896 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Kobo Clara HD – recenzja sześciocalowego czytnika z rodziny Kobo (część II)

W pierwszej części recenzji, przedstawiłem czytnik Kobo Clara HD od strony technicznej. Teraz zapraszam do lektury drugiej części, w której przedstawię więcej subiektywnych wrażeń z dwóch miesięcy konsumenckiego testu.

 

Kobo Clara HD

 

Kobo Clara HD – codzienne czytanie

Włączanie czytnika jest błyskawiczne. Wynika to z faktu, że podczas codziennego użytkowania czytnik przechodzi do trybu uśpienia. W zasadzie, w momencie naciśnięcia przycisku włącznika, można już kontynuować czytanie na ostatnio otwartej stronie. Jeśli chcemy wyłączyć czytnik, bo nie będzie dłużej używany, należy dłużej przycisnąć wyłącznik i poczekać, aż na ekranie pojawi się napis „Powered off”. Ale na co dzień wystarczy usypianie, sprawdza się bardzo dobrze.

 

 

Jako wygaszacz ekranu, w Kobo może być użyta okładka aktualnie czytanej książki

 

W obliczu braku polskojęzycznych e-booków w firmowej księgarni, należy zdać się na zakupy w polskich sklepach (można polskojęzyczne e-booki napotkać, ale to rzadkość. Reklamację jednej z nich opisałem we wpisie „Składam reklamację - wadliwy e-book z księgarni Kobo”). Własne książki do czytnika Kobo można wgrać na dwa sposoby – przez kabel (np. do własnego katalogu w pamięci wewnętrznej) lub pobierając pliki przy użyciu wbudowanej przeglądarki, ze strony WWW (np. z Wolnych Lektur). Wbudowana przeglądarka internetowa nie działa zbyt dobrze, więc ten drugi sposób polecam tylko jako rozwiązanie awaryjne. Przydatny przy korzystaniu z Kobo może być bezpłatny program Calibre. Przeznaczony jest on do katalogowania jak i przetwarzania e-booków na różne formaty.

 

Podstawowym sposobem wgrywania własnych książek jest podłączenie czytnika kablem USB do komputera

 

Czytniki Kobo pokazują się od najlepszej strony i najsprawniej radzą sobie z plikami w formacie Kobo EPUB (KEPUB). Dobrze działają też z e-bookami w postaci EPUBów oraz z komiksowymi formatami CBR i CBZ. Bardzo słabo wygląda to natomiast w przypadku PDFów. Takie pliki można otworzyć, można powiększyć, ale czytanie książki w takim formacie jest w zasadzie niemożliwe. Czytnik nie daje szansy czytania takich plików ekran po ekranie (strona po stronie), jeśli zastosujemy powiększenie. Z kolei pliki MOBI są zazwyczaj wyświetlane poprawnie, ale ich funkcjonalność jest ograniczona. Można zapomnieć w nich np. o podkreśleniach czy słowniku.

 

Tak, jak nie ma języka polskiego w menu czytnika, tak w księgarni Kobo nie znajdziemy zbyt wiele e-booków po polsku

 

Kobo posiada duże możliwości formatowania tekstu. Wygląd e-booka można sobie dopasować w szerokim zakresie. Konkurencyjne czytniki oferują zazwyczaj po kilka ustawień wielkości marginesów, odstępów linijek czy trochę więcej możliwości regulacji wielkości czcionki. W Kobo użytkownik ma do dyspozycji np. 47 stopni regulacji wielkości tekstu. Można spytać, „ale po co?”. Otóż po to, żeby nie mieć (jak bywa w innych czytnikach) dylematu, „czytać z ciut za małą czcionką czy wybrać za dużą?”. Można też (co wciąż nie jest oczywiste w czytnikach innych producentów) regulować poziom nasycenia (pogrubienia) czcionki. Jeśli uznamy, że tekst jest mało wyrazisty, można w ok. 120 krokach (o ile dobrze policzyłem) pogrubiać lub odchudzać zastosowaną czcionkę.

 

Czytniki Kobo jako pierwsze umożliwiały płynne pogrubienie czcionki (na rycinie opcja Weight)

 

Ogólnie czcionki zainstalowane w czytniku prezentują się bardzo ładnie. Ja akurat bardzo lubię kroje: Caecilia i Kobo Nickel. Dla równowagi, czcionki bezszeryfowe są beznadziejne, ponieważ mają kłopoty z polskimi znakami. Na szczęście można zainstalować własne kroje.

 

Kobo posiada duże możliwości dostosowania wyglądu tekstu do własnych upodobań, najlepiej robi to w plikach KEPUB

 

Denerwującą cechą Clary HD jest duża różnica między sposobem wyświetlania tekstu w KEPUBach a w innych formatach tekstowych. Jeśli ustawimy sobie odpowiednią czcionkę na przykład w EPUBie, to przełączając się na KEPUBa zobaczymy zupełnie inny rozmiar tekstu. Ten błąd pojawił się ostatnio, nie było tego we wcześniejszych wersjach oprogramowania. Mam nadzieję, że zostanie to poprawione.

 

Kobo nie ma problemów z odsyłaczami do przypisów, a pokazane są one w wyskakujących okienkach

 

Uzupełnieniem codziennego korzystania z czytników Kobo jest ich unikalna cecha – statystyki czytania. Działa to z plikami KEPUB i umożliwia podgląd czasu, jaki został poświęcony na lekturę danej książki, przeciętny czas jednej sesji, prędkość czytania w stronach na minutę. Są też statystyki ogólne, dotyczące wszystkich książek.

 

Kobo Clara HD, podobnie jak inne czytniki tej marki, może pokazywać statystyki czytania

 

Pocket

Integracja (wciąż) bezpłatnej usługi Pocket z czytnikiem jest jednym z mocniejszych atutów marki Kobo. Umożliwia to czytanie artykułów ze stron WWW przesłanych przez użytkownika na własne konto. Zasada działania jest podobna do wtyczek, które można doinstalować w przeglądarkach WWW, które wysyłają teksty do czytników Kindle czy PocketBook. Obecnie strony internetowe są tak obudowane reklamowymi skryptami, że nie zawsze udaje się wydobyć prawdziwą treść i przesłać na czytnik. Trzeba się liczyć, że i wtyczka Pocket czasem polegnie i wraz ze spamem obetnie i część tekstu, ale generalnie spisuje się bardzo dobrze. Warto podkreślić, że ma wsparcie Mozilli, domyślnie znajduje się w Firefoksie.

 

Przeglądarka Firefox ma wbudowaną usługę Pocket

 

Artykuły ze stron WWW, które zostały wysłane na konto w usłudze Pocket, można przeglądać w zakładce „My Articles”. Nie wyświetlają się w biblioteczce wraz z e-bookami. W każdym razie warto od razu wejść w menu Settings/Accounts i zameldować się w usłudze Pocket.

 

Z poziomu czytnika można nie tylko czytać, ale też zarządzać pobranymi artykułami

 

Kobo – przydatne modyfikacje oprogramowania

Jako, że czytniki Kobo nie są przeznaczone na polski rynek, nie uwzględniają polskich ustawień. Dlatego warto zmodyfikować pliki konfiguracyjne, żeby czytnik wyświetlał zegar w trybie dwudziestoczterogodzinnym czy używał polskiej Wikipedii. Do wspomnianych modyfikacji plików konfiguracyjnych należy użyć edytora tekstowego, np. Notepad++. Nie można przy tym korzystać z MS Worda czy Write'a z pakietu Open Office.

 

Zmianę formatu daty i wersji Wikipedii można to uzyskać poprzez edycję pliku „Kobo eReader.conf” znajdującego się w katalogu ".kobo/Kobo" (w pamięci czytnika). Należy podmienić frazę „en_US” np. na „pl_PL” w linijce „CurrentLocale=en_US” (sekcja „[ApplicationPreferences]”). Można też zmodyfikować plik „affiliate.conf” (znajdujący się w katalogu .kobo). W nim należy w sekcji „[General]” wpisać „affiliate=Kobo”, jeśli jest inaczej. Dzięki temu wpisowi czytnik będzie się sam szybciej aktualizował i nie będzie wyświetlał wygaszacza ekranu księgarni, w której został zakupiony (np. FNAC).

 

Słownik angielsko-polski w akcji, w prawym górnym rogu okienka opcja dodania tłumaczenia do listy słówek („Add to My Words”)

 

Trochę trudniej jest z instalacją własnego (np. polskiego) słownika. Najprościej jest zastąpić już wcześniej zainstalowany, nieużywany słownik. Ja tak robię z portugalskim. Najpierw go instaluję z menu językowego czytnika, a potem na pobrane pliki wgrywam słownik sjp jako „dicthtml-pt.zip” do katalogu „./kobo/dict” (por. wpis Athame „SJP dla Kobo i PocketBook”). Podobnie postępuję ze słownikiem angielsko-polskim. Jemu nadaję nazwę „dicthtml-en-pt.zip”. Działa przez jakiś czas, dopóki oprogramowanie czytnika nie ogarnie, że trzeba „uszkodzone” pliki słowników portugalskich zastąpić właściwymi. Trzeba więc mieć na uwadze, że opisana tu procedura jest prosta, ale tymczasowa.

 

Przy opisanym powyżej sposobie instalacji słownika, jest możliwe, że czytnik nadpisze słowniki użytkownika tymi „właściwymi”. Wtedy procedurę instalacji własnych słowników należy ponowić

 

Korzystanie ze słownika może być pełniejsze przy użyciu opcji „My Words”. Dzięki niej, można dodać trudne słówka do listy, którą potem można przeglądać i utrwalać swoją wiedzę. Tu także konieczna jest modyfikacja pliku konfiguracyjnego (czyli wcześniej wspomnianego „Kobo eReader.conf”). W sekcji „[FeatureSettings]” trzeba dopisać linię „MyWords=true”. Przy sprawdzaniu słowa w słowniku pojawi się wtedy opcja „Add to My Words”. Dodane słowa będą dostępne w menu „Activity” (zakładka „My Words”).

 

Wgrana do czytnika czcionka Bitter (w formacie OTF)

 

Warto jeszcze wspomnieć o możliwości korzystania z własnych czcionek. Pliki w formacie TTF lub OTF należy wgrać do katalogu „fonts”. Od tego momentu będą widoczne w opcjach formatowania tekstu.

 

Poza tym, można na mnóstwo sposobów modyfikować oprogramowanie czytnika. Jest to jednak szeroki temat, dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Najlepszym źródłem wiedzy o modyfikacjach oprogramowania wewnętrznego czytników Kobo jest forum Mobileread.

 

Podsumowanie

Sam sobie zadaję pytanie: dlaczego piszę o czytnikach, które trudno jest u nas kupić a ich ekosystem polskiemu czytelnikowi jest mało przydatny? Powód jest prosty – czytniki Kobo warte są uwagi ze względu na bardzo dobrą jakość wykonania oraz wysoką kulturę pracy z tekstem. Ci, którzy się z nimi zetknęli, często pozostają fanami marki. Między innymi dlatego z przyjemnością sięgam po kolejne modele Kobo.

 

Ostatnie tygodnie czytania na Kobo spędziłem przyjemnie. Kobo Clara HD na pewno nie jest czytnikiem idealnym (szczególnie w polskich warunkach), ale to sprzęt, który całkiem dobrze spełnia swoje zadanie. Czytniki Kobo wyznaczają pewne standardy w świecie czytników książek elektronicznych. To w urządzeniach tego producenta po raz pierwszy wprowadzono regulację temperatury barwowej oświetlenia (model Kobo Aura ONE) czy poziomu natężenia światła gestem (teraz mają to też PocketBooki) czy pogrubianie czcionki (teraz mają to też czytniki Kindle).

 

Oprogramowanie w Kobo działa w sposób przewidywalny i stabilny. Recenzowany czytnik ma kilka słabych stron, do których należy śliski plastik obudowy czy brak fizycznych przycisków zmiany stron. Do tego dochodzi brak wsparcia dla języka polskiego oraz mizerna obsługa dokumentów w popularnym formacie PDF. Ogranicza to atrakcyjność całej marki i tym samym recenzowanej Clary HD. Z drugiej strony, bardzo dobry ekran, stabilność oprogramowania oraz korzystanie ze znakomicie funkcjonującej usługi Pocket może być ważkim atutem właśnie za wyborem Kobo.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli jesteś zwolennikiem Kobo, to Clara HD jest obecnie najlepszym modelem tej marki z sześciocalowym ekranem. Warto ją kupić, tym bardziej, że bywa przeceniana, co w przypadku urządzeń marki Kobo nie jest takie częste.

 

Plusy:

- bardzo dobry, kontrastowy ekran;
- czytelne, ładne czcionki;
- równomierne oświetlenie ekranu o regulowanej temperaturze barwowej;
- możliwość regulacji poziomu natężenia oświetlenia gestem;
- znakomita reakcja na dotyk;
- możliwość powiększania rycin w tekście (Kobo EPUB, MOBI);
- możliwość wgrania własnych czcionek;

- łatwy eksport notatek;
- duże możliwości dopasowania sposobu wyświetlania tekstu;
- współpraca z bezpłatnym serwisem Pocket (przesyłanie stron WWW do czytania off-line zarówno z przeglądarki komputerowej jak i mobilnej);
- możliwość zdefiniowania reakcji na dotyk zarówno dla prawo- jak i leworęcznych osób;

- dobrej jakości słowniki języków oficjalnie obsługiwanych przez Kobo;
- natychmiastowy start z trybu uśpienia.

 

Minusy:

- duża różnica w wielkości czcionki dla plików EPUB i KEPUB;
- tylko pliki KEPUB wykorzystują w pełni funkcje czytnika;
- brak fizycznych przycisków zmiany stron;
- słaba dostępność w Polsce;
- brak wsparcia dla języka polskiego (menu, dzielenie wyrazów, słowniki, klawiatura ekranowa);
- bardzo słaba obsługa plików PDF (brak możliwości czytania książek strona po stronie);
- brak możliwości bezprzewodowej wysyłki własnych książek bezpośrednio do czytnika;
- cztery zainstalowane czcionki bezszeryfowe (Avenir Next, Gill Sans, AR UDJingxinhei, OpenDyslexic) źle wyświetla polskie znaki;
- nie zawsze działa regulacja gestem poziomu oświetlenia.

 

W pudełku znajdziemy tradycyjnie: czytnik Kobo Clara HD, kabel micro USB oraz ulotkę na temat rozpoczęcia pracy z czytnikiem

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 159,6 × 110 × 8,35 mm;
Masa: 166 g;
Ekran: przekątna 15,2 cm (6”), papier elektroniczny E-Ink Carta HD 1448 × 1072, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia i temperatury barwowej (ComfortLight PRO);
Procesor: 1 GHz;
Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);
Kolor: czarny;
Pamięć wewnętrzna: 8 GB (ok. 7,1 GB na pliki użytkownika);
Złącze USB Micro USB 2.0;
Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z Adobe DRM, RTF, MOBI, TXT, HTM, CBR, CBZ;
Czcionki: 11 krojów (możliwość instalacji własnych krojów czcionek) z płynną regulacją wielkości (48 stopni);
Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, chiński, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński, włoski, portugalski, turecki;
Obsługiwane formaty e-booków: EPUB, EPUB3, PDF, MOBI, TXT, HTML, XHTML, RTF, CBZ, CBR, również z Adobe DRM
Instrukcja obsługi (plik PDF): Kobo Clara HD - Quick Start Guide