865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Z cyklu: niesamowite historie z Kindle

 

Nie raz zachęcałem na moim blogu do samodzielnych zakupów czytników Kindle w niemieckim Amazonie. Dziś można większość zakupów z amazon.de zamówić bezpośrednio do Polski. Zanim jednak to było możliwe, sam wielokrotnie korzystałem z pośrednictwa firmy Mailboxde. Udostępnia ona niemiecki adres i wysyła paczki dalej do Polski korzystając z usług Czeskiej Poczty, Deutsche Bundespost czy firm kurierskich. Ja zazwyczaj wybierałem pocztę czeską, a to głównie ze względu na najniższą cenę przesyłki licząc się także z najniższym ubezpieczeniem. Pisałem tym w tekście „Kindle z niemieckiego oddziału Amazon teraz dostarczy Czeska Poczta”. Jedna z moich paczek na przykład błyskawicznie opuściła Czechy, ale potem wyraźnie zwolniła, bo przez weekend przeleżała w sortowni w Warszawie. Gdy ją odebrałem, przypomniały mi się dawno minione czasy, bo dotarła do mnie uszkodzona. Wyglądało to tak, jakby ktoś zaglądał, co też może być w środku i czy warto ją „zgubić” lub uszczuplić. Na szczęście dotarła do mnie i nic z niej nie zginęło. Historia czytnika, który przetrwał zbronowanie została opisana kiedyś na blogu swiatczytnikow.pl. Ale nie przypuszczałem, że i ja mogę swoimi wpisami wkręcać kogoś w zdecydowanie przedziwne historie...

 

Jedna z moich przesyłek. Przypomniały mi się wtedy dawne czasy. Kiedyś takie dziury opisywano na poczcie standardowo jako „przesyłka nadeszła z zagranicy uszkodzona”

 

Oto co przy okazji zakupu Kindle Paperwhite 3 z amazon.de, przydarzyło się jednemu z czytelników mojego bloga. Swoją przygodę z Czeską Pocztą opisał na Wykopie:

 

„W sierpniu zamówiłem sobie w niemieckim Amazonie najnowszego Kindle Paperwhite 3. W związku z tym, że amazon.de nie dostarczał wówczas przesyłek do Polski, to musiałem w zamówieniu skorzystać z usług pośrednika, który otrzymał moją przesyłkę na swój niemiecki adres, przepakował i wysłał do mnie. Postanowiłem na tym przycebulić i skorzystałem z najtańszej opcji dostawy i najniższego ubezpieczenia. Jak się szybko okazało był to błąd, ponieważ paczka nigdy do mnie nie dotarła. Pośrednik złożył w Poczcie Czeskiej, która miała dostarczyć przesyłkę, ale nie było żadnej odpowiedzi. Przesłali mi kasę z ubezpieczenia. W międzyczasie Amazon.de zaczął wysyłać produkty do Polski, zamówiłem sobie nowego Kindla i szczęśliwie korzystam z niego od kilku miesięcy. Dziś dzwoni do mnie telefon z kierunkowego +42:”

 

Rozmowa prowadzona po angielsku przebiegła w miłym tonie. Zamieszczam poniżej tłumaczenie:

- Halo, pan X?

- Tak, przy telefonie.

- Dzwonię z Czeskiej Poczty. Mam dobrą informację. Znaleźliśmy Kindle, chyba pańskiego. Mógłby mi go pan opisać?

- Hmmm, to powinien być Kindle Paperwhite 3, mogę odszukać informację z numerem seryjnym, jeśli Pan chce.

- Był czarny?

- Wszystkie Kindle są czarne, więc ten także.

- OK, to Pańska paczka. Wysyłamy ją niezwłocznie!

 

I jak tu nie lubić Czechów?

 

P.S.

Dziękuję autorowi wpisu za zgodę na wykorzystanie jego historii :)