864 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

18. Targi Książki w Krakowie i e-booki

Nowa siedziba krakowskich targów przysłużyła się imprezie bez dwóch zdań. W doniesieniach prasowych pojawia się informacja o 60 tys. zwiedzających. W poprzednim roku było na Targach 40 tys. gości. Zdawałem krótkie relacje co działo się w dniu pierwszym, drugim i trzecim. Teraz czas na podsumowanie.

 

Ogólne wrażenia

Powyższe liczby robią wrażenie, tym bardziej gdy (poza pierwszym dniem) odczuwało się ich wymowę na własnej skórze. Jedna z obietnic składanych poprzednio przez Organizatorów została spełniona - wentylacja się sprawdziła. Pomogła jej też zapewne spora wysokość hal targowych i gwałtowne ochłodzenie w ciągu ostatnich dni. Zakupy też były łatwiejsze. Znacznie więcej wystawców poszło po rozum do głowy i umożliwiało na stoiskach płatności kartami. Niestety wciąż był kłopot z gotówką na miejscu. Jeśli komuś zabrakło - mógł wyjść do bankomatu, ale wtedy jego bilet tracił ważność. Gorzej, bo bankomat przy wejściu do hali targowej odmówił posłuszeństwa (brak gotówki?) i w niedzielę odległość do najbliższego działającego urządzenia znacząco wzrosła, bo do 1,5 km (wg. Google Maps, sam nie mierzyłem). Nie wiem jak inni, ale ja na pewno bym nie zrobił tylu zakupów, gdyby nie terminale płatnicze u wystawców.

 

Publio trochę przyklejone do stoiska Agory, ale w tym roku bardzo aktywne

 

E-booki i czytniki na stoiskach

Pod względem książek elektronicznych bohaterem Targów 2014 został niezaprzeczalnie PocketBook (wsparty przez wspólne akcje z publio.pl i startującą księgarnią erido.pl). Na stoisku Publio można było wygrać dwa czytniki PocketBook Aqua. Zwycięzcami zostawały osoby, które najszybciej ułożyły układankę z czytnikiem w roli głównej. W Publio cały czas rozdawano kupony na bezpłatne e-booki w ramach akcji „Książka za książkę” (a w zasadzie „e-book za pięć książek”). W tym roku była też targowa pula bezpłatnych e-booków. Tworzy ją sześć tytułów (kto ma kupon, może pobierać do końca miesiąca). Równocześnie na stronie księgarni trwało licytowanie czytnika Kindle (za największe zakupy). A było co kupować, ponieważ w ramach promocji targowej udostępniano pule po 99 książek w naszej ulubionej cenie, czyli po 9,90 PLN. Nie dopatrzyłem się na profilu FB publio.pl informacji, ile wydali zwycięzcy kindelków.

 

Torba Publio i zniżkowe kupony dla uczestników akcji "Książka za książkę"

 

PocketBook Aqua prosto z kąpieli w Publio

 

Natomiast w księgarni Erido można było e-booki kupić na miejscu i po chwili oczekiwania otrzymać je na gratisowej pamięci USB (1 GB). Również tu konkurs na czytnik dotyczył modelu PocketBook Aqua. Trzeba było na profilu FB księgarni zamieścić wypowiedź dotyczącą pierwszego e-booka. Zwycięzca ma być wyłoniony w ramach głosowania, ale nie bardzo wiem na jakich zasadach.

 

Erido.pl też kusił konkursem z PocketBookiem

 

Najwięcej czytników czekało na zwiedzających na stoisku PocketBooka. Tu do nowych właścicielek (same panie) trafiły trzy czytniki Basic Touch. W konkursie liczyło się wrażenie wywarte na jurorach, a wygrywały zgrabnie rymowane i pełne humoru wypowiedzi opisujące zalety różnych modeli PocketBooków. Na stoisku cały czas była obecna ekipa dobrze zorientowanych osób zarówno z Polski jak i z ukraińskiej centrali. Można więc było poczuć międzynarodowy wymiar Targów, bo można się było dogadać i po polsku i po angielsku. Zaprezentowane zostały wszystkie obecne w ofercie czytniki (m.in. Mini, Aqua) oraz te, które na rynek dopiero wchodzą (Ultra, Sense, Inkpad). Wszystkie można było przetestować, dotknąć, pooglądać i potrzymać w rękach. Wielu zwiedzających z tego skorzystało i kilka osób obecnych cały czas na stoisku raczej się nie nudziło.

 

Nowości PocketBooka - (od lewej) Ultra i Sense spotkały mojego TrekStora Mini (po prawej)

 

W PocketBook Sense postawiono na design

 

Obok Publio z „wielkich” naszego rynku e-księgarskiego obecny był jeszcze Woblink. W tym roku księgarnia postawiła na zapisy do swojego newslettera. W zamian można było otrzymać ciacho i (podobno przepyszną) kawę. Dostrzegłem tam również wystawione na półkach w tylnej części stoiska czytniki Kobo Glo w atrakcyjnej cenie. Nie były one jednak zwiedzającym jakoś specjalnie promowane. Umieszczono je daleko i sądzę, że zupełnie nie trafiły do świadomości osób, które czekały na kawę i mogły przecież w tym czasie czymś zająć ręce i umysł...

 

Woblink - kawa z przodu, ale dlaczego Kobo z tyłu?

 

Aaaa no i jeszcze empik! Byłbym zapomniał. W sumie nawet wystawione tam były czytniki (też PocketBooki). Ale co z tego? Kiedy zapytałem o e-booki i jakieś targowe promocje podobne do tego co dotyczyło wydań papierowych, dowiedziałem się, że „nie, nie, my tu sprzedajemy książki”. Na pytanie, po co te czytniki odpowiedź była podobnie merytoryczna – „można je sobie pooglądać”. I co? I już...

 

Na papier 25% a na e-booki?

 

Podobne rozmowy odbyłem w kilku wydawnictwach. Pytanie o e-booki wzbudzało albo lekki popłoch wśród personelu obecnego na stoiskach, albo mniejsze lub większe niezrozumienie. Ewentualnie odesłanie do internetowych księgarń.

 

Spotkania targowe o tematyce e-bookowej

Uczestniczyłem w dwóch spotkaniach dotyczących e-booków. Pierwsze z nich zorganizowane zostało przez Legimi i dotyczyło głównie sprzedaży abonamentowej oraz raportu z niedawno przeprowadzonej ankiety. Sprzedaż abonamentowa promowana była jako sposób na ominięcie przez wydawców promocji cenowych i również zyskanie dzięki temu nowego kanału dystrybucji. Przedstawiciel firmy proponował wydawcom utrzymanie sprzedaży e-booków na poziomie 50-80% ceny (okładkowej?) wydań papierowych. Swoją tezę oparł m.in. na wynikach modelowania rynku wykonanych przez amerykańską ekonomistkę Hui Li.

 

Legimi proponuje odejście od promocji cenowych

 

 

Natomiast omawiana ankieta, która wzbudziła sporo kontrowersji, głównie ze względu na kilka błędów i dość niezręcznych pytań (sto komentarzy na blogu swiatczytnikow.pl), okazała się ciekawym obrazem polskiego czytelnika e-booków. Już sam tytuł „Raport z badania czytelników książek i ebooków” jest interesujący, ponieważ zdaje się definiować e-booki jako coś innego niż książki. Na szczęście z wypowiedzi ponad czterech tysięcy respondentów przedstawiciel Legimi wyciąga przede wszystkim wniosek, że treść jest ważniejsza od formy.

 

Sentyment do książek papierowych opera się wciąż na zapachu...

 

Respondenci najliczniej wskazali cenę, jako zachętę do czytania większej ilości e-booków

 

Drugie spotkanie zorganizowane przez elib.pl zorganizowano pod tytułem „Tokio, Göteborg, Frankfurt - książka elektroniczna na świecie.”. Były to jednak głównie wrażenia pracowników firmy z uczestnictwa w targach książek w tych trzech miastach. Dla mnie kontrowersyjne okazały się przynajmniej dwie przedstawione tezy. Jedna dotyczyła braku czytników e-booków w Akihabarze. To dzielnica Tokio, gdzie od wielu lat skupiają się sklepy z elektroniką użytkową. Po tym, co widziałem tam rok temu, trudno mi uwierzyć w brak czytników w sklepach. To tak, jakby mi ktoś powiedział, że japońskie pociągi zaczęły się spóźniać. Poza tym, skoro Amazon wciąż utrzymuje poziom cen Kindle na rynku japońskim na najniższym poziomie w skali świata, to świadczyć to może o wciąż zażartej walce z Kobo (zakładam, że czytniki Sony z rynku rzeczywiście mogły zniknąć).

 

"Znów DRM" zapowiada elib.pl

 

Druga teza prelegentów, z którą trudno mi się było zgodzić, to rychłe nadejście systemów DRM, które będą niewidzialne, wygodne i bezobsługowe dla czytelników. Może jestem w błędzie, ale dla mnie - jako czytelnika - określenia „DRM” i „wygoda” są rozłączne. Zapewne z punktu widzenia firmy oferującej wydawcom rozwiązania DRM jest inaczej.

Zabrakło natomiast spotkań promujących e-czytelnictwo i skierowanych do (początkujących) e-czytelników.

 

Podsumowanie

PocketBook i Publio moim zdaniem uratowały e-bookowe oblicze targów. 18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie to jednak triumf książki papierowej. Pozostaje mieć nadzieję, że w następnych latach można będzie liczyć na tak ciekawe akcje jak PocketBooka w tym roku a poprzednio Virtualo (w 2012 roku), czy Woblinka (w 2013).