896 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

NOWE oprogramowanie wewnętrzne (4.17) dla czytników KOBO – języki i postępy czytania

Od razu muszę ostudzić oczekiwania polskich czytelników. Nie, wciąż brak jest wsparcia dla języka polskiego. Nowa wersja oprogramowania wewnętrznego nosi numer 4.17.13651 i datowana jest na 13 września 2019 roku.

 

 

Wśród nowych języków, które wprowadzone zostały do czytników Rakuten Kobo, jak już wspomniałem, brak jest polskiego. Można teraz przełączyć menu także na: duński, fiński, norweski i chiński dla Tajwanu oraz Hongkongu.

 

Lista języków menu w Kobo

 

Nie zauważyłem, żeby równolegle pojawiły się nowe słowniki języków skandynawskich. O tyle to dziwne, że do tej pory języki wspierane przez czytniki Kobo, były obudowane zarówno bezpłatnymi słownikami danego języka jak i służącymi do tłumaczeń z angielskiego. Mam nadzieję, że firma nie obniży swoich dotychczasowych standardów i doda wkrótce także słowniki skandynawskie. Nie sprawdziłem, czy dodano reguły dzielenia wyrazów dla nowych języków, oby tak było.

 

Najnowsza wersja firmware dla czytników Rakuten Kobo

 

Druga nowość w oprogramowaniu, to wprowadzenie udogodnień znanych z najnowszego modelu marki Kobo. Kobo Libra H2O zadebiutowała na rynku parę dni temu i już teraz, obecne w niej nowe funkcje, udostępniono także w starszych modelach. Największą zmianą jest dodanie paska postępu czytania całej książki. Jest on wyświetlany na dolnej krawędzi ekranu. Zmieniło się całe menu wyskakujące w książce. Do tej pory był to pasek na dole. Teraz wejście do opcji formatowania czy ustawień czytania znajduje się u góry ekranu. Na dole pozostał przeprojektowany pasek postępu połączony ze spisem treści, notatkami, wyszukiwaniem i szybkim kartkowaniem. Łatwiej jest teraz zorientować się, w której części książki jesteśmy i wrócić w razie czego, do ostatnio czytanego miejsca.

 

Strona z główką i stopką (po prawej) i z wyłączonymi opisami (po prawej)

 

Po raz kolejny zmodyfikowano stopki (postępy czytania w książce) i główki strony (postępy czytania w rozdziale). Mogą one wyświetlać różne informacje: numer strony, procentowy postęp czytania lub czas pozostały do końca (odpowiednio książki i rozdziału). Te ustawienia można zmieniać w „Reading settings” (wejście np. przez ikonę koła zębatego z manu książki). Niestety, nawet jak się wszystko powyłącza, to i tak na zostaje ok. 1,5 linijki pustego miejsca na dolny margines. Czytniki Kobo znowu marnują przestrzeń na ekranie, choć na szczęście nie tak dużo jak pierwotnie.

 

W przebudowanym menu książki, w opisach dominuje czcionka bezszeryfowa

 

Z mniej istotnych zmian, inaczej teraz wyglądają ekrany początkowych ustawień czytnika. Więcej w nich czcionki bezszeryfowej. Skłania to do wniosku, że obecna wersja oprogramowania wewnętrznego czytników Kobo to coś na kształt niedokończonego remontu. Obecnie część opisów opcji menu wykonano pogrubioną czcionką bezszeryfową i mieszają się one z dotychczasową, delikatniejszą czcionką szeryfową. Wygląda na to, że czekają nas jeszcze większe zmiany, bo taki wizualny bałagan pasuje uporządkować.

 

Nowe menu umożliwia lepszą nawigację w książce i wygodniej wywoływane kartkowanie

 

Choć nowy firmware zainstalowany mam już od kilku dni, piszę o nim dopiero teraz, ponieważ miałem kłopoty z czytnikiem, po pierwszej instalacji tej wersji. Źle zapisywały się pliki w czytniku. W menu ustawień wyświetlały się dziwne rzeczy dotyczące partycji na wewnętrznej karcie pamięci (normalnie nic takiego się nie wyświetla). Musiałem powrócić do ustawień fabrycznych i zainstalować oprogramowanie z kwietnia tego roku. Po jego wgraniu, czytnik sam pobrał wersję z maja. Obecnie najnowszy firmware pracuje poprawnie. Trudno mi powiedzieć, co było przyczyną takiego zachowania, ale w ostatnich tygodniach trochę eksperymentowałem ze zmianami oprogramowania, może przedobrzyłem.

 

Jak samodzielnie zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne Kobo?

Można poczekać, aż producent roześle bieżącą aktualizację do czytników. W takim przypadku wystarczy mieć włączone wi-fi i chwilę (może tydzień, może kilka miesięcy) poczekać. Jeśli chcemy samodzielnie uaktualnić firmware, można to zrobić w następujący sposób:

pobrać odpowiedni (dla posiadanego modelu Kobo) plik instalacyjny z forum MobileRead (stąd w przypadku firmware 4.17.13651);

sprawdzić, czy bateria w czytniku jest naładowana;

rozpakować na dysku komputera pobrany plik archiwum *.zip;

skopiować przez kabel USB zawartość rozpakowanego archiwum do katalogu „.kobo” w pamięci czytnika (katalog „upgrade” wraz z zawartością, pliki KoboRoot.tgz oraz manifest.md5sum);

wysunąć bezpiecznie urządzenie i odłączyć kabel USB;

poczekać kilka sekund na rozpoczęcie aktualizacji.

 

Po restarcie czytnik powinien mieć najnowszą wersję oprogramowania.

 

[Aktualizacja 20 IX 2019 r.]

Dzięki czytelnikowi dowiedziałem się, że jest już kolejna aktualizacja czytników Kobo. Podobnie, jak wyżej opisywana, nie objęła modelu Kobo Mini. Firmware z 19 IX 2019 r. nosi numer 4.17.13694. Można go pobrać w pliku z wątku na forum MobileRead.

 

Bieżąca wersja firmware dla czytników Kobo nosi numer 4.17.13694

 

Bieżąca aktualizacja (według opisu) wnosi poprawki do obsługi spisu treści w plikach EPUB. Ja jednak zauważyłem coś jeszcze. Otóż czytnik Kobo poprawnie wyświetla teraz informacje na temat języka e-booka, które zawarte są w metadanych. Do tej pory, przy językach nieobsługiwanych oficjalnie przez Kobo, podawana była informacja „Language: English”. Teraz czytnik zachowuje się poprawnie i wyświetla „Language: polski” dla polskojęzycznych e-booków. Może to jakiś krok w stronę polonizacji tej marki? Póki co, po samodzielnym wgraniu pliku reguł, polskojęzyczne pliki EPUB i KEPUB wciąż mają podział wyrazów.

 

Metadane na temat języka polskiego wyświetlają się teraz poprawnie