905 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

FIRMWARE 5.13.1 dla czytników Kindle – aktualizacja zapowiadająca aktualizacje

Amazon po raz kolejny udostępnił aktualizację oprogramowania wewnętrznego czytników Kindle, która niewiele wnosi w momencie zainstalowania. To już kolejny raz (i chyba trzeba się do tego przyzwyczaić), gdy samo wgranie nowej wersji jest tylko zapowiedzią włączenia nowych funkcji „w nadchodzących tygodniach”. Zapewne podobnie jak było ostatnio z odwróconym trybem wyświetlania, także i teraz nowe funkcje stopniowo będą trafiać na czytniki, które zostały zaktualizowane i są podłączone do internetu.

 

Firmware 5.13.1 na czytniku Kindle Oasis 3

 

Oprogramowanie w wersji 5.13.1 wprowadzić ma zmieniony układ w trybie „dziecięcym” usługi abonamentowego dostępu do e-booków Kindle Unlimited. Pojawią się tam podpowiedzi kolejnych lektur dostępnych w abonamencie. Amazonowa wypożyczalnia e-booków nie jest dostępna w Polsce, więc niespecjalnie z tego skorzystamy. Drugą zapowiadaną zmianą jest ułatwienie wyszukiwania. Wyniki mają się wyświetlać „bez zagubienia aktualnie otwartej strony”, więc można się spodziewać ich prezentowania w okienku. Może będzie to wyglądać tak jak wynik tłumaczenia przy użyciu słownika? No i trzecia zapowiadana zmiana to modyfikacja paska postępów czytania na dole strony. Mają się na nim pojawić kropki, wskazujące np. lokalizacje otwarte na różnych urządzeniach.

 

Wśród zaktualizowanych czytników tym razem również zabrakło Kindle Paperwhite 3. Firmware w wersji 5.13.1 dostępne jest dla modelu Kindle Voayage oraz młodszych Kindelków. Na moim Kindle Oasis 3 instalacja przebiegła sprawnie. Nie zauważyłem, póki co, żadnej z zapowiadanych nowości.

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

Plik aktualizacyjny czytnik powinien otrzymać po podłączeniu do internetu (OTA). Ale czasem trzeba chwilę (znaczy nawet kilka tygodni) poczekać. Można też skorzystać z pliku, który udostępnia Amazon (ok. 230-280 MB) i wykonać aktualizację samodzielnie.

 

Pliki są do pobrania ze wspólnej (dla wszystkich kindelków) strony w Amazonie. Nosi ona tytuł „Aktualizacje oprogramowania czytnika Kindle”. Pliki należy pobierać z odsyłacza „Pobierz aktualizację oprogramowania” dla właściwego modelu czytnika.

 

Oficjalne nazewnictwo czytników Kindle bywa mylące. Poniżej zamieszczam więc przypomnienie powszechnie używanych i oficjalnych określeń:

Potoczna nazwa

Oficjalna nazwa w Amazonie

Bieżąca wersja oprogramowania (firmware)

Kindle Oasis 3

Kindle Oasis (10. generacja)

5.13.1

Kindle 10

Kindle (10. generacja)

5.13.1

Kindle 10 Kids Edition

Kindle (10. generacja) Kids Edition

5.13.0.9 (bez możliwości aktualizowania z pliku)

Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite (10. generacja)

5.13.1

Kindle Oasis 2

Kindle Oasis (9. generacja)

5.13.1

Kindle 8

Kindle (8. generacja)

5.13.1

Kindle Oasis 1

Kindle Oasis (8. generacja)

5.13.1

Kindle Voyage

Kindle Voyage (7. generacja)

5.13.1

Kindle 7

Kindle (7. generacja)

5.12.2

Kindle Paperwhite 3

Kindle Paperwhite (7. generacja)

5.12.3

Kindle Paperwhite 2

Kindle Paperwhite (6. generacja)

5.12.2

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny, umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy bezpiecznie urządzenie, następnie odłączamy kabel.

 

Pozostaje otwarcie z głównego ekranu menu w prawym górnym rogu ekranu i wybranie opcji Settings. Tam należy ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Po kilku minutach czytnik powinien się zrestartować z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

ZMIANA stawki VAT na czytniki Kindle

Komentując wpis na Wykopie dotyczący zmienionej ceny czytników w niemieckim Amazonie, rzuciłem (raczej żartobliwie) pomysł o zmienionej stawce VAT w ramach niemieckiej „tarczy antykryzysowej”. I raczej przypadkowo trafiłem w sedno. Okazuje się, że faktycznie na rynku niemieckim obniżone zostały stawki podatku VAT. To jedno z działań podjętych w ramach prób ożywienia konsumpcji po okresie izolacji ogłoszonej w początkach pandemii wirusa z Wuhanu. Wiele osób przekonało się ostatnio, że może jednak nie trzeba ciągle łazić po sklepach by kupować kolejne buty czy koszulki, które będą służyć głównie do zalegania w szafie. Niższe ceny towarów konsumpcyjnych mogą jednak zachęcić do powrotu do zakupowych zwyczajów sprzed wuhańskiej pandemii.

 

Nowa cena Kindle Paperwhite 4 na rynku niemieckim (źródło: amazon.de)

 

Dlaczego cena Kindle zmienia się w kasie?

Jakie ma dla nas znaczenie zmiana stawki VATu w RFN? Przy zakupach czytników do Polski, raczej niewielkie. Można się jednak spodziewać, że więcej osób zauważy teraz różnicę pomiędzy ceną wyświetlaną na stronie produktu w porównaniu z tym co zobaczymy w podsumowaniu zamówienia. Już wcześniej wiele osób było skonsternowanych, gdy cena w kasie różniła się od tego, co było wyświetlane w Amazonie przy wkładaniu towaru do koszyka. Ja w opisach amazonowych promocji podaję cenę końcową, z uwzględnieniem polskiej stawki podatku VAT. Taką cenę wyświetli Amazon po wskazaniu polskiego adresu dostawy. Ale ktoś kupujący pierwszy raz może być zdziwiony.

 

Cena końcowa Kindle Paperwhite 4 dla polskiego klienta nie ulega zmianie (źródło: amazon.de)

 

Do tej pory czytniki Kindle objęte były na rynku niemieckim stawką 19%. W Polsce na elektronikę obowiązuje stawka 23%. Stąd różnica w cenie, którą my płacimy za produkt sprzedawany do Polski. Obecnie różnica będzie jeszcze większa. Obecnie czytniki Kindle (elektronika) podlegają opodatkowaniu w wysokości 16%. W Polsce wciąż stawka jest taka sama. Choć więc Amazon obniżył ceny wyświetlane przy każdym czytniku – my i tak zapłacimy tyle samo co przed zmianą niemieckiej stawki podatku. Polski VAT nie uległ zmianie!

 

Przykładowo, Kindle Paperwhite 4 kosztuje obecnie 136,46 EUR. Jednak po włożeniu do koszyka i podaniu polskiego adresu, cena wzrośnie do 144,70 EUR (ok. 650 PLN). To efekt przeliczenia niemieckiej stawki (16%) na polską (23%) i uwzględnienia jej w cenie produktu sprzedanego do Polski. Warto przy okazji dodać, że czytniki Kindle Paperwhite 4 są znowu dostępne na bieżąco i na przykład dziś zamówiony sprzęt powinien zostać dostarczony na polski adres w okolicach 6-7 lipca. Podobna sytuacja dotyczy Kindle 10, który kosztuje obecnie 82,72 EUR, ale przy zamówieniu do Polski – 93,01 EUR (ok. 420 PLN). Kindle 10 także jest już dostępny na bieżąco.

 

W związku z nową stawką niemieckiego VATu, lekko poprawić się może opłacalność zamawiania czytników, które nie są wysyłane na polski adres. Należy do nich Kindle Oasis 3, Kindle 10 Kids Edition oraz Kindle 10 i Kindle  Paperwhite 4 z reklamami. Te czytniki można zamówić do Polski za pośrednictwem pocztowego pośrednika. Zamawiamy je na niemiecki adres w Zittau, a dopiero stamtąd przekazywane są one do Polski za pośrednictwem Mailboxde. W takim przypadku zapłacimy przy kasie niższą cenę, obowiązującą na rynku niemieckim.

 

Sugerowane ceny czytników Tolino na razie bez zmian (źródło: osiander.de)

 

Co ciekawe, zmiana podatku nie wpłynęła póki co na ceny innych liczących się na rynku niemieckim czytników. Księgarnie skupione w sojuszu Tolino oferują czytniki tej marki w niezmienionych cenach. Podobna sytuacja ma miejsce w firmowym sklepie PocketBooka. Trudno mi powiedzieć, czy wprowadzenie nowej stawki na czytniki tych marek to kwestia kilku dni, czy trzeba będzie poczekać do wyprzedania starych zapasów, lub też do zakończenia roku finansowego.

 

Podsumowanie

Magazyny Amazonu (także w Europie) wciąż jeszcze świecą pustkami, choć dostawy z Chin zdają się wracać do normy. Nie ma się co spodziewać w lipcu „tradycyjnego” amazonowego Prime Day. Jeśli ktoś planował kupić czytnik na wakacje, to chyba warto skorzystać z faktu, że Kindle Paperwhite 4 jest znowu w ciągłej sprzedaży, bo nie wiadomo, czy Amazon wróci szybko do obniżek cen na Kindelki.

 

PREMIERA: Kobo Nia wchodzi na rynek 11 lipca

Rakuten Kobo wkrótce wprowadzi na rynek nowy czytnik pod swoją marką. Kobo Nia będzie miał premierę 15 lipca 2020 r. (jednak nie 11 lipca 2020 r.). Nie jest to jednak zupełnie nowa konstrukcja. Trochę szkoda...

 

Kobo Nia (źródło: bestbuy.ca)

 

Kobo Nia został właśnie pokazany w jednym z kanadyjskich sklepów. W ofercie zaznaczono lipcową datę dostępności. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze plotki o nowym, podstawowym modelu z rodziny Kobo. Potwierdziły się też przypuszczenia niemieckiego bloga allesebook.de, że Kobo Nia będzie sprzętowym odpowiednikiem Tolino Page 2. A podstawowy model Tolino obecny jest na rynku od jesieni zeszłego roku. Trudno tu więc mówić o zupełnie nowej konstrukcji. Jedyną różnicę (tak jak w przypadku innych bieżących modeli Tolino i Kobo) będzie więc oprogramowanie czytników.

 

Kobo Nia w ofercie sklepu w Kanadzie (źródło: bestbuy.ca)

 

Kobo Nia ma być chyba przede wszystkim konkurencją dla podstawowego modelu Amazonu - Kindle 10. Niestety, cena niekoniecznie może ten zamiar odzwierciedlać. Przykładowo, na rynku kanadyjskim nowe Kobo zostało wycenione na 130 CAD (ok. 380 PLN). Tymczasem Kindle 10 wyceniono tam na 120 CAD, a w czasie promocyjnych akcji można go kupić za 90 CAD (ok. 265 PLN). Tym czasem w niemieckojęzycznej Europie Tolino Page 2 w udany sposób konkuruje z najtańszym modelem Kindle. Podstawowe Tolino w czasie promocji można kupić już za 59 EUR (ok. 265 PLN). Wyższą cenę Kobo (i Tolino) tłumaczy jednak lepszy ekran, który mają te czytniki.

 

Promocyjna oferta Tolino Page 2 (źródło: weltbild.de)

 

Porównanie podstawowych modeli Kobo, Tolino i Kindle (lipiec 2020 r.)

 

Kindle 10

Tolino Page 2

Kobo Nia

data premiery

2019

2019

2020

ekran

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600

167 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 1024×768

212 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 1024×758

212 ppi

pamięć wewn. [GB]

8

8

8

wbudowane oświetlenie

tak

(4 LED)

tak

tak

regulowana temperatura barwowa

nie

nie

nie

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

audio

tak (BT)

nie

nie

procesor [GHz]

1

1

1

rozmiary [mm]

160×113×8,7

159,8×112,5×9,1

159,3×112,4×9,2

masa [g]

174

179

172

kolor obudowy

czarny, biały

czarny

czarny

dodatkowe cechy

wysyłka własnych plików na adres e-mail, audiobooki tylko z firmowego sklepu Audible

wysyłka własnych plików przez konto w firmowej księgarni

wgrywanie własnych plików tylko przez kabel USB

cena w Europie

93,01 EUR (wersja bez reklam)

(ok. 415 PLN)

89,00 EUR

(ok. 400 PLN)

100 EUR

(ok. 450 PLN)

 

Kobo Nia ma sześciocalowy dotykowy ekran o rozdzielczości 212 ppi. Dostępne jest wbudowane oświetlenie ale bez regulowanej temperatury barwowej. Do dyspozycji użytkownika będzie zapewne ok. 6 GB pamięci wewnętrznej. Za wydajność czytnika odpowiada procesor 1 GHz.

 

Podsumowanie

Kobo Nia zapewne niewiele zmieni w Europie. Przy cenie ponad 100 EUR zbyt mało (poza ekranem) różni go od Kindle 10 czy (poza oprogramowaniem) od Tolino Page 2. Trudno mówić o postępie w tym przypadku. Kto chce mieć najtańszy, a w miarę nowy czytnik, kupi raczej Tolino Page 2, PocketBooka Basic Lux 2 lub poczeka na promocję w Amazonie i zdecyduje się na Kindle 10 ze słabszym ekranem.

 

LitRes kusi RABATAMI

 O rosyjskiej księgarni LitRes pisałem w zeszłym roku, kiedy to zwróciła moją uwagę licznymi reklamami, które mi się wyświetlały na Facebooku. Od tego czasu wydaje się wciąż działać całkiem aktywnie na polskim rynku. Moją uwagę zwraca już nie tylko fakt, że widzę jej reklamy raz po raz, ale też odnoszę wrażenie, że ma też obecnie więcej akcji rabatowych. W akcjach LitResu (tak jak w innych księgarniach) fundamentalne znaczenie ma jednak przyimek „do”. Kiedy więc widzę akcję „do 50%” to także i tu mogę się niestety spodziewać, że najwyższym rabatem objęte są pojedyncze e-booki.

 

Logo księgarni litres.pl

 

LitRes na Facebooku – doładowania konta

Ale też (co raczej niezwykłe na naszym rynku) księgarnia oferuje raz po raz również bony w postaci doładowania konta. Oto kilka przykładów takich akcji:

- z 18 V „Jeśli kupią Państwo co najmniej 3 książki na Litres.pl, zasilimy Państwa konto sklepowe kwotą 33 PLN”;

- z 23 V z okazji Wirtualnych Targów Książki „15 PLN na konto z kodem 15ZLWTKFB”;

- z 4 VI „Co więcej, jeśli przed zakupami aktywują Państwo kod: 25NATASZA i kupią tytuły tej autorki za co najmniej 25 zł, na Państwa konto w Litres wpłynie 25 zł i będzie można kupić coś jeszcze”;

- z 8 VI „Co więcej, jeśli przed zakupami aktywują Państwo kod: 25KRYSTYNA i kupią tytuły tej autorki za co najmniej 25 zł, na Państwa konto w Litres wpłynie 25 zł i będzie można kupić coś jeszcze”.

 

Przykładowa oferta z profilu księgarni LitRes na FB (źródło: fb.com)

Informacje te pochodzą z oficjalnego profilu księgarni na FB. Przyznam, że w poszukiwaniu podobnych ofert zacząłem na niego co jakiś czas zaglądać.

 

Nie zachęcam Was jakoś specjalnie do korzystania właśnie z tego sklepu. Po wielu latach doświadczeń z księgarniami, przekonałem się, że zaufanie i przyjazne wsparcie klienta często są ważniejsze niż zaoszczędzenie kilku złotych na danym tytule. Bywa, że w czasie zakupów wcale nie wybieram najtańszej oferty. Ale tym razem chciałem zwrócić na kolejną ciekawą akcję LitResu...

 

40 PLN z aplikacji mobilnej

Otóż warto wiedzieć o aktualnej akcji promocyjnej, która obejmuje aplikację mobilną LitRes. Wyświetlana jest w niej obecnie reklama, która daje możliwość doładowania naszego konta o 40 PLN. A za tę kwotę to można już ze dwa e-booki sobie dokupić. Myślę, że warto sprawdzić. Sam jeszcze nie wydałem doładowania, ale sprawdziłem - wyświetla się na moim koncie.

 

Akcja doładowania konta w księgarni litres.pl przez aplikację mobilną

 

Gdybym dziś miał tę kwotę wydać na e-booki, to bym Wam polecił coś co ostatnio czytałem i przypadło mi do gustu, na przykład:

Gwiazdozbiór Psa” - sentymentalne amerykańskie postapo Pettera Hellera - 20,93 PLN;

Światy równoległe” - wyniki dziennikarskiego śledztwa Łukasza Lamży na temat najpopularniejszych w internecie teorii spiskowych i innej szarlatanerii w rodzaju strukturyzowanej wody – 19,53 PLN.

 

Mamutowiec olbrzymi Generał Sherman (Park Narodowy Sekwoi, Stany Zjedn. Am.)
Mamutowiec olbrzymi Generał Sherman (Park Narodowy Sekwoi, Stany Zjedn. Am.)
Gwiazdozbiór psa - Peter Heller, Olga Siara

"Wiał od zachodu z gór i powinien być zimny i nieść mroźny zapach śniegu, ale był ciepły i pachniał ziemią i cedrem z niższych zboczy, i świerkiem z wyższych. Jak skała wyłaniająca się z lodu. Porostami i mchem. Tak mi się wydawało. Pachniał wiosną.

 

W połowie kwietnia za wcześnie na prawdziwą odwilż, ale podział na pory roku należał raczej do przeszłości. Tej zimy mieliśmy w górach śnieg, ale przez dwa poprzednie lata szczyty były suche, prawie nagie. To przerażało mnie bardziej niż ataki czy choroba."

Peter Heller "Gwiazdozbiór Psa"


Dwa NOWE KOLORY obudowy Kindle Paperwhite 4 (także w niemieckim Amazonie)

Mam dziś dla Was dwie wiadomości (no, przynajmniej dwie) jedną dobrą i jedną złą. Na początek dobra. Baaardzo długo zajęło Amazonowi wprowadzenie zielonej i różowej/fioletowej/lila/śliwkowej. Nie mam pojęcia jak nazwać ten drugi kolor. W anglojęzycznej wersji sklepu określony jest jako śliwkowy – całkiem ładnie.

 

Zielony Kindle Paperwhite 4 (źródło: amazon.com)

 

W każdym razie pisałem o nowych wersjach kolorystycznych w lipcu zeszłego roku. Zostały one po raz pierwszy zaproponowane klientom w Chinach („Trzy NOWE KOLORY obudowy Kindle Paperwhite 4 (na razie w Chinach)”. Kindle Paperwhite 4 z niebieską obudową wszedł do oferty w Stanach i Europie dość szybko. Jednak dopiero teraz dodano dwie pozostałe opcje. Teraz Kindle Paperwhite 4 z zieloną lub śliwkową obudową można kupić także w Europie. To w sumie dobra wiadomość. Zawsze to jakiś wybór oprócz czarnego, praktycznego czarnego lub niebrudzącego się czarnego. Choć warto zwrócić uwagę na to, że jeśli ktoś korzysta z okładki, wtedy może nawet tego nowego koloru obudowy nie zauważyć.

 

 

Śliwkowy Kindle Paperwhite 4 (źródło: amazon.com)

 

 

Zła wiadomość jest taka, że niestety nie można tych nowych wersji kolorystycznych zamawiać bezpośrednio do Polski. Nie jest to chyba kwestia braków magazynowych. Przed pandemią koronawirusa z Wuhanu także niebieska wersja Kindle Paperwhite 4 nie była do nas wysyłana. Podobnie, zielony i śliwkowy model jest sprzedawany tylko z reklamami (niem. „Mit Spezialangeboten”). A takich czytników nie możemy zamówić z dostawą bezpośrednio na polski adres. Gdyby ktoś chciał jednak mieć taki trochę inny z wyglądu czytnik, zawsze można skorzystać ze sprawdzonego pośrednika pocztowego – Mailboxde. W takim przypadku do ceny urządzenia trzeba doliczyć ok. 12 EUR (w zależności od wybranej opcji) opłaty za przekierowanie zamówienia do Polski. Całą procedurę szczegółowo opisałem w tekście „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”.

 

Nowe wersje kolorystyczne Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite 4

 

(zielony, z reklamami, 8 GB, wi-fi)

 

119,99 EUR (ok. 535 PLN)

Kindle Paperwhite 4

 

(śliwkowy, z reklamami, 8 GB, wi-fi)

 

119,99 EUR (ok. 535 PLN)

Kindle Paperwhite 4

 

(zielony, z reklamami, 32 GB, wi-fi)

 

149,99 EUR (ok. 670 PLN)

Kindle Paperwhite 4

 

(śliwkowy, z reklamami, 32 GB, wi-fi)

 

119,99 EUR (ok. 670 PLN)

 

Podsumowanie

Wciąż brakuje w niemieckim Amazonie czytników Kindle Paperwhite 4, które mogą być wysyłane bezpośrednio do Polski. Jeśli ktoś myśli o czytniku na wakacje, to być może nie warto czekać, tylko zdecydować się na zamówienie przez pośrednika pocztowego. Nie jest to wcale takie trudne.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Naomi Klein "Doktryna szoku"
Naomi Klein "Doktryna szoku"

"Prawie na całym świecie ideologia ta znana jest pod nazwą „neoliberalizmu”, choć często  używa się też nazw „wolny handel” czy, po prostu, „globalizacja”. Dopiero w połowie lat dziewięćdziesiątych sieć prawicowych think-tanków, z którymi Friedman pozostawał za życia ściśle związany, a wśród których najważniejszą rolę odgrywają Heritage Foundation, Cato Institute czy American Enterprise Institute, ochrzciła tę doktrynę mianem „neokonserwatyzmu”, czyli ideologią zakładającą pełne wykorzystanie siły militarnej USA dla realizacji korporacyjnych celów.

 

Wszystkie wcielenia tejże ideologii łączy ten sam trzon w postaci „świętej trójcy” polityki gospodarczej obejmującej: likwidację sfery publicznej, pełną swobodę działania dla korporacji oraz redukcję wydatków socjalnych do absolutnego minimum."

 

Naomi Klein "Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne"

(e-book dostępny m.in. w księgarni Ebookpoint)

Naomi Klein "Doktryna szoku"
Naomi Klein "Doktryna szoku"
Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne - Naomi Klein

"Ten zwrot był najbardziej widoczny w USA, gdzie w 1980 roku, gdy Reagan rozpoczynał friedmanowską krucjatę, prezesi zarabiali 43 razy tyle, ile pracownicy. W 2005 roku było to już 411 razy więcej."

Naomi Klein "Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne"

(e-book dostępny m.in. w księgarni Ebookpoint)

Jak WGRAĆ własne e-booki do czytnika Tolino

Czytniki niemieckiej grupy Tolino zdają się skutecznie konkurować z dominacją Amazonu na rynku niemieckojęzycznym. U nas nie są tak popularne, co wynika między innymi z faktu, że nie są oferowane w polskich sklepach. W Niemczech, Szwajcarii, Holandii czy Austrii można je nabyć m.in. w sieciach księgarskich Hugendubel, Osiander, Thalia, Weltbild oraz sklepach internetowych (np. ebook.de, buecher.de). Czytniki tam zakupione wysyłane są także do Polski i objęte normalną gwarancją. Tolino można u nas spokojnie używać, czyli czytać na nich e-booki pochodzące z polskich księgarń. Zapraszam do lektury poradnika, w którym wyjaśnię jak wgrać do nich książki.

 

W pudełku z czytnikami Tolino znajdziemy też solidny kabel microUSB, który służy do ładowania akumulatora oraz transferu e-booków

 

Sposób pierwszy – skopiować plik EPUB z komputera przez kabel USB

Polskie księgarnie zazwyczaj oferują e-booki w dwóch formatach: EPUB i MOBI. Czytniki Tolino obsługują ten pierwszy i właśnie plik EPUB trzeba pobrać na komputer.

 

Zawartość pamięci czytnika Tolino zobaczymy po podłączeniu go kablem do komputera pracującego np. pod MS Windows, Mac OS czy Linux (jak na powyższym zrzucie ekranu)

 

Czytniki Tolino sprzedawane są w komplecie z kablem USB. Służy on do ładowania baterii w urządzeniu ale także do wgrywania książek. Czytnik podłączony do komputera przez kabel USB, powinien być widoczny jako zewnętrzny napęd. Nie powinno być z tym kłopotu pod Windows, Linuksem czy Mac OS. Aby przesyłać książki do pamięci Tolino wystarczy skorzystać z dowolnego programu służącego do kopiowania plików (np. Total Commander czy inne systemowe narzędzie).

 

Wszystko, co trzeba zrobić z pobranym z księgarni plikiem to skopiować go do pamięci czytnika. Nie trzeba tworzyć żadnych katalogów, ale można (dla porządku) wszystko wgrywać np. do katalogu „Books” (tak jak robi to domyślnie program Calibre). Po odłączeniu czytnika od komputera, książka będzie widoczna w biblioteczce i można rozpocząć czytanie.

 

Sposób drugi – skopiować plik z komputera przez kabel USB korzystając z programu Calibre

Program Calibre to bezpłatna aplikacja służąca do zarządzania książkami elektronicznymi. W razie potrzeby, można też przy jej pomocy konwertować e-booki pomiędzy różnymi formatami. To najlepsze kompleksowe rozwiązanie, które mogę polecić każdemu, kto korzysta z czytnika książek. Program działa pod różnymi systemami operacyjnymi. Najnowszą wersję można pobrać stąd: http://calibre-ebook.com/download. Pomimo wielu funkcji, używanie programu Calibre jest w sumie proste. Jeśli nie chcemy, to nie ma potrzeby zagłębiać się w jego zaawansowane możliwości. Najważniejsza funkcjonalność polega z jednej strony na gromadzeniu wszystkich książek w jednym spisie, a z drugiej - na zarządzaniu nimi w czytniku.

 

Dodawanie pliku EPUB do biblioteczki Calibre

 

Pierwszym krokiem kopiowania e-booka do czytnika, powinno być dodanie posiadanej książki do naszej kolekcji w Calibre. W tym celu trzeba wybrać przycisk „Dodaj książki” z paska w górnej części menu programu (pierwszy od lewej). Wyszukany na dysku plik jest dodawany do listy e-booków w programie. Można też myszką przeciągnąć i upuścić plik na okno Calibre. Kolejny krok, to podłączenie czytnika. Za pierwszym razem może chwilę potrwać, zanim zostanie rozpoznany przez system i będzie widoczny w programie Calibre. To, czy program już jest połączony z urządzeniem poznamy po tym, że w górnym pasku wyświetli się ikona „Urządzenie” a na liście książek pojawi się dodatkowa kolumna „Na urządzeniu”. W tym momencie można zaznaczyć myszką książkę na liście w biblioteczce i następnie nacisnąć ikonę „Prześlij do urządzenia”. Po chwili przy tytule książki powinien pojawić się „ptaszek” poświadczający, że książka jest w czytniku.

 

Wysyłanie wybranego e-booka z Calibre do pamięci czytnika

 

Można w ten sposób wysyłać zarówno pojedyncze e-booki jak też wiele książek jednocześnie. Na koniec trzeba jeszcze bezpiecznie wysunąć czytnik (menu „Odłącz urządzenie” po tupnięciu prawym przyciskiem myszki na ikonie „Urządzenie”).

 

Bezpieczne odłączanie czytnika od komputera

 

Sposób trzeci – wysłać plik do chmury Tolino Cloud

Każdy czytnik Tolino połączony jest ze sklepem należącym do tego księgarskiego sojuszu. Przy logowania się w księgarni jak i w czytniku należy używać takich samych danych. Dzięki temu czytnik będzie synchronizowany z chmurą Tolino Cloud. Logując się do księgarni nie tylko uzyskujemy 25 GB na nasze pliki, ale także możliwość wgrywania tam własnych plików. Po ich dodaniu, będą one także dostępne na czytniku, jeśli tylko połączymy go z internetem.

 

Wywoływanie Webreadera (ekran po prawej) z ustawień konta w księgarni Osiander w mobilnej przeglądarce WWW (po lewej)

 

Aby skorzystać z przesyłania przez chmurę, należy uruchomić Webreader z poziomu przeglądarki WWW. W poszczególnych księgarniach dostęp do niego bywa różnie umiejscowiony. Może też być opisany dodatkowo jako „Ihre Tolino Cloud”. Najprościej więc uruchomić go wpisując w przeglądarce WWW uniwersalny adres https://webreader.mytolino.com/. Powinno to zadziałać zarówno na komputerach z MS Windows czy Mac OS jak i na urządzeniach mobilnych. Podczas logowania (niem. „Anmelden”) należy wybrać księgarnię, do której podpięty jest nasz czytnik oraz podać takie same dane, jak przy logowaniu do czytnika (oraz księgarni).

 

Dodawanie książki do chmury z poziomu Webreadera umożliwi odczytanie jej w czytniku Tolino

 

Warto pamiętać, że Webreader można przełączyć także na wersję z angielskim menu (przez Mein Konto/Sprache). Z głównego okna trzeba wejść do biblioteczki (Bibliothek lub Library). Tam, w prawym górnym rogu znajduje się menu (trzy kropki), w którym znajdziemy opcję „Upload”. Ona to umożliwi wysłanie pliku z pamięci urządzenia mobilnego na nasze konto w chmurze Tolino.

 

Świeżo dodany e-book będzie widoczny także w czytnikowej biblioteczce jako okładka z dodaną ikoną chmurki. Oznacza to, że plik nie został jeszcze pobrany do pamięci Tolino. Dotknięcie okładki rozpoczyna pobieranie książki.

 

Sposób czwarty – wysłać do chmury z aplikacji mobilnej Tolino

Może nawet szybciej można wysłać plik znajdujący się w telefonie czy tablecie, korzystając z aplikacji mobilnej Tolino. Trzeba ją tylko wcześniej zainstalować i zalogować się na konto w księgarni, z którą połączony jest nasz czytnik.

 

Książkę pobraną do pamięci urządzenia mobilnego można otworzyć w aplikacji Tolino (przynajmniej w przypadku Android OS)

 

Jeśli już mamy kupiony i pobrany plik EPUB z polskiej księgarni, to wskazujemy go. Powinno wtedy pojawić się menu umożliwiające wybór aplikacji, która posłuży do jego otwarcia. Wybieramy aplikację Tolino. Książka (podczas otwarcia) zostanie też automagicznie dodana do biblioteczki aplikacji (My books). A tam znowu znajdziemy menu w prawym górnym rogu (trzy kropki), w którym jest opcja umożliwiająca wgranie pliku do chmury Tolino (Upload books). Po skopiowaniu do Tolino Cloud, e-book będzie widoczny także w czytniku. Książki znajdujące się w chmurze Tolino są synchronizowane między różnymi urządzeniami. Można więc np. zakończyć czytanie w domu na czytniku i kontynuować na telefonie w autobusie (pod warunkiem połączenia zarówno telefonu jak i czytnika z siecią).

 

Z poziomu aplikacji mobilnej Tolino można książkę wysłać do chmury, co umożliwi czytanie jej także na czytniku

 

Podsumowanie

Choć czytniki Tolino nie są sprzedawane w Polsce, jednak coraz więcej osób z nich u nas korzysta. Nie dziwi mnie to, bo są to urządzenia solidne i stabilnie pracujące. Do tej pory testowałem i recenzowałem pięć modeli tej marki i na żadnym się nie zawiodłem. Brakuje w nich języka polskiego, bezpośredniej wysyłki na adres poczty elektronicznej, nie radzą sobie z PDFami. Warto znać ich ograniczenia, ale też można spokojnie używać i cieszyć się lekturą polskich e-booków. Mam nadzieję, że niniejszy poradnik przyda się nowym użytkownikom czytników Tolino.

 

Bookeen Diva i Diva HD PO POLSKU!

Dwa najnowsze czytniki francuskiej marki Bookeen otrzymały właśnie (kolejną w tym roku) aktualizację oprogramowania wewnętrznego. Firmware oznaczono numerem 1.2 i wprowadza jedną ważną dla nas nowość – język polski.

 

Bookeen Diva HD z oprogramowaniem w wersji 1.2.0

 

Spolszczenie nie jest pełne, ale co najważniejsze – w czytnikach Bookeen Diva i Diva HD jest już polskie menu i polska klawiatura ekranowa. Polskie znaki wyświetlają się po przytrzymaniu przez chwilę odpowiedniego klawisza bez akcentu. Można więc spokojnie pisać notatki po polsku i korzystać z polskich znaków podczas wyszukiwania słów w tekście. Nie jest to może jakieś wielkie wydarzenie na miarę XXI wieku, ale warto podkreślić, że wiele popularnych i całkiem solidnych marek czytników (Kindle, Kobo czy Tolino) nie ma takiej możliwości. Jak wspomniałem, spolszczenie nie jest pełne, ponieważ producent nie dodał możliwości wyszukiwania w polskojęzycznej Wikipedii (co jest możliwe w czytnikach Bookeen dla wersji francuskojęzycznej i anglojęzycznej).

 

Aktualizacja przyniosła także kilka innych nowych wersji językowych (i odpowiadające im układy klawiatur). Obecnie czytniki linii Diva mają tuzin wersji językowych. Ale z bardziej użytecznych dla nas funkcji, wprowadzono możliwość regulowania wielkości czcionki gestem szczypania oraz wyświetlanie w biblioteczce danych o książce, jeśli nie ma ona okładki. Pozostałe modyfikacje dotyczą obsługi księgarni i wypożyczalni.

 

Czytnik można zaktualizować wchodząc (środkowym przyciskiem) w menu Settings/Global/Updating the e-reader.

 

Czasami popularność NIE POPŁACA

Widziałem już zdjęcia mojego autorstwa jako ilustracje cudzych ofert sprzedaży czytników na Allegro. Ale póki co, nie zdarzyło mi się coś podobnego na Instagramie. Pewnie marny ze mnie fotograf więc i pokusa niewielka. Ale nawet tu się ktoś jednak połasił!

 

PocketBook Touch Lux 4 sfotografowany przeze mnie na nadmorskiej plaży

 

Trochę się zdziwiłem, gdy dziś na Instagramie znalazłem fotografię, które poruszyła moje wspomnienia. Fotografię, którą wykonałem na nadmorskiej plaży ponad rok temu. Fotografię, która posłużyła mi za ilustrację recenzji PocketBooka Touch Lux 4. Fotografię, którą ktoś dzisiaj umieścił na swoim profilu i nawet nie był łaskaw ani mnie oznaczyć ani podać, skąd ona pochodzi.

 

Moje zdjęcie na cudzym profilu :(

 

Mimo, że to moje zdjęcie PocketBooka uważam za całkiem fajne, jednak go nie polubiłem na cudzym koncie. Napisałem natomiast do „autora” o jego usunięcie (zdjęcia, nie autora) lub wyraźne wskazanie skąd zostało wzięte i oznaczenie mnie jako autora. O tantiemy bym wystąpił dopiero później ;) Już widziałem oczami wyobraźni to złote BMW zakupione z odszkodowania za poniesione przeze mnie straty moralne... Na szczęście reakcja była szybka. Złotego BMW też nie będzie. I dobrze! Wpis został usunięty. To najważniejsze. Trochę mi przykro, że „autor” nie uznał za stosowne powiedzieć choć „przepraszam”. Ale przynajmniej tyle, że skasował. Jego wpis był opublikowany pod adresem https://www.instagram.com/p/CAqBMqOh4PW/.

 

Mój komentarz do mojego zdjęcia na cudzym profilu

 

Przy okazji zachęcam do śledzenia mojego profilu na Instagramie: https://www.instagram.com/cyfranek/

Aktualizacja czytników Kobo – szybsze ZAZNACZANIE tekstu

Aktualizacja oprogramowania wewnętrznego znowu błyskawicznie wpadła także na moją Kobo Aurę ONE. Ostatnio jakoś szybciej to się odbywa niż byłem przyzwyczajony. Firmware datowane jest na 13 maja 2020 r. i oznaczona numerem 4.21.15015. Aktualizacja (jak zwykle) dostępna jest dla wszystkich modeli producenta za wyjątkiem najstarszych (niedotykowych) oraz Kobo Mini.

 

Nowe menu, wyskakujące po zaznaczeniu cytatu (ekran po lewej) umożliwia od razu także wyszukiwanie (ekran po prawej)

 

Nowe oprogramowanie wprowadza dwie nowości. Jedna z nich nas nie dotyczy, bo odnosi się do wypożyczalni e-booków OverDrive, która działa na czytnikach Kobo. Ale nie u nas. Druga modyfikacja związana jest z zaznaczaniem tekstu. Kobo tym razem wprowadza coś później niż Amazon w czytnikach Kindle. A zazwyczaj to raczej Kobo jest prekursorem nowych funkcji. Nowość polega na zaznaczeniu tekstu od razu po jego wybraniu przez użytkownika. Przejechanie palcem od początku do końca cytatu już go podkreśla na szaro. Jeśli się rozmyślimy lub zaznaczenie nastąpiło przypadkowo, to możemy od razu z wyskakującego menu wybrać opcję cofnięcia tej operacji.

 

Po ponownym wybraniu zaznaczonego cytatu (ekran po lewej), zakreślenie można usunąć korzystając z „Remove Highlight” (ekran po prawej)

 

Tym razem nie piszę jak zaktualizować czytnik Kobo, ponieważ wygląda na to, że nawet u nas aktualizacja OTA trafia szybko na czytniki. Wystarczy włączyć wi-fi. W razie czego odsyłam do starszego wpisu „Kobo – jak zaktualizować oprogramowanie (firmware)?”

 

 

AKTUALIZACJA oprogramowania dla czytnika PocketBook Touch Lux 4

PocketBook kontynuuje wyrównywanie możliwości swoich czytników poprzez aktualizację oprogramowania wewnętrznego dla nowszych modeli. Tym razem model Touch Lux 4 otrzymał aktualizację do firmware'u w wersji 6.0.x. Wprowadzona została taka sama funkcjonalność, jak wcześniej w Touch HD 3 oraz InkPadzie 3 Pro.

 

PocketBook Touch Lux 4 z oprogramowaniem w wersji 6.x

 

Wśród najważniejszych zmian zauważyć należy aktualizację aplikacji Legimi, która służy do obsługi biblioteczki książek z wypożyczalni. Teraz można e-booki sortować (rosnąco lub malejąco wg daty dodania na półkę, daty otwarcia, pobrania na urządzenie, wg tytułu lub autora) oraz filtrować („Wszystkie”, „Tylko pobrane”, „Tylko niepobrane”). Powinno to ułatwić orientację w bardziej rozbudowanych księgozbiorach. Po zainstalowaniu aktualizacji zapewne najbardziej zauważalną zmianą będzie zmodyfikowany wygląd okna startowego oraz układu menu. Dostęp do aplikacji odbywa się teraz z dolnego paska ikon a nie, jak poprzednio z wyskakującego menu. Modyfikacja ekranu startowego polega na wyróżnieniu okładki ostatnio czytanej książki, dawniej otwarte pliki mają coraz to mniejsze okładki.

 

W przyszłości powinniśmy docenić dodanie obsługi formatu EPUB3. A już teraz Ukraińcy oraz Niemcy mogą korzystać z dostępu poprzez czytnik do firmowej księgarni. U nas PocketBook nie zdecydował się na otwarcie swojego sklepu, więc z tej funkcji nie skorzystamy.

 

Ja akurat tej wersji oprogramowania nie testowałem. Ale tym razem Legimi zaprosiło użytkowników tego modelu do szerszego testowania końcowych wersji beta. Testerzy publicznie nie zgłaszali zastrzeżeń do funkcjonowania czytników z nową wersją firmware'u. Wygląda na to, że zarówno Legimi jak i PocketBook wykorzystali doświadczenia wcześniej zgromadzone przy wdrażania nowego oprogramowania w poprzednich modelach i teraz aktualizacja poszła szybciej i sprawniej. Rok temu, gdy pisałem o PocketBooku Touch Lux 4, zatytułowałem recenzję „PocketBook Touch Lux 4 – RECENZJA najtańszego sensownego CZYTNIKA do Legimi”. Wygląda na to, że tytuł jest jeszcze bardziej aktualny. Czekamy więc na nową wersję dla InkPada 3 oraz obiecane poprawki dla Touch HD 3. Bieżąca aktualizacja powinna być dostępna przez wi-fi (OTA) lub do pobrania w pliku do samodzielnej instalacji (na stronie producenta).

 

Osobom, które zaczynają przygodę z czytnikiem PocketBook Touch Lux 4 lub przy okazji aktualizacji przywracały w nim ustawienia fabryczne, polecam wpis „PocketBook – co USTAWIĆ na początku w czytniku z oprogramowaniem w wersji 6.x”.

 

E-book z Legimi GRATIS na dobry początek WIRTUALNYCH Targów Książki 2020

WTK 2020, czyli tegoroczne Warszawskie Targi Książki zostały odwołane z okazji pandemii wuhańskiego wirusa. Za to w tym tygodniu czekają nas WTK 2020, czyli Wirtualne Targi Książki, które odbędą się w dniach 21-24 maja 2020 r.

 

WTK 2020 czyli Wirtualne Targi Książki

 

Głównymi organizatorami targowej imprezy są Allegro, Legimi oraz lubimyczytac.pl. Patronat nad całością objęły Warszawskie Targi Książki. Złożą się na nią spotkania autorskie oraz wykłady i panele dyskusyjne dotyczące rynku książki. Tę część Targów współorganizuje Polska Izba Książki, spółka Literacka oraz Fundacja Polska 5.0. Impreza pomyślana jest w ten sposób, aby każdy chętny mógł w niej uczestniczyć, korzystając ze smartfona, tabletu czy komputera.

 

Co w programie BookTarg 2020?

Wszystkie informacje na temat WTK 2020 są na bieżąco prezentowane na oficjalnej stronie wydarzenia (https://www.booktarg.pl) oraz przez kalendarz wydarzeń dostępny na profilu FB (https://www.facebook.com/BookTarg/). Wygląda na to, że podstawową platformą będzie Facebook. Nie wiem, czy bez posiadania konta będzie możliwość pełnego uczestnictwa. Na Targi zaproszono ponad 40 autorów. Wirtualne spotkania rozpisano na cztery dni. Wśród gości Targów znajdziemy m.in. prof. Jerzego Bralczyka, Tomasza Michniewicza, Remigiusza Mroza, Rafała Kosika, Wojciecha Chmielarza czy Trudi Canavan. Wirtualne pomyślano jako rozmowy na żywo albo premiery nagrań przeprowadzonych wcześniej rozmów. Wszystkie zostaną też udostępnione do późniejszego/ponownego odtworzenia.

 

Kalendarz spotkań WTK 2020 znajduje się na oficjalnym profilu na FB

 

 

Część konferencyjna WTK 2020 będzie miała miejsce we czwartek i piątek (21-22 maja). Jak się można spodziewać dotyczyć będzie w dużej mierze sytuacji na rynku książki w obliczu kryzysu wywołanego wirusem z Wuhanu. Dla mnie jednak jest dziwne, że w części branżowej nie zapowiedziano treści związanych z e-bookami. Nie kojarzę żadnych konkretnych nowości z polskiego rynku na temat bieżącej kondycji rynku książki elektronicznej. Można się tylko domyślać, że e-booki zyskały nowych sympatyków. Widziałem, że na Allegro regularnie wykorzystywane były oferty z najtańszymi czytnikami książek. Z kolei niemiecki Amazon raz po raz wyświetla(ł) brak dostępności różnych modeli czytników Kindle. Księgarnia Rakuten Kobo zyskała w ostatnich miesiącach ponad 2 mln nowych użytkowników, o czym donosił serwis Good-eReader. Ja pisałem o akcji Kobo, w której udostępniano bezpłatne e-booki m.in. dla Włochów z obszaru ścisłej kwarantanny. To zapewne przyczyniło się do popularyzacji księgarni. Sam też dostałem znacznie więcej zapytań o zakup czytnika, niż to zwykle bywa. Na pewno ostatnio sporo się działo, ale odzwierciedlenia tego w tematach konferencji brak. Ciekaw jestem, czy u nas jest tak dobrze, że szkoda gadać, czy wręcz przeciwnie...

 

Księgarnia Kobo chwali się nowymi użytkownikami

 

Bezpłatny e-book na półkę w Legimi

Legimi, jako współorganizator WTK 2020, zwraca też uwagę na swoją ofertę. Spotkania autorskie będą prowadzić m.in. osoby związane z magazynem „Prolog”, który regularnie ukazuje się na YouTube (https://www.youtube.com/user/legimipl). Przy okazji polecam go wszystkim zainteresowanym e-bookami, a szczególnie abonentom wypożyczalni Legimi. Księgarnia teraz oferuje też bezpłatnego e-booka, dodanego na półkę w swoim serwisie. Może go otrzymać każdy, kto zapisze się do serwisu z informacjami o Targach. Legimi zaoferowało dwadzieścia e-booków, z których można dokonać wyboru. Z listą można się zapoznać na oficjalnej stronie akcji.

 

Aby otrzymać e-booka z Legimi, trzeba zapisać się do newslettera WTK 2020

 

Podsumowanie

Wirtualne Targi Książki 2020 to na pewno ciekawa inicjatywa, która powinna podtrzymać zainteresowanie targami prowadzonymi do tej pory w realu. Organizatorzy powinni jednak zadbać o jedność przekazu, aby uniknąć takich sytuacji jak teraz, gdy program prezentowany na stronie WWW jest różny od kalendarium na FB. Mam też nadzieję, że szczególnie księgarnie sprzedające e-booki i sprzedawcy czytników książek wykorzystają medialnie tę okazję do szerszego uświadomienia korzyści z czytania książek elektronicznych. Na razie na ten temat panuje medialna cisza. A WTK 2020 tuż-tuż...

 

Kobo Clara HD TANIEJ o 20 EUR (we Francji)

Francuska sieć księgarska FNAC jest oficjalnym i obecnie bliskim nam geograficznie partnerem Kobo. Na szczęście wysyła zakupy do Polski i dlatego właśnie tam kupiłem czytnik, o którym chciałem napisać. A okazją jest jego przeceniona o 20 EUR. Niestety, za przesyłkę zakupów do Polski trzeba (sporo) zapłacić (10 EUR). Jednak dzięki tej obniżce można przeboleć koszty wysyłki. Kto jest zainteresowany modelem tej marki z sześciocalowym ekranem, warto rozważyć zakup. Obecna cena to ok. 550 PLN (z wysyłką do Polski).

 

Kobo Clara HD teraz taniej o 20 EUR we FNACu

 

Mowa tu o Kobo Clara HD, który swoją premierę rynkową miał w 2018 roku. Ja recenzowałem go w lipcu zeszłego roku. Do dziś raczej się nie zestarzał. To wciąż solidny sprzęt z sześciocalowym ekranem o najwyższej dostępnej rozdzielczości (300 ppi) i regulowaną temperaturą barwową oświetlenia. Więcej na jego temat znajdziecie we wpisie „Kobo Clara HD – recenzja sześciocalowego czytnika z rodziny Kobo”.

 

Kobo Clara HD teraz taniej o 20 EUR we FNACu

 

Trudno powiedzieć, czy obecna przecena łączy się z informacjami wychwyconymi przez serwis Good e-Reader, z których wynika, że Kobo szykuje w nieodległej przyszłości premierę nowego modelu. Póki co nie wiadomo, czy nowy Kobo Nia będzie to czytnik z kolorowym ekranem czy właśnie bezpośredni, niedrogi następca Clary HD. Nowa wersja kolorowego ekranu E-Ink jest już obecna na rynku chińskim w postaci dwóch modeli, które już opisywałem. W ciągu najbliższych miesięcy także u nas podobny sprzęt wypuści PocketBook. Na razie wciąż jest dostępna Clara HD.

 

PocketBook InkPad 3 Pro OTRZYMUJE aplikację LEGIMI

 Od czasu premiery czytnika PocketBook InkPad 3 Pro w sierpniu zeszłego roku, otrzymałem wiele pytań o dostępność aplikacji obsługującej wypożyczalnię Legimi. Producent od początku deklarował, że ten model będzie z usługą współpracował. I oto ukazała się nowa wersja oprogramowania wewnętrznego, która wprowadza szereg zmian, w tym wyczekiwaną aplikację Legimi.

 

PocketBook InkPad 3 Pro z nowym wyglądem ekranu startowego (po lewej) zawiera trzy karty z ostatnio czytanymi lub wgranymi książkami (kolejna karta po prawej)

 

PocketBook InkPad 3 Pro to jeden z dwóch modeli tej firmy (obok InkPada 3), który posiada ekran o przekątnej 7,8 cala (19,8 cm) o najwyższej dostępnej obecnie rozdzielczości 300 ppi (1872 × 1404 piksele). Należy więc do grupy czytników większych, niż najpopularniejsze z ekranem o przekątnej sześciu cali. Ekran jest tutaj oświetlony LEDami o regulowanej temperaturze barwowej. Czytnik dostępny jest w stalowoszarej obudowie, która mieści fizyczne przyciski zmiany stron, dwurdzeniowy procesor 1 GHz i 16 GB pamięci wewnętrznej. InkPad 3 Pro obsługuje pliki audio i mechanicznego lektora Ivonę (TTS) przez kabel (przejściówka audio) lub łącze bezprzewodowe (BT). Całość jest wodoodporna. Można go obecnie kupić za ok. 1 100 PLN.

 

 

Nowa (po lewej) i stara (po prawej) wersja aplikacji Legimi

 

Nowy firmware w wersji 6.0.1067 datowany jest na 7 V 2020 r. Można go pobierać bezprzewodowo (OTA) jak i ze strony producenta. Jak z numeracji wynika, ta wersja przynosi (poza Legimi) także te wszystkie zmiany, które już zostały dodane w podobnym oprogramowaniu dla modelu PocketBook Touch HD 3. Najbardziej wyczekiwana to oczywiście obsługa Legimi. Aplikacja (w porównaniu do wersji instalowanej do tej pory w PocketBookach) zyskała lekko zmodyfikowany wygląd oraz możliwość sortowania, filtrowania i przeszukiwania e-booków znajdujących się na półce Legimi. Reszta tradycyjnie – dodajemy książki przez stronę WWW lub aplikację mobilną Legimi, pobieramy do pamięci czytnika i mamy dostęp do wypożyczonych tytułów w biblioteczce czytnika (tak jak w przypadku innych książek). Jeśli ktoś chce spróbować, jak działa wypożyczalnia Legimi, to z tego odsyłacza może otrzymać 30 dni bezpłatnego okresu testowego.

 

Opcje filtrowania (po lewej) i sortowania (po prawej) w nowej wersji aplikacji Legimi

 

Innych zmian jest całkiem sporo. Pierwszą zobaczyć można już patrząc na ekran startowy i ikony oraz organizację menu. Tu od razu rzuca się w oczy inny układ ostatnio czytanych książek - cztery okładki różnej wielkości na pierwszej stronie i dwie karty zawierające wcześniej dodane tytuły. Ikony umieszczone na dolnej krawędzi ekranu można teraz samodzielnie podmieniać, wybierając aplikacje obecne w czytniku.

 

Przytrzymanie palcem ikony na pasku ekranu startowego umożliwia jej podmianę na inną

 

Ważną nowością jest możliwość bezpośredniego połączenia czytnika z firmową księgarnią. PocketBook uruchomił na razie swoje sklepy na Ukrainie i w RFN, więc u nas ta opcja akurat nie będzie przydatna. Powróciła niniejszym opcja eksport notatek, której brakowało w ostatnich wersjach oprogramowania. Czytnik wzbogacono także o obsługę „komiksowych” formatów CBR, CBZ. W przypadku formatów e-booków jest jeszcze jedna ważna zmiana – obsługa formatu EPUB 3. Teraz z menu, wyskakującego po przytrzymaniu palcem tytułu książki, można wybrać opcję pracy z EPUB 3 lub EPUB 2. Póki co na rynku są e-booki w formacie EPUB 2, ale w przyszłości może się to zmienić.

 

W wersji 6.0 oprogramowania znalazła się opcja eksportu notatek

 

Przeorganizowane zostało menu czytnika. Teraz aplikacje nie są dostępne z poziomu dolnego, wysuwanego paska. Przypisano je do ikonki i ekranu „Aplikacje”. Zostały pogrupowane na „Ogólne”, „Gry” oraz „Usługi”. Zdecydowanie porządniej się to teraz prezentuje niż we wcześniejszej wersji.

 

Wygląd okna „Aplikacje”

 

Użytkownicy zewnętrznych aplikacji powinni mieć na uwadze, że nowa wersja oprogramowania daje jednak mniejsze możliwości własnych modyfikacji. Nie tak łatwo jest teraz usunąć ikonki niechcianych aplikacji. Nie boleję nad tym, bo teraz nie czuję potrzeby ich usuwania. Ważniejsze dla niektórych użytkowników może być jednak kłopotliwe korzystanie z KoReadera. Mi nie udało się zgrabnie włączyć tej aplikacji przy pomocy modyfikacji pliku extensions.cfg tak, aby nie kolidowała z książkami z Legimi. Otwierają się one w KoReaderze właśnie i oczywiście są nieczytelne. Może ktoś wpadnie na wygodny sposób konfiguracji, chętnie skorzystam.

 

Nowa opcja w PocketBooku - wyświetlanie ilości stron do końca rozdziału

 

Podsumowanie

Długo nam przyszło czekać na nową wersję oprogramowania ale warto było. Przynosi ona wiele zmian na lepsze. A w szczególności obsługę wypożyczalni Legimi. Chyba nie o wszystkich udało mi się tu wspomnieć. W kolejnych wersjach oprogramowania ja osobiście chętnie bym widział powiększanie ilustracji zawartych w tekście oraz ładną czcionkę.

 

Dla osób, które przy okazji aktualizacji będą przywracać ustawienia fabryczne, przygotowałem nową wersję apisu o tym, co warto na początku w PocketBooku ustawić. Zapraszam do lektury „PocketBook – co USTAWIĆ na początku w czytniku z oprogramowaniem w wersji 6.x”.