864 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Najtańszy Kindle 7 (Kindle Touch 2014) z niemieckiego oddziału Amazon - recenzja czytnika z ekranem 6" (część druga)

 

Zapraszam do drugiej części recenzji najtańszego czytnika z rodziny Amazon Kindle - modelu Kindle 7 (Touch 2014). W pierwszym wpisie dzieliłem się wrażeniami z użytkowania. Część drugą poświęcam na opis najważniejszej funkcji czytnika e-booków, czyli na to jak się na nim czyta książki elektroniczne właśnie.

 

Kindle 7 i Janusz A. Zajdel

Czytnik Kindle 7 to urządzenie z XXI wieku, ale gdy otwieram książkę z tekstem wyrównanym do lewego marginesu, to przenoszę się w czasie... Dlaczego? Czytaj dalej...

 

Jakość ekranu

Biorąc pod uwagę cenę i wygląd Kindle 7, nie spodziewałem się rewelacji w przypadku ekranu. I bardo się myliłem. Ekran jest bardzo przyjemny i absolutnie nie sprawia wrażenia budżetowego (czytaj: tandetnego). Najtańszy model Kindle wyposażono w standardowy ekran E-Ink Pearl o przekątnej piętnastu centymetrów (sześciu cali) o rozdzielczości 800x600. Prawdopodobnie jest to więc taki sam ekran, na jaki patrzę od paru lat używając Kindle 3 Keyboard. I faktycznie trudno mi dostrzec między nimi jakąś różnicę. Zarówno kontrast między czernią czcionki jak i poziom szarości tła są w obydwu modelach podobne i na bardzo przyzwoitym poziomie.

Różnica widoczna jest natychmiast po rozpoczęciu czytania. Zmiana stron w Kindle 7 przebiega sprawnie i bez, widocznych w Kindle 3, częstych odświeżeń ekranu. Jest to widoczny postęp w stosunku do starszego modelu i znakomicie poprawia komfort użytkowania.

Jak wspomniałem w pierwszej części recenzji, dotykowy ekran Kindle 7 sprawiał mi sporadyczne kłopoty. Jak się przekonałem podczas dłuższego użytkowania, wynikały one raczej z mojego przyzwyczajenia do używania klawiszy w czytnikach i trochę innej reakcji na dotyk w tabletach niż z wad recenzowanego czytnika. Reakcja na dotyk jest po prostu dobra. Również rozmieszczenie pól ekranu odpowiadających za poszczególne funkcje jest intuicyjne i nie wymaga specjalnych wyjaśnień - prawa krawędź odpowiada za zmianę strony na następną, lewa krawędź cofa o jedną stronę, a część górna to wejście do menu. Dotknięcie dolnej krawędzi wywołuje zmianę sposobu wyświetlania informacji o postępie czytania.

Sporadycznie zdarzały mi się problemy z obsługą czytnika jeśli przypisy lub odsyłacze do stron WWW znajdowały się na skraju ekranu. Przykładowo, strony WWW wysyłane do czytnika przy pomocy wtyczki „Push to Kindle” zakończone są odsyłaczem do oryginalnej strony w internecie. Jeśli taki odsyłacz znajdzie się na ostatniej stronie u samej góry, to zdarzało mi się wejść do przeglądarki internetowej zamiast do menu czytnika.

Użytkownicy Kindle 7 powinni mieć świadomość, że nie otrzymują do ręki najnowszych osiągnięć w zakresie papieru elektronicznego, ale zarówno jakość wyświetlanego tekstu jak i sposób zmiany stron powodują, że czytanie jest przyjemnością.

 

Wgrywanie książek

Podstawowym sposobem wgrywania książek do Kindle jest przesyłanie plików na adres poczty elektronicznej przypisany do każdego czytnika. Taki adres, w domenie @kindle.com, otrzymujemy w momencie zakupu lub rejestracji czytnika na koncie w księgarni Amazon. Adres można zmienić w ustawieniach naszego konta. Wystarczy wejść w menu Your Account a następnie w menu „Manage Your Content and Devices” wybrać zakładkę „Your Devices” i przy adresie odpowiedniego czytnika (jeśli mamy więcej niż jeden) wskazać opcję „Edit”.

Tym adresem można się posługiwać podczas konfiguracji kont w niemal wszystkich polskich księgarniach internetowych lub w ustawieniach wtyczek do przeglądarek WWW wysyłających strony internetowe do naszego czytnika (np. „Push to Kindle”). Dzięki temu (zazwyczaj) w kilkadziesiąt sekund, po zakupie lub wygenerowaniu, plik trafia do pamięci naszego czytnika. Czytnik musi być w tym czasie podłączony do sieci poprzez wi-fi.

 

Wysyłka na Kindle z woblink.com

Ustawienia wysyłki do Kindle w księgarni woblink.com

 

Znam jednak osoby, które używają czytnika bez podłączania do internetu. Do czytników Kindle można oczywiście wgrywać pliki również przez kabel microUSB. Sprzedawany wraz z czytnikiem kabel służy również do ładowania baterii (np. podczas podłączenia do komputera). W celu skopiowania książki do kindelka należy podłączyć czytnik do komputera i przy użyciu menedżera plików (np. Total Commander) skopiować plik e-booka (np. w formacie MOBI) do katalogu „documents” znajdującego się w pamięci wewnętrznej czytnika. Czytnik w menedżerze plików powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk.

Do tego celu znakomicie nadaje się również program Calibre. Program ten przydaje się również wtedy, gdy posiadamy książki w formatach innych niż MOBI. Calibre (w miarę swoich możliwości) zadba o automagiczną konwersję pliku, który zostanie umieszczony w czytniku. Jeśli mamy więc bibliotekę dokumentów np. w formacie EPUB lub ODT, to podczas przesyłania pliku do czytnika zostaną one zamienione na MOBI. Po skopiowaniu plików warto pamiętać o bezpiecznym wysunięciu czytnika w systemie operacyjnym przez odłączeniem kabla USB.

Bardziej szczegółowo omówiłem wgrywanie książek do Kindle w osobnym wpisie "Jak wgrać książki do czytnika Amazon Kindle?".

 

Czytanie książek elektronicznych

Z podstawowego zadania postawionego przed czytnikami Kindle 7 wywiązuje się dobrze, może nawet bardzo dobrze. Książki otwierają się błyskawicznie. W sekundę od włączenia czytnika można zacząć lekturę, w miejscu, gdzie została ona przerwana. Zmiana stron odbywa się płynnie, a migotanie (pełne odświeżenie ekranu) jest rzadsze niż w poprzednich modelach.

Podstawowym formatem e-booków akceptowanych przez czytnik są pliki formacie MOBI. Czytnik akceptuje również pokrewne formaty AZW3, AZW oraz TXT, PDF i PRC. Jeśli korzystamy z polskich księgarń to nie ma się czego obawiać, ponieważ wszystkie oferują e-booki w formacie MOBI.

 

Lista książek w Kindle Touch 2014

Lista książek wyświetlana jako "List View"

 

Otwarcie wgranej książki jest proste, wystarczy wskazać jej okładkę lub tytuł na liście. Dotknięcie palcem na ekranie z listą książek... i e-book jest błyskawicznie otwarty. Nawet wtedy, gdy jest to dość opasły tom lub zawiera sporo ilustracji. Jedyne, do czego można mieć pretensje, to brak wyświetlania niektórych okładek w widoku „Cover View”. Z bliżej nieznanych przyczyn niektóre książki wyświetlają się z okładkami, inne bez. Jeśli ktoś się nie chce denerwować, to można na stałe wybrać dla spisu książek opcję „List View”. Biblioteczka będzie wtedy wyświetlana jako spis tytułów.

 

Lista książek w trybie Cover View w Kindle 7

Lista książek wyświetlana jako "Cover View". Nie udało mi się określić, od czego zależy wyświetlanie okładki. Czasami są, czasami nie...

 

Czytnik posiada podstawowe możliwości w zakresie formatowania wyglądu otwartej książki. Wszystkie opcje znajdują się w menu „Aa”. Możliwości zmian nie są wielkie, ale dla większości zastosowań powinny być wystarczające. W oknie „Display Settings” można wybrać wielkość tekstu (osiem wielkości czcionki), rodzaj czcionki (sześć krojów, w tym bardzo udana Caecilia), odstępy między linijkami tekstu "Line spacing" (trzy opcje) oraz wielkość marginesów "Margins" (trzy opcje). Niestety brak jest możliwości wgrania własnej czcionki. Jak jednak wspomniałem wyżej, czcionka Caecilia jest moim zdaniem bardzo ładna oraz czytelna więc w Kindle tak bardzo nie brakuje mi mojej ulubionej Rockwell MT.

 

Formatowanie tekstu w Kindle 7

Ekran ustawień formatowania tekstu

 

Bardziej w Kindle jednak brakuje mi czego innego - większych możliwości formatowania książki zakupionej w księgarni. A konkretnie to ustawienia wyrównywania tekstu do prawego i lewego marginesu. Podobno jest wielu zwolenników wyrównywania do lewego marginesu. Na szczęście żadnego do tej pory nie spotkałem na żywo... No dobrze, ja też wychowywałem się w czasach, gdy maszyna do pisania powszechnie definiowała sposób formatowania słowa „drukowanego”. Jednak to co było ułomnością tej technologii, czyli wyrównywanie tekstu do lewego marginesu, dla niektórych jest wciąż normą. Nie mogę tego zrozumieć. Obudźcie się! Pojawiło się pokolenie, które maszynę do pisania widziało tylko na obrazku w podręczniku szkolnym. Mamy XXI wiek... Książka z poszarpanymi, urywającymi się linijkami jest dla mnie po prostu brzydka. Kiedy takową otwieram, natychmiast usuwam z czytnika i wracam do pliku źródłowego aby przerobić ją przy pomocy calibre. W tym programie dokonuję dwóch zmian - definiowania dzielenia wyrazów według polskich zasad oraz zmiany wyrównywania tekstu (justowanie). Dopiero tak przygotowany plik wgrywam do czytnika.

No i tu pojawia się kolejna ułomność czytników Kindle. Ignorują one polskie reguły dzielenia wyrazów. Chcąc mieć ładnie wyjustowany tekst, nieodzowną staje się wtyczka „Hyphenate This!” opracowana dla programu calibre. Oczywiście uzupełniona o polskie reguły podziału wyrazów pochodzące z pakietu OpenOffice. Szerzej, o konfiguracji tej wtyczki, można poczytać na blogu Świat Czytników.

Natomiast bardzo podoba mi się w Kindle możliwość powiększania ilustracji zawartych w książkach czy przesłanych na czytnik stronach WWW. Brakuje mi tej funkcjonalności w innych czytnikach. W przypadku Kindle 7 wystarczy chwilę przytrzymać palec na rycinie i poczekać na podświetlenie ilustracji i pojawienia się menu. Mamy wtedy do wyboru powiększanie elementu graficznego (ikona z lupą) lub możliwość dodania notatki tekstowej czy podkreślenia.

 

W czytniku Kindle można powiększać ilustracje

Bardzo przydatna opcja powiększania rycin (ilustracja w oryginalnej skali)

 

Powiększona ilustracja w Kindle 7

 Ta sama rycina w maksymalnym powiększeniu (powrót do tekstu po wybraniu ikony "x")

 

Pliki PDF w Kindle 7 (Touch 2014)

Wciąż można napotkać w obiegu wiele mniej lub bardziej oficjalnych dokumentów zapisanych w formacie PDF. Co prawda minęły już czasy, gdy nawet na komputerach otwieranie takich plików sprawiało kłopoty, ale w przypadku urządzeń mobilnych nie jest już tak różowo. Czytniki nie są wyjątkiem. Ograniczeniem jest tu z jednej strony oprogramowania, a z drugiej „bezwładność” ekranu z papieru elektronicznego.

Kindle 7 dość sprawnie otwiera pliki PDF, nawet te, które zawierają sporo fotografii. To duży plus, niektóre czytniki mają z tym kłopot i wyraźnie zwalniają przy książkach zawierających ilustracje o większych rozmiarach. Na tym możliwości obsługi PDFów na szczęście się nie kończą. Można zwiększyć nasycenie czernią, co przydaje się w przypadku plików oryginalnie kolorowych. Lepsze wypełnienie czernią może pozwolić na lekturę szczególnie w przypadkach, gdy niektóre kolory (np. żółty) na ekranie czytnika wypadają słabo.

Drugą funkcją, która ułatwia czytanie plików PDF jest obrócenie tekstu na ekranie i czytanie w trybie poziomym („Landscape Mode”). Tekst pliku PDF rozłożony wzdłuż dłuższego boku ekranu może okazać się czytelny, gdy w trybie pionowym („Portrait Mode”) jest zbyt drobny.

 

PDF w trybie Landscape Mode

W trybie poziomym czytanie PDFa może być przyjemnością, powrót do "normalnych" ustawień po wybraniu "Portrait Mode"

 

Ostatnią opcją ułatwiającą odbiór plików PDF jest skalowanie obrazu strony. Można to robić poprzez „szczypanie” ekranu dwoma palcami. Po uzyskanym w taki sposób powiększeniu znika niestety możliwość płynnego zmieniania stron. Dotknięcie prawej krawędzi wyświetlacza nie przenosi nas do dalszej części tekstu. W plikach PDF nie działa osobne powiększanie rycin, jak to ma miejsce w plikach MOBI.

Te wszystkie opcje czytnika nie umożliwią wygodnego czytania PDFów jeśli mamy do czynienia z:

- dużymi stronami oryginalnego pliku (zazwyczaj A4);

- tekstem ułożonym w dwóch kolumnach (częste w czasopismach naukowych);

- skanami (obrazami rastrowymi) ułożonymi w postaci dokumentu PDF (częste w materiałach studenckich).

W takich przypadkach trzeba sięgnąć po inny czytnik z innym oprogramowaniem lub wyświetlaczem o wysokiej rozdzielczości. A jeszcze lepiej po szybki tablet. Przykładowo, testując czytnik PocketBook Basic Touch, trochę narzekałem na niedogodności przy czytaniu książki udostępnionej mi z wydawnictwa w postaci rozkładówki (dwie strony książki na jedną stronę pliku PDF). Trzeba podkreślić, że zawarte w oprogramowaniu PocketBooka funkcje w ogóle umożliwiły mi lekturę. Ta sama książka otwarta w Kindle 7 nie daje się czytać z powodu zbyt małej czcionki. Problem trochę rozwiązuje tryb kolumnowy. Po dwukrotnym puknięciu palcem w jedną z kolumn tekst jest powiększony. Ale czytanie tak przetworzonej strony może być mordęgą, bo raz nowy fragment tekstu jest u góry ekranu (gdy przechodzimy na nową stronę pliku PDF) a raz gdzieś w środku (gdy następuje wyświetlenie dalszej części już wcześniej otwartej strony).

 

Nieczytelny duży PDF w Kindle 7

Rozkładówka książki w postaci pliku PDF nie da się wygodnie czytać na Kindle 7 nawet z mikroskopem, tryb kolumnowy wyświetlania PDF trochę może ratować sytuację

 

Słownik(i)

Słowniki są częstym dodatkiem poszukiwanym przez użytkowników czytników. Niestety, język polski nie jest oficjalnie wspierany przez czytniki Kindle, więc można liczyć głównie na słowniki stworzone przez użytkowników. Szczególnie wartym uwagi jest bezpłatny angielsko-polski słownik BuMato, chyba najpopularniejszy wśród użytkowników kindelków. Jego instalacja nie jest trudna.

 

Słownik BuMato, najlepszy z bezpłatnych na Kindle

Słownik BuMato drugi na liście zainstalowanych słowników

 

Pobrany plik *.zip należy rozpakować uzyskując dokument *.mobi o objętości ok. 50 megabajtów. Kolejnym krokiem jest skopiowanie EnglishPolishDictionary.mobi do katalogu „Documents” w czytniku. W menu czytnika należy wejść do „Settings” wskazać „Device Options” i „Language and Dictionaries”. W pozycji „Dictionaries” wybieramy „English” i zaznaczamy „English-Polish Dictionary” jako domyślny. Wybór należy potwierdzić przyciskiem „OK” w dolnej części ekranu.

 

Tłumaczenie w BuMato w Kindle 7

Słownik BuMato w działaniu

 

Od tego momentu przytrzymanie palcem angielskiego słowa w tekście (również w tekstowych plikach PDF) pozwoli wyświetlić jego tłumaczenie.

 

Pozostałe funkcje

Czytanie mogą uprzyjemnić (drobne) dodatkowe funkcje, w które wyposażono czytnik. Jedną z częściej używanych będzie zapewne możliwość podglądnięcia ile zostało do końca rozdziału lub całej książki. Te informacje podawane są w dolnej części ekranu i można je zmieniać po dotknięciu dolnej krawędzi ekranu. To samo można wybrać wchodząc do menu „Reading Progress”.

Przydatne może też być szybkie „kartkowanie” e-booka. Ta opcja wywoływana jest z dolnej części ekranu (po otwarciu menu u góry ekranu). Środek ekranu zajmuje miniaturka strony z suwakiem umieszczonym pod spodem. Przesuwanie suwakiem lub wybieranie strzałek po bokach miniaturki pozwala podglądać szybko kolejne strony lub przeskakiwać między stronami czy rozdziałami (do tego służą strzałki nad suwakiem).

Osoby czytające w języku obcym mogą wykorzystać opcję „Vocabulary Builder”. Słowa wybrane przez nas do tłumaczenia zapisywane są w podręcznym słowniku a później możemy do nich wracać w postaci fiszek „Flashcards”.

 

Fiszki w Kindle 7

Lista słów w "Vocabulary builder" ukryta jeszcze pod powitalną informacją o tej funkcji Kindle 7

 

 

Wikipedia w Kindle 7

Podłączony do internetu czytnik może odsyłać do haseł w Wikipedii (wersja językowa zależna od książki)

 

Podsumowanie

Gdy biorę Kindle 7 do ręki, raz po raz konstatuję, że ma on urodę płyty chodnikowej. Mam też wrażenie, że do wyprodukowania obudowy użyto plastiku, który został w magazynach fabrycznych z powodu ograniczeń w używaniu toreb foliowych w krajach Trzeciego Świata. Wygaszacze ekranu są przeraźliwie nudne. Kiedy patrzę na te wieczne pióra, czcionki czy ołówki pojawiające się po wyłączeniu czytnika - zawsze walczę z odruchem ziewania. Czasami żałuję, że poprosiłem o usunięcie z niego reklam. Jednak, kiedy zaczynam czytać, te wady przestają mi zupełnie przeszkadzać.

Sprawna reakcja na dotyk, intuicyjna obsługa, otwieranie książek bez marudzenia, szybka zmiana stron, dobra bateria, przyjemny kolor ekranu, dobrze wypełniona czernią czcionka - to wszystko sprawia, że po prostu mogę czytać nie przejmując się stroną estetyczną obudowy. Wspomniane cechy wraz z bardzo konkurencyjną ceną Kindle 7 (szczególnie na rynku niemieckim) to niewątpliwe osiągnięcie Amazonu. Czytanie na Kindle Touch 2014 jest przyjemne i po kilku miesiącach użytkowania mogę go spokojnie polecić wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę z książkami elektronicznymi a nie potrzebują w czytniku wbudowanego oświetlenia lub większej pamięci.

No i poza tym zawsze mogę kupić okładkę, która zakryje większą część obudowy czytnika...

Najtańszy model rodziny czytników z Amazonu wydaje się być tak dalece uproszczonym jak to tylko możliwe aby nie komplikować obsługi i jednocześnie nie pozbywać się funkcji koniecznych w takim urządzeniu. Dzięki temu również osoby bez znajomości języka angielskiego powinny dać sobie z nim radę. To dobre urządzenie szczególnie dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z książkami elektronicznymi i nie do końca są przekonani, czy im się czytanie e-booków spodoba.

 

Plusy

- niska cena przy bardzo dobrej jakości;

- stabilność oprogramowania;

- jakość ekranu;

- czułość ekranu na dotyk;

- szybkość działania;

- możliwość instalacji własnych słowników;

- możliwość przesyłania dokumentów (książki, strony WWW) bezpośrednio do czytnika przez adres poczty elektronicznej;

- możliwość osobnego powiększania rycin zawartych w tekście;

 

Minusy

- brak fizycznych przycisków;

- słaba jakość plastiku, z którego wykonano obudowę;

- brak podziału wyrazów wg polskich zasad przy wysyłce książek do czytnika;

- za duży skok regulacji pomiędzy poszczególnymi rozmiarami czcionki;

- brak możliwości wgrania własnej czcionki;

- brak możliwości przeformatowania tekstu w czytniku (np. z wyrównywania do lewego marginesu na justowanie);

- ograniczona czytelność plików PDF;

- nudne wygaszacze ekranu bez możliwości ich zmiany;

- brak wyświetlania niektórych okładek książek;

 

Dane techniczne wg producenta:

 

Ekran: przekątna 6 cali ekran E-Ink Pearl i rozdzielczością 800×600 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 167 dpi;

Waga: 191 g;

Rozmiary: 169х119х10,2 mm;

Żywotność baterii: do 4 tygodni;

Pamięć: ok. 3,2 GB wewnętrznej (4GB pomniejszona o pliki systemu operacyjnego);

Czcionki: 7 krojów łacińskich czcionek;

Obsługiwane formaty tekstowe: Kindle Format 8 (AZW3), Kindle (AZW), TXT, PDF, MOBI, PRC;

Łączność: Wi-Fi, USB (2.0);

System: linux;

Główne funkcje: słowniki (bez polskiego), przeszukiwanie książek, zakładki, wbudowana przeglądarka WWW;

 

Czytnik zakupiłem ze strony WWW niemieckiego oddziału Amazon (link partnerski): http://www.amazon.de/gp/product/B00KDRUCJY/?tag=cyfranek-21