896 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Nowe OPROGRAMOWANIE w wersji 5.20 dla CZYTNIKÓW PocketBook Touch Lux 2 oraz PocketBook Touch Lux 3

 

PocketBook nie zapomniał o chyba najpopularniejszym swoim czytniku, modelu PocketBook Touch Lux 3. Świadczą o tym przeprowadzane właśnie testy nowego oprogramowania wewnętrznego dla tego modelu. Firmware będzie także działać na starszym czytniku – PocketBook Touch Lux 2. Zastąpi ono poprzednią wersję oprogramowania z marca 2018 roku, w której użytkownicy zgłaszali m.in. błędne liczenie książek w kolekcjach i sporadyczne kłopoty z Dropboksem. Poprawki zapowiadane były już wcześniej na jesień 2018 roku, ale chyba w końcu się doczekaliśmy. Od razu zaznaczam, nowy firmware, który testowałem, jest jeszcze w wersji beta. Nie wszystkie zawarte w tekście uwagi są/będą odnosić się więc do finalnej wersji, która zostanie udostępniona oficjalnie po zakończeniu testów. Tekst publikuję aby pokazać nowości. Może też dla tych, którzy będą chcieli także przetestować te funkcje i ew. zgłosić producentowi swoje uwagi na temat nowego oprogramowania.

 

Firmware 5.20 dla czytnika PocketBook Touch Lux 3

 

Testowałem oprogramowanie wewnętrzne opublikowane z datą 14 I 2019 r., które nosi numer 5.20.186. Do momentu oficjalnej publikacji, może się to jeszcze zmienić. W każdym razie to najwyższa wersja firmware'u ze wszystkich czytników producenta. Jest ona nawet nowsza niż w PocketBooku Touch HD 3, który właśnie wchodzi na rynek. Lista wprowadzonych zmian wygląda imponująco. Nowe oprogramowanie dla PocketBooka Touch Lux 3 zawiera niemal wszystko to, co w ostatnim roku producent wprowadził do najnowszych modeli swoich czytników.

 

W nowej wersji oprogramowania dodano funkcję dzielenia wyrazów w polskich e-bookach

 

Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie jednego programu do czytania plików tekstowych (czyli np. EPUB, MOBI, FB2). Teraz nie ma już wyboru pomiędzy Adobe Readerem i FB Readerem, jak to było w poprzednich wersjach oprogramowania wewnętrznego. Wszystkie pliki obsługuje obecnie PB Reader. Powinno to uprościć korzystanie z czytnika. Tej zmianie towarzyszy także dodanie na stałe opcji automatycznego dzielenia wyrazów w polskich e-bookach. Nie trzeba już samodzielnie wgrywać pliku definicji podziałów.

 

Wygląd aplikacji Legimi nie uległ zmianie

 

Aplikacja Legimi działa bez większych zmian. Pliki z wypożyczalni wciąż zintegrowane są z biblioteką i mają pełną funkcjonalność, tak jak inne e-booki wgrane do czytnika. Jedno, co się chyba zmieniło, to sortowanie od najnowszych do najstarszych książek. Wcześniej najnowsze pliki były na końcu listy. Ułatwia to dotarcie do pozycji ostatnio dodanych na półkę.

 

Przesunięcie palcem wzdłuż krawędzi ekranu umożliwia regulację poziomu natężenia oświetlenia, co ilustruje też wskaźnik wyświetlana wtedy na ekranie

 

Wśród najważniejszych nowości, można wymienić między innymi:

- możliwość regulacji poziomu oświetlenia gestem (wzdłuż prawej lub lewej krawędzi ekranu);

- dwa tryby pracy ze słownikiem (z wyświetlonym na ekranie stale okienkiem tłumaczenia lub bez);

- wygodniejszą pracę z czytnikiem poprzez zmniejszenie migotania ekranu przy korzystaniu z menu;

- dwa tryby wyświetlania plików PDF – szybki (używany domyślnie) lub uniwersalny (który można wybrać przy skomplikowanych PDFach);

- nowy silnik oraz funkcje przeglądarki WWW (w tym zapisywanie stron WWW do późniejszego ich przeglądania);

- synchronizację z dyskiem PocketBook Cloud (dla posiadaczy konta np. w księgarni Bookland o ile nie ma na czytniku uruchomionej aplikacji Legimi). Zastąpiła ona usługę PocketBook Sync;

- poprawę synchronizacji z dyskiem Dropbox;

- dodanie autoryzacji WPA2 Enterprise przy połączeniu do wi-fi.

 

Tryb "uniwersalny" przewidziano jako opcję dla bardziej skomplikowanych PDFów

 

Nowe oprogramowanie nie sprawiało mi podczas testów większych problemów. Poza jednym, który pojawił się zaraz po instalacji. Nie mogłem na swoim czytniku otworzyć żadnych plików EPUB. Musiałem przywrócić czytnik do ustawień fabrycznych. Od tego momentu działa sprawnie. Nie mam pojęcia, czy na innych urządzeniach też będzie potrzebne przywrócenie ustawień fabrycznych, ale warto mieć taką procedurę na uwadze, w razie kłopotów pojawiających się po instalacji najnowszego firmware'u. Podobne rozwiązanie stosowali także inni użytkownicy, którzy mieli problemy po aktualizacji.

 

Testowane przeze mnie oprogramowanie zaliczyło kilka mniejszych wpadek. Warto wspomnieć, że raz zdarzyło mi się nieoczekiwane zamknięcie książki (EPUB) a dwukrotnie zmiana dwóch stron po jednym naciśnięciu klawisza zmiany stron (przy zwykłym czytaniu).

 

Korzystanie z dodanej teraz usługi PB Cloud możliwe jest na czytnikach bez aplikacji Legimi

 

Trudno mi ocenić jednoznacznie zachowanie baterii z nowym oprogramowaniem. Podczas testów (od momentu wgrania nowego oprogramowania) błyskawicznie (jak na PocketBooka) się wyczerpała. Wytłumaczeniem może być sporo dość niestandardowych działań, jakie przeprowadziłem od wczoraj: sama instalacja nowego oprogramowania, reset do ustawień fabrycznych, testowanie przeróżnych ustawień z menu, synchronizacja kilkudziesięciu książek na koncie Legimi oraz z Dropboksa. Nie jest to więc informacja o zachowaniu baterii podczas przeciętnego korzystania czytnika, choć i tak jestem zaskoczony, że z pełnego naładowania „zeszła” do kilkunastu procent w ciągu doby.

 

W czasie krótkiego testowania nowej wersji oprogramowania, nie zauważyłem, anonsowanej przez producenta, szybszej pracy czytnika. Sam start czytnika (po wyłączeniu) owszem, on wydaje się być sprawniejszy. Głównie dzięki szybszemu wyświetleniu strony, która była ostatnio czytana. Natomiast zmiana stron, czy reakcja na dotyk nie wydaje mi się szybsza. Ale zastrzegam, że nie przeprowadzałem żadnych pomiarów w tym zakresie.

 

Sposób wyboru opcji wyświetlania tekstu nie różni się od tego z najnowszych PocketBooków

 

Pomimo wielu pozytywnych zmian, w nowej firmware'u wersji zabrakło mi dwóch rzeczy. A mianowicie możliwości powiększania rycin zawartych w e-bookach (szczególnie EPUBach) oraz ładnej, dostosowanej do ekranu E-Ink czcionki. Mam nadzieję, że kolejne aktualizacje czytników PocketBook i takie nowości przyniosą.

 

Oprogramowanie na razie nie jest oficjalnie udostępnione na stronie WWW PocketBooka. Choć (jak wspomniałem) firmware działa stabilnie, można je pobierać i instalować, ale na własną odpowiedzialność. Opisane jest ono jako wersja „beta”. Jeśli komuś czytnik działa stabilnie ze starym oprogramowaniem, nie ma się do czego śpieszyć. Warto poczekać na wersję finalną. Ale jeśli ktoś chce przetestować, plik jest do pobrania na serwerze producenta (tutaj: ok. 256 MB).

 

Jeśli zdecydujecie się aktualizować oprogramowanie w swoich czytnikach i być może będziecie przywracać ustawienia fabryczne – polecam mój wpis „PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku”. Znaleźć w nim można sporo praktycznych porad na temat pracy z PocketBookiem.

 

Dla zainteresowanych przypomnę procedurę "ręcznej" aktualizacji:

- naładować baterię w czytniku;

- pobrać ze strony wsparcia czytnika archiwum *.zip z plikiem aktualizacji;

- wypakować pobrane archiwum;

- podłączyć czytnik do komputera kablem USB i skopiować wypakowany plik swupdate.bin do katalogu głównego w pamięci wewnętrznej czytnika (alternatywnie można też użyć karty pamięci i tam skopiować plik swupdate.bin);

- wyłączyć czytnik poprzez długie przytrzymanie wyłącznika;

- włączyć ponownie i przytrzymać klawisze „w przód” i „w tył” (te ze strzałkami);

- poczekać aż wyświetli się logo producenta;

- po puszczeniu przycisków powinien pojawić się napis „Updating software”.

 

[Aktualizacja 20 I 2019 r.]

Po kilku dniach testów, czytnik pracujący z nowym oprogramowaniem zaczął sprawiać kłopoty. Otwarcie książki czy zmiana każdej strony zaczęła ciągnąć się w nieskończoność. Co chwilę pokazywana była ikonka synchronizacji (z Legimi?). Urządzenie zaczęło się także wtedy mocno nagrzewać (co było czuć przez obudowę), a poziom naładowania baterii znikał w oczach. Nawet po wyłączeniu czytnika przyciskiem, nie wyświetlał się ekran wygaszacza, tylko ostatnio pokazywana strona.

 

Powróciłem do starszej wersji oprogramowania (wgrywając plik starszego firmware'u 5.14.1486) i to samo sugeruję tym, którzy mają opisywane przeze mnie kłopoty. Sugeruję poczekać na wersję oprogramowania wewnętrznego, bardziej dopasowaną do potrzeb aplikacji Legimi.