle z największym ekranem i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Jego niestety wciąż do Polski z niemieckiego Amazonu zamówić nie można. Pozostaje opcja pośrednika. Przetestowałem zarówno Mailboxde jak i (niedawno) jednego z polskich przewoźników. W skrócie wygląda to tak, że:

- kupujemy przez Allegro usługę u polskiego pośrednika (ok. 50 PLN) i otrzymujemy adres na terenie Niemiec;

- zamawiamy Kindle Oasis 3 wskazując wspomniany niemiecki adres (przesyłka jest bezpłatna na terenie RFN);

- pośrednik przesłaną do niego przez Amazon paczkę przekazuje polskiej firmie kurierskiej;

- otrzymujemy numer śledzenia przesyłki i czekamy na czytnik.

 

Więcej znajdziecie we wpisach: „Poradnik: Jak zamówić Kindle Oasis 3 do Polski (teraz taniej o 50 EUR)” oraz „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”.

 

Kindle Oasis 3

(8 GB, wi-fi, grafitowy, bez reklam)

169,99 EUR (ok. 805 PLN plus koszt wybranego pośrednika)

Kindle Oasis 3

(32 GB, wi-fi, grafitowy, bez reklam)

199,99 EUR (ok. 945 PLN plus koszt wybranego pośrednika)

Kindle Oasis 3

(32 GB, wi-fi, złoty, bez reklam)

199,99 EUR (ok. 945 PLN plus koszt wybranego pośrednika)

 

Który model Kindle wybrać?

Bieżąca oferta czytników Kindle składa się z trzech modeli. Podstawowy to Kindle 10 z sześciocalowym ekranem o dość archaicznej rozdzielczości. Wciąż jednak jest to niezła oferta dla osób poszukujących niedrogiego (w czasie promocji) urządzenia i całkiem przyzwoitym, stabilnym działaniu. Najnowsza generacja modelu Kindle Paperwhite 5 została wyposażona w 8 GB pamięci lub 32 GB. Model z większą pamięcią (i bezprzewodowym ładowaniem) sprzedawany jest jako Signature Edition. Tu znajdziemy m.in. gniazdo USB-C oraz najnowszej generacji szybki ekran E-Ink Carta 1200 o przekątnej 6,8 cala, który faktyczne bardzo szybko zmienia strony. Najdroższy i najbardziej zaawansowany czytnik z tej rodziny to Kindle Oasis 3, w którym także znajdziemy bardzo dobrej jakości ekran o przekątnej 7 cali. Poza wielkością, ten model wyróżniają fizyczne przyciski zmiany stron i metalowe plecki obudowy.

 

 

Kindle 10

(10. generacja)

Kindle Paperwhite 5

(11. generacja)

Kindle Oasis 3

(10. generacja)

data premiery

2019

2021

2019

pamięć wewn. [GB]

8

8/32

8/32

ekran (przekątna)

6” (15,2 cm), E-Ink Carta

6,8” (17,3 cm) E-Ink Carta 1200

7” (17,7 cm) E-Ink Carta

rozdzielczość [ppi]

167 (800×600)

300 (1236×1648)

300 (1680×1264)

wbudowane oświetlenie

tak

(4 LED-y)

tak

(17 LED-ów)

tak

(25 LED-ów)

regulowana temperatura barwowa

nie

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

tak

przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

łączność

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wymiary

160×113×8,7

174,2×124,6×8,1

159×141×3,4–8,3

masa

174

205

188

kolor obudowy

czarny, biały

czarny

grafitowy, złoty

dodatkowe cechy

-

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, bezprzewodowe ładowanie w modelu z 32 GB

płaski front, TTS (tylko angielski), żyroskop, opcja łączności 4G

cena w amazon.pl

399,99 PLN

689,99 PLN

999,99 PLN

 

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Promocja: Kindle Paperwhite 5 taniej o 35 EUR

Kindle Paperwhite 5 i Kindle Paperwhite Signature Edition oferowane są taniej we francuskim Amazonie. To akcja w ramach tzw. „Dni francuskich” więc raczej nie ma się co spodziewać teraz analogicznej obniżki cen w naszym kraju. Promocja potrwa 6 dni, czyli do 10 maja. Czy zakup we Francji się teraz opłaca? Zobaczmy...

 

 

W ramach „French Days” m.in. czytniki Kindle Paperwhite 5 oferowane są taniej o 35 EUR

 

Kindle Paperwhite 5 taniej o 35 EUR

Kindle Paperwhite 5 recenzowałem w styczniu tego roku. To sprawnie działający czytnik z prawdopodobnie najszybszą obecnie zmianą stron.

 

Kindle Paperwhite 5 jest oferowany teraz we Francji o 35 EUR taniej. Przy dojściu do kasy musimy się liczyć z przeliczeniem ceny urządzenia wg polskiej stawki VAT oraz dodania kosztów przesyłki. W tabeli podałem łączną kwotę do zapłacenia przy zamówieniu na polski adres. Ale i tak zakup teraz we francuskim sklepie się opłaca. Za Kindle Paperwhite 5 zapłacimy tam obecnie ok. 115 PLN taniej niż w Polsce, a za wersję Signature Edition (32 GB, ładowanie bezprzewodowe) o ok. 100 PLN mniej niż w Polsce.

 

Kindle Paperwhite 5

(8 GB, wi-fi, czarny, bez reklam)

122,28 EUR (ok. 575 PLN)

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, możliwe bezprzewodowe ładowanie, czarny, bez reklam)

163,28 EUR (ok. 770 PLN)

 

Dziś zakupiony czytnik powinien dotrzeć do Polski za tydzień, czyli w okolicach 10-12 maja. Do Polski nie są wysyłane wersje z reklamami.

 

Kindle 10 taniej o 25 EUR

Zredukowano też cenę modelu Kindle 10, który kosztuje teraz - obniżka o 25 EUR. Ten czytnik recenzowałem prawie dwa lata temu. To proste, sprawnie działające urządzenie o podstawowych parametrach. Zakup tego modelu o 65 PLN taniej niż w Polsce wydaje się słabszą okazją. Ale jeśli ktoś chce kupić teraz, to jest jakaś okazja.

 

Kindle 10

(czarny, bez reklam, 8 GB, wi-fi)

 

71,14 EUR (ok. 335 PLN)

Kindle 10

(biały, bez reklam, 4 GB, wi-fi)

 

71,14 EUR (ok. 335 PLN)

 

Dziś zamówiony czytnik powinien dotrzeć do Polski między 10 a 12 maja.

 

Który model Kindle wybrać?

Bieżąca oferta czytników Kindle składa się z trzech modeli. Podstawowy to Kindle 10 z sześciocalowym ekranem o dość archaicznej rozdzielczości. Wciąż jednak jest to niezła oferta dla osób poszukujących niedrogiego (w czasie promocji) urządzenia i całkiem przyzwoitym, stabilnym działaniu. Najnowsza generacja modelu Kindle Paperwhite 5 została wyposażona w 8 GB pamięci lub 32 GB. Model z większą pamięcią (i bezprzewodowym ładowaniem) sprzedawany jest jako Signature Edition. Tu znajdziemy m.in. gniazdo USB-C oraz najnowszej generacji szybki ekran E-Ink Carta 1200 o przekątnej 6,8 cala, który faktyczne bardzo szybko zmienia strony. Najdroższy i najbardziej zaawansowany czytnik z tej rodziny to Kindle Oasis 3, w którym także znajdziemy bardzo dobrej jakości ekran o przekątnej 7 cali. Poza wielkością, ten model wyróżniają fizyczne przyciski zmiany stron i metalowe plecki obudowy.

 

 

Kindle 10

(10. generacja)

Kindle Paperwhite 5

(11. generacja)

Kindle Oasis 3

(10. generacja)

data premiery

2019

2021

2019

pamięć wewn. [GB]

8

8/32

8/32

ekran (przekątna)

6” (15,2 cm), E-Ink Carta

6,8” (17,3 cm) E-Ink Carta 1200

7” (17,7 cm) E-Ink Carta

rozdzielczość [ppi]

167 (800×600)

300 (1236×1648)

300 (1680×1264)

wbudowane oświetlenie

tak

(4 LED-y)

tak

(17 LED-ów)

tak

(25 LED-ów)

regulowana temperatura barwowa

nie

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

tak

przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

łączność

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wymiary

160×113×8,7

174,2×124,6×8,1

159×141×3,4–8,3

masa

174

205

188

kolor obudowy

czarny, biały

czarny

grafitowy, złoty

dodatkowe cechy

-

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, bezprzewodowe ładowanie w modelu z 32 GB

płaski front, TTS (tylko angielski), żyroskop, opcja łączności 4G

cena w amazon.pl

399,99 PLN

689,99 PLN

999,99 PLN

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

Amazon OTWIERA Kindle na wysyłkę plików EPUB

Użytkownicy forum MobileRead zauważyli, że na oficjalnych stronach pomocy dla czytników Kindle pojawiła się informacja, iż wysyłka przez usługę Send-to-Kindle oficjalnie dopuszcza format EPUB. Polska wersja strony WWW wsparcia dla czytników i aplikacji Kindle także to uwzględnia. Taka opcja działała nieoficjalnie znacznie wcześniej, ale łączyło się to z koniecznością zamiany rozszerzenia *.epub na *.png w nazwie pliku e-booka. Pisałem o tej możliwości w poradniku „Jak wgrać książki do czytnika Amazon Kindle?”. Nie wszyscy o tej możliwości wiedzieli, tudzież potrafili z niej skorzystać. Teraz powinno być prościej...

 

Pliki EPUB można teraz oficjalnie wysyłać na czytniki Kindle

 

Wspomniany zapis brzmi obecnie tak:

„Za pomocą funkcji Wyślij na Kindle możesz przesyłać dokumenty do swojej biblioteki Kindle, używając Twojego adresu e-mail Wyślij na Kindle. Autoryzowany adres e-mail obsługuje następujące typy plików:

 

  • MOBI (. AZW,. MOBI) (nie obsługuje najnowszych funkcji czytnika Kindle)
  • Microsoft Word (.DOC, .DOCX)
  • HTML (.HTML, .HTM)
  • RTF (.RTF)
  • Tekstowy (.TXT)
  • JPEG (.JPEG, .JPG)
  • GIF (.GIF)
  • PNG (.PNG)
  • BMP (.BMP)
  • PDF (.PDF)
  • EPUB (.EPUB) (podkreślenie moje)

 

O niedawna można więc już oficjalnie wysyłać na czytniki Kindle pliki EPUB. Z czterech plików, które dziś wysłałem na mojego Oasisa 3, jeden nie dotarł. Otrzymałem informację, że format EPUB nie jest obsługiwany. Pozostałe przeszły bez przeszkód. E-booki trzeba dodać jako załącznik do listu wysłanego na adres poczty elektronicznej czytnika (adres czytnika zapisany jest w menu Settings/Your Account/Send-to-Kindle E-mail). Książki podczas dostarczania na nasze urządzenie zostaną zapewne przetworzone na nowszy format AZW3 (?), bezpośrednio obsługiwany przez Kindle. Choć kto wie, może po prostu zostanie także odblokowana w czytnikach obsługa plików EPUB?

 

Plik EPUB, który nie został dostarczony do Kindle miał w nazwie przecinki, może to dlatego były z nim kłopoty?

 

Przesłane dziś w ten sposób pliki EPUB wyglądają na moim czytniku całkiem ładnie. Nawet ich okładki mogą być wyświetlane jako wygaszacze ekranu. Tekst jest wyjustowany, mogę zmieniać krój czcionki jak i regulować stopień pogrubienia liter. Nie działa opcja „Alignment”, czyli justowanie jest włączone na stałe. Akurat dla mnie to nie problem. Zastrzeżenia wciąż budzą duże marginesy oraz brak dzielenia wyrazów wg polskich reguł. To niestety można rozwiązać tylko przez samodzielnie tworzenie pliku (więcej we wpisie „Poradnik: Jak zrobić MIŁY dla oka plik dla czytników Kindle?”).

 

Przesłane dziś trzy pliki EPUB wyglądają ładnie, choć brak im okładek

 

Jest jeszcze drugi aspekt omawianych zmian. W najbliższych miesiącach Amazon ograniczy wysyłkę (na czytniki i do aplikacji Kindle) plików w starym formacie MOBI. Będzie zapewne wciąż można wgrywać takie pliki przez kabel USB, ale ani wysyłka z adresu poczty elektronicznej, księgarni czy aplikacji Send-to-Kindle nie przejdzie. Nie będzie można także wysyłać swoich plików MOBI kupionych w księgarni i pobranych na dysk komputera. Trzeba będzie wysłać EPUB.

 

Na stronie pomocy jest to opisane tak:

„Uwaga: Od drugiej połowy 2022 roku nie będzie już można wysyłać plików MOBI (.AZW, .MOBI) do swojej biblioteki za pomocą aplikacji Send to Kindle. Zmiana ta nie będzie miała wpływu na pliki MOBI już znajdujące się w Twojej bibliotece Kindle. MOBI to starszy format plików i nie będzie on współpracował z najnowszymi funkcjami czytnika Kindle w zakresie obsługi dokumentów.”

 

Aplikacja Send-to-Kindle będzie obsługiwać wysyłkę plików EPUB za kilka miesięcy. Na razie wyświetla ona informację o złym formacie e-booka.

 

Okno aplikacji Send-to-Kindle z informacją o niemożności wysyłki pliku EPUB

 

Podsumowanie

Co może w dłuższej perspektywie oznaczać usunięcie możliwości wysyłki starego MOBI i dodanie obsługi plików EPUB do czytników Kindle? Przede wszystkim mogą pojawić się kłopoty z wysyłką e-booków z niezależnych księgarń. Na przykład polskie sklepy z powodzeniem korzystają z wysyłki zakupionych e-booków na czytniki Kindle. Odbywa się to jednak w starym formacie MOBI, który może być już niedługo blokowany przez serwery Amazonu. A to zostanie w usłudze Send-to-Kindle niedługo obcięte. Ale zapewne będzie można po prostu wysłać EPUB. Księgarnie mogą być niezainteresowane w dalszym konwertowaniu plików do MOBI. A to z kolei kłopot dla tych, którzy chcą wgrywać przez kabel USB. Zobaczymy. Może być kłopot z wyglądem czasopism, które są wyświetlane inaczej niż zwykłe e-booki. Drugi aspekt także łączy się z walką konkurencyjną. Możliwe, że więcej czytelników zdecyduje się na czytniki Kindle, gdy będą widzieć, że nie są one już tak bardzo „uwiązane” do amazonowego formatu e-booków.

 

Odsyłacze zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

Aktualizacja: FIRMWARE 5.14.3 dla (nowszych) czytników Kindle – ekran startowy pozostaje

Wraz z poprzednią aktualizacją oprogramowania w wersji 5.14.2, Amazon rozpoczął wprowadzanie na (nowsze) czytniki całkiem odmienionego wyglądu ekranu startowego (Home).

 

 

Aktualizacja 5.14.3 przypieczętowuje zmiany wprowadzane stopniowo dla czytników pracujących z wersją 5.14.2

 

Teraz może on wyświetlić raptem trzy ostatnio czytane książki na raz. Co prawda są one wyświetlane na pasku w górnej części, który można przewijać na boki, ale niewielka to pociecha. Resztę ekranu (w tym trzy kolejne części widoczne po przesunięciu w dół) poświęcono nieużytecznym (dla większości z nas) reklamom książek z firmowej księgarni. Nie da się tego wyłączyć. Całe szczęście, że wciąż można pozostawić czytnik w widoku biblioteczki (Library) i nigdy więcej nie oglądać ekranu startowego. Ogólnie taka obowiązkowa zmiana to słaby pomysł, ponieważ zburzył (czasem wieloletnie) przyzwyczajenia użytkowników nie dając możliwości pozostania przy starym układzie. Dziś ukazała się nowa wersja oprogramowania wewnętrznego oznaczona numerem 5.14.3. Podobnie jak poprzednia, przeznaczone jest ono dla nowszych modeli czyli od Kindle Paperwhite 3 „w górę”.

 

 

Sporą część ekranu startowego (Home) zajmują teraz księgarskie rekomendacje 

 

Nowa aktualizacja wprowadza chyba już dla wszystkich nowy wygląd ekranu startowego, który do tej pory stopniowo był włączany kolejnym użytkownikom. Niestety, ostatecznie nie zmienił się układ ekranu startowego, na który sporo osób narzeka. Pozostawiono także wygląd czytnikowej biblioteczki. Nie da się już włączyć widoku listy bez miniaturek okładek. Jest to o tyle bolesne, że w czytnikach Kindle wciąż są problemy z ich wyświetlaniem. Użytkownicy, którzy nie chcieli oglądać „pustych” okładek, wcześniej mogli się przełączyć na „tryb tekstowy” i nie martwić się o nie. Teraz tak się nie da. Być może ratunkiem na tego typu dolegliwości wciąż jest Calibre. Pisałem o tym niedawno w tekście „Aktualizacja: Calibre pomaga ogarnąć okładki w czytnikach Kindle”. W drugim dostępnym trybie wyświetlania biblioteki, widoku „siatki”, mamy zaś takie raczej spore miniaturki okładek. Biblioteczka przypomina teraz „niekończące się” strony WWW, gdzie można przewijać i przewijać i przewijać (paskiem z boku ekranu lub fizycznymi przyciskami) i nigdy nie wiadomo, w którym miejscu całego zbioru jesteśmy. Nie można też przeskakiwać do wybranego miejsca, trzeba przewijać i przewijać, jeśli mamy dużo książek. Albo wyszukiwać. Ale tu pojawia się problem, bo bez polskich znaków na klawiaturze ekranowej to sobie za dużo nie powyszukujemy... Komu przeszkadzało wyświetlanie zbioru biblioteczki strona po stronie z numerowaniem tychże? Koszmar.

 

 

Teraz dostępne są dwa widoki zawartości biblioteczki: lista (ekran po lewej) i siatka okładek (ekran po prawej)

 

 

Tradycyjnie w czytnikach Kindle jedną z opcji wyświetlania biblioteczki są nasze kolekcje. Obecnie ich widoczność można zdefiniować w ustawieniach czytnika (Settings/Device Options/Advanced Options/Home & Library/Collections). Ale niestety, trzeba wejść do menu, żeby to zmienić. Dziwne, że nie można tego ustawiać z poziomu biblioteczki. 

 

Kolekcje można teraz wyświetlać osobno (ekran po lewej) lub włączyć w ustawieniach czytnika ich integrację w widok biblioteczki wraz z innymi ebookami (ekran po prawej)

 

Wprowadzony ostatnio nowy wygląd sposobu sortowania również pozostał bez zmian. Książki można porządkować (rosnąco lub malejąco) wg tytułu, daty otwarcia, publikacji i autora.

 

Nowe menu sortowania biblioteczki

 

Podsumowanie

Wprowadzenie w aktualizacji 5.14.2 nowego wyglądu ekranu startowego i biblioteczki spowodowało, że czuję się jakbym kupił czytnik z reklamami. Których do tego jeszcze nie można wyłączyć. Miałem nadzieję, że bieżąca wersja oprogramowania może pozwoli wyłączyć „rekomendacje”, ale tak się nie stało. Całe szczęście, że czytnik wciąż umożliwia start na ekranie biblioteczki. Oby tak zostało!

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

Plik aktualizacyjny czytnik powinien otrzymać po podłączeniu do internetu (OTA). Ale czasem trzeba chwilę (znaczy nawet kilka tygodni) poczekać. Nie ma obowiązku instalowania aktualizacji, ale raczej warto ze względu na poprawki błędów. Można też aktualizować samodzielnie, korzystając z pliku, który udostępnia Amazon (ok. 230-280 MB).

 

Dla modeli oferowanych na naszym rynku (Kindle Paperwhite 4, Kindle 10, Kindle Oasis 3, Kindle Paperwhite 5), jest osobna strona w sklepie amazon.pl, która zawiera pliki aktualizacyjne. Zatytułowano ją „Aktualizacje oprogramowania czytnika książek elektronicznych Kindle”.

 

Jeśli mamy czytnik, który nie był oferowany w Polsce, można skorzystać ze wspólnej (dla wszystkich kindelków) strony w niemieckim Amazonie. Nosi ona tytuł „Aktualizacje oprogramowania czytnika Kindle”. Pliki aktualizacyjne należy je pobierać z odsyłacza „Pobierz aktualizację oprogramowania” dla właściwego modelu czytnika.

 

Oficjalne nazewnictwo czytników Kindle bywa mylące. Poniżej zamieszczam więc przypomnienie powszechnie używanych i oficjalnych określeń:

 

Potoczna nazwa

Oficjalna nazwa w Amazonie

Bieżąca wersja oprogramowania (firmware)

Kindle Oasis 3

Kindle Oasis (10. generacja)

5.14.3

Kindle 10

Kindle (10. generacja)

5.14.3

Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite (10. generacja)

5.14.3

Kindle Oasis 2

Kindle Oasis (9. generacja)

5.14.3

Kindle 8

Kindle (8. generacja)

5.14.3

Kindle Oasis 1

Kindle Oasis (8. generacja)

5.14.3

Kindle Voyage

Kindle Voyage (7. generacja)

5.13.6

Kindle Paperwhite 3

Kindle Paperwhite (7. generacja)

5.14.3

Kindle Paperwhite 2

Kindle Paperwhite (6. generacja)

5.12.2.1.1

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy go bezpiecznie, następnie odłączamy kabel.

 

Pozostaje otwarcie z głównego ekranu menu w prawym górnym rogu ekranu i wybranie opcji Settings. Tam należy ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Po kilku minutach czytnik powinien się zrestartować z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

 

[Aktualizacja 4 V 2022 r.]

Amazon wycofał omawianą aktualizację ze swoich serwerów. Nie można jej już pobrać. Zamiast tego powrócono do wcześniejszej - 5.14.2.

 

Aktualizacja: Calibre pomaga ogarnąć okładki w czytnikach Kindle

W czasie ostatniej akcji promocyjnej i sporej przeceny, sporo osób kupiło najnowszy model Kindle Paperwhite 5. W tym upatruję przyczynę nerwowej reakcji autorów programu Calibre. Ale od początku...

 

Nowa wersja Calibre wita użytkowników komunikatem na temat wyświetlania okładek e-booków

 

Kovid Goyal jest twórcą i głównym programistą rozwijającym Calibre. To program, który został opracowany pierwotnie w roku 2006 na potrzeby obsługi jego pierwszego czytnika – Sony PRS-500. Dziś jest to oprogramowanie wciąż bezpłatne tudzież najbardziej wszechstronne i najlepsze narzędzie służące nie tylko do zarządzania biblioteką e-booków ale także do konwersji plików na różne formaty. Przydaje się szczególnie wtedy, gdy tracimy kontrolę nad naszym zbiorem książek elektronicznych. Zastrzeżenia (zwykle bardziej zaawansowanych informatycznie użytkowników) budzi spora ilość kodu formatującego dodawana przez program w czasie konwersji między formatami.

 

Program Calibre jest dostępny dla wielu systemów operacyjnych (źródło: calibre-ebook.com)

 

Calibre jest często aktualizowany. Wczoraj ukazała się kolejna wersja 5.41.0, która wita użytkowników komunikatem dotyczącym wyświetlania miniatur okładek e-booków w czytnikach Kindle. Używam Calibre od kilkunastu lat, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek w programie pojawiało się takie wyskakujące okienko. Najwyraźniej twórcy programu nie wytrzymali ciśnienia wywieranego przez użytkowników. W czym problem? Otóż w czytnikach Kindle wiele książek pochodzących spoza firmowej księgarni nie ma miniatur okładek. Ogólnie wygląd e-booków w czytnikach tej marki to szerszy temat. Producent stawia tu na prostotę i nie daje szansy użytkownikom na zbyt wielki wpływ na wygląd tekstu. O tym, jak ja przygotowuję sobie e-booki pisałem szerzej w tekście „Poradnik: Jak zrobić MIŁY dla oka plik dla czytników Kindle?”. Wspomniałem tam także o tym, jak (zazwyczaj) udaje się rozwiązać problem brakujących okładek. Nie jest to więc nowość z tego tygodnia. To co napisałem w moim poradniku było wskazaniem na funkcję obecną już od wielu miesięcy w Calibre i powtórzeniem wyjaśnień podawanych przez twórców programu. Ale najwyraźniej jest potrzeba przypominania takich rzeczy, skoro pojawiła się specjalna informacja przy uruchomieniu nowej wersji.

 

 

Oto treść komunikatu wyświetlanego po ostatniej aktualizacji Calibre:

UWAGA: Okładki e-booków: Amazon zepsuł wyświetlanie okładek w książkach wgrywanych na czytniki Kindle przez kabel USB. Można temu zapobiec włączając w czytniku tryb samolotowy lub:

- przegrać plik przez kabel USB;

- odłączyć bezpiecznie czytnik, odpiąć kabel i poczekać na skasowanie okładek wgranych e-booków;

- podłączyć kablem czytnik Kindle do komputera z uruchomionym Calibre, co przywróci okładki;

Ponowne bezpieczne odłączenie czytnika, co powinno pozwolić na trwałe cieszyć się okładkami.

 

Warto korzystać z bezpiecznego odłączania czytnika w programie Calibre

 

Niestety nie ma gwarancji, że wspomniana procedura zawsze zadziała. Nie wiadomo, czy Amazon w kolejnej aktualizacji firmware'u Kindle nie zamknie tej furtki. Ale na razie jest to raczej skuteczne rozwiązanie problemu zgłaszanego przez użytkowników amazonowych czytników. Program Calibre można pobrać z oficjalnej strony.

 

Aktualizacja: PocketBook InkPad Lite z obsługą pamięci zewnętrznych

Kilkanaście dni temu ukazała się kolejna aktualizacja czytnika marki PocketBook. Tym razem nowe oprogramowanie otrzymał PocketBook InkPad Lite. Firmware oznaczone numerem 6.5.1932 datowane jest na 4 III 2022 roku.

 

PocketBook InkPad Lite otrzymał aktualizację oprogramowania oznaczoną numerem 6.5.1932

 

PocketBook InkPad Lite to czytnik przeznaczony dla osób, które potrzebują sprawnie działającego, wszechstronnego czytnika o większym (niż standardowe 6 cali) ekranem, a nie chcą mieć najwyższej rozdzielczości obrazu i najwyższej ceny. Recenzowałem ten model w listopadzie 2021 roku. Teraz sprawdziłem, jak zachowuje się z najnowszym oprogramowaniem wewnętrznym.

 

Nowością wprowadzoną po raz pierwszy do czytników PocketBook jest obsługa zewnętrznej pamięci podłączonej do urządzenia kablem USB OTG. Zwiększa to niezależność urządzeń tej marki od posiadania komputera. Teraz e-booki można wgrać do pamięci czytnika nie tylko przez wi-fi, kabel USB czy kartę pamięci. Obsługiwane powinny być także pamięci przenośne USB. Niestety, nie mam kabla USB-C OTG więc nie mogłem przetestować tej funkcji.

 

Teraz miniaturki okładek e-booków w plikach MOBI są poprawnie wyświetlane w biblioteczce

 

W opisie bieżących poprawek producent wymienia szereg usprawnień polegających na szybszym działaniu czytnika. Przyspieszono start start urządzenia (do ekranu głównego po włączeniu ok. 8,5 sek., zaś ok. 7 sek. do otwartej ostatnio książki) czy wyszukiwanie książek w biblioteczce. Najważniejsze w bieżącej aktualizacji jest jednak to, że poprawiono obsługę plików MOBI. Wszystkie wgrane teraz przeze mnie książki pochodzące z polskich księgarń mają wyświetlane miniaturki okładek w czytnikowej biblioteczce. Wcześniej były z tym kłopoty, co znamy także z czytników Kindle. Naprawiono także działanie czytnika przy otwieraniu e-booków w tym formacie. Teraz pierwsze otwarcie pliku w formacie MOBI zajęło w InkPadzie Lite niecałe 6 sekund. Przykładowo, ten sam plik w starszej wersji oprogramowania zainstalowanego w PocketBooku Touch Lux 5 otwiera się całą wieczność, czyli prawie 26 sekund. Wciąż przyspieszenia wymaga otwieranie plików EPUB, w których za każdym razem przeliczane są strony, co spowalnia urządzenie.

 

Aktualizację można wykonać bezpośrednio na czytniku, podłączając go do internetu (OTA). Należy włączyć wi-fi i wejść w menu Ustawienia/Oprogramowanie/Aktualizacja oprogramowania. Jest także do pobrania ze strony producenta w postaci pliku instalacyjnego.

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

Amazon Prime DROŻEJE w Stanach i Kanadzie, u nas wciąż taniej

Subskrypcja Amazon Prime została wprowadzona w polskim Amazonie w październiku 2021 roku. Polscy klienci sklepu mogą dzięki temu korzystać z bezpłatnej dostawy na terenie kraju wielu produktów oferowanych bezpośrednio przez Amazon oraz mają dostęp do Amazon Prime Video i Prime Gaming. Nie bez znaczenia będzie też w przyszłości dostęp do promocji (także obejmujących czytniki Kindle) w ramach akcji Amazon Prime Day. W poprzednich latach (np. 2021, 2020, 2019, 2018 czy 2017) opisywałem je, ponieważ ceny poszczególnych modeli czytników Kindle bywały wtedy najniższe w historii.

 

Ciężarówki przewożące towary do magazynów Amazonu przy okazji reklamują usługę Amazon Prime

 

Jednak na co dzień to Amazon Prime Video jest chyba najcenniejszym elementem wspomnianego abonamentu. Wiele produkcji filmowych, dostępnych w ramach tej usługi, zbiera bardzo pozytywne opinie. Można tu przywołać kilka z nich: The Grand Tour, The Boys, 4 Blocks, Dobry omen, Upload, Downton Abbey, Wspaniała pani Maisel, Panchayat czy Kler. Niestety, spora część oferty Amazon Prime Video wciąż nie posiada polskich napisów czy polskojęzycznego lektora. Tu jest jeszcze sporo do nadrobienia.

 

Kadr z oficjalnego zwiastuna trzeciego sezonu serialu The Boys (źródło: YouTube)

 

W porównaniu do innych krajów europejskich objętych programem Amazon Prime, a już szczególnie w porównaniu do Stanów, oferta w naszym kraju jest uboższa. W tamtejszych oddziałach Amazonu abonenci usługi otrzymują znacznie szerszy pakiet. W jego skład wchodzi m.in. bezpłatna dostawa w jeden dzień (zwykle w większych miastach), dostęp do odsłuchu muzyki w Amazon Music czy wypożyczalni e-booków Prime Reading. Z drugiej strony roczny koszt członkostwa w Amazon Prime w Polsce jest znacznie niższy w porównaniu do Stanów, Kanady czy choćby nawet Indii.

 

Dostępny w usłudze Amazon Prime "The Grand Tour" jest kolejną produkcją autorów najpopularniejszej edycji programu telewizyjnego "Top Gear" (źródło: YouTube)

 

Amazon Prime jest szczególnie popularny wśród amerykańskich klientów amazon.com. Szacunkowo podaje się (z powołaniem na ostatni raport Consumer Intelligence Research Partners w tej sprawie), że w Stanach Zjednoczonych może być obecnie nawet 120 mln aktywnych subskrybentów. To całkiem sporo, szczególnie zestawiając to z liczbą wszystkich gospodarstw domowych w tym kraju, którą ocenia się na 126,8 mln. Dochody z Amazon Prime są więc zapewne ważnym elementem w budżecie firmy. Niedawno Amazon zdecydował się na podniesienie cen tej usługi właśnie w Stanach, a następnie także w Kanadzie. Obecnie subskrybenci Prime w amazon.com płacić będą rocznie 139 USD (ok. 600 PLN) zaś w amazon.ca 99 CDN (ok. 340 PLN). Plus lokalny podatek jak sądzę. Z drugiej strony globu - w indyjskim oddziale sklepu cena rocznej subskrypcji wynosi 1 499 INR (ok. 85 PLN). U nas Amazon Prime, od momentu uruchomienia usługi, wciąż kosztuje 49 PLN rocznie. To tyle samo, co abonament na bezpłatne dostawy z najpopularniejszej u nas platformy zakupowej Allegro (przy minimalnej kwocie zamówienia za 40 PLN od jednego sprzedawcy).

 

Logo Amazon Prime (źródło: mat. prasowe Amazon)

 

Trudno powiedzieć, czy nas czeka to samo w najbliższej przyszłości, ale inflacja w naszym kraju nie śpi. Sporo zależy od ceny abonamentu na bezpłatne wysyłki z Allegro, czyli największego konkurenta Amazonu na naszym rynku internetowych zakupów. Jednak gołym okiem widać, że rosną nie tylko jednostkowe ceny zakupów ale i przesyłek. Może warto więc teraz rozważyć przystąpienie do programu Amazon Prime jeśli na przykład i tak planowaliśmy zakup abonamentu czy to z powodu bezpłatnych dostaw ze sklepu czy dostępu do wypożyczalni wideo. Do Amazon Prime można przystąpić z oficjalnej strony programu. Opłata abonamentowa obecnie wynosi 49 PLN (4,10 PLN za miesiąc przy umowie na rok) lub 10,99 PLN miesięcznie (przy umowie na miesiąc). Zanim zaczniemy płacić, możemy skorzystać z 30 dni bezpłatnego okresu próbnego. Oficjalna strona programu znajduje się tutaj.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>

Promocja: Wielkanocny kiermasz książkowy w Eboopkoint – ponad 42 tys. pozycji taniej

W księgarni do 18 kwietnia trwa Wielkanocny kiermasz książkowy. W ramach akcji promocyjnej przeceniono ponad 42 tys. pozycji, zarówno e-booków jak i audiobooków.

 

 

Pełną listę tytułów uwzględnionych w akcji udostępniam w Dokumentach Google

 

Jak zwykle w największych promocjach tej księgarni, najatrakcyjniejsze oferta skierowana jest przede wszystkim w stronę literatury informatycznej (tu pełna oferta). Jest z czego wybierać. Księgarnia przygotowała już listę pozycji, które są najpopularniejsze w tej promocji. Oto kilka wybranych:

 

Literatura informatyczna

Christopher Negus „Linux. Biblia” Wydanie X

149,90 PLN

29,90 PLN (przecena 80%)

George Heineman „Nauka algorytmów. Poradnik pisania lepszego kodu”

59,00 PLN

29,90 PLN (przecena 49%)

David Sumpter „Osaczeni przez liczby. O algorytmach, które kontrolują nasze życie. Od Facebooka i Google'a po fake newsy i bańki filtrujące”

49,90 PLN

14,90 PLN (przecena 70%)

Adam Józefiok „CCNA 200-301. Zostań administratorem sieci komputerowych Cisco”

249,00 PLN

29,90 PLN (przecena 88%)

 

Eric Freeman, Elisabeth Robson „Wzorce projektowe. Rusz głową! Tworzenie rozszerzalnego i łatwego w utrzymaniu oprogramowania obiektowego” Wydanie II

109,00 PLN

65,40 PLN (przecena 40%)

Dawn E. Holmes „Big Data” Krótkie Wprowadzenie 30

24,90 PLN

10,90 PLN (przecena 40%)

 

W promocyjnej ofercie znalazły się także inne publikacje. Poniżej zamieszczam kilka ciekawszych okazji cenowych:

 

Krystyna Kurczab-Redlich „Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina”

49,99 PLN

26,90 PLN (przecena 46%)

Kai Strittmatter „Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura”

31,99 PLN

18,90 PLN (przecena 41%)

Ryszard Ćwirlej „Upiory spacerują nad Wartą”

34,30 PLN

19,90 PLN (przecena 42%)

Michał Rauszer „Bękarty pańszczyzny”

39,99 PLN

9,90 PLN (przecena 75%)

Karolina Morawiecka „Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)”

17,06 PLN

6,90 PLN (przecena 60%)

Isaac Asimov „Preludium Fundacji” Fundacja (#1)

44,90 PLN

25,90 PLN (przecena 42%)

 

W ramach kiermaszu zorganizowano także konkurs, w którym można wygrać czytniki PocketBook i bony na zakupy w księgarni Ebookpoint.

 

 

Jego organizatorzy zasady opisują tak: „Dokonaj dowolnego zamówienia w księgarni Ebookpoint.pl w dniach 12.04-18.04.2022. Numer zamówienia podasz nam na końcu Twojego zgłoszenia.

 

Przekonaj Wielkanocnego Zajączka, dlaczego to właśnie Tobie ma podarować nowy czytnik od PocketBook! Zajączek uwielbia osoby kreatywne - to, w jaki sposób udowodnisz, że czytnik powinien trafić do Ciebie, to w stu procentach Twoja inwencja twórcza. Możesz napisać oryginalny list, nagrać filmik, zaśpiewać piosenkę, zrobić wypasione zdjęcie... lub zaskoczyć nas jakąś zupełnie nowatorską formą przekazu.

Swoją pracę zamieść na naszym blogu w komentarzu wpisu konkursowego

 

Pamiętaj, Twoja praca musi zostać przygotowana przez Ciebie na konkurs oraz musi zawierać numer zamówienia. Prace opublikowane w innym miejscu przed konkursem nie biorą udziału w zabawie.

Recenzja: Udawaj aż do skutku, czyli „Zła krew”

Zła krew - John Carreyrou

Marzenia nieźle się sprzedają. Któż by nie chciał zobaczyć świetlanej przyszłości tu i teraz? Albo przynajmniej jutro? Nie ma problemu, ktoś na pewno ma już w tej sprawie biznesplan. Gorzej, gdy marzenia trzeba zmaterializować... „Udawaj aż do skutku” to być może najważniejsze motto firm działających w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej. Zdaje się, że mantrę tę powtarzają sobie w kółko zarówno założyciele, szefowie jak i pracownicy – od małych start-upów do gigantów nowoczesnych technologii. Nie mamy obiecanego produktu – udawaj aż do skutku. Nie działa coś, co miało trafić na rynek już dawno temu – udawaj aż do skutku. Może się w końcu uda. Jeden pracownik powie, że to niemożliwe – pewnie nie czuje ducha Doliny Krzemowej. Drugi pracownik mówi, że się nie da – pewnie nie pasuje do filozofii firmy. Trzeci powie, że da radę – zatrudniamy! A potem produkt trafia do konsumentów... Ileż razy niedziałające sprzęty i wieszające się oprogramowanie było jest i będzie kwitowane prostą odpowiedzią ze wsparcia technicznego: „u nas działa”? Nie zliczymy. Ale to wszystko przestaje być „zabawne”, gdy w grę chodzi ludzkie życie (i miliony dolarów wyłożone na to wszystko z kieszeni małych i wielkich inwestorów).

 

John Carreyrou „Zła krew” (źródło: marginesy.com.pl)

 

Tak mniej więcej się stało w przypadku firmy Theranos, opisanej przez Johna Carreyrou, dziennikarza „The Wall Street Journal”. Firma ta osiągnęła ogromny sukces w postaci setek milionów dolarów pozyskanych od inwestorów i 9 mld USD wyceny rynkowej. A to wszystko nie posiadając produktu, który obiecywała. Osiągnęła przede wszystkim wielki sukces marketingowy, sprzedając marzenia bazujące na ludzkim strachu przed pobieraniem krwi (igły, potencjalnie zły wynik testu wskazujący na chorobę), braku powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych Amerykanów (koszty trudne do zaakceptowania przez przeciętnego pacjenta) i dominacji wielkich firm diagnostycznych (wysokie ceny usług, walka z „Wielkim Bratem”) działających na rynku amerykańskim.

 

Cieśnina Golden Gate (Kalifornia, Stany Zjedn., luty 2019 r.)

 

„Zła krew” Johna Carreyrou to znakomita lektura, ukazująca wyniki jego dziennikarskiego śledztwa. Książka dotyczy największego jednostkowego „przekrętu” w Dolinie Krzemowej i warto się z nią zapoznać, mając też na uwadze i wiele dobrych rzeczy, które zrobiły dla nas różne firmy high-tech.

 

John Carreyrou „Zła krew” - w postaci e-booka można kupić m.in. w księgarni Ebookpoint.

 

 

Dolina Krzemowa (i okolice) w literaturze

 

„Piloting Palm” Andra Butter, David Pogue

„Innowatorzy” Walter Isaacson

„Steve Jobs” Walter Isaacson

„Jednym kliknięciem” Richard L. Brandt

 

Jeff Bezos i era Amazona. Sklep, w którym kupisz wszystko” Brad Stone

Bezonomika. Jak Amazon zmienia nasze życie i czego uczą się od niego najlepsze firmy na świecie” Brian Dumaine

„Netflix. To się nigdy nie uda” Marc Randolph

„Zła krew” John Carreyrou

„Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii” Geoffrey Cain

Praca sezonowa. Miesiąc w Amazonie” Heike Geissler

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>