877 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

PocketBook Touch HD 3 RECENZJA najbardziej ZAAWANSOWANEGO PocketBooka (część II)

PocketBook Touch HD 3 od strony technicznej został przedstawiony w pierwszej części recenzji, teraz czas na wrażenia z codziennego korzystania w domu i w podróży po dwóch miesiącach testów.

 

PocketBook Touch HD 3

 

PocketBook Touch HD 3 na co dzień

Włączanie czytnika można ustawić na ostatnio czytanej stronie (to ustawienie preferuję) lub na ekranie startowym. Tenże ekran podzielony jest na pięć sekcji. Idąc od góry:

- pasek informacji (dzień tygodnia, godzina, stan synchronizacji usług, połączenia bezprzewodowe, naładowanie baterii) i rozwijane górne menu (dwie kreski);

- ostatnio czytane pozycje (do dziewięciu tytułów);

- ostatnio dodane publikacje;

- rząd trzech ikon: Książki, Legimi (lub wywołanie przeglądarki WWW), Ustawienia oraz dwie kreski otwierające dolne menu.

 

Ekran startowy PocketBooka

 

Trzy ikonki na dole ekranu dobrze oddają moje potrzeby. Znacznie bardziej mi one pasują niż wcześniejsze (Książki, Sklep i WWW). Ale gdyby ktoś się pytał, to możliwość podmiany przynajmniej jednej z nich uważam za niezły pomysł. Bo jeśli ktoś np. nie ma abonamentu Legimi a lubi słuchać audiobooków, to dlaczego nie umożliwić mu ustawienia tej opcji na głównym ekranie?

 

PocketBook Touch HD 3 – codzienne czytanie

PocketBook Touch HD 3 ma mocną konfigurację sprzętową, co przekłada się na jego sprawne działanie. Obok InkPada 3 to najszybszy z PocketBooków. Podsumowując moje dwa miesiące z czytnikiem, mogę stwierdzić, że to jeden z najprzyjemniejszych i najwszechstronniejszych czytników z jakimi miałem do czynienia. W połączeniu z firmową okładką stanowi w chwili obecnej mój ulubiony „zestaw czytelniczy”.

 

W czytniku jest obecnie jedna aplikacja wyświetlająca e-booki. Wcześniej w czytnikach marki PocketBook obecny był Adobe Reader oraz FB Reader. Teraz znajdziemy tylko PB Readera. Upraszcza to sposób wyświetlania książek. Nie trzeba się zastanawiać, który program lepiej coś wyświetli.

 

Pasek dolnego menu PB Readera

 

Do formatowania wyglądu tekstu w PB Readerze służy dolne menu. Wywołać go można po otwarciu e-booka i wybraniu przycisku menu (lub dotknięciu ekranu na środku). Da się tu formatować wygląd e-booka, zmieniać orientację tekstu, tworzyć notatki, wywoływać tryb ciągłej pracy ze słownikiem oraz uruchamiać mechanicznego lektora (Na głos).

 

Pierwsza opcja (Ustawienia) pozwala zmienić odstęp między linijkami (trzy stopnie), wielkość marginesów (trzy stopnie), wielkość czcionki (płynnie od 6 do 39 punktów). W pierwszej zakładce tego menu jest też opcja podziału wyrazów w czytniku. Można też zmienić czcionkę, w tym na wgraną samodzielnie oraz włączyć lub wyłączyć wyświetlanie ilości stron. Jeśli włączymy „pasek stanu”, na górze ekranu będzie wyświetlany zegarek oraz poziom naładowania baterii.

 

Wspomniany PB Reader działa poprawnie, choć chętnie bym w nim widział kilka usprawnień. Ma je konkurencja oraz bezpłatne aplikacje, w tym też takie, które działają na PocketBooku. Dlaczego by nie miał ich włączyć do swojej oferty także PocketBook? Mam tu na myśli głównie możliwość powiększania rycin zawartych w e-bookach (jak np. w Kindle). Druga przydatna opcja to płynna regulacja nasycenia (pogrubienia) czcionek (jak np. w aplikacji KOReader lub czytnikach Kobo oraz Kindle). Trzecia opcja, która by się przydała to wymuszenie wyrównania tekstu do prawego i lewego marginesu (jak np. w czytnikach Tolino). Takie uzupełnienia PB Readera moim zdaniem, poprawiłyby komfort korzystania z urządzenia.

 

Warto pamiętać o właściwościach dotykowego ekranu. Osoby przyzwyczajone do zmiany stron np. w aplikacjach mobilnych, mogą czuć się lekko zagubione. A to dlatego, że dotknięcie i prawej i lewej krawędzi wywołuje zmianę strony na następną. Aby wywołać stronę wcześniejszą, trzeba dotknąć lewej lub prawej krawędzi ekranu w dolnej części. Prawy górny róg odpowiada za dodanie zakładki, natomiast dotknięcie w lewym górnym rogu - zamyka aplikację do czytania. Przesuwanie palcem wzdłuż boków ekranu pozwala regulować poziom natężenia oświetlenia (prawa strona) lub temperaturę barwową (lewa). Dotknięcie na środku wywołuje menu ustawień, a dłuższe przytrzymanie jakiegoś słowa – menu z podkreśleniami, notatkami, słownikiem i wyszukiwarką Google.

 

Pliki EPUB najlepiej nadają się do czytania na PocketBooku. Można je wgrywać samodzielnie (przez kabel lub Send-to-PocketBook) jak też kupować w księgarniach z opcją bezpośredniej wysyłki (bezprzewodowej) na czytnik. Co bardzo ważne, książki mogą być wyświetlane z podziałem wyrazów dokonywanym w czytniku. Recenzowany PocketBook pliki te otwiera dość szybko. Przy uruchamianiu czytnika na ostatnio otwartej książce, warto pamiętać, że choć tekst zostanie wyświetlony szybko, to na działanie funkcji menu czy zmianę strony trzeba chwilę jeszcze poczekać.

 

Pliki MOBI, podobnie jak w czytnikach Kindle miewają kłopoty z wyświetlaniem okładek. Kilka książek pochodzących z polskich księgarń, które sprawdziłem, miały kłopoty z formatowaniem. Zazwyczaj układ tekstu był trochę inny niż w „oryginale” na czytniku Kindle. Raz zdarzyły mi się kłopoty z czcionką, część tekstu była wyświetlana innym krojem.

 

Pliki PDF tradycyjnie są bardzo dobrze (jak na czytniki) obsługiwane przez recenzowanego PocketBooka. Oprogramowanie obecne w czytnikach tej firmy ma największe możliwości dostosowania PDFów do niewielkiego ekranu. Jeśli tekst jest nieczytelny przy podglądzie całej strony, otrzymujemy całą gamę narzędzi, które powinny poradzić sobie z problemem i umożliwić wygodną lekturę. Mamy tu: automatyczne i ręczne przycinanie marginesów, obrót tekstu na ekranie, rozciągnięcie strony na szerokość ekranu, wyświetlanie kolumnami i w końcu – rozpływ, czyli wyciągnięcie z dokumentu samego tekstu. Choć akurat na rozpływ nie zawsze można liczyć. Przy PDFach ze skomplikowanym układem strony może na niewiele się przydać. O ile starsze czytniki miały problemy z wydajnością przy większych plikach (szczególnie z dużą ilością zdjęć), zamontowany w Touch HD 3 dwurdzeniowy procesor znacznie lepiej daje radę i pozwala na wyraźnie sprawniejsze przetwarzanie PDFów.

 

 

Przetwarzanie PDFów w czytniku obejmuje m.in. wyświetlanie strony na szerokość, rozciągnięcie na cały ekran, tryb kolumnowy, rozpływ ale i przycinanie marginesów

 

Prasa codzienna także może regularnie trafiać na czytnik. A to głównie dzięki usłudze bezprzewodowej wysyłki prosto z księgarni. Ja akurat korzystam z cyfrowej prenumeraty „Gazety Wyborczej” realizowanej przez księgarnię Publio. Obok dostępu do pełnych wydań gazety przez przeglądarkę WWW, codziennie rano otrzymuję na czytnik wydanie elektroniczne w formacie EPUB. Umożliwia to usługa automatycznej wysyłki zakupów z konta w publio.pl na adres mojego czytnika. Artykuły w cyfrowym wydaniu „Wyborczej” są bez ilustracji (poza nielicznymi wyjątkami np. „Andrzej Rysuje”). Niedogodnością, wynikającą z oprogramowania czytnika, jest brak możliwości powiększenia grafiki zawartej w tekście. Przy niewielkich rozmiarach ilustracji, ich odbiór (w szczególności infografik) może być trudny.

 

Automagiczna wysyłka prasy wprost na czytnik bardzo ułatwia życie

 

Życie z czytnikiem bardzo ułatwia rozbudowana funkcja biblioteczna. Książki w czytniku można przeglądać i sortować na różne sposoby (wg. typów plików, autorów, katalogów na dysku czy samodzielnie stworzonych kolekcji). Przydaje się również wyszukiwanie, uwzględniające polskie znaki w tytułach.

 

PocketBook posiada bardo rozbudowane funkcje zarządzania biblioteczką

 

Legimi – codzienne wypożyczanie

Kilka słów oddzielnie należy się jedynej liczącej się w Polsce cyfrowej wypożyczalni – usłudze Legimi. PocketBook Touch HD 3 obsługuje wypożyczalnię Legimi od końca lutego. Jeśli w czytniku brak aplikacji Legimi, teraz można ją zainstalować. Należy wgrać firmware w wersji 5.19.832 (lub wyższe). Jeśli Legimi się nie pojawi automatycznie, trzeba jeszcze zgłosić numer seryjny czytnika do wsparcia Legimi (np. przez profil na Facebooku) lub wsparcia PocketBooka.

 

Teraz pliki w czytnikowej aplikacji Legimi sortowane są od najnowszych (ostatnio dodanych na półkę) do najstarszych

 

Ważną cechą czytników marki PocketBook jest obsługa zarówno płatnych jak i bibliotecznych pakietów Legimi. Najtańsze płatne opcje mają teraz w ofercie operatorzy telefoniczni. Można np. dokupić dostęp do czytelni np. dopłacając do abonamentu telefonicznego. Można też skorzystać z bezpłatnej oferty. Jeśli pobliska biblioteka oferuje dostęp do wypożyczalni, kod otrzymamy za darmo (więcej we wpisie „Legimi w bibliotece – za darmo...”. 

 

No i najważniejsze – książki pobrane z wypożyczalni traktowane są tak samo jak każdy inny e-book wgrany do czytnika. Widoczne są czytnikowej biblioteczce, działa w nich słownik, podkreślenia, jak i dzielenie wyrazów. Z tym ostatnim bywa problem, ponieważ niektórzy wydawcy blokują automatyczny podział wyrazów. W takich przypadkach warto zgłaszać problem do Legimi i/lub wydawcy.

 

Aby usunąć książki z własnej półki w Legimi, należy posłużyć się aplikacją mobilną i wejść w tryb edycji (ikonka z ołówkiem), a potem dokonać synchronizacji zarówno w aplikacji jak i w czytniku

 

Warto pamiętać, że pocketbookowa aplikacja nie umożliwia dodawania do naszego konta nowej pozycji z księgozbioru wypożyczalni. Jeśli je już dodamy na swoją półkę przy pomocy przeglądarki WWW lub aplikacji mobilnej, da się je pobrać w czytniku. Również usuwanie pozycji z półki musi się odbywać przez aplikację mobilną (Android OS, iOS), tego obecnie nie da się zrobić także przez WWW.

 

Korzystanie z wypożyczalni Legimi działa sprawnie. Niedogodnością może być częsta synchronizacja postępów czytania, szczególnie jeśli co chwilę otwieramy nowe książki. Czytnik działa w tym czasie trochę wolniej, co można zauważyć, ale dzięki szybszemu (niż w innych Pocketbookach) procesorowi, nie przeszkadza to jakoś specjalnie. Każde otwarcie książki z katalogu Legimi wywołuje także synchronizację postępów czytania z naszym kontem. A to wymaga włączenia wi-fi i nawiązania połączenia z internetem. Można dzięki temu kontynuować lekturę (w ostatnio czytanym miejscu) na innym urządzeniu podłączonym do naszego konta w wypożyczalni Legimi, ale prowadzi to też do szybszego wyczerpywania baterii niż przy „zwykłym” korzystaniu z czytnika. Coś za coś.

 

Podsumowując, PocketBook Touch HD 3 to bardzo przyjemny czytnik, który sprawdza się także do korzystania zarówno z płatnej jak i bibliotecznej wypożyczalni Legimi.

 

Własne modyfikacje

Ważną cechą czytników marki PocketBook jest ich przyjazność dla użytkownika. Jednak można też w nich trochę pozmieniać, aby je lepiej dostosować do własnych potrzeb. Mnie na przykład nie podobają się czcionki dostarczone z czytnikiem. A jako, że mam swoje ulubione kroje, takie jak Caecilia, Bookerly, Rockwell MT czy Kobo Nickel – wgrywam sobie od razu przynajmniej jedną z nich. Jeśli ktoś szuka fajnej czcionki, to Bookerly polecam (wpis „Bookerly - nowa czcionka udostępniona przez Amazon do wyświetlania e-booków”.

 

W PocketBooku można zainstalować m.in. alternatywne programy do czytania e-booków - np. KOReadera

 

Podobnie jest jest w przypadku PocketBooka Touch HD 3. W nim też można dokonać pewnych modyfikacji. Najważniejsze opisałem wcześniej w tekście „PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku”.

 

Audiobooki

Rynek książek audio rozwija się ostatnio dość szybko. Ten rodzaj lektury zdaje się zyskiwać na popularności. Stoi za tym zapewne upowszechnienie urządzeń mobilnych (głównie smartfonów) jak i marnowanie czasu w podróży, np. przez kierowców samochodów stojących w korkach. PocketBook podąża za tym trendem, udostępniając w Touch HD 3 także możliwość słuchania muzyki i audiobooków. Można to robić zarówno przy pomocy tradycyjnych słuchawek (na kablu) jak i przez łącze bezprzewodowe (BT). Warto pamiętać, że jeśli nie ma podpiętego urządzenia audio, książki nie będą odtwarzane.

 

BlueTooth w czytniku służy tylko do połączenia z urządzeniami audio

 

Korzystanie ze zwykłych słuchawek jest trochę utrudnione. W czytniku nie zamontowano najpopularniejszego gniazda minijack (3,5 mm). Trzeba posiłkować się dostarczoną przez producenta przejściówką microUSB-minijack. Jest ot o tyle niewygodne, że jeśli jej np. zapomnimy jej zabrać ze sobą w podróż – ze słuchania nici. Jako, że przejściówka audio korzysta z tego samego gniazda co ładowarka, nie da się ładować baterii podczas korzystania z aplikacji dźwiękowych (przez tradycyjne słuchawki kablowe).

 

Czytnik PocketBook Touch HD 3 poprawnie łączy się z zewnętrznymi urządzeniami audio

 

Wygodniejsze wydaje się korzystanie z łącza Bluetooth. Trzeba mieć jednak takowe słuchawki, co np. w moim przypadku jest pewnym problemem (bo takowych nie posiadam). Przetestowałem natomiast, że czytnik nie ma problemów ze sparowaniem czy przesyłaniem sygnału do zewnętrznych głośników BT.

 

Aplikacja "Audiobooki" ma podstawowe opcje sortowania biblioteczki. Dodawanie nowych plików umożliwia ikonka "+".

 

Do słuchania książek audio służy osobna aplikacja „Audiobooki”. Akceptuje ona popularny format MP3, a także M4B oraz skompresowane archiwa ZIP. Można więc audiobooka wrzucić do pamięci urządzenia w jednym (wielkim) pliku, co może upraszczać zarządzanie audiobookami. Aplikacja ma nawet podstawowe opcje sortowania biblioteczki książek audio. Można je porządkować wg tytułu, autora, długości lub daty dodania. Program działa na pierwszym planie ale także w tle. Jednocześnie da się więc czytać tekst i słuchać tę samą książkę. Powinno się sprawdzać przy książkach obcojęzycznych. Co najważniejsze, czytnik poprawnie łączy się z po Bluetooth a aplikacja kontynuuje odtwarzanie audiobooka w ostatnio słuchanej pozycji.

 

 

Aplikacja audio także ma możliwość sortowania zgromadzonych plików

 

Obok aplikacji „Audiobooki”, w czytniku jest także program do odtwarzania plików audio. „Odtwarzacz muzyki” ma bardziej rozbudowane opcje sortowania zbioru plików jak i korektor graficzny. Jakość dźwięku jest całkiem zadowalająca. Jedyny mankament jaki zauważyłem, to ciche, ale słyszalne trzaski pomiędzy odtwarzanymi utworami lub podczas wyboru poszczególnych opcji w menu. Słychać je szczególnie przy korzystaniu z dobrych słuchawek.

 

Czytnikowy odtwarzacz muzyki ma wbudowany korektor

 

Korzystanie z czytnikowej aplikacji audio jest wygodne i sprawdza się zaskakująco dobrze zarówno w domowym zaciszu jak i w podróży, gdy np. gadatliwi współpasażerowi nie wypuszczają komórki z ręki a nie chcemy mimowolnie poznawać historii ich chorób... Producent powinien jednak wyeliminować trzaski pojawiające się podczas korzystania z aplikacji audio.

 

(Prawie)audiobooki

PocketBook Touch HD 3 może nie tylko odtwarzać nagrany dźwięk, ale także generować go przy pomocy mechanicznego lektora Ivona. Ten syntezator uważany jest za najlepszy na polskim rynku. Trudno zastąpić (póki co) dobrego lektora, ale Ivona może się sprawdzić tam, gdzie go brakuje. Jeśli więc chcemy posłuchać książki, którą posiadamy w pliku tekstowym, nic nie stoi na przeszkodzie, aby czytnik ją nam odczytał na głos.

 

Niestety, domyślnie w czytniku nie ma zainstalowanego żadnego polskiego głosu. Trzeba pobrać plik instalacyjny ze strony producenta. Do wyboru (z polskich) mamy pięć opcji: Agnieszka (309 MB), Ewa (98 MB), Jacek (57 MB), Jan (57 MB) oraz Maja (98 MB). Są dostępne także inne języki. Wybrany plik (lub pliki) należy wgrać do pamięci czytnika i wybrać w biblioteczce. Uruchomi to proces instalacji danego pakietu językowego. Warto przetestować kilka, aby wybrać ten, który nam odpowiada. Włączanie zainstalowanych pakietów i usuwanie tych, które nie są potrzebne znajdziemy w menu ustawień – Języki/Language/Synteza mowy.

 

Panel sterowania funkcji mechanicznego lektora (TTS)

 

Uruchomienie syntezatora mowy możliwe jest przy pomocy ikony „Na głos”. W dolnym menu wyświetlanym po dotknięciu ekranu (w otwartej książce). Czytnik na bieżąco odczytuje tekst i podkreśla czytane słowa (oraz zmienia strony), można więc także wzrokowo śledzić treść książki.

 

(Firmowa) okładka

Jeśli czytnik ma nam towarzyszyć w podróży, w pierwszej kolejności warto chronić jego ekran. Odchudzony (w porównaniu z poprzednikami) PocketBook Touch HD 3 ma także delikatniejszą obudowę. Zakup okładki z twardą klapką lub choćby filcowego etui jest (moim zdaniem) dobrym pomysłem. Obecnie jest całkiem spory wybór różnych okładek dla nowych czytników marki PocketBook, w tym również pasujących na Touch HD 3. Wynika to m.in. z polityki producenta, prowadzącej do ujednolicenia obudowy we wszystkich nowych modelach z sześciocalowym ekranem. Okładka dla Touch HD 3 będzie więc dobrze pasować także na Basic Lux 2 czy Touch Lux 4.

 

Jedna z nowych firmowych okładek

 

Obok solidnie wykonanych, estetycznych okładek firmowych, można już kupić całe multum wersji wprost z Aliekspresu (lub skorzystać z ofert polskich pośredników, którzy tam się zaopatrują). Okładki firmowe typu „shell” ze sztywnymi pleckami, oferowane są w polskich sklepach za ok. 50-70 PLN. Najtańsze chińskie zamienniki (z pleckami silikonowymi a nie sztywnymi), można kupić w cenie już od 25 PLN. Zarówno jedne jak i drugie powinny mieć funkcję usypiania i wybudzania czytnika z uśpienia (nie działa to przy wyłączonym czytniku).

 

Najtańsze okładki na nowe PocketBooki mają miękkie, silikonowe plecki

 

Ja korzystam obecnie z firmowej okładki ze sztywnymi pleckami. Nie pogrubia ona czytnika i jak na razie dobrze spisuje się zarówno w domu jak i w podróży.

 

Podsumowanie

Przyjemnie jest nie tylko recenzować ale i użytkować taki sprzęt jak PocketBook Touch HD 3. To wszechstronny, bardzo dobrze wyposażony czytnik, który znakomicie nadaje się do czytania książek. Poza podstawowymi funkcjami umożliwiającymi komfortowe czytanie (wysokiej jakości ekran, fizyczne przyciski zmiany stron), zawarto w nim szereg dodatkowych udogodnień, takich jak regulacja temperatury barwowej oświetlenia, łączność BT do odsłuchu audiobooków czy wodoodporność. Jednak, co bardzo ważne, wraz ze wspomnianymi cechami sprzętowymi, w parze idzie także wysoka kultura korzystania z czytnika wynikająca ze stabilnego i funkcjonalnego oprogramowania. To nie jest tani model, ale jego wyposażenie uzasadnia wydanie na niego sześć i pół stówki. Po prostu warto.

 

Jak w każdym urządzeniu konsumenckim, tak i tu jest pole do usprawnień. Mnie osobiście brakuje domyślnie zainstalowanych ładnych krojów czcionek i możliwości powiększania rycin zawartych w e-bookach.

 

PocketBook Touch HD 3

 

PocketBook modelem Touch HD 3 po raz kolejny pokazał, że jest liczącym się producentem, który obok światowej czołówki, takich marek jak Kindle, Kobo czy Tolino, ma czym walczyć o czytelników. Szczególnie widać tu starania o polskich klientów, dzięki polonizacji menu oraz współpracy z jedyną liczącą się na naszym rynku wypożyczalnią e-booków – Legimi. PocketBook Touch HD 3 to czytnik, który mogę spokojnie polecić każdemu – mniej i bardziej wymagającemu czytelnikowi.

 

Plusy:

- wszechstronny, bogaty w funkcje czytnik;

- stabilnie pracujące oprogramowanie;

- bardzo dobry ekran;

- duża pamięć wewnętrzna;

- niewielkie rozmiary oraz masa (w porównaniu z innymi sześciocalowymi czytnikami);

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- szeroki zakres regulacji oświetlenia (zarówno poziomu natężenia jak i temperatury barwowej);

- największe (wśród czytników) możliwości dopasowywania PDFów do ekranu czytnika;

- dzielenie wyrazów według polskich reguł;

- polskie menu, instrukcja obsługi oraz klawiatura ekranowa w czytniku;

- mnogość czytanych formatów plików;

- dostęp do pełnej oferty wypożyczalni Legimi (również w wersji dla bibliotek);

- odczyt książek przez mechanicznego lektora Ivona (TTS);

- odtwarzacz mp3;

- odtwarzacz książek audio zapamiętuje ostatnio odtwarzane miejsce (ważne w książkach);

- duże możliwości dopasowania (np. wgrania czcionek, ustawienia wygaszacza ekranu, zdefiniowania funkcji przypisanych do klawiszy);

- bezprzewodowa wysyłka książek do czytnika (także zakupów bezpośrednio z polskich księgarń);

- ciekawa kolorystyka obudowy (różne wersje);

- estetyczne firmowe okładki.

 

Minusy:

- wysoka cena jak na czytnik z ekranem tej wielkości;

- brak możliwości powiększenia rycin zawartych w e-bookach;

- brak możliwości wymuszenia wyrównywania do lewego i prawego marginesu (justowania);

- brak możliwości eksportu notatek;

- wersja oprogramowania z wypożyczalnią Legimi nie ma dostępu do PocketBook Cloud (i vice versa);

- trzaski przed odtworzeniem niektórych plików mp3 i przy włączaniu Ivony (TTS);

- niezbyt użyteczny sensor położenia (długa reakcja na zmianę położenia czytnika);

- brak gniazda kart pamięci (zamiast tego – duża pamięć wewnętrzna);

- brak gniazda mini jack 3,5 mm (zamiast tego – przejściówka microUSB);

- delikatna obudowa.

 

Dane techniczne (PB 632) PocketBook Touch HD 3 (wg producenta):

Ekran: przekątna 15,2 cm (6 cali) ekran E-Ink Carta z wbudowanym oświetleniem i rozdzielczością 1448×1072 pikseli, 16 odcieni szarości, dotykowy, 300 ppi, wbudowane oświetlenie z regulacją temperatury barwowej (SMARTlight);

Waga: 155 g;

Rozmiary: 161,3×108×8 mm

Pamięć: ok. 14,8 GB wewnętrznej (16 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego);

Czcionki: 15 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi, BT;

Audio: TTS (Ivona), MP3, M4B;

Procesor: 1 GHz (dwurdzeniowy);

Pamięć RAM: 512 MB;

System: linux;

Główne funkcje: Dropbox, Send-to-PocketBook, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku, Scribble, przeglądarka zdjęć, Legimi lub PocketBok Cloud;

 

Oficjalna strona produktu: https://www.pocketbook-int.com/pl/products/pocketbook-touch-hd-3

 

Początkowo wgrane instrukcje obsługi w 21 językach. Zestaw książek (klasyki) po czesku, duńsku, niemiecku, angielsku, hiszpańsku, francusku, włosku, holendersku, polsku (A. Asnyk – zbiorek poezji, Ignacy Krasicki – „Bajki i przypowieści,” Bolesław Prus – „Lalka”, Eliza Orzeszkowa – „Nad Niemnem”, Henryk Sienkiewicz – „Quo Vadis”, Stanisław I. Witkiewicz- „Szewcy”, Stefan Żeromski - „Przedwiośnie”), portugalsku, słowacku, bułgarsku, rosyjsku, ukraińsku. Do programu obsługującego audiobooki dodano „The Adventures of Sherlock Holmes” (adventures_of_sherlockholmes_12_doyle_64kb.zip).

 

KOReader dla CZYTNIKÓW PocketBook ROZSZERZA możliwości

Czytniki PocketBook mają bardzo przyjazne oprogramowanie oraz rozbudowane usługi towarzyszące. Mogą często zaoferować to, czego brak u (przynajmniej niektórych) konkurentów. To na przykład polskie menu, dzielenie wyrazów wg polskich reguł czy współpraca z biblioteczną wersją wypożyczalni Legimi. Ale wciąż brakuje w PocketBookach kilku funkcji, których użytkownicy mogą potrzebować. I o które się dopytują. Skłania więc to do poszukiwania rozwiązań alternatywnych. Jednym z nich jest KOReader. Zapraszam do lektury miniporadnika na jego temat.

 

Czy warto instalować KOReadera na PocketBooku?

 

KOReader (także) dla czytników PocketBook

KOReader to dostępna bezpłatnie i rozwijana (hobbystycznie) aplikacja do czytników e-booków i urządzeń mobilnych. To jednak znacznie więcej niż „amatorski” program freeware do wyświetlania książek. Przede wszystkim czyta całe multum różnych formatów tekstowych. Ma choćby funkcję menedżera plików, łączenia się z usługami zewnętrznymi (np. takimi jak Evernote lub Dropbox), statystyki czytania czy w końcu całkiem rozbudowane opcje formatowania tekstu. I właśnie niektóre z tych ostatnich funkcji budzą zainteresowanie posiadaczy PocketBooków. Pod tym kątem przetestowałem aplikację na PocketBooku Touch HD 3 z zainstalowanym najnowszym dostępnym oprogramowaniem wewnętrznym (w wersji 5.19.832).

 

Z poziomu KOReadera można sobie nawet pobrać słowniki, czy przeszukiwać Wikipedię

 

Co ma KOReader?

Jeśli brakuje Wam w PocketBooku którejś z wymienionych niżej funkcji, być może KOReader jest rozwiązaniem problemu.

 

Powiększanie rycin zawartych w e-booku to jeden z większych atutów KOReadera. Wystarczy przytrzymać palcem grafikę zawartą w tekście, a widzimy ją rozciągniętą na całą szerokość ekranu. Jeśli to za mało, można ją skalować (gestem szczypania) w całkiem dużym zakresie. O ile tylko plik zawarty w dokumencie jest przyzwoitej jakości, można odczytać w ten sposób nawet drobne szczegóły (teksty).

 

Jedną z pożądanych opcji KOReadera jest zwiększenie kontrastu

 

Zwiększanie kontrastu, nasycenia czcionki czernią „od zawsze” jest obecne w urządzeniach marki Kobo, a niedawno trafiło także do czytników Kindle. Tę funkcję oferuje także KOReader. Dzięki tej opcji, nawet słaba, blada, niedopasowana do ekranu E-Ink czcionka, może zamienić się w ostry jak brzytwa tekst. No, może z tą brzytwą to przesadziłem, ale wyrazistość wyświetlanych znaków można faktycznie znacznie poprawić. Regulacja odbywa się w zakresie od „Gamma czcionki ustawiona na 0.8„ do „Gamma czcionki ustawiona na 15”. W każdym razie różnicę widać gołym okiem.

 

Wymuszenie wyrównywania do prawego i lewego marginesu (justowania) jest funkcją, które pozwala cieszyć się ładniejszym e-bookiem bez potrzeby edytowania go w komputerze. O ile oczywiście przeszkadza nam poszarpany tekst wyrównywany do lewego marginesu (jak jest akurat w moim przypadku).

 

tryb nocny także jest obecny w KOReaderze

 

Tryb nocny mi osobiście nie jest do niczego potrzebny, ale raz po raz widzę pytania na jego temat. Mogę więc w przypadku KOReadera odpowiedzieć pozytywnie. Program ma taki tryb.

 

Jak zainstalować KOReadera?

Instalacja jest stosunkowo prosta. Potrzebne jest obeznanie (choć w minimalnym stopniu) ze sposobem kopiowania plików w odpowiednie miejsce. Proces polega na wgraniu plików programu do poszczególnych katalogów w czytniku.

 

Jedna z wersji programu została opracowana na potrzeby czytników marki PocketBook. W testach na PocketBooku Touch HD 3 (korzystałem z niedawno udostępnionej wersji 2019.03 "Marsdiep") program działał dość sprawnie. Można ją więc pobrać z GitHuba i samemu sprawdzić. W tym momencie najnowszą wersję zawiera archiwum: koreader-pocketbook-arm-obreey-linux-gnueabi-v2019.03.1.zip. Ale program jest aktualizowany dość regularnie, warto zaglądnąć pod wcześniej wspomniany adres zawierający ostatnie edycje programu.

 

Instalacja KOReadera w czytnikach PocketBook:

- pobrać plik koreader-pocketbook-arm-obreey-linux-gnueabi*.zip;

- rozpakować archiwum w komputerze;

- podłączyć kablem czytnik do komputera;

- włączyć w komputerze wyświetlanie plików systemowych/ukrytych (o ile tego nie mamy);

- skopiować zawartość katalogu „applications” do analogicznego katalogu w pamięci czytnika;

- skopiować plik koreader.app z katalogu „system/bin” do czytnika (oczywiście także do „system/bin”);

- wyedytować plik „extensions.cfg” znajdujący się w czytniku (katalog „system/config” lub "systemprofilesprofil_uzytkownikaconfig" jeśli mamy kilka kont różnych użytkowników na czytniku). Wato wcześniej zrobić sobie w komputerze kopię zapasową tego pliku. Do edycji nie należy używać programów w rodzaju MS Worda czy Writera z pakietu OpenOffice. Najlepiej Notepad++ lub podobny tekstowy edytor. W pliku „extensions.cfg” zmienić należy jedną linijkę: z „epub:@EPUB_file:1:eink-reader.app:ICON_EPUB” na „epub:@EPUB_file:1:eink-reader.app,koreader.app:ICON_EPUB”;

- zapisać zmiany dokonane w „extensions.cfg” w czytniku;

- odłączyć czytnik.

 

"Otwórz w" pojawia się w podręcznym menu po wgraniu programu i modyfikacji pliku extensions.cfg

 

Od momentu odłączenia od komputera, czytnik powinien dać możliwość otwarcia plików EPUB z biblioteczki przy pomocy KOReadera. W tym celu trzeba przytrzymać chwilę palec na tytule, a następnie rozwinąć menu „Otwórz z”. Tam powinny być dwie pozycje, KOReader właśnie oraz domyślny PB Reader.

 

Opisana wyżej instalacja umożliwi otwieranie tylko plików EPUB przez KOReadera z pomocą wyskakującego menu. Domyślnym programem otwierającym EPUBy wciąż będzie aplikacja systemowa. Plik raz otwarty w KOReaderze, potem już będzie przez czytnik właśnie w tym programie otwierany. Aby to zmienić, trzeba znowu skorzystać z wyskakującego menu i opcji „Otwórz w” i tym razem wybrać PB Reader. Jeśli chcemy umożliwić otwieranie w KOReaderze także innych plików, trzeba osobno dodać analogiczne wpisy (jak podałem wyżej, ale dla kolejnych typów plików) w pliku „extensions.cfg”.

 

Deinstalacja programu polega na usunięciu wgranych plików i przywróceniu pierwotnej treści pliku „extensions.cfg”. Trzeba uważać, żeby przy okazji nie usunąć za dużo plików!

 

Podsumowanie

Instalacja KOReadera nie niesie ze sobą specjalnych zagrożeń. W razie kłopotów z programem, zawsze można go odinstalować. Należy go traktować jako uzupełnienie funkcji czytnika, bo na przykład nie da on sobie rady z książkami pożyczanymi z Legimi.

 

Z poziomu KOReadera nie można regulować temperatury barwowej oświetlenia (tylko natężenie)

 

Przez tydzień korzystałem z aplikacji i mogę stwierdzić, że przed autorami jeszcze długa droga. Ogólnie KOReader na PocketBooku pracuje stabilnie i robi to, czego się od niego oczekuje. Miewa jednak wpadki. Raz mi się zawiesił, kiedy kończyłem czytanie i gdy sięgnąłem po czytnik kilka godzin później, bateria była wyładowana.

 

KOReader ma własny katalog czcionek, nie korzysta z tych, które są już obecne w czytniku. Tu widać oryginalny zestaw z jedną dodaną (Kobo)

 

Szwankuje niestety integracja aplikacji z niektórymi funkcjami czytnika (np. podmiana systemowego wygaszacza ekranu, wyjście do ekranu głównego zawsze kończy się wyświetleniem komunikatu „usypianie”). KOReader nie widzi czytnikowego katalogu z czcionkami, więc trzeba swoje pliki wgrywać osobno. Denerwująca jest konieczność definiowania domyślnych ustawień osobno dla każdego pliku. Program też trochę bałagani na dysku, bo dla każdego otwartego dokumentu tworzy nowy katalog. Niektórych plików EPUB nie udało mi się otworzyć w KOReaderze, choć np. PB Reder je potraktował normalnie. Napotkałem więc sporo zacięć czy potknięć programu. Jednak tak czy inaczej, moje uznanie zdobyły opisywane wyżej funkcje, które program realizuje poprawnie, a w PocketBookach by się ewidentnie przydały.

 

Mam nadzieję, że wspomniane wyżej funkcje znajdą się także w oprogramowaniu PocketBooków. Na razie jednak można KOReadera zainstalować i traktować go jako „awaryjną” aplikację do czytania e-booków, na przykład z dużą ilością map, infografik czy podobnych ilustracji. Przy okazji przypominam o innym alternatywnym programie, który opisałem w tekście „CoolReader dla czytników PocketBook przynosi pozytywne zmiany”.

 

PocketBook Touch HD 3 RECENZJA najbardziej ZAAWANSOWANEGO PocketBooka

PocketBook Touch HD 3 to najnowszy i jednocześnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki. Urządzenie trafiło na polski rynek w grudniu 2018 roku, a ja testuję go od połowy stycznia 2019 r. Po dwóch miesiącach korzystania w domu i w podróży, mogę najnowszego PocketBooka spokojnie polecić zarówno początkującym jak i doświadczonym pożeraczom książek elektronicznych. Stabilność pracy, spójność oprogramowania oraz funkcjonalność to jego najważniejsze cechy recenzowanego czytnika. Zapraszam do lektury recenzji PocketBooka Touch HD 3. W pierwszej części przedstawię go od strony sprzętowej a w drugiej zawrę wrażenia z codziennego użytkowania w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

 

PocketBook Touch HD 3

PocketBook Touch HD 3 w firmowej okładce

 

PocketBook Touch HD 3 od strony sprzętowej

PocketBook Touch HD 3 to przedstawiciel odmłodzonej linii czytników firmy. Wszystkie nowe PocketBooki posiadają takie same rozmiary obudowy (za wyjątkiem InkPada 3, który ma większy ekran). Touch HD 3 to z jednej mniejsze niż u poprzedników przyciski, mniejsza obudowa i mniejsza masa (155 g). To także całe spektrum nowości sprzętowych wewnątrz obudowy.

 

Porównanie parametrów modeli PocketBook Touch HD 2 i Touch HD 3

 

PocketBook Touch HD 2

(PB 631)

PocketBook Touch HD 3

(PB 632)

ekran (przekątna)

15,24 cm (6”)

15,24 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak (SMARTlight)

tak (SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

16

procesor [GHz]

1,0

1,0 (dwurdzeniowy)

pamięć RAM [MB]

512

512

masa [g]

180

155

wymiary [mm]

175 × 113,5 × 9

161,3 × 108 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

czujnik zamknięcia okładki

nie

tak

audio

tak (MP3)

tak (MP3, M4B)

przez adapter microUSB-minijack lub BT

kolor obudowy

brązowy, czarny, czerwony (Ruby Red)

miedziany, szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, Send-to-PocketBook, Dropbox, wybudzanie przez okładkę, TTS (Ivona)

Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, BT audio, TTS (Ivona), akcelerometr

wypożyczalnia Legimi

tak

tak

premiera rynkowa [rok]

2017

2018

cena katalogowa

699 PLN

699 PLN

 

Miedziany PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i jego poprzednik - PocketBook Touch HD Ruby Red (po prawej)

 

Czytnik dobrze leży w ręku, jest lekki i poręczny. Plecki są pozbawione zagłębienia typowego dla wcześniejszych modeli, co przekłada się na mniej pewny uchwyt, ale gumowany plastik tę niepewność raczej rekompensuje. Touch HD 3 ma cztery fizyczne klawisze (ekran startowy, zmiana stron oraz menu) umieszczone pod ekranem oraz wyłącznik (w dolnej krawędzi obudowy). O ile nie bardzo mi mały rozmiar przycisków pasował podczas testów InkPada 3, to w mniejszym modelu (jakim jest Touch HD 3) sprawują się bardzo dobrze. W przypadku recenzowanego modelu udało się połączyć miniaturyzację z ergonomią.

  

Plecki PocketBooka Touch HD 3 są gładkie ale pokryte gumowanym plastikiem

 

Od strony technicznej mam zastrzeżenia tylko do akcelerometru. Ten niestety niemal od razu wyłączyłem. Z założenia ma on dostosowywać automatycznie orientację tekstu do położenia czytnika. Producentowi nie udało się jednak znaleźć złotego środka pomiędzy reagowaniem na (np. przypadkowe) przekręcenie czytnika a szybką reakcją na (trwałą) zmianą jego orientacji. Raz mi się zdarzały przypadkowe, niechciane zmiany orientacji tekstu a później znowu czekanie kilka sekund aż tekst zostanie obrócony, choć tego oczekiwałem. Pozostaję więc przy ręcznym ustawianiu orientacji tekstu, a automatyczny obrót trwale wyłączyłem w menu czytnika (Ustawienia osobiste/G-sensor).

 

PocketBook Touch HD 3 (na górze) ma mniejsze przyciski niż u poprzedników (PocketBook Touch HD - na dole)

  

Recenzowanego PocketBooka używam z firmową okładką. Pozawala to cieszyć się jeszcze jedną funkcją, a mianowicie usypianiem i wybudzaniem czytnika poprzez zamykanie czy otwieranie klapki chroniącej ekran. Wybudzanie okładką (magnes w klapce) działa sprawnie, choć jeśli czytnik całkiem się wyłączy to i tak do włączenia trzeba użyć przycisku umieszczonego w dolnej krawędzi obudowy. Obok wyłącznika umieszczone jest też gniazdo microUSB, które służy jako wyjście audio (przy wykorzystaniu dołączonej przejściówki), do ładowania baterii oraz przesyłania plików z (i do) komputera.

 

W dolnej krawędzi obudowy PocketBooka Touch HD 3 zabrakło gniazda kart microSD, znajduje się tu wyłącznik

 

Elektronika urządzenia pokryta jest powłoką mającą go zabezpieczyć przed wodą i pyłem. W razie zalania, trzeba czytnik wyłączyć i poczekać aż wyschnie. Według zaleceń producenta, nie wolno korzystać z zalanego wodą czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3

Zamoczony czytnik PocketBook Touch HD 3 należy wyłączyć i poczekać do wysuszenia

 

PocketBook Touch HD 3 jest lekki i niewielki (jak na sprzęt z fizycznymi przyciskami) a jednocześnie stoi na wysokim poziomie pod względem parametrów technicznych.

 

Gdzie kupić PocketBooka?

PocketBook obecny jest w Polsce poprzez oficjalnego dystrybutora. Czytniki tej marki można znaleźć w ofercie wielu polskich sprzedawców elektroniki i objęte są polską gwarancją. Bywają one, ale rzadko w niektórych stacjonarnych sklepach. Polski dystrybutor, wrocławska firma 71media, posiada również swój sklep internetowy – czytio.pl. Wszystkie urządzenia z polskich sklepów powinny mieć taką samą gwarancję, więc pod tym względem nie ma znaczenia, gdzie czytnik zostanie zakupiony.

 

Czytnik można kupić w wielu sklepach elektronicznych w kraju jak i (w podobnej cenie) w niemieckim Amazonie (źródło: amazon.de)

 

W chwili, gdy piszę te słowa, PocketBooka Touch HD 3 można kupić w Polsce w wersji z szarą lub miedzianą obudową. Najtaniej oferowany jest u nas za ok. 660 PLN. W podobnej cenie (z bezpłatną dostawą) znajdziemy go np. w niemieckim Amazonie. PocketBook Touch HD 3 nie jest tani, ale zdecydowanie warto rozważyć jego zakup, zważywszy choćby na bogate wyposażenie czytnika.

 

PocketBook Touch HD 3 – ekran i oświetlenie

Ważnym (czy wręcz najważniejszym) elementem czytnika jest ekran. Tutaj zastosowano najnowszy ekran E-Ink Carta z rozdzielczością 1448 na 1072 piksele (300 ppi). Ekran jest lekko zagłębiony w obudowie, ale nie powinno być kłopotów z wybieraniem tekstu czy liter wirtualnej klawiatury (jeśli będą blisko krawędzi). Sprzęt poprawnie i dość szybko reaguje na dotyk. Obraz jest bardzo dobrej jakości i trudno dopatrzeć się artefaktów (tzw. ghostingu typowego dla ekranów wykonanych w technologii papieru elektronicznego). W ustawieniach czytnika można zdefiniować, co ile będzie następować pełne odświeżenie ekranu. Ja wybrałem „nigdy”, ale i tak ekran jest odświeżany przy wybieraniu menu. To wystarcza.

 

Regulacja oświetlenia w czytniku PocketBook Touch HD 3 obejmuje także temperaturę barwową

 

Wbudowane oświetlenie w PocketBooku Touch HD 3 składa się z 13 LEDów umieszczonych w dolnej ramce pod ekranem. Siedem z nich jest koloru białego, a sześć żółtego. Pozwala to na bardzo równomierne rozprowadzenie światła. Dodatkowym atutem czytnika jest nie tylko płynna regulacja natężenia światła ale także jego temperatury barwowej (SMARTlight). Nad miejscem, gdzie są diody, można zauważyć niewielki pasek, gdzie światło jest lekko jaśniejsze czy może raczej zimniejsze. Szczególnie można to zauważyć przy ustawieniu zimniejszej barwy ekranu. To jedyna nierównomierność, jaką zauważyłem. Nie przeszkadza to w czytaniu. Regulacja temperatury barwowej ma duży zakres, odpada więc troska o to, czy kolor światła nie będzie za zimny. Można to sobie w najnowszym PocketBooku dostosować w zależności od upodobań, zewnętrznego oświetlenia czy pory dnia.

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najzimniejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z barwą temperaturową w połowie i połową natężenia światła

 

 PocketBook Touch HD 3 (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z najcieplejszym oświetleniem i połową natężenia światła

 

Widziałem w życiu lepsze ekrany (np. Kindle Voyage, Kobo Aura H2O), ale recenzowany model stoi na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu z „wzorcowym” ekranem Kindle Voyage, PocketBook Touch HD 3 ma bardziej szare tło. Tekst w Kindle (przy wyłączonym oświetleniu) jest bardziej kontrastowy, dzięki ekranowi o kremowym odcieniu. Nasycenie tekstu czernią jest w obu czytnikach podobne. Sytuacja zmienia się przy włączonym oświetleniu. Regulacja temperatury barwowej w PocketBooku może zrekompensować szarość tła (poprzez „ocieplenie” barwy oświetlenia).

 

PocketBook – ekosystem

PocketBook Touch HD 3 ma ma najważniejsze cechy udanego czytnika. Jest prosty w obsłudze, stabilnie pracuje i długo wytrzymuje na jednym ładowaniu baterii. Można z niego korzystać od razu po wyciągnięciu z pudełka, bez konieczności podłączania do wi-fi, logowania się czy konfigurowania czegokolwiek (poza wyborem polskiego języka menu). Ale jeśli taka wola, do dyspozycji są też rozbudowane funkcji, które oferuje producent. A jest ich całkiem sporo.

 

Informacja o skonfigurowaniu usługi Send-to-PocketBook wraz z przyznanym adresem pocztowym czytnika w domenie pbsync.com

 

Do najważniejszych usług wspierających czytnik zaliczam bezprzewodową wysyłkę plików. Po rejestracji czytnika w usłudze Send-to-PocketBook, otrzymuje on adres poczty elektronicznej. Od tego momentu można wysyłać bezprzewodowo własne pliki lub (ręcznie czy też automatycznie) zakupy z kilku polskich księgarń. Wysłane w ramach usługi pliki nie są przechowywane np. w dysku sieciowym.

 

Jeśli chcemy mieć dostęp do plików w chmurze, warto skonfigurować kolejną usługę. To integracja z sieciowym dyskiem Dropbox. Pliki umieszczone na naszym koncie, można pobierać także na PocketBooka. który będzie na bieżąco aktualizował zawartość biblioteczki.

 

Menu ustawień dodatkowych usług oferowanych przez czytnik PocketBook Touch HD 3 

 

PocketBook Cloud to kolejna usługa, która może zapewnić przechowywanie plików w firmowej chmurze oraz synchronizację postępów czytania. Aby uzyskać do niej dostęp, trzeba mieć konto w firmowej księgarni BookLand oraz zwrócić się do wsparcia technicznego o podłączenie czytnika do usługi. Jeśli chcemy przetestować działanie usługi przed uruchomieniem jej na czytniku, można to zrobić także w aplikacji mobilnej. Niestety, korzystanie z firmowej chmury wyklucza dostęp do Legimi.

 

Lista aplikacji w PocketBooku

 

Dodatkowe funkcje czytnika bywają przydatne, ale trudno mi powiedzieć, czy są powszechnie wykorzystywane. Jest w PocketBooku całkiem sporo, ale oczywiście nie ma obowiązku ich używania. Część z nich nawet ukrywam by mieć mniej ikonek w menu. Jak już wspomniałem na początku, aby w pełni korzystać z podstawowej funkcji czytnika, czyli czytania – nie trzeba nigdzie się logować tudzież łączyć ani nic konfigurować. Ale dla potrzebujących, czytnik oferuje sporo dodatków. Nie jestem na przykład zwolennikiem korzystania z gier w czytniku, jednak zdarzyło mi się kilka razy ułożyć (lub nie ułożyć) pasjansa. Z dodatków, które są niefunkcjonalne, wymienię odręczny szkicownik, integracja z ReadRate oraz czytnik RSS. Na grę w sudoku czy szachy przeciwko czytnikowi jestem za słaby (albo mam za mało cierpliwości). Ciekawą opcją jest natomiast możliwość zakładania osobnych kont (Ustawienia osobiste/Profile użytkowników) dla kilku użytkowników. Konfigurację urządzenia można chronić kodem (Konserwacja/Prywatność/Chroń...). To akurat może się przydać, jeśli z czytnika korzysta kilka osób.

 

W drugiej części recenzji będzie więcej o codziennym korzystaniu z czytnika PocketBook Touch HD 3

 

W sumie więc PocketBook Touch HD 3 jest pełen nie tylko sprzętowych ale i programowych dodatków. Daje komfort czytania wsparty mnogością różnych funkcji.

 

Zapraszam na drugą część recenzji, w której przedstawiam  wrażenia z codziennego korzystania z czytnika.

NOWY, podstawowy czytnik z rodziny Kindle – PREMIERA 10 kwietnia

Czytnik książek Kindle 2019, albo Kindle 10 albo All-new Kindle został dziś pokazany w Amazonie. Można go już zamawiać a wysyłka rozpocznie się od 10 kwietnia 2019 roku. Zastąpi on prawdopodobnie dotychczasowy, najdłużej obecny na rynku podstawowy model Kindle. Premiera czytnika nie została wcześniej zapowiedziana, a jedyną wskazówką były braki Kindle 8 w amerykańskim Amazonie. Od kilku dni można tam było kupić tylko egzemplarze używane. Kindle 8 opisany jest teraz w Amazonie jako Kindle 2016. A Nowość występuje w ofercie pod nazwą All-new Kindle.

 

Kindle 2019 od 10 kwietnia w sprzedaży (źródło: amazon.de)

 

Nowy Kindle reklamowany jest jako wyposażony w oświetlenie o regulowanym natężeniu (ang. „new adjustable front light”) i nowy ekran dotykowy (pojemościowy) o lepszym kontraście (ang. „updated electronic ink technology for better contrast”). Za oświetlenie odpowiada raczej skromna ilość 4 LEDów. Ciekawe, czy udało się uniknąć nierówności w rozprowadzaniu światła. Czytnik jest trochę cięższy od poprzednika, waży 13 gramów więcej. Jak poprzednio, i ten model wyposażony jest w funkcję odsłuchu audiobooków (wyłącznie z Audible). Nie zwiększono jednak pamięci wewnętrznej (wciąż mamy 4 GB).

 

Kindle 10 wspiera książki audio tylko z firmowej księgarni Audible (źródło: amazon.de)

 

Z zewnątrz zmieniło się też niewiele. Obudowa odrobinę chudsza i węższa. Z tego powodu na Kindle 10 nie będą pasowały firmowe okładki z Kindle 8. Dostępne są dwa warianty - w kolorze czarnym i białym.

 

Wymiary Kindle 10 (źródło: amazon.co.uk)

 

Kindle 10 (a potem inne modele od Kindle Paperwhite 2 w górę) ma mieć nową wersję wewnętrznego oprogramowania. Trudno powiedzieć, co zaoferuje ona nowego. Na razie reklamowana jest lepsza możliwość filtrowania (np. przeczytanych pozycji). Czy będzie to działać dla samodzielnie wgranych książek (pochodzących spoza Amazonu), przekonamy się w testach. Dodatkową nowością mają być bardziej dopasowane podpowiedzi dotyczące kolejnych lektur. Będą one bazować na wcześniej przeczytanych pozycjach.

 

Wysyłka nowego czytnika rozpocznie się 10 kwietnia, ale zamawiać można już teraz (źródło: amazon.de)

 

Czytnik można już zamawiać, a jego wysyłka rozpocznie się 10 kwietnia. Wersja z 4 GB pamięci (bez reklam, wysyłana do Polski) kosztuje 93,01 EUR. Wersji z reklamami obecnie do Polski nie można zamówić. Dziś zamówiony sprzęt powinien być dostarczony pomiędzy 11 a 12 kwietnia.

 

Dostępne są już firmowe okładki (źródło: amazon.de)

 

 

Dostępna jest już także firmowa okładka. Są cztery wersje kolorystyczne: granatowa, czarna, czerwona i szara. Kosztuje 31 EUR.

 

Porównanie aktualnych czytników rodziny Kindle (wysyłanych do Polski)

 

Kindle 8

Kindle 10

Kindle Paperwhite 4

Kindle Oasis 2

data premiery

2015

2019

2018

2017

ekran

6” (15,2 cm), E-Ink Pearl 800×600

167 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta 800×600

167 ppi

6” (15,2 cm), E-Ink Carta, 1430x1080

300 ppi

7” (17,7 cm ) E-Ink Carta, 1680×1264

300 ppi

pamięć wewn. [GB]

4

4

8/32

8/32

wbudowane oświetlenie

nie

tak

(4 LED)

tak

(5 LED)

tak

(12 LED)

regulowana temperatura barwowa oświetlenia

-

nie

nie

nie

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

procesor [GHz]

1

?

1

1

rozmiary [mm]

160×115×9,1

160×113×8,7

167×116×8,18

159×141×3,4–8,3

Masa [g]

161

174

182

194

kolor obudowy

czarny, biały

czarny, biały

czarny

czarny, złoty

dodatkowe funkcje

audio (BT)

audio (BT)

audio (BT)

audio (BT)

cena w amazon.de (wersje wysyłane do Polski) z polskim podatkiem VAT [EUR]

82,68 EUR

(ok. 360 PLN)

93,01 EUR

(ok. 400 PLN)

bez reklam

144,70 EUR

(ok. 625 PLN)

 

z reklamami

124,02 EUR

(ok. 535 PLN)

 

32 GB (wysyłka do PL)

268,73 EUR

(ok. 1 120 PLN)

 

Podsumowanie

Amazon zakończy niedługo sprzedaż czytników bez oświetlenia. W sumie to dobrze, ponieważ obowiązku używania wbudowanego oświetlenia nie ma, a przydaje się przy czytaniu w kiepskich warunkach oświetleniowych. Kindle 10 nie jest wielką konkurencją dla Kindle Paperwhite 4 z reklamami, który jest wysyłany także do Polski. Ale zawsze to parę złotych taniej...

 

Bookeen DIVA zapowiedziany we FRANCJI

 

Nową linię czytników marki Bookeen zapowiedział współzałożyciel i szef firmy - Michael Dahan. Francuski producent czytników i właściciel księgarni z e-bookami jest nad Sekwaną jednym z ważnych, ale mniejszych graczy na rynku elektronicznych publikacji. Szacuje się, że zagraniczne giganty - Amazon, Rakuten-Kobo, Google i Apple posiadają łącznie ok. 90% udziału w sprzedaży e-booków. Jest więc o co walczyć, choć na pewno nie będzie to łatwe. Poprzedni rok nie należał jednak do udanych. Bookeen najpierw stracił ważnych partnerów (por. „Złe wieści dla francuskiego Bookeena”), a potem pojawiły się kłopoty z dostępnością czytników (por. „Czy BOOKEEN ZNIKA z rynku?”).

 

Szef Bookeena zapowiada nowe czytniki we wrześniu tego roku (źródło: https://www.idboox.com/)

 

Bookeen + Tite Live

Wygląda na to, że jednak firma ma się dobrze. Łączy swoje siły z Tite Live, firmie operującej we Francji, Belgii i Niderlandach, a specjalizującej się w informatycznej obsłudze księgarń i bibliotek. Bookeen planuje, wspólnie z Tite Live, rozszerzyć zakres swojej działalności głównie o sprzedaż i wypożyczanie audiobooków. Niestety, nie będą one dostępne poprzez czytniki, lecz tylko w firmowej aplikacji. Trudno tu mówić o nowości, takich usług na rynku jest już całkiem sporo.

 

Bookeen DIVA

Zapowiedziano także linię nowych czytników książek elektronicznych. Na razie niewiele o nich wiadomo. Będą się nazywać Bookeen DIVA. Mają się one pojawić na rynku we wrześniu tego roku, wraz premierą nowych usług (czyli sprzedażą audiobooków i nowym DRMem). Spodziewać się można dwóch modeli, być może będą miały różne rozmiary ekranów. Zostanie w nich przebudowany interfejs użytkownika, jego testy firma miała rozpocząć w bieżącym kwartale. Ale czy tak się stało, nie wiem. Starsze modele marki Bookeen też mają otrzymać aktualizację oprogramowania do najnowszej wersji.

 

Czytniki PocketBooka, sprzedawane we Francji pod marką TEA, już mają DRM LCP, który ma wprowadzić Bookeen (źródło: https://www.tea-ebook.com)

 

Czytniki Bookeen DIVA będą miały zaimplementowany nowy, opracowywany od paru lat, system zarządzania prawami autorskimi - DRM LCP (ang. Licensed Content Protection). Ma on być niezależny od komercyjnych dostawców i przede wszystkim od najpowszechniejszego obecnie na świecie DRMu firmy Adobe (a więc znacznie tańszy w eksploatacji). Ma (podobnie jak produkt amerykański) umożliwiać także m.in. zarządzanie wypożyczaniem plików EPUB przez komercyjne czy publiczne biblioteki. Ale wszystko powinno być prostsze zarówno dla usługodawców jak i klientów. Dzięki nowemu DRMowi klient ma w prostszy sposób posługiwać się zabezpieczonymi plikami i mieć możliwość ich udostępniania bliskim. Z tym systemem pracują już na przykład czytniki PocketBook, które sprzedawane są na francuskim rynku pod marką TEA.

 

Może więc zobaczymy w tym roku jakieś ciekawe czytniki marki Bookeen. Pozostaje poczekać, jak implementacja systemu i nowy sprzęt uda się Francuzom.

 

Na podstawie:

i) „Bookeen et Tite-Live s’associent”;

ii) „Interview – Nouvelle stratégie de Bookeen, ebook, liseuse, livre audio”;

 

Kindle Paperwhite 4 (z reklamami) – można KUPIĆ JUŻ za ok. 400 PLN

Dziś do północy czytnik Kindle Paperwhite 4 można kupić w najniżsej (dostępnej dla nas) cenie ok. 400 PLN. Oferta dotyczy wersji z reklamami, które nie były dostępne do tej pory dla klientów w naszym kraju. Cenę obniżono o 30 EUR. Obniżka cen w niemieckim Amazonie jest szersza, bo objęła też np. głośniki Amazon Echo.

 

Najtańsza oferta Kindle Paperwhite 4 - już od ok. 400 PLN (źródło: amazon.de)

 

Promocyjna oferta Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite 4

(8 GB, czarny, wi-fi, z reklamami, bezpośrednia wysyłka do Polski)

124,02 EUR (ok. 535 PLN)

 

93,01 EUR (ok. 400 PLN)

Kindle Paperwhite 4

(32 GB, czarny, wi-fi, z reklamami, bezpośrednia wysyłka do Polski)

155,03 EUR (ok. 670 PLN)

 

124,02 EUR (ok. 535 PLN)

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- do Polski wciąż wysyłane są nie wszystkie czytniki Kindle (np. szary Oasis 2). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN;

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

Kindle Oasis 2 oraz Kindle Paperwhite 4 tańszy o 20 EUR z reklamami – MOŻNA teraz zamówić DO POLSKI

 

W niemieckim Amazonie pojawiła się możliwość zakupu prosto do Polski czytników z reklamami. Do tej pory, takie modele nie były dostępne dla klientów z naszego kraju, a są o tyle ciekawe, że tańsze o 20 EUR od "zwykłych". Obecnie, nawet po podaniu polskiego adresu dostawy, naliczana jest polska stawka VATu i można sfinalizować zamówienie wersji z reklamami. Do tej pory Amazon usuwał nam reklamy bez dodatkowych opłat, ciekawe, czy się to teraz zmieni.

 

Teraz można zamawiać bezpośrednio do Polski także czytniki Kindle Oasis 2 (źródło: amazon.de)

 

Aktualnie można w ten sposób zamówić trzy modele, które do tej pory nie były dostępne. Dwie wersje Kindle Paperwhite 4 (więcej o nim we wpisie "Kindle Paperwhite 4 – PREMIERA nowego KINDLE 7 listopada") oraz Kindle Oasis 2 ze złotą obudową (więcej o nim we wpisie "KINDLE OASIS 2 – recenzja największego czytnika z rodziny Kindle").

 

Nowa (dla nas) oferta Kindle Paperwhite 4 i Kindle Oasis 2

Kindle Paperwhite 4

(8 GB, czarny, wi-fi, z reklamami, bezpośrednia wysyłka do Polski)

124,02 EUR (ok. 535 PLN)

Kindle Paperwhite 4

(32 GB, czarny, wi-fi, z reklamami, bezpośrednia wysyłka do Polski)

155,03 EUR (ok. 670 PLN)

Kindle Oasis 2

(32 GB, złoty, wi-fi, bezpośrednia wysyłka do Polski)

268,73 EUR (ok. 1 120 PLN)

 

A może tańsze, używane?

Poszukujący okazji cenowych mogą zwrócić uwagę także na używane czytniki z Amazonu na gwarancji. Sklep oferuje sprzęt w dobrym stanie (często bez śladów używania). Warto rozważyć ten zakup. Obecnie także można znaleźć ofertę tego typu czytników:

Kindle Paperwhite 3 (wi-fi, używany, czarny w dobrym stanie, może być dostarczony w zastępczym opakowaniu) cena 87,83 EUR (ok. 380 PLN).

 

Dziś zamówiony Kindle Paperwhite 3, może być dostarczony między 12 a 15 marca (źródło: amazon.de)

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

 

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- do Polski wciąż wysyłane są nie wszystkie czytniki Kindle (np. szary Oasis 2). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN;

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

PocketBook Touch Lux 3 – nowe OPROGRAMOWANIE wewnętrzne przynosi mnóstwo NOWOŚCI (firmware 5.20.346)

Półtora miesiąca temu pisałem o testach nowej wersji beta oprogramowania wewnętrznego dla czytników PocketBook Touch Lux 3 i Touch Lux 2.

 

W rok po ostatniej aktualizacji oprogramowania wewnętrznego PocketBooka Touch Lux 3, ukazała się wersja 5.20.346

 

Beta testy zostały najwyraźniej ukończone. Teraz wersja finalna oprogramowania wewnętrznego została udostępniona na polskim rynku dla obydwu wspomnianych modeli PocketBooków. Testowy półtora miesiąca temu firmware sprawował się u mnie zrazu całkiem poprawnie, ale koniec końców, nie współpracował dobrze z Legimi. Przy dłuższym korzystaniu z wypożyczalni, zaczęły się kłopoty. Czytnik grzał się mocno, więc ostatecznie wspomnianą wersję beta jednak odinstalowałem. Testowana przeze mnie edycja nie była przeznaczona do dystrybucji na polskim rynku i współpracy z Legimi chyba w niej nie uwzględniono. Teraz powinno się to zmienić na plus. Producent przy okazji wprowadzania nowego oprogramowania dla PocketBooka Touch Lux 3, zapowiada podobną aktualizację także dla starszych modeli, nawet takich które dość dawno nie były aktualizowane.

 

Jedną z najważniejszych nowości jest wprowadzenie jednego programu otwierającego EPUBy. Nie znajdziemy już menu "Otwórz w"

 

Nowości

Opublikowane właśnie oprogramowanie w wersji 5.20.346 datowane jest na 4 III 2019 r. Jak już pisałem, zawiera ono mnóstwo nowości, obecnych w najnowszych modelach PocketBooków. Oto, co mamy nowego:

- wprowadzenie jednego programu do czytania (PB Reader) dla wszystkich plików (w zastępstwie dwóch dotychczasowych aplikacji: FB Readera i Adobe Readera);

- regulacja poziomu oświetlenia gestem (przesuwanie palcem wzdłuż prawej krawędzi ekranu);

- zaznaczanie tekstu na kolejnych stronach (przytrzymanie palca przez pół sekundy w prawym dolnym rogu ekranu przerzuca zaznaczanie na kolejny ekran);

- sortowanie książek od najnowszych do najstarszych (najpóźniej dodanych) w aplikacji Legimi;

- umożliwienie usuwania książek z półki w aplikacji Legimi (po wcześniejszym usunięciu i synchronizacji przy pomocy aplikacji mobilnej na urządzeniu z Android OS lub iOS);

- dodanie możliwości regulacji poziomu oświetlenia gestem (wzdłuż prawej lub lewej krawędzi ekranu);

- wprowadzenie dwóch trybów pracy ze słownikiem (z wyświetlonym na ekranie stale okienkiem tłumaczenia lub bez);

- regulacja wielkości czcionki w oknie słownika gestem szczypania;

- możliwość wyboru jednego z dwóch trybów wyświetlania plików PDF – szybkiego (używany jest domyślnie) lub uniwersalnego (który można wybrać przy skomplikowanych PDFach);

- wzbogacenie przeglądarki WWW o funkcję np. zapisywania stron WWW do późniejszego ich czytanie przy okazji wprowadzenia nowego silnika WWW;

- umożliwienie synchronizacji z dyskiem PocketBook Cloud (dla posiadaczy konta np. w księgarni Bookland o ile nie ma na czytniku uruchomionej aplikacji Legimi). Zastąpiło to usługę PocketBook Sync;

- poprawienie synchronizacji z dyskiem Dropbox;

- dodanie autoryzacji WPA2 Enterprise przy połączeniu do wi-fi.

 

Jedną z nowości są dwa tryby wyświetlania plików PDF

 

Ważniejsze nowości

Producent nie zdecydował się na zmianę ikon ekranu startowego, jak w nowszych modelach (czyli na dole: Książki, Legimi i Ustawienia). Pozostały ikony: Książki, Legimi i (niepotrzebnie) Przeglądarka.

 

W nowym oprogramowaniu nie zdecydowano się na zmianę ikon ekranu startowego (na takie, jak są np. w PocketBooku Touch HD 3)

 

W udostępnionej właśnie wersji firmware'u jest jeszcze trochę nowości, o których nie opisałem we wcześniejszym tekście. Jest to m.in. wprowadzenie obsługi plików komiksowych CBZ i CBR. Przy braku możliwości powiększania grafiki, ta opcja będzie użyteczna głównie dla komiksów zawierających poszczególne ramki lub duże podpisy/dymki. Przy plikach zawierających całe strony (np. skany komiksu), czyta się słabo.

 

Ekran eksportu notatek w czytnikowej aplikacji

 

Jedną z ciekawszych nowych funkcji jest za to możliwość eksportowania notatek. Nie ma tego nawet w najnowszych PocketBookach. Wybrane fragmenty możemy teraz zapisać w postaci pliku HTML z poziomu czytnikowej aplikacji „Notatki”. Po podłączeniu czytnika do komputera, znaleźć je można w katalogu „Notes”. Nie trzeba już grzebać w podkatalogach i wysupływać tych plików. Powinno to usprawnić bardziej zaawansowaną pracę z tekstem.

 

Przykładowy plik notatek wyeksportowany z czytnika (wyświetlony w przeglądarce Opera)

 

Teraz również w Touch Lux 3 i Touch Lux 2 książki na półce Legimi sortowane są od najnowszych do najstarszych (najwcześniej dodanych na półkę). To miłe. Równie ciekawa jest możliwość usuwania e-booków z półki Legimi. Odbywa się to przy udziale aplikacji mobilnej. Legimi na razie wprowadziło możliwość usuwania e-booków z półki użytkownika tylko poprzez firmowy program dla Androida i iOS. Nie da się (na razie) wyczyścić półki z przeczytanych książek z poziomu WWW czy aplikacji czytnikowej.

 

Warto jeszcze wspomnieć o możliwości wyłączenia reakcji ekranu na dotyk. Jeśli nie przypiszemy żadnego swojego działania do dwukrotnego naciśnięcia klawisza "menu" wtedy taka czynność będzie wyłączać (i włączać) dotyk.

 

Dwukrotne naciśnięcie klawisza "menu" wyłącza reakcję na dotykanie ekranu

 

Od wczoraj korzystam z nowego oprogramowania. Obok szeregu zmian i usprawnień, napotkałem też kilka problemów. Jeden z nich pojawia się często po pierwszym otwarciu książki (EPUB). A mianowicie czytnik na chwilę zamiera i nie pozwala na zmianę strony, albo wręcz sprawia wrażenie zawieszonego. Czasami się wtedy też samoczynnie wyłącza. Związane jest to chyba z nowym mechanizmem buforowania książek, co ma teoretycznie usprawnić ponowne otwarcie e-booka. Ale coś jednak nie działa jak powinno. Kilka razy spotkałem się też z brakiem wyświetlania okładki w charakterze wygaszacza. Pojawia się ostatnio czytana strona lub ekran startowy. Czytnik sprawia wtedy wrażenie, jakby np. wyświetlał tekst e-booka, ale w rzeczywistości jest wyłączony. Bywa, że wtedy nerwowo dotykam ekran czy naciskam przyciski zmiany stron i dopiero po chwili orientuję się, że trzeba załączyć czytnik.

 

Jak zaktualizować czytnik PocketBook?

Poprzednio udostępniona na stronie WWW wersja firmware'u nosiła numer 5.14.1225 (18 VII 2017 r.). W czytniku (dzięki aktualizacjom OTA z zeszłego roku) miałem do dziś 5.14.1486 z marca 2018 r. Omawiane tutaj nowe oprogramowanie oznaczone numerem 5.20.346 będzie udostępniane bezprzewodowo (OTA) a teraz już jest do pobrania w postaci pliku (ok. 256 MB) na stronie WWW PocketBooka.

 

Jeśli zdecydujecie się aktualizować oprogramowanie w swoich czytnikach i być może będziecie przywracać ustawienia fabryczne – polecam mój wpis „PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku”. Znaleźć w nim można sporo praktycznych porad na temat początkowych ustawień przydatnych w pracy z PocketBookiem.

 

Dla zainteresowanych przypomnę procedurę „ręcznej” aktualizacji:

- naładować baterię w czytniku;

- pobrać ze strony wsparcia czytnika archiwum *.zip z plikiem aktualizacji;

- wypakować pobrane archiwum;

- podłączyć czytnik do komputera kablem USB i skopiować wypakowany plik swupdate.bin do katalogu głównego w pamięci wewnętrznej czytnika (alternatywnie można też użyć karty pamięci i tam skopiować plik swupdate.bin);

- wyłączyć czytnik poprzez długie przytrzymanie wyłącznika;

- włączyć ponownie i przytrzymać klawisze „w przód” i „w tył” (te ze strzałkami);

- poczekać aż wyświetli się logo producenta;

- po puszczeniu przycisków powinien pojawić się napis „Updating software”.

 

Podsumowanie

Czytniki PocketBook Touch Lux 3 i PocketBook Touch Lux 2 zyskały niniejszym całą masę nowych funkcji. Ja pozostaję przy nowej wersji, pomimo zauważonych problemów - przede wszystkim z uwagi na większą funkcjonalność. Jeśli jednak ktoś nowych funkcji nie potrzebuje, sugeruję (na razie) używać starszej wersji oprogramowania. Wynika to z faktu, że powrót do poprzedniej wersji może być trudny. Została ona usunięta ze strony producenta i nie można jej już pobrać do samodzielnej instalacji. Jeśli jednak ktoś bardzo potrzebuje starszej wersji, zapraszam do ew. pobrania go ode mnie (firmware 5.14.1486). 

Mam nadzieję, że producent wkrótce udostępni sprawniej działającą wersję najnowszego firmware'u.

 

Czy KSIĘGARNIA Merlin rozpocznie sprzedaż E-BOOKÓW?

 

Klientem merlin.pl jestem od 2001 roku. Używam czasu teraźniejszego, ale pisząc to zdanie zastanawiałem się, czy nie użyć jednak czasu przeszłego....

 

Sklep Merlin wprowadza nowy regulamin i zapowiada nowe usługi

 

Czas przeszły byłby uzasadniony dlatego, że od sześciu lat nic w tym sklepie nie kupiłem. Wynikało to m.in. z faktu, że ogólnie przestałem kupować papierowe książki a sklep przestał oferować e-booki. Choć ostatecznym argumentem za robieniem zakupów w innych sklepach, były w sumie kłopoty finansowe firmy oraz zmiany właścicieli. To wyraźnie odbijało się negatywnie na poziomie obsługi klientów, w tym mnie. Na przykład w 2014 roku otrzymałem z Merlina list, ofertę obniżki 35%. Gdy zrobiłem zakupy z wykorzystaniem załączonego kodu, naliczony mi rabat wyniósł ostatecznie 20%. Napisałem wtedy m.in. do BOKu Merlina:

Czuję się oszukany Waszą propozycją 35% rabatu, który nie został ostatecznie przyznany oraz zlekceważony Waszymi wyjaśnieniami. Proszę o anulowanie zamówienia. Zakupów dokonałem w innym sklepie.”

Jak się zapewne domyślacie, wtedy zrezygnowałem na dobre z zakupów w Merlinie. Konta wtedy jednak nie skasowałem, więc trafił wczoraj do mnie list z informacją o zmianie regulaminu.

 

Merlin w czasie przeszłym

Merlin, w rozesłanym właśnie liście, zapowiada nowe usługi. Ciekawe, czy pomoże mu to w odbudowaniu dawnej pozycji. Sklep był kiedyś bardzo silną marką na polskim rynku internetowym. Próbował też nadążać za zmianami. Przejawem tego był m.in. projekt wprowadzenia w 2013 roku na rynek własnego czytnika e-booków „Merbook”, połączonego z firmowym sklepem. Internety obiegły wtedy głównie pompatyczne zapowiedzi. Pracownicy sklepu, zagadywani na ten temat na Targach Książki w Krakowie, udzielali mglistych odpowiedzi. Racjonalnie próbował się wtedy temu przyjrzeć m.in. Świat Czytników. Niestety, na zapowiedziach się skończyło.

 

Promocja projektu "Merbook" (źródło: nowymarketing.pl) 

 

Kolejne nadzieje na dotrzymanie kroku konkurentom, wzbudziła informacja o połączeniu Merlina oraz cdp.pl. Przy okazji krakowskich Targów Książki pytałem nawet przedstawicieli sklepu o plany związane z rynkiem cyfrowych publikacji. Otrzymałem wtedy informację, że sprzedaż e-booków w merlin.pl ruszy wiosną 2018 roku. Minął rok, e-booków w Merlinie brak. Znowu więc na zapowiedzi się skończyło.

 

Co nowego w Melinie?

Teraz w liście skierowanym do klientów Merlina, otrzymałem informację, że może nastąpić jednak jakaś realna zmiana. Firma napisała m.in.: „Wprowadzamy zmiany również po to, aby dostosować zapisy dokumentu do nowych usług, które planujemy wdrożyć w niedalekiej przyszłości”.

 

E-booki są co prawda w katalogu merlin.pl, ale oznaczone są jako niedostępne (źródło: merlin.pl)

 

Ciekawe, co czeka klientów Merlina 14 III 2019 r., kiedy wejdzie w życie nowy regulamin. Zastanawiam się, co w dobie cyfryzacji może być wspomnianymi „nowymi usługami” w sklepie? Spodziewałbym się powrotu do sprzedaży e-booków, ponieważ nic innego w tym duchu nie widzę w regulaminie. Natomiast sekcja dotyczące e-booków znajduje się w nowym regulaminie sklepu. Chyba trzeba jeszcze parę dni poczekać na wyjaśnienie „tajemniczego” zapisu. Wkrótce przekonamy się, czy zmiany tym razem będą realne. Sklep na razie nie odpowiedział na moje pytanie skierowane w tej sprawie do BOKu.

 

[Aktualizacja 17 III 2019 r.]

Nie otrzymałem ze sklepu odpowiedzi na temat ew. nowych usług. Nic nowego nie pojawiło się na stronie merlin.pl po wejściu w życie nowego regulaminu. Na zapowiadaną "niedaleką przyszłość" przyjdzie więc klientom Merlina jeszcze chwilę poczekać...

Tłusta PROMOCJA w księgarni Ebookpoint – wybrane AUDIOBOOKi po 14,90 PLN

Dziś księgarnia Ebookpoint oferuje kilka ciekawych audiobooków w niezłej cenie – 14,90 PLN. Przez 48 godzin w ramach „Tłustej promocji”, obniżono ceny 160 wydań audio.

 

Dziś sporo audiobooków po 14,90 PLN

 

Warto uwagę zwrócić m.in. na:

 

Autor

Tytuł

Cena katalogowa/cena promocyjna

Jens Henrik Jensen

„Mroczni ludzie” Trylogia OXEN cz. 2

39,90

14,90

Marek Wałkuski

„Wałkowanie Ameryki”

34,90

14,90

Stephen W. Hawking

„Teoria wszystkiego, czyli krótka historia wszechświata”

29,90

14,90

Marek Wałkuski

„To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki”

39,90

14,90

Richard L. Brandt

„Jednym kliknięciem. Historia Jeffa Bezosa i rosnącej potęgi Amazon.com”

27,90

14,90

Dawid Kubiatowski, Marian Zembala

„Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka”

39,90

14,90

Robert Maciąg

„Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku”

29,90

14,90

 

Kupując książki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

PocketBook Touch HD 3 JUŻ obsługuje WYPOŻYCZALNIĘ Legimi (firmware 5.19.832)

PocketBook udostępnił właśnie aktualizację oprogramowania wewnętrznego dla czytnika Touch HD 3. Firmware w wersji 5.19.832 umożliwia (wyczekiwane przez wielu użytkowników) korzystanie z wypożyczalni Legimi.

 

PocketBook Touch HD 3 od dziś oficjalnie z wypożyczalnią Legimi

 

Legimi na czytnikach PocketBook

Czytniki PocketBook obsługują dostęp do czytelni Legimi od ponad dwóch lat. Obecnie jest to dziewięć modeli tej marki. Zestawienie parametrów poszczególnych czytników znajdziecie w moim wcześniejszym wpisie „WYPOŻYCZALNIA e-booków Legimi na CZYTNIKACH PocketBook – zestawienie”. A teraz skupię się na najnowszym z nich.

 

W nowej wersji oprogramowania, na dolnym pasku ekranu startowego, ikona "SKLEP" została zastąpiona ikoną "LEGIMI"

 

Osoby, które już z Legimi na PocketBooku korzystały, w zasadzie mogą w tym momencie przerwać czytanie niniejszego tekstu, włączyć swojego Toucha HD 3 i skonfigurować usługę. Dla doświadczonych użytkowników nie mam wiele nowego do dodania. Wszystko działa, nic się nie wiesza, Legimi się synchronizuje, więc czasem trzeba tylko chwilę dłużej poczekać na wczytanie pliku. Chyba z powodu częstej synchronizacji konta Legimi, trochę szybciej wyczerpuje się bateria. Ale w sumie nie ma co czekać, tylko zacząć czytać książki. Pozostałych oraz bardziej ciekawskich czytelników zachęcam jednak, aby doczytali mój wpis do końca...

 

PocketBook Touch HD 3

Najnowszy czytnik marki PocketBook – Touch HD 3, trafił na polski rynek pod koniec poprzedniego roku. To obecnie najbardziej zaawansowany ale i najdroższy model z sześciocalowym ekranem, pochodzący od tego producenta. Najważniejszą cechą, która wyróżnia go na rynku, jest pomieszczenie szeregu zaawansowanych czytnikowych rozwiązań w całkiem niewielkiej, lekkiej i do tego jeszcze wodoodpornej konstrukcji. Mamy tu więc zarówno klawisze sprzętowe zmiany stron jak i ekran o przekątnej 15,2 cm (sześć cali) i rozdzielczości 300 ppi (1448×1072 piksele). Do tego dochodzi obsługa audiobooków (przez kabel, dzięki dołączonej przejściówce microUSB oraz bezprzewodowo – Bluetooth), czytanie przez mechanicznego lektora (TTS), usługi bezprzewodowej przesyłki plików (Dropbox, Send-to-PocketBook), wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową i bardzo obszerna pamięć wewnętrzna .

 

Teraz do tych wszystkich funkcji doszła jeszcze obsługa wypożyczalni Legimi.

 

Aplikacja Legimi na czytniku PocketBook Touch HD 3

Pierwszym krokiem do uzyskania, na wspomnianym PocketBooku, dostępu do Legimi jest zainstalowanie najnowszej wersji oprogramowania wewnętrznego. Można to zrobić zarówno poprzez wi-fi (OTA) jak i przy pomocy pliku udostępnionego na stronie wsparcia produktu. Obecna wersja oprogramowania nosi numer 5.19.832 i datowana jest na 21 II 2019 roku. Powinna jeszcze dziś trafić do publicznej dystrybucji. To (oraz wcześniejsze) oprogramowanie testowałem przez ostatnie dni, sprawdzając stabilność i poprawność działania aplikacji.

 

Legimi na PocketBooku Touch HD 3 dostępne jest od firmware'u w wersji 5.19.832

 

 

Jeśli po wgraniu nowej wersji oprogramowania, wciąż nie będzie w czytniku dostępu do Legimi, trzeba przesłać numer seryjny urządzenia do wsparcia Legimi lub PocketBooka, z prośbą, aby dopisano go do firmowej bazy danych. Po dokonaniu tego wpisu, ikona (i rzecz jasna aplikacja) Legimi powinny pojawić się na urządzeniu. W razie dalszego braku dostępu do wypożyczalni, może być konieczne przywrócenie ustawień fabrycznych czytnika.

 

Wypożyczanie książek z Legimi

Czytniki marki PocketBook pracują pod kontrolą Linuksa, więc zainstalowana jest w nich inna aplikacja niż na urządzeniach pracujących pod Androidem. Od początku wprowadzenia usługi w PocketBookach, ma też inną funkcjonalność niż wersja androidowa. Najważniejszą funkcją aplikacji jest wyświetlanie i pobieranie książek z naszej półki w serwisie Legimi. Trzeba więc najpierw zalogować się w serwisie przy użyciu np. przeglądarki WWW i dodać wybrane książki na własne konto. Dopiero wtedy (po chwili synchronizacji) będą one widoczne w aplikacji czytnikowej. Ja przy pierwszym zalogowaniu wybieram zazwyczaj pobranie wszystkich e-booków do pamięci czytnika. Służy do tego opcja „Pobierz wszystkie książki” w menu aplikacji. Można też pobierać plik za plikiem, wskazując przycisk „Pobierz” widoczny przy tytule.

 

"Pobierz wszystkie książki" w menu aplikacji

 

Nowością, której nie było w pierwszych wersjach aplikacji, jest odwrócenie sortowania książek na półce Legimi. Teraz tytuły pokazują się od najnowszych (ostatnio dodanych) do najstarszych (wcześniej dodanych). Ułatwia to korzystanie z wypożyczalni.

 

Bieżąca wersja aplikacji Legimi pokazuje książki od najnowszej do najstarszej (wg daty dodania na półkę przez użytkownika)

 

Od tego momentu wypożyczone książki widoczne są (tak samo jak wszystkie inne) w biblioteczce czytnika. I tak samo są traktowane – działa w nich słownik, wyszukiwanie czy dzielenie wyrazów (to akurat nie zawsze).

 

Czytanie książek z Legimi na PocketBooku Touch HD 3

Książki pobrane z serwisu Legimi są zintegrowane z czytnikową biblioteczką. To bardzo przyjemna cecha czytników PocketBook. Wszystkie e-booki traktowane są tak samo. Działa więc w nich zarówno zmiana rodzaju i wielkości czcionki tekstu, jak i słowniki czy zaznaczanie tekstu.

 

Niektóre książki w zasobach Legimi są wyrównane do lewego marginesu czy pozbawione podziału wyrazów. Wygląda to raczej słabo...

 

Jedynym wyjątkiem może być formatowanie książek z Legimi. Mi osobiście nie podobają się e-booki z wyrównywaniem do lewego marginesu i bez podziału wyrazów. Jeśli na takowe w księgozbiorze Legimi trafimy, nie można ich samodzielnie poprawić, w odróżnieniu od plików pobranych z jakiś księgarni. Pozostaje pogodzić się z takowym wyglądem lub monitować Legimi czy wydawcę o poprawienie formatowania. Praktyka wykazuje, iż niektórzy wydawcy taki właśnie wygląd traktują jako „normalny”. Ale próbować warto.

 

Usuwanie książek z półki wypożyczalni Legimi

Raz pobrane książki pozostają w pamięci czytnika oraz na półce użytkownika w Legimi aż do wygaśnięcia abonamentu. A co zrobić, jeśli ich już nie chcemy, bo np. są przeczytane i „zaśmiecają” pamięć? Procedura jest trochę długa i potrzebna jest do tego aplikacja mobilna (Android OS lub iOS). Nie można tego zrobić np. przez przeglądarkę WWW na stronie Legimi czy przez aplikację w PocketBooku.

 

Półka użytkownika w mobilnej aplikacji Legimi (po włączeniu trybu edycji jej zawartości)

 

Oto przepis, jak usunąć „niechciane” książki z półki w Legimi:

- zalogować się w aplikacji mobilnej;

- otworzyć zawartość własnej półki;

- wybrać ikonę ołówka;

- usunąć książki przy pomocy ikonki „x” wyświetlonej na okładce książki (trzeba każdorazowo potwierdzić czy chcemy usunąć tylko pobrany plik, czy też plik i pozycję na półce);

- wyłączyć tryb edycji (ikona ołówka);

- wykonać synchronizację aplikacji mobilnej (ikona z dwoma strzałkami);

- wykonać synchronizację aplikacji w czytniku.

Po takiej operacji, niechciany tytuł nie pokaże się już ani na naszym koncie w Legimi ani na żadnym urządzeniu mobilnym.

 

Przy usuwaniu z półki, aplikacja mobilna daje nam wybór, czy chcemy skasować tylko plik z urządzenia mobilnego ("Usuń dane"), czy e-booka z półki w Legimi ("Przenieś do kosza")

 

Podsumowanie

PocketBook Touch HD 3 to sprawny i bardzo przyjemny czytnik do czytania e-booków z wypożyczalni Legimi (i nie tylko). Da się na nim korzystać zarówno z wersji płatnej jak i bezpłatnego abonamentu bibliotecznego. Brakuje szerszej integracji z samym serwisem, na przykład podpowiedzi, co nowego weszło do katalogu czy wyszukiwania pozycji, które byśmy chcieli pobrać na czytnik. Do tych działań wciąż trzeba się posiłkować stroną legimi.pl lub aplikacją mobilną. Do największych atutów aplikacji należy integracja księgozbioru pobranego z Legimi ze wszystkimi pozostałymi e-bookami, znajdującymi się w pamięci czytnika (16 GB). O sprawnej obsłudze wypożyczalni Legimi nie zapominając...

 

PocketBook i Legimi, wspólnie przygotowali jeszcze jedną niespodziankę z okazji premiery usługi na PocketBooku Touch HD 3. Proszę śledzić dziś profil PocketBook Poland na FB!

 

P.S.

Dziękuję firmie PocketBook i Legimi za udostępnienie testowej wersji opisywanego oprogramowania i dostępu do wypożyczalni.

 

Dlaczego LUBIĘ felietony, czyli RECENZJA książki „W krzywym zwierciadle” Macieja Stuhra

W krzywym zwierciadle - Maciej Stuhr

W zasadzie nie wiem dlaczego lubię czytać felietony zebrane w książce. Przecież dawno już minął ich termin przydatności. Ba! Nawet sami felietoniści zarzekają się, że piszą nie w porę - na ten przykład w listopadzie, a ich tekst będzie publikowany bodaj w styczniu.

 

Nie łatwo jest też felietonistom na zawołanie wpaść na fajną myśl czy choć trochę ponadczasowy temat. W szczególności, kiedy nie mają weny, wspominają jak to u nich za oknem śnieg, a pisany właśnie felieton będzie zapewne czytany w promieniach lipcowego słońca. W innych okolicznościach przyrody, może w innej rzeczywistości politycznej – na pewno w innym czasie. No i teraz zanim wyjdzie książka, zanim ja ją zdecyduję się kupić (bo np. oferta w ramach promocji) albo mam akurat abonament Legimi i mogę sobie coś lżejszego łyknąć, coś czego nie chcę jakoś specjalnie kupować ale bym przeczytał, tak do śniadania albo w tramwaju między jednym przystankiem a drugim. W sumie więc te felietony akuratnie na takie okazje się nadają, choć nie tylko. Bo i wciągnąć mogą i jeden za drugim łykam zupełnie jakby były historią pisaną jednym ciągiem, choć wiem, że są szarpane, odległe w czasie, powstają dorywczo między jednym wydaniem gazety a drugim. Ale to sprężenie czasu dokonane w e-booku, ta kumulacja kilkunastu czy kilkudziesięciu wydań gazetowych na stronach jednej książki chyba mnie też pociąga. I czuję się trochę jakbym oszukał czas, bo czytając w twórczość felietonisty w gazecie to by trzeba czekać tygodniami na kolejne teksty a tu szast-prast wszystko zebrane i dostępne od razu bez czekania, bez przemijania, jakby czas się zatrzymał, albo przyspieszył, albo co tam jeszcze by mógł ze mną zrobić.

 

 

Jeden z felietonów stał się kanwą skeczu "Rozmowa telefoniczna 2" (źródło: youtube.com)

 

No i w sumie nie wiem, dlaczego lubię te felietony czytać, ale książkę „W krzywym zwierciadle” Macieja Stuhra (głównie felietony publikowane pierwotnie w „Zwierciadle” w latach 2009-2013), pochłonąłem z przyjemnością. Nie dość tego, obśmiałem się nawet przy dołączonym do e-booka tekście „scenariusza” komedii romantycznej „Utytłani miłością”. Ani ze mnie znawca współczesnych dokonań kina ani miłośnik „kultowych” produkcji ani obeznany z aktualnymi celebrytami, a i tak byłem w stanie docenić śmieszki zawarte w tekście. Polecam więc wspomnianą książkę ze świadomością, że felietony ciut zdezaktualizowane, ale wciąż zabawne czy skłaniające do zadumy.

 

Książka w wersji elektronicznej jest obecnie niedostępna :(

 

Rozszerzoną wersję recenzowanego e-booka, można kupić m.in. w księgarni Ebookpoint: Maciej Stuhr "W krzywym zwierciadle. Ciąg dalszy nastąpił".

NIEMIECKI rynek e-booków ma się NIEŹLE (w 2018 roku)

Niemiecki rynek książek należy do największych w Europie. Oczywiście nie ominęła go także cyfryzacja. Wszystkie większe księgarnie mają w swojej ofercie książki elektroniczne. Najważniejsi gracze na terenie RFN to bez wątpienia amerykański Amazon i sojusz niemieckich księgarzy – Tolino. Te dwa podmioty mają pod kontrolą prawie cały rynek. O swoje miejsce walczą także Apple, Google, Aldi czy Legimi. Wygląda na to, że rok 2018 niemieccy czytelnicy, wydawcy jak i sprzedawcy e-boooków, mogą uznać za udany.

 

E-booki w RFN 2018 (źródło: www.boersenverein.de) © Börsenverein

 

Związek Księgarzy i Wydawców Niemieckich (Börsenverein des Deutschen Buchhandels), ogłosił w zeszłym tygodniu wyniki kolejnego, prowadzonego regularnie badania rynku e-booków. Publikowane szacunki dotyczą niemieckiego rynku książek elektronicznych w 2018 roku, pokazanego od strony czytelników i jak i sprzedawców. Wynikają m.in. z oceny zachowań wybranej grupy badawczej (w wieku powyżej 10 lat), reprezentatywnej dla całego rynku. Co z badań wynika?

 

E-booki stanowią obecnie 5% niemieckiego rynku księgarskiego (źródło: www.boersenverein.de) © Börsenverein

 

Niemcy kupili w roku 2018 około 32,8 mln e-booków. Książki elektroniczne stanowią więc około 5% rynku księgarskiego. Zanotowały tym samym wzrost z udziału ocenianego na 4,6% w roku 2017. Na statystycznego klienta przypada obecnie przeciętnie 9,2 e-booka, podczas gdy w 2017 było to 8,3. Można stąd wnioskować, że wzrost sprzedaży został osiągnięty dzięki tym klientom, którzy przekonani są do lektury wersji elektronicznej.

 

w 2018 roku zwiększyła się liczba kupujących e-booki jak i liczba książek elektronicznych kupowanych przez pojedynczych klientów (źródło: www.boersenverein.de) © Börsenverein

 

 

Ocenia się, że 3,6 mln czytelników nabyło przynajmniej jednego e-booka w 2018 roku. W poprzednim było to 3,5 mln nabywców. Więcej osób kupiło też książki w formie elektronicznej. Ta informacja wzbudziła optymizm szefa Börsenverein - Heinricha Riethmüllera, który w komentarzu do publikowanych wyników powiedział: Po raz pierwszy od pięciu lat znowu wzrosła liczba kupujących (e-booki). To dobry znak z obliczu dużych spadków liczby nabywców w poprzednich latach (niem. „Erstmals seit fünf Jahren ist auch die Zahl der Käufer wieder gestiegen. Das ist ein gutes Zeichen angesichts der großen Käuferverluste in den vergangenen Jahren”).

 

Przeciętna cena kupowanego e-booka spadła o 3% w porównaniu do 2017 roku (źródło: www.boersenverein.de) © Börsenverein

 

Na niemieckim rynku utrzymuje się trend do obniżania średniej ceny e-booków nabywanych w księgarniach. Klienci płacili 6,19 EUR za książkę (ok. 27 PLN), czyli 3% mniej niż w 2017 r. Nie jest to wysoka cena, biorą pod uwagę siłę nabywczą niemieckiego społeczeństwa. We wspomnianej informacji prasowej nie wyjaśniono, czy wynika to z ogólnego trendu obniżki cen na rynku, czy też częstszego wybierania tańszych publikacji (np. self-publisherów) a sięgania po droższe tytuły np. poprzez wypożyczenia. W badaniu uwzględniono tylko tytuły w cenie od 0,49 EUR.

 

Część oferty czytników książek w jednym z niemieckich marketów elektronicznych (Magdeburg, luty 2018 r.)

 

Podsumowanie

Wnioski płynące z badań są (przynajmniej dla Niemców) optymistyczne i pokazują niemal same wzrosty - wielkości zakupów czy liczby klientów. W publikowanych danych tylko jedna liczba ma wartość ujemną – a jest to przeciętna cena kupowanego e-booka. Przypadek?

 

Kobo – obowiązkowa AKTUALIZACJA dla starszych CZYTNIKÓW

Rakuten Kobo jest wzorcem traktowania swoich klientów pod kątem aktualizacji czytników. Nawet bardzo stare modele mogą liczyć na wieloletnie wsparcie producenta oraz poprawki wprowadzane do oprogramowania wewnętrznego. Teraz ma się to trochę zmienić. Firma rozesłała informacje o zaprzestaniu wypuszczania nowych wersji oprogramowania wewnętrznego dla najstarszych czytników Kobo. Podobnie rzecz się ma z aplikacją komputerową obsługującą (nieprodukowane od kilku lat) czytniki Sony.

 

 

Zakończenie wsparcia Rakuten Kobo dla modelu Kobo WiFi

Jeden z najstarszych modeli - Kobo WiFi (N647 lub N47B) - nie będzie już współdziałał z firmową księgarnią ani nie będzie już aktualizowany. Wgrywanie do niego książek będzie możliwe przez kabel przy pośrednictwie firmowej aplikacji Kobo Desktop (dla książek z księgarni Kobo) lub np. poprzez Calibre (dla własnych plików). Nie spodziewam się, żeby dużo takich czytników było w Polsce, więc strata w tym przypadku niewielka.

 

Zakończenie wsparcia dla aplikacji Sony

Rakuten Kobo w roku 2014 przejął obsługę posiadaczy czytników Sony, po tym jak japoński gigant elektroniczny wycofał się z rynku czytelniczego. Książki (także pochodzące z polskich sklepów) wciąż można czytać na urządzeniach tej marki. Jednak firmowa aplikacja komputerowa, obsługująca czytniki Sony, nie będzie już wspierana. Z resztą od dawna nie jest ona już aktualizowana. Do zarządzania książkami można z powodzeniem używać np. bezpłatnej aplikacji Calibre. Ostatni (konsumencki) czytnik marki Sony – Sony PRS-T3 recenzowałem w 2015 roku i wtedy też wolałem używać z nim Calibre zamiast firmowej aplikacji.

 

Zakończenie wsparcia aplikacji do obsługi czytników Sony

 

Obowiązkowa aktualizacja dla Kobo Mini

Nie do końca jasna jest sytuacja z modelem Kobo Mini (N705). Jako jego użytkownik (recenzowałem go w marcu 2013 roku), otrzymałem list, w którym zostałem poinformowany, że czytnik wymaga zaktualizowania oprogramowania wewnętrznego. Jednak Kobo Mini nie pojawia się na liście urządzeń, które wciąż będą wspierane.

 

Czytnik Kobo Mini powinien być zaktualizowany przed 28 II 2019 r.

 

W każdym razie aktualizację oprogramowania wewnętrznego należy zrobić do 28 II 2019 r. Według wielu wypowiedzi internautów, Kobo Mini poprawnie działa nawet z najnowszą wersją firmware'u (4.12.12111). Ale warto pamiętać, że ta wersja oprogramowania nie jest dla niego przeznaczona. Oficjalnie, od dłuższego już czasu akurat ten czytnik nie był aktualizowany i działał z oprogramowaniem wewnętrznym w wersji 3.4.1. Teraz, aby utrzymać jego łączność z kontem w firmowej księgarni, należy podłączyć go do internetu lub firmowej aplikacji. Po dokonaniu synchronizacji, czytnik powinien zaktualizować się do firmware'u w wersji 3.19.5761. W moim przypadku poskutkowało włączenie wi-fi i uruchomienie synchronizacji. Jeśli to nie zadziała, należy czytnik podłączyć do aplikacji Kobo i dokonać synchronizacji. To także powinno skutkować wgraniem firmware'u w wersji 3.19.5761.

 

Obowiązkowa aktualizacja oprogramowania wewnętrznego dla czytników Kobo Mini

 

Dla każdego posiadacza Kobo Mini bardzo ważne jest przynajmniej jedno zdanie zawarte we wspomnianym liście - „Without this update, your Kobo Mini eReader will no longer be able to exit the setup process after a factory reset is performed”. Omawiana aktualizacja jest więc obowiązkowa nawet wtedy, gdy czytamy tylko książki pochodzące spoza księgarni Kobo. W razie jej braku, czytnik (po 28 II 2019 r.) nie pozwoli nawet na wstępną konfigurację np. po przywróceniu ustawień fabrycznych. Warto więc się zabezpieczyć już teraz, aby potem nie żałować, że czytnik nie startuje.

 

W pozostałych modelach – bez zmian

Zakończenie wsparcia nie dotyczy (póki co) modeli: Kobo Forma, Kobo Clara HD, Kobo Aura H2O Edition 2, Kobo Aura ONE, Kobo Aura Edition 2, Kobo Touch 2.0, Kobo Glo HD, Kobo Aura H2O, Kobo Aura, Kobo Aura HD, Kobo Glo oraz Kobo Touch. Jeśli jednak mają one bardzo stare oprogramowanie (sprzed 2016 roku), moim zdaniem także należy je zaktualizować.

 

Zainteresowanych ostatnią aktualizacją oprogramowania wewnętrznego czytników Rakuten Kobo, odsyłam do mojego wpisu z grudnia zeszłego roku AKTUALIZACJA dla (prawie) WSZYSTKICH czytników Kobo – firmware 4.12.

 

FIRMWARE 5.10.3 – nowe oprogramowanie wewnętrzne CZYTNIKÓW Kindle

Amazon opublikował wczoraj nową wersję oprogramowania wewnętrznego dla czytników Kindle. Tym razem firmware nosi numer 5.10.3 Podobnie jak wcześniej, aktualizacją objęto nowsze modele. Tym razem jednak uwzględniono także Kindle Paperwhite 3, którego wersja firmware'u ostatnio odstawało od reszty rodziny. Od wczoraj je testuję np. na Kindle Paperwhite 4 i nie zanotowałem żadnej wpadki, choć tym razem instalacja jakby dłużej trwała i przez chwilę miałem lekkiego stracha. Ale ostatecznie nowe oprogramowanie działa sprawnie.

 

Firmware w wersji 5.10.3 dla czytników Kindle - usprawnienia wydajności i inne poprawki... 

 

Bieżąca aktualizacja nie wnosi nic nowego, co by było widoczne na pierwszy rzut oka. Producent zapewnia, że usprawnia ona działanie sprzętu. Pozostaje mieć nadzieję, że dotyczy to głównie korzystania z baterii w najnowszych modelach, na co część użytkowników narzeka.

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

 

Oprogramowanie wewnętrzne czytnika powinno się zaktualizować automagicznie, jeśli urządzenie jest podłączone do internetu (OTA). Czasami trwa to dość długo, zanim pojawi się na urządzeniach używanych w Polsce. Można więc wybrać opcję samodzielnej aktualizacji przy użyciu pliku pobranego z Amazonu (ok. 230-270 MB). Odpowiednie aktualizacje dostępne są w poniżej podanych lokalizacjach. Trzeba je pobrać z odsyłacza opisanego jako “Software-Update 5.10.3”:

 

Kindle 7 (Touch 2014) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle 8 (8. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Paperwhite 2 (6. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Paperwhite 3 (7. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Paperwhite 4 (10. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Voyage (7. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Oasis 1 (8. Generation) – plik można pobrać z tej strony;

Kindle Oasis 2 (9. Generation) – plik można pobrać z tej strony.

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy go bezpiecznie, następnie odłączamy kabel.

 

Pozostaje otwarcie z głównego ekranu menu w prawym górnym rogu ekranu i wybranie opcji Settings. Tam należy ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Po kilku minutach czytnik powinien się zrestartować z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

Nowa firmowa OKŁADKA dla Kindle Paperwhite 4, na razie tylko w CHINACH

Firmowe okładki na czytniki Kindle są za dość stonowane pod względem wzornictwa, raczej drogie ale i bardzo dobrej jakości. Zamienniki dostępne u chińskich sprzedawców (trafiające także i do nas m.in. poprzez portale sprzedażowe), bywają kopiami „oryginałów” ale mogą też być nawet całkiem ekstrawaganckie.

 

Nowa okładka na czytnik Kindle Paperwhite 4 z tematem kojarzonym z czytnikami Kindle od lat (źródło: amazon.cn)

 

Być może sytuacja firmowych akcesoriów w Amazonie zmieni się za sprawą nowej wersji okładki, która wykracza poza dotychczasowy schemat. Obok modeli z jednobarwną fakturą, można teraz kupić w chińskim Amazonie edycję zawierającą motyw kojarzonym od początku z czytnikami Kindle. Przedstawia sylwetkę chłopca czytającego pod drzewem.

 

Nowa okładka na czytnik Kindle Paperwhite 4, dostępna jest na razie tylko w chińskim Amazonie (źródło: amazon.cn)

 

Nowa okładka jest tańsza od reszty firmowych i kosztuje 188 juanów (pozostałe oferowane są w cenie od 199 CNY do 299 CNY). W przeliczeniu daje to kwotę ok. 110 PLN. Wciąż nie jest to tanio, ale trzeba pamiętać, że firmowe okładki oferowane np. w Europie wyceniane są od 29,99 EUR (135 PLN) do 49,99 EUR (ok. 220 PLN). Czyli nawet prawie połowę bieżącej ceny czytnika Kindle Paperwhite 4! Ciekawe, czy Amazon zdecyduje się na wprowadzenie „ekstrawaganckich” i tańszych okładek także poza chińskim rynkiem?

 

Nowa okładka na czytnik Kindle Paperwhite 4 (źródło: amazon.cn)

 

Rynek chiński znany jest z wprowadzania rozwiązań, które później pojawiały się także w innych sklepach Amazonu (np. biała wersja czytników Kindle Paperwhite 3). Ale z kolei Kindle X, to oferta obecna tylko chińskim oddziale firmy. Trudno więc ocenić, czy nowa okładka trafi do Europy.