896 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

PODSTAWKA z Aliexpress, czyli podstawa WYGODNEGO czytania przy jedzeniu

Od ponad roku cieszę się bardziej wygodnym czytaniem przy jedzeniu. Gdy czytnik leży przede mną na stole, denerwuje mnie, że góra ekranu jest oddalona i koniec końców kończę nachylony nad stołem albo miotam się w poszukiwaniu czegoś do podłożenia. A jak na złość zawsze wtedy pod ręką są przedmioty albo zaokrąglone, albo śliskie albo nieregularne, na których czytnik będzie leżał krzywo i do tego się ześlizgiwał! A dzięki niewielkiej podstawce, która pozwala mi ustawić czytnik na stole i to do tego pod odpowiednim kątem.

 

Do czytania przy jedzeniu - podstawka

 

Podstawka, o której Wam dziś chciałem napisać ma kilka ważnych dla mnie cech. Spróbuję je wypunktować.

 

i) jest tania a nie tandetna

Za podstawkę (wraz z przesyłką) zapłaciłem 3,80 PLN. To kwota, którą mogłem zaryzykować, nawet gdyby zakup okazał się chybiony. Przy zakupach internetowych zawsze jest takie ryzyko. Produktu nie można wziąć do ręki, dotknąć, sprawdzić jakości materiału i wykonania. Taki urok internetowych zakupów zarówno w Chinach jak i w Polsce.

 

Od spodu są małe antypoślizgowe nóżki

 

ii) choć banalnie prosta to jednak posiada regulację kąta nachylenia

Spodobało mi się w niej to, że mogę regulować kąt nachylania czytnika. Dzięki temu mogę dopasować położenie ekranu w zależności od refleksów światła czy odległości samego czytnika postawionego na stole. Postawienie czytnika na stole jest dla mnie o tyle ważne, że wtedy cały ekran jest mniej więcej tak samo odległy i mniej męczą mi się oczy.

 

Wybrałem tę podstawkę m.in. ze względu na regulację kąta nachylenia

 

iii) całkiem stabilna nawet z czytnikiem

Na zdjęciach podstawka wydawała mi się trochę większa. Może dlatego, że zwykle była pokazywana z telefonami. A czytnik jest jednak trochę większy. Ale nawet podczas recenzowania Kobo Aury ONE czy PocketBooka InkPada 3, sprawdziła się. Choć większe przy korzystaniu z większego czytnika lepiej rozglądnąć się za podstawką o szerszym podparciu.

 

Choć podstawka jest przeznaczona do telefonów, z czytnikiem też się sprawdza

 

iv) zmniejsza szanse przypadkowego upaćkania czytnika jedzeniem czy zalania go piciem

Nie wiem, jak Wam, ale mi zdarzyło się parę razy coś rozlać przy jedzeniu. Pół biedy jeśli mamy wodoodporny czytnik. Ale przy wywróceniu kubka z herbatą na leżący na stole czytnik, może być niebezpiecznie. Stojący na podstawce sprzęt chyba jest bardziej bezpieczny przy takich wypadkach.

 

Czytanie przy jedzeniu, niesie ze sobą ryzyko zachlapania czytnika

 

v) zajmuje bardzo niewiele miejsca na stole, zarówno gdy jest rozłożona czy złożona

Podstawka, którą kupiłem, jest niewielka. A złożona, jest płaściutkim (1 cm), niewielkim prostokątem plastiku (7x8 cm). Nie zawadza specjalnie nawet na małym kuchennym stole (na którym przecież bywa całkiem tłoczno).

 

Złożona podstawka zajmuje mało miejsca

 

Podstawka, której używam została zakupiona w serwisie sprzedażowym aliexpress.com. Aliexpress ogólnie rzecz ujmując, to ogromna platforma, na której chińscy przedsiębiorcy sprzedają produkty pochodzące z miejscowych fabryk. Atutem tego serwisu jest ogromna różnorodność oferty i stosunkowo niskie ceny (choć raczej detaliczne, a nie hurtowe). Ja tam zazwyczaj kupuję produkty, których u nas kupić nie można, albo są np. u nas wielokrotnie droższe. Aliexpress chroni swoich klientów, często stając po ich stronie w ewentualnym sporze ze sprzedawcą. Ja w każdym razie mam o niebo lepsze doświadczenia w tym względzie z chińskim Alieksressem niż dominującym u nas serwisem Allegro. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że na aliexpress.com kupuje cały świat. Przyznam, że byłem w lekkim szoku, gdy zobaczyłem skrzynkę pocztową w jednym z holenderskich akademików, zawaloną przesyłkami z zakupami z Chin. Oczywiście nie wszystko złoto co się świeci. Jest cała masa oferowanych na Aliekspresie dupereli, które są zwykłą tandetą.

 

Najtańsza obecnie na Aliekspresie oferta sprzedaży opisywanej podstawki (aliexpress.com)

 

Nie chcę jakoś specjalnie reklamować sklepu, w którym kupiłem swoją podstawkę. Sprzedawców oferujących identyczny produkt jest na Aliekspresie pewnie wielu. Inni mogą mieć go taniej. Nie sprawdzałem w tym momencie. Ale odnalazłem ją w historii zakupów i dyby ktoś jednak chciał sprawdzonego sprzedawcę, to podaję namiary. Aktualna cena to 1,80 USD (z przesyłką), czyli około 7 PLN. U innego sprzedawcy widziałem za 4,70 PLN (z bezpłatną wysyłką do PL). Identyczna jest do kupienia na Allegro (z najtańszą dostawą) za niecałe 12 PLN. W tej konkretnej ofercie sprzedano już tuzin, a wciąż pięć jest do kupienia. A więc u nas trzeba zapłacić ponad dwa razy tyle...

 

Kupując u nas chińskie produkty, można sporo przepłacić (źródło: allegro.pl)

 

Chciałbym, żeby były jeszcze jasne trzy sprawy:

- nie jestem przeciwnikiem serwisów ogłoszeniowych i (od)sprzedawania czegoś, co jest nam niepotrzebne.

- nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem kupowania każdej dupereli w Chinach. Koszty (głównie środowiskowe) pakowania i przesyłki są być może większe niż kwota, którą wydałem na zakup. Też bym wolał, żeby jakiś polski sklep kupił cały kontener czegoś w Chinach i zajął się sprzedażą detaliczną w Polsce. Ale tak dobrze nie ma, bo... patrz niżej;

- nie jestem też przeciwnikiem sprzedawania czegoś z marżą. Na tym polega handel. Uważam jednak, że płacenie za coś trzy, albo cztery razy więcej niż gdzieś indziej, jest zachęcaniem do zdzierstwa. A tego i tak już naokoło mamy aż nadto. Ale z drugiej strony, kto bogatemu zabroni?

 

Dla zwolenników bardziej naturalnych materiałów, bambusowa podstawka Bergenes (źródło: ikea.pl)

 

Jeśli ktoś woli bardziej lokalnie i naturalnie, to są także inne rozwiązania. Swoją podstawkę kupiłem niestety, zanim np. w IKEA pojawiły się śliczne w swojej prostocie, bambusowe podstawki Bergenes. Wolę naturalne materiały od plastiku. Ale skoro już mam sprawdzoną w boju podstawkę, to nie będę kupował innej, tylko dlatego, ze mi się podoba...

 

Podsumowanie

Wiem, że może to zabrzmieć, jak kiepska reklama, ale dzięki podstawce po prostu czyta mi się wygodniej przy jedzeniu. Już nie szukam po całej kuchni czegoś, co stabilnie i pod dobrym kątem będzie podpierać czytnik. Są też wady takiego rozwiązania, łatwiej można go zahaczyć i przewrócić a duży czytnik na takiej małej podstawce może się chybotać przy zmianie stron. Ale ogólnie, uważam, że to dobre rozwiązanie. Małe, a cieszy!

 

Większy czytnik można podeprzeć inaczej

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli czytasz przy jedzeniu, poświęć chwilę na przeglądnięcie oferty na Aliekspresie i kup taką podkładkę, która wyda Ci się funkcjonalna i nie będzie tandetna.

 

PocketBook wkracza na rynek KSIĘGARSKI – sprzedaje E-BOOKI

PocketBook ogłosił swoje szersze wejście na rynek księgarski. Firma od dawna prowadzi dość archaicznie wyglądającą księgarnię Bookland. Pewnie nawet większość posiadaczy czytników PocketBook o niej nie wie. Nie jest ona dla nas atrakcyjna z powodu mizernej oferty, choć na pewno warto pamiętać o dostępnych tam słownikach. To jedyne oficjalne źródło komercyjnych słowników przygotowanych na czytniki PocketBook. Ale poza tym – pustki. Już niedługo to się zmieni, być może także dla nas.

 

Czy do PocketBooków w Polsce wróci wkrótce ikonka "Sklep"?

 

PocketBook swoje korzenie ma na Ukrainie. Nie dziwi więc, że swój nowy projekt firma uruchomiła właśnie na tamtejszym rynku. O poważnym wejściu na rynek e-booków poinformowano oficjalnie kilka dni temu. A ja się wczoraj dowiedziałem od jednego z moich czytelników (dziękuję!). 

 

Ukraińska księgarnia PocketBooka (źródło: pocketbook.ua)

 

 

Ukraiński serwis itc.ua przekazał trochę szczegółów na temat planów PocketBooka. Na razie wystartowała sprzedaż e-booków przez oficjalny ukraiński serwis WWW. Strona pocketbook.ua została wzbogacona o menu „książki” (ukr. „Книги”). Firma zaznacza, że na razie dostępnych jest „kilka tysięcy” książek, z tego 90% w języku ukraińskim. I tym razem jest to szeroka oferta (siedemnaście wydawnictw), znacznie odbiegająca od tego, co można było znaleźć z księgarni Bookland. Przykładowo, w nowej księgarni kupić można osiem pozycji Andrzeja Sapkowskiego po ukraińsku, a w starej – jedną. Książki posegregowane są tematycznie. Znaleźć można m.in. takie główne działy, jak: ekranizacje, fantastyka, literatura dziecięca czy literatura faktu. Są też bardziej szczegółowe kategorie.

 

Oferta książek Andrzeja Sapkowskiego w ukraińskiej księgarni (źródło: pocketbook.ua)

 

Z zapowiedzi wynika, że na tym PocketBook nie poprzestanie. Ma w planach rozpoczęcie sprzedaży e-booków również w innych krajach europejskich. Na razie ich nie wymieniono z nazwy. Wiadomo, że kolejnym krokiem będzie uruchomienie analogicznej platformy na jednym z najzasobniejszych rynków światowych, czyli niemieckojęzycznym. Na pewno nie będzie łatwo nowemu sprzedawcy uszczknąć choć trochę dla siebie. Niemiecki rynek jest zdominowany przez Amazon, z którym dość skutecznie (ze wsparciem największych tamtejszych sieci księgarskich) walczy sojusz Tolino. A do tego ofertę abonamentową ma zarówno Amazon, Tolino jak i Legimi.

 

Podsumowanie

Sprzedaż e-booków to naturalny krok w rozwoju PocketBooka. Wszystkie liczące się marki czytników, mają zintegrowane księgarnie. Kindle są połączone z Amazonem, Tolino z lokalnymi i międzynarodowymi niemieckimi sieciami księgarskimi, a Kobo z firmową księgarnią działającą na wielu rynkach, podobnie Bookeen. Teraz czas na PocketBooki.

 

Zapowiedziano, że przyszłe aktualizacje oprogramowania czytników zintegrują czytniki z firmową księgarnią. Na razie brak informacji, czy z poziomu czytników będzie można dokonywać zakupów, czy tylko pobierać zakupione książki. Ale można się spodziewać tego pierwszego. W Polsce, gdzie mamy całkiem sporo niezależnie działających księgarni, to by miało sens. Bo jak inaczej oderwać klienta od szerokiej oferty znanych sklepów? Ciekawe tylko jak to będzie w Polsce, gdzie PocketBook Cloud i miejsce ikonki „Sklep” na ekranie startowym PocketBooków od paru lat jest zajęte przez Legimi...

 

PocketBook uruchamia NOWĄ stronę WWW

PocketBook odświeża ostatnio swój wizerunek. Wyraźnie aktywizuje obecność w internetach i uruchomił w tym tygodniu nową wersję oficjalnej strony WWW.

 

Nowy image PocketBooka na oficjalnej stronie WWW (źródło: pocketbook.pl)

 

Filmy na YouTube

Bardzo fajną inicjatywą jest publikowanie przez producenta krótkich filmów prezentujących wybrane cechy i funkcje czytników. Na kanale PocketBook Official Channel można oglądnąć kilkadziesiąt różnych filmów, z tego 10 to poradniki w polskiej wersji. Do tej pory opublikowano między innymi wskazówki na temat aktualizacji oprogramowania wewnętrznego, resetowania czy gestów, które można używać podczas lektury. Filmy tego typu są bez mówionego komentarza, a tylko napisy są dodane w kilku językach (do wyboru – po polsku, niemiecku, ukraińsku, rosyjsku, czesku i oczywiście także po angielsku). Czytnik pokazywany na filmach, jest z angielskim menu, co może być trochę mylące. Teksty komentujące działania powinny jednak pomóc.

 

Oficjalny kanał PocketBooka na YouTube zawiera też filmy z polskimi opisami (źródło: youtube.com)

 

Nie wszystkie filmy są jednakowe dla każdego z języków. Na przykład brak jest polskojęzycznej wersji „What is PocketBook Cloud?”. Może dlatego, że u nas ta usługa zwykle jest zastąpiona przez Legimi. Warto więc zaglądnąć także do innych (poza polską) wersji językowych. Przykładowym modelem jest PocketBook Touch Lux 4.

 

Nie wszystkie wersje językowe mają identyczny zestaw filmów, po polsku brak instrukcji na temat usługi PocketBook Cloud (źródło: youtube.com)

 

 

Na kanale są też materiały promocyjne. Pisałem niedawno o filmie nakręconym w technologii 360°. Ostatnio został dodana bardzo fajna reklama PocketBooka InkPada 3 Pro. nowego modelu, który właśnie trafia na rynek. Warto zobaczyć!

 

Śliczna reklama PocketBooka InkPada 3 Pro (źródło: youtube.com)

 

PocketBook Official Channel można znaleźć tu.

 

Strona WWW

Widząc nową stronę, byłem pewien obaw co do jej działania na telefonie. Ale w wersji mobilnej spisuje się całkiem dobrze. Wgrywa się szybko i łatwo są dostępne wszystkie opcje. Wszystko wygląda bardzo dynamicznie i sprawia wrażenie bardziej aplikacji niż „tradycyjnej” strony WWW. Trudno mi będzie podawać Wam adres do konkretnego modelu. Nie potrafię odesłać choćby do strony z informacjami o Touch HD 3, bo adres w pasku przeglądarki wygląda tak samo jak dla każdego innego modelu (https://pocketbook.pl/pl-pl/support-pl).

 

Lista czytników ze strony wsparcia sprawia wrażenie nieuporządkowanej  (źródło: pocketbook.pl)

 

Jedyne, co mi nie pasuje, to organizacja menu działu „Pomoc”. Znajdują się tu pliki do pobrania (np. kolejne wersje oprogramowania wewnętrznego, głosy TTS, instrukcje obsługi, bezpłatne książki). Przeszkadza mi, że modele czytników w oknie wyszukiwania są nieuporządkowane. Listę otwiera Touch Lux 2, zaraz po nim jest Basic Lux, a na przykład model Touch Lux 3 występuje w różnych wersjach (kolorystycznych) na oddalonych od siebie pozycjach. Sprawia to wrażenie bałaganu.

 

Na stronie wsparcia nie wyszukamy modelu PocketBooka po numerze wyświetlanym w menu czytnika (źródło: pocketbook.pl)

 

 

Na szczęście działa wyszukiwarka i wpisując nazwę modelu można się doszukać swojego. Ale nie znajdziemy za wiele, jeśli znamy tylko numer. A taki właśnie jest wyświetlany w menu czytnika. Przykładowo nie znamy nazwy swojego czytnika i wejdziemy do jego menu „O urządzeniu/Model urządzenia”. Wtedy na przykład InkPad 3 pokaże się on jako „Model: PB740”. I jeśli wpiszemy PB740 albo samo 740 na stronie WWW, zobaczymy tylko informację „No devices found!”. Uważam, że powinno to być poprawione, skoro od nowa budowano stronę. Akurat tego użytkownicy PocketBooków mogą szukać często. Nie wszystkie modele znalazły się też w nowej wersji strony. Na przykład brak jest strony wsparcia dla PocketBooka Basic 2 czy Basic Lux 2.

 

"Pisać" czy "Napisz do nas?" (źródło: pocketbook.pl)

 

 

Widać, że jeszcze nie wszystko w nowej wersji strony zostało dopracowane. Do powyższych uwag, dodać mogę jeszcze kilka wpadek językowych. Przy danych kontaktowych widzimy na przykład „Zadzwoń do nas”,a po wyborze ja akurat widzę informację „Микрофон не обнаружен или доступ к нему запрещен.”. Niezbyt szczęśliwie też opisano przycisk przy wyborze kontaktu za pomocą formularza. Widnieje na nim... „Pisać”. Analogicznie do „Zadzwoń do nas” ja bym jednak wolał „Napisz do nas”, no i brzmi to znacznie uprzejmiej jak sądzę.

 

Nowa strona PocketBooka jest też po prostu ładna (źródło: pocketbook.pl)

 

Podsumowując, warto docenić większą aktywność internetową PocketBooka we wsparciu swoich klientów. To miłe, że firma poświęca czas i środki np. na kręcenie filmów instruktażowych, zamiast iść z modą i duchem czasu i odsyłać „do społeczności”. Oby tak dalej.

Kobo Aura ONE – RECENZJA pionierskiego czytnika Rakuten Kobo

Po czytnik Kobo Aura ONE sięgnąłem nie bez poważnej przyczyny. Należy on do grupy pionierskich produktów, które zmieniły rynek. Był to pierwszy czytnik, w którym zastosowano regulowaną temperaturę barwową oświetlenia.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE

 

Utorowało to drogę następcom. Teraz już każda licząca się marka (poza francuskim Bookeenem) ma w swojej ofercie model z podobną funkcją. Ale sytuacja w roku 2016 sytuacja na rynku była całkiem inna. Rakuten Kobo, wypuszczając ten czytnik z ekranem o najwyższej dostępnej rozdzielczości (300 ppi) i do tego wodoodporny, zwyczajnie pozostawił konkurentów w tyle. Choć Kobo Aura ONE był bardzo drogi (230 EUR), to jednak odniósł sukces, który nawet trochę zaskoczył producenta. Niestety, Kobo Aura ONE nie jest już produkowany. W styczniu 2019 roku zniknął z oficjalnej strony producenta. Został zastąpiony przez model Kobo Forma. Nie zmienia to faktu, że Aura ONE to wciąż ciekawy sprzęt, któremu warto się przyglądnąć bliżej.

 

Kobo Aura ONE

Umiarkowanie ciepłe oświetlenie Kobo Aury ONE (po lewej) na tle Kindle Paperwhite 1 (w środku) i Kindle Paperwhite 4 (po prawej)

 

Ze względu na fakt, że czytnik nie jest już produkowany, tym razem mój wpis będzie raczej krótszym przeglądem niż pełną recenzją. Skupię się na najważniejszych cechach oraz moich wrażeniach z użytkowania tego modelu Kobo przez ostatni miesiąc. Zapraszam do lektury, tym bardziej, że to jedyna recenzja Kobo Aury ONE w polskim internecie.

 

Ekosystem Kobo

Kobo Aura ONE jest częścią ekosystemu Kobo. Niewątpliwą tego zaletą jest możliwość przesyłania artykułów ze stron WWW do zintegrowanej z czytnikiem aplikacji Pocket. Dzięki temu można wygodnie czytać na ekranie z papieru elektronicznego tekst pozbawiony tych wszystkich śmieci, które zazwyczaj przeszkadzają w lekturze podczas korzystania z komputerowej przeglądarki internetowej. Logując się na konto w czytniku uzyskujemy też dostęp do firmowej księgarni oraz synchronizację zakupów oraz postępów czytania między czytnikiem i aplikacjami mobilnymi. W czytniku są także dostępne bezpłatnie słowniki dla obsługiwanych języków. Nie ma wśród nich polskiego. Kobo w różnych krajach współpracuje z popularnymi usługami bibliotecznymi (np. OverDrive w Stanach Zjednoczonych) czy abonamentowymi (np. Kobo Plus w Niderlandach). Nijak nie dotyczy to rynku polskiego niestety.

 

Przy konfiguracji Kobo, warto od razu zaglądnąć do menu "Accounts" i zalogować się do Pocket

 

Do najważniejszej z wad ekosystemu Kobo należy zaliczyć brak możliwości bezprzewodowej wysyłki własnych książek. O ile e-booki z firmowej księgarni są na naszym koncie (i czytniku) zaraz po kupieniu, to własne pliki trzeba kopiować przy pomocy kabla USB. Po ostatniej aktualizacji oprogramowania wewnętrznego, nie działa nawet pobieranie plików z Dropboksa przy pomocy wbudowanej przeglądarki WWW. W czytniku nie znajdziemy też polskiego menu, klawiatury, reguł dzielenia wyrazów czy słowników uwzględniających język polski. W firmowej księgarni praktycznie brak też polskojęzycznych e-booków. Choć czytniki Kobo otwierają zarówno pliki EPUB jak i MOBI, to z najlepszej strony pokazują się przy e-bookach w formacie KEPUB. W takim przypadku można korzystać na przykład ze statystyk czytania.

 

Statystyki czytania dla pliku KEPUB

 

Podsumowując, ekosystem Kobo nie jest dostosowany do wymagań polskiego czytelnika. Trzeba z tego zdawać sobie sprawę przed wew. decyzją o zakupie. Jednak inne walory czytników Kobo mogą świadczyć (i przeważyć) na jego korzyść.

 

Gdzie kupić czytnik Kobo Aura ONE?

Ze względu na zakończenie produkcji Aury ONE, zakup nowych urządzeń może być trudny. Nawet w krajach, gdzie Rakuten Kobo prowadzi dystrybucję swoich czytników, oferty nowych egzemplarzy zdarzają się już tylko sporadycznie. Pozostaje rynek wtórny. Sporo ofert można znaleźć na przykład w serwisie eBay, ale ceny mogą czasami zbić z nóg. Często są wyższe niż cena tego czytnika, gdy był w ofercie sklepowej.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Mini (najmniejszy) i Kobo Aura ONE (największy w chwili premiery) model Kobo

 

Aktualna oferta w Amazonie, to używki w cenie ok. 300 EUR (z dostawą do Polski). Tak więc chyba Kobo Aura ONE to wciąż kupowany sprzęt.

 

Jeden ze sprzedawców (yoused GmbH) wysyła czytniki do Polski

 

Kobo Aura ONE od strony technicznej

Kobo Aura ONE to już piąty recenzowany przeze mnie (i jednocześnie największy) czytnik marki Kobo. Zastosowano w nim ekran z papieru elektronicznego o przekątnej prawie dwudziestu centymetrów (7,8 cala). Wykorzystano wersję Carta o najwyższej dostępnej rozdzielczości 300 ppi. Ekran Aury ONE bardzo dobrze wyświetla czerń liter. Sprawnie zmieniają się strony. Trudno jest dostrzec charakterystyczne dla technologii E-Ink artefakty z poprzednich stron (tzw. ghosting). Ogólnie sprawia bardzo pozytywne wrażenie.

 

Porównanie podstawowych cech aktualnej oferty czytników z ekranem 7-8 cali

 

Kobo Aura One

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

Kindle Oasis 3 (2019)

Tolino Epos

Kobo Forma

moja recenzja

tak

tak

nie

tak

nie

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

17,7 cm (7”)

19,81 cm (7,8”)

20,4 cm (8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1680×1264 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1440 × 1920 (300 ppi)

płaski front

tak

nie

tak

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

(tak w wersji Pro)

tak

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(SMARTlight)

tak

tak

(smartLight)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

(16 GB w wersji Pro)

8/32

8

8/32

procesor [GHz]

1,0

1,0 (dwurdzeniowy)

1

1,0

1,0

masa [g]

230

210

(225 w wersji Pro)

188

260

197

wymiary [mm]

195,1 × 138,5 × 6,9

195 × 136,5 × 8

159×141×3,4–8,4

209 × 140 × 8,2

177,7 × 160 × 8,5-4,2

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

tak

nie

tak

kolor obudowy

czarny

ciemnobrązowy, czarny (metaliczny szary w wersji Pro)

grafitowy, złoty

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket, zgodny z wypożyczalnią Rakuten OverDrive, produkcja zakończona

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, zgodny z wypożyczalnią Legimi

(bez gniazda microSD, z łącznością BT i etui wsuwka w wersji Pro)

Send to Kindle, żyroskop, chmura Amazon, opcja 3G, zgodny z Kindle Unlimited

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

zintegrowana usługa Pocket, żyroskop, zgodny z wypożyczalnią Rakuten OverDrive

premiera rynkowa [rok]

2016

2018

(2019 wersja Pro)

2019

2017

2018

cena katalogowa

230 EUR

1 099 PLN

(1 149 PLN wersja Pro)

230/260 EUR

249 EUR

280 EUR

 

Oświetlenie nie jest tak równomiernie rozprowadzane jak w najnowszych i najlepszych czytnikach jak Kindle Oasis czy PocketBook InkPad 3. Jednak zauważalne cienie na dole ekranu nie przeszkadzają w czytaniu. Regulacja temperatury barwowej ma dość duży zakres, choć przesunięty w stronę ciepłych barw. Zaczyna się on od lekko chłodnego a kończy na intensywnie bursztynowym. Nie uświadczymy w Kobo sinoniebieskiej barwy oświetlenia. I bardzo dobrze! Takie rozłożenie zakresu będzie odpowiadać osobom preferującym (jak ja) raczej cieplejsze odcienie oświetlenia. Zastosowane rozwiązanie pozawala użytkownikowi samodzielnie dopasować kolor oświetlenia do pory dnia, zewnętrznego światła i indywidualnych preferencji. Można zdać się także na automatyczną regulację. W tym celu należy ustawić, o której godzinie zwykle kładziemy się spać i włączyć opcję „Auto” przy ustawieniu „Natural light”. Czytnik będzie stopniowo podnosił temperaturę barwową. Ja jednak wolę ustawiać to samodzielnie.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE ma wyłącznik na tylnej części obudowy

 

Kobo Aura ONE sprawia wrażenie najsolidniejszego spośród recenzowanych przeze mnie modeli Kobo. Czuć, za co się płaci. A to głównie dzięki bardzo porządnemu plastikowi obudowy i miłej w dotyku fakturze na pleckach. Z tyłu umieszczono łatwy do wyczucia wyłącznik. Trochę nietypowa (podobnie jak w Kindle Voyage) lokalizacja przycisku wymusza stosowanie odpowiedniej okładki, a ze znalezieniem takowej mogą być kłopoty. Ja korzystam z filcowej, więc z włączeniem raczej nie mam kłopotu. Dzięki takiej lokalizacji wyłącznikowi łatwiej się z niego korzysta, gdy np. czytnik umieszczamy często na podstawce. Większość czytników, które mają wyłączniki na dolnej krawędzi trzeba podnosić, aby je włączyć. Atutem jest płaski front, co w połączeniu z wodoodpornością pozawala utrzymać czytnik w czystości. Odporność na wodę oznacza także lepsze zabezpieczenie elektroniki przed wilgocią i pyłem. Zrezygnowano z gniazda kat pamięci, więc użytkownikowi musi wystarczyć ok. 7 GB dostępnej pamięci wewnętrznej. W Japonii i Stanach Zjednoczonych była także sprzedawana wersja z 32 GB, ale to rzadkość.

 

Kobo Aura ONE

Gniazdo microUSB znajduje się na dolnej krawędzi obudowy

 

Do pełni szczęścia zabrakło Aurze ONE na pewno jednego – fizycznych przycisków zmiany stron. Ten brak uzupełniono w nowszym modelu – Kobo Forma, ale to już trochę inna historia (także cenowa).

 

Kobo Aura ONE – oprogramowanie wewnętrzne

Recenzowany czytnik działa z takim samym oprogramowaniem, jak reszta urządzeń marki Kobo. Firma dba o to, aby nawet bardzo stare czytniki otrzymywały te same aktualizacje, co najnowsze modele. Rakuten Kobo nie zostawia swoich klientów na lodzie (jak wielu innych producentów elektroniki) tylko dlatego, że korzystają ze starszego sprzętu. To miłe! Przygotowując niniejszy tekst, korzystałem z najnowszej dostępnej wersji firmware - 4.15.12920 z 28 maja 2019 r.

 

W Kobo można kartkować e-booki. Na początku pracy z czytnikiem, możemy dokształcić się z niektórych podpowiedzi wyświetlanych na ekranie

 

Początek pracy z czytnikiem wymaga wybrania języka menu i połączenia z siecią lub do komputera z uruchomioną aplikacją Kobo Desktop. Po potwierdzeniu strefy czasowej, w której jesteśmy, należy zalogować się na konto Kobo. Dlatego przed pierwszym uruchomieniem, warto utworzyć sobie konto na www.kobo.com.

 

Oprogramowanie Kobo jest bardzo stabilne. Jeśli jakieś funkcje są w menu, to działają. Jednak relatywnie duża łatwość modyfikacji oprogramowania oraz brak niektórych funkcji, skłania bardziej zaawansowanych użytkowników do wprowadzania wielu modyfikacji. Czasem dość zaawansowanych. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na forum MobileRead.

 

W Kobo można eksportować notatki, ale nie da się w nich używać polskich znaków (brak na klawiaturze ekranowej)

 

Wyróżnikiem czytników marki Kobo są m.in. statystyki czytania (dla plików KEPUB) oraz obecność wspomnianej usługi Pocket. Również definiowanie wyglądu tekstu jest bardzo zaawansowane w porównaniu do konkurencji. Tekst książki można w dużym zakresie zarówno powiększać jak i pogrubiać. Płynnie także (choć nie w wielkim zakresie) regulowane są odstępy między wierszami oraz marginesy. Konkurencyjne czytniki oferujące kilka wielkości czcionek lub trzy wartościami odstępów i marginesów wyglądają przy Kobo po prostu blado. W czytnikach Kobo działa także bez problemu eksportowanie notatek użytkownika, co nie jest taką oczywistą funkcją w innych markach. Ciekawą opcją (które podobnie działa w czytnikach Kindle) jest „My Words”, czyli gromadzenie (np. do późniejszego powtarzania) słów, które tłumaczone były w słowniku podczas czytania. Jest przynajmniej jeszcze jeden fajny wyróżnik – nagrody za czytanie. Ale zdaje się to obecnie działać raczej umiarkowanie. Inne postępy zdobywania „odznaczeń” wyświetlają mi się w aplikacji mobilnej a inne w czytniku. Chyba ten temat został porzucony przez producenta.

 

Lista "My Words" w Kobo

 

Na ekran startowy składa się górny pasek ikon wraz z wejściem do menu oraz poniżej kolejno: listy ostatnio czytanych książek, odesłania do biblioteczki i rekomendacji tytułów z firmowej księgarni. Biblioteczka zorganizowana jest według kolekcji. Można sortować i filtrować książki wg pochodzenia (np. ukończone, zakupione), autora, tytułu czy typów plików. Z poziomu czytnika można usuwać książki z pamięci czy przypisywać do kolekcji.

 

Ekran startowy Kobo

 

Podsumowując, Kobo daje bardzo duże możliwości samodzielnego decydowania o wyglądzie ekranu od temperatury barwowej oświetlenia poprzez czcionki i ustawienia tekstu. Zaawansowani użytkownicy mogą w znacznym stopniu modyfikować oprogramowanie czytnika, choć szkoda, że to oni muszą wynajdywać ukryte przez producenta funkcje lub dodawać własne.

 

Kob Aura ONE – codzienne czytanie

Trochę obawiałem się, że ekran w Kobo będzie za duży jak na mobilne urządzenie. Ale podobne doświadczenia z PocketBookiem InkPadem 3 wskazują, że ekran o przekątnej 18,81 cm (7,8 cala) jest wciąż wygodny i „przenośny”. Tym bardziej, że Kobo Aura ONE zmieścił mi się (trochę na wcisk) w filcową uniwersalną okładkę, z której już korzystałem przy okazji testu modelu Kobo Aura H2O. W sumie więc pod tym względem nie odczułem różnicy w stosunku do mniejszego modelu (Kobo Aura H2O ma ekran o przekątnej 17,2 cm – 6,8”).

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE - większy ekran jest atutem (więcej tekstu, mniej zmieniania stron)

 

Choć czytnik posiada większy ekran, w porównaniu do poprzedników, to procesor jaki bateria wyglądają na niezmienione. Skutkuje to trochę wolniejszym działaniem i trochę krótszą pracą na jednym ładowaniu, w porównaniu np. do ostatnio recenzowanej przeze mnie Kobo Clary HD. W Aurze ONE sporadycznie muszę dwa razy dotknąć ekran, aby coś zadziałało. W Clarze mi się to nie zdarzało.

 

Kroje czcionek w Kobo

 

Czytanie na Aurze ONE ogólnie jest przyjemnością, zarówno ze względu na jakość ekranu jak i możliwości samodzielnego definiowania (w szerokim zakresie) wyglądu tekstu. Czcionki szeryfowe (Caecilia, Kobo Nickel) zainstalowane w Kobo należą do moich ulubionych. Gorzej, bo obecne w czytniku kroje bezszeryfowe mają kłopoty z wyświetlaniem polskich znaków. Na szczęście Kobo umożliwia instalację własnych czcionek. Kilka miesięcy temu wprowadzono możliwość wyłączenia nagłówków i stopek, które mnie tak (marnotrawstwem powierzchni ekranu) denerwowały w poprzednich wersjach oprogramowania.

 

Niestety, w codziennym korzystaniu denerwuje mnie na dłuższą metę konieczność wgrywania książek przez kabel. Korzystając z czytników Kindle czy PocketBook, przyzwyczaiłem się, że codzienna prasa, czy zakupione e-booki trafiają automagicznie do pamięci czytnika. Konieczność podłączania kablem widzę teraz jako pewną uciążliwość. W obecnej wersji oprogramowania wciąż działa kopiowanie kablem OTG z urządzeń mobilnych (obok kopiowania z komputera). Jednak nie udało mi się zalogować z czytnika na jakieś konto w chmurze (np. Dropbox). Odsyłam przy okazji do wpisu „Jak wgrać książki do czytnika Kobo?”.

 

Kobo Aura ONE i Calibre

Zdecydowanie warto zainstalować sobie Calibre, aby w pełni korzystać z możliwości oprogramowania czytników Kobo. Dzięki ustawieniu konwersji plików na format KEPUB, uzyskamy (zazwyczaj poprawny) taki e-book, jakby pochodził z firmowej księgarni. Pomoże to cieszyć się wszystkimi funkcjami czytnika, które nie zawsze są dostępne w przypadku korzystania z plików MOBI czy EPUB. W tym celu należy umieścić format KEPUB na pierwszym miejscu listy plików przesyłanych do czytnika oraz odhaczyć na niej EPUB. Alternatywnym rozwiązaniem jest też samodzielny program do konwersji na ten format - kepubify.

 

W Calibre można wymusić konwersję w locie do KEPUB

 

PDF na Kobo Aura ONE

Czytanie książek w formie plików PDF w czytnikach Kobo nie jest pozytywnym doświadczeniem. W Aurze ONE nie jest wiele lepiej, choć większy ekran bardziej pozawala na czytelne wyświetlanie PDFów bez przeskalowania czy obcinania stron. Brak jest jednak narzędzi, które by mogły przystosować większe strony do rozmiaru czytnikowego ekranu. W zasadzie o czytaniu książek w formie PDFów można więc zapomnieć. Jeśli tekst jest za mały, lektura będzie po prostu mordęgą. Aura ONE zdaje się też wolniej zmieniać strony w plikach PDF niż jest to np. w mniejszej Clarze HD.

 

Podsumowanie

Kobo Aura ONE ma dwie niewątpliwe zalety – większy (niż standardowo) ekran z papieru elektronicznego o najwyższej dostępnej rozdzielczości oraz regulowaną temperaturę barwową oświetlenia. Zapisał się w historii czytników książek jako pierwszy czytnik, w którym to użytkownik decyduje o barwie oświetlenia. Dziś to już standard, choć na razie w droższych modelach. Recenzowany model nie jest już produkowany, co nie zmienia faktu, że to wciąż bardzo dobry sprzęt, którego oprogramowanie będzie zapewne jeszcze długo aktualizowane. Polityka producenta jest w tym zakresie wzorowa. Zapewnia on poprawki jak i nowe funkcje nawet dla bardzo starych modeli.

 

Kobo Aura ONE

W Kobo Aura ONE brak polskiego menu, ale polskie e-booki wyświetla poprawnie

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli poszukujesz Kobo z większym ekranem, to inwestycja w Kobo Aura ONE jest dobrym pomysłem. A jeśli trafi się niedroga używka, to już nawet bardzo dobry pomysł, szczególnie w przypadku miłośników platformy Kobo. Przed ewentualnym zakupem, warto zdawać sobie sprawę z wad i zalet ekosystemu i sprzętu Kobo.

 

Plusy

- solidna konstrukcja;

- większy niż przeciętnie, bardzo dobry ekran;

- regulacja temperatury barowej oświetlenia;

- wirtualne nagrody za czytanie;

- znakomita integracja z usługą Pocket;

- powiększanie rycin zawartych w książce;

- wodo/pyłoodporność;

- ładne czcionki (np. Caecilia, Kobo Nickel);

- możliwość instalowania własnych czcionek;

- słowniki języków obsługiwanych przez czytnik;

- możliwość powiększenia tekstu w menu;

- możliwość instalacji własnego wygaszacza ekranu;

- szerokie możliwości modyfikacji oprogramowania przez bardziej zaawansowanych użytkowników.

 

Minusy

- wysoka cena;

- brak spolszczenia (menu, klawiatury, słowników);

- konieczność wybrania słownika dla każdego dokumentu (w razie korzystania z funkcji tłumaczenia);

- trudna instalacja własnych słowników;

- brak bezprzewodowej wysyłki e-booków;

- trochę wolniejszy od innych czytników Kobo;

- krótsza praca baterii na jednym ładowaniu w porównaniu do innych modeli Kobo;

- słaba obsługa PDF;

- cztery zainstalowane czcionki źle wyświetlają polskie znaki;

- brak trybu poziomego wyświetlania tekstu w plikach EPUB;

- niewielka dostępność dopasowanych okładek.

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 195,1 × 138,5 × 6,9 mm;

Masa: 230 g;

Ekran: przekątna 19,81 cm (7,8”) Carta E-Ink, 1872 × 1404 piksele, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z płynną regulacją poziomu natężenia i temperatury barowej;

Procesor: 1 GHz;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);

Kolor: czarny;

Pamięć wewnętrzna: 8 Gb (ok. 7 GB na pliki użytkownika);

Złącze USB Micro USB 2.0;

Czcionki: 11 krojów (możliwość instalacji własnych krojów czcionek) z płynną regulacją wielkości (55 stopni);

Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, chiński, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński, włoski, portugalski, turecki;

Obsługiwane formaty e-booków: EPUB, EPUB3, PDF, MOBI, TXT, HTML, XHTML, RTF, CBZ, CBR, również z Adobe DRM;

Dodatkowe cechy: wodoodporność;

Instrukcja obsługi (plik PDF): Kobo Aura ONE- User Guide

 

CZYTNIKI marki Nook ZMIENIAJĄ właściciela

Marka czytników Nook, należąca do amerykańskiej sieci księgarskiej Barnes & Noble właśnie oficjalnie zmieniła właściciela. Biznesowe i branżowe serwisy informacyjne powielają informację o tym, że firma została zakupiona przez fundusz Elliot Advisors.

 

Księgarnia sieci Barnes & Noble (Los Angeles, 2019 r.)

 

W oficjalnym komunikacie wszyscy prezentują dyżurny optymizm. Wskazuje się, że Barnes and Noble to największa sieć księgarska w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie dołączają do grupy inwestycyjnej, która już wcześniej (w 2018 r.) nabyła Waterstones - największego sprzedawcę książek na Wyspach Brytyjskich (ponad 280 sklepów). Brytyjskie doświadczenia mają być wykorzystane w ratowaniu pozycji amerykańskiej sieci. Prawdopodobnie amerykańscy dyrektorzy Barnes and Noble, którzy mieli milionowe pensje a brakowało im pomysłów na ograniczenie milionowych strat zostaną zastąpieni ludźmi ze Starego Kontynentu. Swoją przeprowadzkę z Londynu do Nowego Jorku zapowiedział już, kierujący obecnie obydwoma księgarniami, James Daunt. To m.in. jego pomysłom Waterstones zawdzięcza oddalenie widma bankructwa, które podobno było bliskie. Teraz brytyjskie księgarnie działają bardziej jak konstelacja luźno powiązanych sklepów niż jednakowe sieciówki od linijki.

 

Informacja o przejęciu księgarni Barnes & Noble pozytywnie wpłynęła na jej notowania giełdowe (źródło: finance.yahoo.com)

 

Co ciekawe, w komunikatach jest mowa o książkach i fizycznych sklepach, ale nie pada ani słowo „e-book” ani „Nook”. Jeśli w prasowych komentarzach wspomniany jest „Nook” to jest na przykład łączone z określeniem „katastrofa finansowa” (ang. financial disaster). Sieć Waterstones w 2016 roku pozbyła się działu książek elektronicznych na rzecz Kobo. Czy przejęcie Nooka wraz z Barnes & Noble stanie się okazją do ożywienia tej marki czytników i ich powrotu także na zdominowany przez Amazon brytyjski rynek e-booków? Czy też zobaczymy ich ostateczną agonię? Czas pokaże, jakie plany mają nowi właściciele i jak na to zareagują klienci.

 

Gremialna PRZECENA czytników Tolino

Niemiecka księgarnia ebook.de obniżyła ceny wszystkich bieżących modeli Tolino. Ciekawe, czy jest to przygotowanie do premiery nowych czytników na jesieni? Nowe wersje Tolino często pokazywane były premierowo w czasie Targów Książki we Frankfurcie (w połowie października). Może tym razem będzie ciut wcześniej? Na razie jednak brak plotek na ten temat. Ale jako, że Rakuten Kobo jest partnerem technicznym Tolino, wszyscy czekają na wprowadzenie niemieckiego odpowiednika Kobo Formy. Na razie Tolino Epos wciąż jest największym modelem rodziny Tolino.

 

Bieżąca oferta czytników Tolino w księgarni ebook.de (źródło: aebook.de)

 

Sojuszowi Tolino „zawdzięczamy” np. niskie ceny czytników Kindle w niemieckim Amazonie. Gdyby nie realna konkurencja Tolino w niemieckojęzycznych państwach, amerykański gigant miałby tam zapewne monopol, jak na innych intratnych rynkach. I nie byłby tak skłonny do regularnych obniżek cen swoich produktów, z których korzysta także wielu polskich czytelników. Są to więc urządzenia warte uwagi, skoro w udany sposób konkurują z najpopularniejszymi czytnikami, czyli marką Kindle.

 

Tolino Epos, a obok moje pierwsze urządzenie do czytania e-booków - Palm Tungsten|C

 

Czytniki Tolino w ebook.de

Księgarnia ebook.de należy do sojuszu Tolino i oferuje całą gamę czytników tej marki. Wysyłane są one bezpośrednio do Polski i objęte normalną sklepową gwarancją. Kilka czytników, które recenzowałem, pochodziło właśnie z tego sklepu. Niestety, za przesyłkę do Polski trzeba dodatkowo zapłacić. W przypadku ebok.de opłata wynosi 7,50 EUR.

 

Bieżąca oferta czytników rodziny Tolino 

 

Tolino Epos

Tolino Vision 4 HD

Tolino Shine 3

Tolino Page

moja recenzja

tak

nie

nie

tak

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

15 cm (6”)

15 cm (6”)

15 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872×1404

(300 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072

(300 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072

(300 ppi)

E-Ink Carta

800 × 600

(150 ppi)

płaski front

tak

tak

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

tak

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

nie

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(smartLight)

tak

(smartLight)

tak

(smartLight)

-

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

8

4

procesor [GHz]

1,0

1,0

1,0

1,0

masa [g]

260

175

166

170

wymiary [mm]

209 × 140 × 8,2

163 × 114 × 8,16

164 × 113 × 9,3

175 × 116 × 9,7

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

nie

nie

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

premiera rynkowa [rok]

2017

2016

2018

2016

cena katalogowa

cena promocyjna w ebook.de

249 EUR

179 EUR

179 EUR

139 EUR

119 EUR

88,95 EUR

79 EUR

59 EUR

 

Przypomnę tylko, że czytniki Tolino bez problemów wyświetlają polskie e-booki w formacie EPUB. Bardzo słabo za to radzą sobie z PDFami. Działa synchronizacja postępów czytania dla własnych e-booków pomiędzy czytnikiem a aplikacją mobilną. Książki można wgrywać przez kabel lub konto w księgarni należącej do sojuszu (25 GB). Więcej szczegółów można znaleźć w moich ostatnich recenzjach np. modelu Tolino Epos czy Tolino Page.

 

Aktualizacja OPROGRAMOWANIA czytników PocketBook Touch Lux 2 i Touch Lux 3

Z datą 30 lipca 2019 r. ukazała się aktualizacja oprogramowania dla dwóch czytników marki PocketBook – Touch Lux 2 i Touch Lux 3. Firmware oznaczono numerem 5.20.1157. Tym razem nowości dotyczą głównie obsługi książek w formacie FB2. Pliki w tym formacie są bardzo popularne na rynku rosyjskojęzycznym. U nas nie występują w księgarniach i raczej nie są używane, więc niniejsza aktualizacja nie będzie mieć pod tym względem większego znaczenia dla polskich użytkowników.

 

 

Zapowiadane usprawnienia dotyczą lepszego podziału wyrazów, obsługi przypisów i numeracji stron. Poza tym producent zapowiedział szereg poprawek. Wśród nich usunięcie problemu z synchronizacją usługi PocketBook Cloud przy okazji kasowania książek w czytniku.

 

To co nas może bardziej dotyczyć, łączy się z poprawą sposobu katalogowania plików DjVu, CBR i CBZ w czytnikowej biblioteczce. Teraz też wywołanie biblioteczki będzie można przypisać do fizycznego klawisza. Producent zauważył też problem z eksportem notatek, co zostało poprawione. Również czasowe wyłączanie ekranu dotykowego powinno działać zarówno na PocketBooku Touch Lux 3 jak i 2.

 

Jeśli mieliście problemy z wyłączaniem ekranu dotykowego, warto zainstalować tę aktualizację

 

Plik powinien być dostępny bezprzewodowo (OTA) w czytnikach podłączonych do internetu. Można też pobrać go (do samodzielnej instalacji) ze strony producenta.

 

PocketBook InkPad 3 Pro – duża i wodoodporna nowość PocketBooka

W sierpniu na rynek trafi nowa wersja największego czytnika marki PocketBook. Będzie to PocketBook InkPad 3 Pro. Główną modyfikacją, w stosunku do poprzednika (InkPada 3), jest jego wodoodporność.

 

PocketBook InkPad 3 Pro (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

Nowy InkPad 3 wciąż ma swoje podstawowe atuty. Pisałem o nich w recenzji tego modelu: „PocketBook InkPad 3 – recenzja największego PocketBooka” . Należą tu: duży i bardzo dobry ekran, regulacja w szerokim zakresie temperatury barwowej oświetlenia, fizyczne przyciski zmiany stron, (wkrótce zostanie dodana) obsługa wypożyczalni Legimi i plików audio (przez kabel i nowość: Bluetooth). No i stojące za tym wszystkim stabilne oprogramowanie oraz dwurdzeniowy procesor. Prawdopodobnie nie zmieniono czytnika pod kątem samej konstrukcji, a więc i dość delikatnej obudowy. Więc w dalszym ciągu, tak jak we wspomnianej recenzji, sugeruję zaopatrzyć się w firmową okładkę o ile sprzęt będzie używany w podróży. Niestety, nie zmienił się też rozmiar (stosunkowo małych) fizycznych przycisków.

 

PocketBook InkPad 3 Pro będzie sprzedawany wraz z etui (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

Nowa cecha wymusiła najwyraźniej też kilka innych zmian. Najważniejszą z nich jest brak w nowym modelu gniazda kart pamięci microSD. W zamian producent rozszerzył pamięć w czytniku do 16 GB. Powinno to zapewnić dość miejsca zarówno na e-booki jak i książki w formacie audio. Do czytnika dodano też etui wsuwkę. Ja raczej takich nie używam, bo uważam je za zbyt delikatne. Choć filcowe etui, które prezentowałem przy okazji recenzji PocketBooka Basic Lux, wciąż służy całkiem fajnie. Zwiększyła się też trochę masa, co wynika prawdopodobnie właśnie z dodania zabezpieczeń przed wodą.

 

Etui wsuwane są bardziej uniwersalne. To z PocketBooka Basic Lux czasami służy mi też do innych czytników

 

Porównanie parametrów czytników: Pocketbook InkPad 3 i PocketBook InkPad 3 Pro

 

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

PocketBook InkPad 3 Pro

(PB 740)

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTLight)

tak

(SMARTLight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

16

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

masa [g]

210

225

wymiary [mm]

195 × 136,5 × 8

195 × 136,5 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

kolor obudowy

ciemnobrązowy, czarny

metaliczny szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio przez przejściówkę (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, słowniki

żyroskop, audio przez BT i przejściówkę (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, (wkrótce) Legimi, słowniki, etui wsuwka

premiera rynkowa [rok]

2018

2019

cena katalogowa

1099 PLN

1149 PLN

 

Etui ma na dole wzmocnienie, które powinno lepiej służyć niż "standardowe" takie rozwiązania a dodatkowo wybudzać czytnik z uśpienia (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

 

Podsumowanie

PocketBook, podobnie jak konkurencja, ma w swojej ofercie czytnik który może zadowolić nawet bardzo wymagających czytelników książek elektrycznych. Tak jak Kobo Forma czy Kindle Oasis 3 oferuje wodoodporny czytnik z dużym ekranem i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Dodatkowym atutem tego modelu na naszym rynku jest (w odróżnieniu od konkurentów) dostosowanie do polskiej specyfiki – polskiego menu, klawiatury, słowników oraz współpraca z wypożyczalnią Legimi (usługa zostanie dodana). To na pewno sprzęt warty uwagi.

 

[Aktualizacja 29 VIII 2019 r.]

Według informacji przekazanej przez producenta jednemu z użytkowników tego czytnika, na wsparcie wypożyczalni Legimi trzeba będzie jednak poczekać kilka miesięcy„Aplikacja Legimi będzie dostępna dla urządzenia InkPad 3 Pro wraz z najbliższą aktualizacją oprogramowania, która jest zaplanowana na koniec bieżącego roku.”.

Audiobooki po 14,90 PLN – połowa wakacji za nami...

Aby osłodzić półmetek wakacji, Ebookpoint przecenił część swoich audiobooków. Dziś i jutro książki można kupić po 14,90 PLN. Są to głównie poradnikowe publikacje Onepress oraz Editio. Cała promocja obejmuje ponad setkę książek, można więc pokusić się o wybranie czegoś do słuchania podczas wakacyjnego wyjazdu w samochodzie i nie tylko.

 

"Połowa wakacji za nami!" w księgarni Ebookpoint do niedzieli (źródło: ebookpoint.pl) 

 

 

Częściej kupowane pozycje, to m.in.:

 

Autor

Tytuł

Cena katalogowa/cena promocyjna

K.N.Haner

„Drwal. Miłość, która narodziła się z natury”

39,90

14,90

Beata Błaszczyk

„English 4 IT. Praktyczny kurs języka angielskiego dla specjalistów IT i nie tylko”

39,90

14,90

Neil Fiore

„Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża”

31,99

14,90

Jeff Galloway

„Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!”

39,90

14,90

Marek Wałkuski

„Wałkowanie Ameryki”

39,90

14,90

 

 

Trzy NOWE KOLORY obudowy Kindle Paperwhite 4 (na razie w Chinach)

Wraz z premierą Kindle Oasis 3, w niektórych oddziałach Amazonu pojawiły się nowe wersje kolorystyczne modelu Kindle Paperwhite 4. Najwyraźniej Amazon pozazdrościł konkurentom odważnych decyzji, które sprawdzają się na rynku. Z własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że taka polityka się sprawdza. Gdy na przykład kupowałem Sony PRS-T3, otrzymałem jasny przekaz, że owszem kolejny czytnik mogę kupić do domu jak najbardziej, może być nawet jaki chcę kolor, byle był rubinowy.

 

Kindle Paperwhite 4 w kolorze zielonym (źródło: amazon.cn)

 

Teraz w chińskim Amazonie pojawiły się aż cztery różne wersje kolorystyczne Kindle Paperwhite 4. Do tej pory na rynkach azjatyckich także nowe kolory pojawiały się jako pierwsze i w przypadku Kindelków był to kolor biały. Amazon dołączył więc do PocketBooka i Bookeena, oferujących czytniki w bardziej odważnych wersjach kolorystycznych. Kolory Kindleków są stonowane, lekko matowe i na pierwszy rzut oka bardzo przyjemne dla oka. Na komputerowych modelach widać, że front pozostał bez zmian, a kolorowe są plecki i boki urządzenia.

 

Kindle Paperwhite 4 w kolorze różowym (źródło: amazon.cn)

 

Chińczycy mogą (poza czarną) kupować także wersję zieloną, różową i błękitną. Na razie inne oddziały Amazonu nie mają ich w swojej ofercie. Błękitna pojawiła się w Stanach. Zapewne to kwestia czasu, kiedy pozostałe regiony także będą sprzedawać Kindle Paperwhite 4 w nowych kolorach.

 

Kindle Paperwhite 4 w kolorze błękitnym, w amerykańskim Amazonie określany jako "Twilight Blue" (źródło: amazon.cn)

 

 

Kindle Oasis 3 DEBIUTUJE JUTRO na rynku

Kindle Oasis 3 to zmodyfikowana wersja najbardziej zaawansowanego i jednocześnie najdroższego czytnika z rodziny Kindle. Informacja o wprowadzeniu nowego modelu pojawiła się miesiąc temu (20 VI 2019 r.). Na jutro wyznaczono datę rynkowej premiery.

 

Kindle Oasis 3 - najważniejsza nowość to regulowana temperatura barwowa oświetlenia (źródło: amazon.de)

 

Kindle Oasis 3 – czego się spodziewać?

Nowy Kindle, według podanych parametrów, niewiele będzie się różnił od poprzednika. Dane, opublikowane na stronie produktu, pozawalają zwrócić uwagę na dwie cechy. Pierwsza z nich to liczba LEDów. W poprzednim modelu było ich 12, a teraz ma być 25. Wynika to z wprowadzenia w nowym czytniku możliwości regulacji temperatury barwowej oświetlenia. Za „mieszanie” barw odpowiadają LEDy białe i żółte/pomarańczowe. Najwyraźniej dodano nowe, nie zmniejszając liczby dotychczas montowanych. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo zapowiada to równomierne oświetlenie całego ekranu. Z drugiej strony, nawet z tuzinem LEDów nie było z tym problemu. Może więc pojawić się jeszcze szybsze drenownie baterii. A z tym już poprzednio były kłopoty. Zapowiedziano też automatyczne regulowanie poziomu natężenia światła, ale czy temperatura barwowa także będzie regulowana przez czytnik, nie wiadomo.

 

Kindle Oasis 3, podobnie jak poprzednik, także jest wodoodporny (źródło: amazon.de)

 

I tu dochodzimy do drugiego parametru, który różni omawiane modele. Nowy Oasis 3 ma być lżejszy od poprzedniego. Różnica jest minimalna, ale uwidoczniona w podanych na stronie produktu parametrach. Z czego może wynikać? Na przykład z zastosowania lżejszej (mniejszej?) baterii. Jednak mniej pojemna bateria, przy zwiększeniu liczby oświetlających ekran diod, mogłoby zakończyć się klęską. Oasis 2 już jest czytnikiem najkrócej pracującym na jednym ładowaniu spośród rodziny Kindle. Trudno mi sobie wyobrazić, że ten czas byłby w nowym Oasisie jeszcze krótszy!

 

Kindle Oasis 3 ma prawie takie same wymiary jak poprzednik, o 0,1 mm szersza jest część przy przyciskach (źródło: amazon.de)

 

To prowadzić może do stwierdzenia, że przyczyną mniejszej masy nie jest lżejsza bateria a ekran. Być może mamy do czynienia z pierwszym czytnikiem Kindle, który będzie wyposażony w E-Ink Carta Mobius. Ten rodzaj papieru elektronicznego zastosowano już m.in. w czytniku Kobo Forma. Cechuje się znacznie mniejszą masą i zwiększoną odpornością na uszkodzenia, ponieważ jego bazą nie jest szkło a plastik. Jest giętki, a nie sztywny, jak poprzednie generacje. A więc możemy mieć czytnik lżejszy i bardziej odporny. Oby tak było!

 

Porównanie parametrów Kindle Oasis 2 i Kindle Oasis 3

 

Kindle Oasis 2 (2017)

Kindle Oasis 3 (2019)

moja recenzja

tak

nie

ekran (przekątna)

17,7 cm (7”)

17,7 cm (7”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1680×1264 (300 ppi)

E-Ink Carta Mobius (?)

1680×1264 (300 ppi)

płaski front

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

tak

tak

wbudowane oświetlenie [liczba LEDów]

tak

[12]

tak

[25]

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

8/32

8/32

procesor [GHz]

1

1

masa [g]

194

188

wymiary [mm]

159×141×3,4–8,3

159×141×3,4–8,4

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

kolor obudowy

grafitowy, złoty

grafitowy, złoty

dodatkowe uwagi

Send to Kindle, żyroskop, chmura Amazon, opcja 3G, audiobooki Audible

Send to Kindle, żyroskop, chmura Amazon, opcja 4G, audiobooki Audible

premiera rynkowa [rok]

2017

2019

cena katalogowa

230/260 EUR

230/260 EUR

 

Ceny

Czytnika nie zamówimy bezpośrednio do Polski. Podobnie, jak poprzednie wersje modelu Oasis, można go jednak sprowadzić przez sprawdzonego pośrednika pocztowego. O szczegółach pisałem m.in. w tekście „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. 

 

Poprzedni model przeceniono o 30 EUR (źródło: amazon.de)

 

Kindle Oasis 3 (2019) będzie sprzedawany w takich samych czterech wariantach, co jego poprzednik (Kindle Oasis 2). Ceny nowego modelu pozostają bez zmian. Na stronie Amazonu wciąż trwa wyprzedaż poprzedniego modelu, przecenionego o 30 EUR. Ale i tak nie jest wysyłany do Polski.

 

Kindle Oasis 3

 

(8 GB, grafitowy, wi-fi)

 

229,99 EUR (ok. 985 PLN)

Kindle Oasis 3

 

(32 GB, grafitowy, wi-fi)

 

259,99 EUR (ok. 1 110 PLN)

Kindle Oasis 3

 

(32 GB, grafitowy, wi-fi + 4G)

 

319,99 EUR (ok. 1 370 PLN)

Kindle Oasis 3

 

(32 GB, złoty, wi-fi)

 

259,99 EUR (ok. 1 110 PLN)

 

Opóźnienie

Osoby, które zamówiły czytnik w przedsprzedaży prowadzonej od czerwca, muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Choć na stronie produktu wciąż widnieje informacja, że Oasis 3 zostanie wprowadzony na rynek jutro, to wysyłka została przesunięta. W tym momencie, dla najtańszej wersji, podawana jest data dostarczenia 31 lipca. Oznacza to mniej więcej tygodniowe opóźnienie, ponieważ czytniki na terenie RFN dostarczane są zwykle w ciągu dnia/dwóch od momentu złożenia zamówienia. Nie wiadomo jaki jest powód opóźnienia.

 

Szacowana dostawa na terenie Niemiec, to obecnie koniec lipca (źródło: amazon.de)

 

Można się spodziewać, że jak w przypadku pierwszych partii Kindle Voyage – problemy z jakością przy produkcji nowego rodzaju urządzeń, lub jak przy premierze Kindle Paperwhite 4 – duża ilość zamówień w stosunku do liczby wyprodukowanych czytników.

 

Podsumowanie

Nowy Kindle Oasis 3 może być bardziej innowacyjny, niż wydawało się na początku. Co prawda będzie nie zaskoczy nas innowacyjnymi rozwiązaniami jak np. Kobo Forma, ale może być godną odpowiedzią na działania konkurencji.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon.

 

WŁASNY wygaszacz ekranu w CZYTNIKU Kobo - poradnik

Przy okazji recenzji czytników Kobo podkreślam, że mają one oprogramowanie wewnętrzne o wielkich możliwościach. Ale te możliwości są, nie wiedzieć czemu, często ukryte przed użytkownikami i niewykorzystane. Posiadacze czytników Kobo raz po raz odkopują kolejną właściwość lub dodają coś ciekawego, lekko modyfikując obecne mechanizmy. Podobnie jest, jak się okazuje, z własnym wygaszaczem ekranu.

 

Własny wygaszacz w czytniku, na warsztacie Kobo Aura ONE

 

Oficjalnie czytniki Kobo mają możliwość korzystania z dwóch wygaszaczy. Można wyświetlać okładkę właśnie czytanej książki albo czysty ekran z napisem informującym o uśpieniu (bądź wyłączeniu) czytnika. Całkiem nieźle, niektóre czytniki nie mają nawet tego. Ale okazuje się, że można także zrobić wygaszacz z własną grafiką.  Procedurę opublikował davidfor na forum mobileread.com. Rozwiązanie zostało przetestowane na czytnikach z najnowszą wersją oprogramowania wewnętrznego (firmware 4.15.12920).

 

Przygotowując własny wygaszacz, warto dopasować parametry grafiki do możliwości ekranu

 

Dodanie własnej grafiki jako wygaszacza nie jest trudne i nie wymaga specjalnych umiejętności. Na początku warto przygotować sobie przynajmniej jeden plik graficzny, który będziemy chcieli wyświetlić na ekranie czytnika. Najlepiej jeśli będzie to grafika czarno-biała lub maksymalnie w szesnastu odcieniach szarości. Kolorowe lub bardziej „bogate” w odcienie szarości obrazy mogą nie wyglądać ładnie. Wynika to z właściwości ekranu z papieru elektronicznego. Ważne są także wymiary pliku. Aby uzyskać ładny efekt bez przeskalowania, najlepiej dopasować je już w komputerze do rozdzielczości ekranu. Ja z powodzeniem przetestowałem procedurę korzystając z plików w formacie JPG oraz PNG. Mogą to być choćby własne zdjęcia czy grafiki pobrane z internetów (lub z innego czytnika, jak w moim przypadku).

 

Rozdzielczość ekranu w wybranych modelach czytników Kobo

Model Kobo

Rozdzielczość ekranu [piksele]

Kobo Aura

1024 × 758

Kobo Aura (edycja 2)

1024 × 768

Kobo Aura H2O (także druga edycja)

1430 × 1080

Kobo Aura HD

1440 × 1080

Kobo Aura ONE

1872 × 1404

Kobo Clara HD

1448 × 1072

Kobo Forma

1440 × 1920

Kobo Glo HD

1448 × 1072

Kobo Touch 2.0

800 × 600

 

Konfiguracja własnego wygaszacza ekranu w Kobo

Kiedy już mamy przygotowane w komputerze pliki, dalsze działanie jest proste. Oto, co należy zrobić:

i) podłączyć czytnik do komputera kablem USB i wyświetlić zawartość pamięci;

ii) utworzyć (w pamięci czytnika) podkatalog „screensaver” w katalogu „.kobo”;

iii) wgrać przygotowane pliki graficzne do utworzonego katalogu;

iv) bezpiecznie wysunąć czytnik i odłączyć kabel;

v) w ustawieniach „Settings/Energy saving and privacy” włączyć „Show current read” oraz „Show book covers full screen”;

vi) wyłączyć czytnik i cieszyć się efektem.

 

Jeśli wgramy jeden plik, to on będzie wygaszaczem. Przy większej ilości, obrazy powinny być wybierane losowo. W razie chęci powrotu do „tradycyjnego” wygaszacza, wystarczy wyłączyć w ustawieniach opcję „Show book covers full screen” (będą się pokazywać okładki) lub „Show current read” (będą się wyświetlać napisy). Trudno powiedzieć, jak zostaną potraktowane pliki wygaszacza przy aktualizacji oprogramowania wewnętrznego Kobo. Możliwe, że trzeba je będzie wgrywać ponownie. Cała operacje wygląda bezpieczną i nie powinna wpłynąć na stabilność działania czytników. U mnie spisuje się dobrze.

Amazon PODSUMOWAŁ Prime Day 2019

Amazon opublikował garść informacji o wynikach sprzedaży w czasie tegorocznego Prime Day. Sądząc po wpisach na blogach, artykułach na portalach i komentarzach w sieci, również w Polsce cieszył się on sporym zainteresowaniem. Choć akcja ma promować głównie abonament Amazon Prime, to można było dokonywać zakupów, korzystając z miesięcznego okresu próbnego. Skorzystali także klienci sklepu, gdzie Prime niespecjalnie się sprawdza, w tym także z Polski.

 

Reklama Prime Day z chińskiego oddziału Amazonu (źródło: amazon.cn)

 

Również u mnie pojawiło się kilka czytnikowych wpisów z okazji Prime Day. Przeglądnąłem więc wspomniane dane, szukając informacji na temat naszego kraju i sprzedaży kindelków. Firma stwierdziła, że w tym roku sprzedało się najwięcej ich czytników. Przynajmniej tak rozumiem okrągłe stwierdzenie, że był to najlepszy do tej pory Prime Day dla urządzeń Kindle (ang. „This was also the best Prime Day ever for Kindle devices”). Okazja była niezła, ponieważ Kindle Paperwhite 4 był oferowany w bardzo atrakcyjnej cenie. Trendy zakupowe są dość, różnorodne, ale jedno jest jasne – to nie Kindle są obecnie najchętniej kupowane spośród produktów firmowanych przez Amazonu. Można założyć, że na większości rynków, gdzie Amazon jest obecny, klienci czytający e-booki, czytniki mogli kupić przy wielu innych okazjach. A Kindle Paperwhite 4 nie stanowi takiego przełomu, dla którego trzeba wymienić posiadany sprzęt na nowszy. Albo są dziś po prostu na dalszym planie w porównaniu do sprzedaży innych akrtykułów.

 

Wodoodporność to jedna z cech wyróżniających Kindle Paperwhite 4 (źródło: amazon.de)

 

Amazon w ramach Prime Day sprzedał w tym roku 175 mln różnych artykułów. Spośród własnych produktów, największą popularność zyskały te, które są zintegrowane z intensywnie promowanym asystentem głosowym – Aleksą. Alexa umożliwia głosową komunikację ze sklepem ale i np. sterowanie inteligentnymi urządzeniami. Może być nie tylko ułatwieniem dla klientów, ale także niezwykle ważną bronią z największymi rynkowymi konkurentami Amazonu. Na przykład przy wyszukiwaniu informacji. Gdy włączamy przeglądarkę internetową, zapewne przytłaczająca większość internautów skorzysta z Google. Ale jeśli odezwiemy się do Aleksy? Skorzystamy z jej mechanizmów. Jeśli patrzymy na stronę z wynikami wyszukiwań, możemy (przynajmniej teoretycznie) sięgnąć po drugi, trzeci, czy dziesiąty odsyłacz spośród wyszukanych stron. A przy Aleksie? To jej mechanizmy decydują co usłyszymy. I nie będzie to zapewne dziesięć stron wyników, raczej jeden. Jest więc o co walczyć i to nie tylko przy decyzjach zakupowych! Alexa (choć rozwijana także m.in. w Polsce), nie posiada obsługi języka polskiego. Oto, co w skali świata cieszyło się największą popularnością:

- Echo Dot – niewielki głośnik do komunikacji z Aleksą (nie jest wysyłany do Polski);

- Fire TV Stick with Alexa Voice Remote – przystawka do telewizora, współpracująca m.in. z usługą telewizyjną Amazonu – Prime Video. Podstawowa wersja (1080p) z obsługą głosową. Nie jest sprzedawana także do Polski, do nas można zamówić wersję podstawową (bez Aleksy);

- Fire TV Stick 4K with Alexa Voice Remote – bardziej zaawansowana przystawka do telewizora, pracująca z rozdzielczością 4K, z obsługą głosową. Nie jest wysyłana do Polski.

 

Wśród najczęściej kupowanych urządzeń Amazonu, dominują te, z obsługą głosową (źródło: amazon.de)

 

Oczywiście najważniejszym rynkiem dla sklepu są Stany Zjednoczone. Tam sprzedano najwięcej. Sklep podkreśla, że także produktów spożywczych. Najpopularniejsze w tym roku artykuły to:

- LifeStraw Personal Water Filter – membranowy, podróżny filtr do wody w postaci "słomki";

- Instant Pot DUO60 – elektryczny szybkowar (także w wersji z wifi);

- 23andMe Health + Ancestry kits – test DNA.

 

Numer jeden w Stanach - LifeStraw Personal Water Filter (źródło: youtube.com)

 

W Europie wygląda to trochę inaczej, co wynika zapewne z różnorodności rynków jak i innej oferty sklepu na naszym kontynencie. Chyba tylko elektryczna szczoteczka do zębów powtórzyła się w więcej niż jednym krajowym zestawieniu. Na przykład w Wielkiej Brytanii najpopularniejsze zakupy to:

- Sony PlayStation Classic Console - konsola do gier firmy Sony;

- Oral-B SmartSeries Electric Toothbrush - elektryczne szczoteczki do zębów;

- Shark Vacuum Cleaner - odkurzacze.

 

Numer jeden w Wielkiej Brytanii - Sony PlayStation Classic Console (źródło: youtube.com)

 

Z kolei we Francji:

- iRobot Roomba 671 - autonomiczne odkurzacze;

- Lunii, Fabrique à Histoires - odtwarzacz bajek audio dla dzieci;

- Oral-B SmartSeries Electric Toothbrush - elektryczne szczoteczki do zębów.

 

Numer jeden we Francji - iRobot Roomba 671 (źródło: youtube.com)

 

A we Włoszech:

- NESCAFÉ Dolce Gusto Barista Caffè Espresso - kapsułki z kawą do ekspresu;

- Dash 3-in-1 Detergent Pods - kapsułki do prania Dash;

- AUKEY Powerbank Portable Charger - powerbanki.

 

Numer jeden we Włoszech - NESCAFÉ Dolce Gusto Barista Caffè Espresso (źródło: youtube.com)

 

Dla niemieckiego Amazonu podano wyniki z RFN i Austrii:

- JBL Bluetooth Speaker - przenośne głośniki BT firmy JBL;

- Tefal Jamie Oliver Stainless Steel Pan - patelnie;

- OSRAM Smart+ Plug Zigbee Switchable Light Socket - inteligentne gniazdko;

 

Numer jeden w Niemczech i Austrii - JBL Bluetooth Speaker (źródło: youtube.com)

 

Z wymienionych wyżej produktów, mnie osobiście najbardziej podoba się odtwarzacz Lunii. Sprawia dobre wrażenie i wygląda na całkiem kreatywny produkt, w którym można wybierać opowieści wg bohatera czy scenerii. Choć gdybym ja go projektował, to chyba bym wybrał mniejsze rozmiary. No i dodał bajki w języku polskim :) (dostępnych jest obecnie siedem wersji językowych audiobooków). A co Wam się najbardziej podoba z "topowych" zakupów?

 

Lunii - kreatywny odtwarzacz bajek (źródło: youtube.com)

 

Podsumowanie

Podsumowanie takie dość mało pocieszające. W omawianym zestawieniu zakupów na poszczególnych rynkach, wspomniano także m.in. o Chinach, Kanadzie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Luksemburgu, Belgii czy Niderlandach. Nie wszystkie z tych krajów mają własne oddziały Amazonu (podobnie jak Polska). Zapewne nie jesteśmy kluczowym rynkiem dla Amazonu, jednak szkoda, że o Polsce w komunikacie ani słowa...

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

KOLEJNE PocketBooki otrzymują AKTUALIZACJĘ 5.20

Przedwczoraj ukazała się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego dla czytnika PocketBook InkPad 3. Podobnie, jak miesiąc temu PocketBook Touch Lux 4, teraz i największy z PocketBooków ma firmware w wersji 5.20.

 

PocketBook InkPad 3 - firmware 5.20 już dostępne

 

Aktualizacja nosi numer 5.20.1010 i datowana jest na 9 VII 2019 r. Przynosi te same zmiany, które już wcześniej opisywałem przy okazji zmian oprogramowania modeli PocketBook Aqua 2, InkPad 2 oraz Touch Lux 3. Nowe oprogramowanie do InkPad wgrałem przedwczoraj wieczorem. Za pierwszym razem czytnik nie pobrał w całości pliku instalacyjnego, więc musiałem pobieranie ponawiać. Ale potem wszystko zainstalowało się poprawnie. Na pierwszy rzut oka wygląda, że czytnik pracuje bez problemów. Najnowsza wersja Calibre, także współpracuje z InkPadem bez problemu. Czasami przy zmianie oprogramowania mogą pojawić się problemy z rozpoznawaniem urządzenia, więc sprawdziłem na wszelki wypadek. Nie robiłem jakiś specjalnie rozbudowanych testów, chwilę poczytałem, posprawdzałem niektóre funkcje. Na razie nie pojawiły mi się żadne błędy. Mam wrażenie, że czytnik (żyroskop) szybciej zmienia orientację tekstu przy obróceniu urządzenia. Wcześniej wyłączałem tę funkcję, ponieważ reakcja czytnika na obrót trwała za długo.

 

W opisie zmian, producent na pierwszym miejscu wymienia uaktualnioną funkcję notatek

 

Firmware 5.20 wprowadza sporo nowości. O jednej z ważniejszych funkcji szerzej napisałem w tekście „Notatki w czytniku PocketBook – jak wyeksportować?”. Warto też wspomnieć, że teraz Touch Lux 4 oraz InkPad 3 obsługują teraz usuwanie e-booków z półki Legimi. Aby to uzyskać należy usunąć do kosza pozycje w aplikacji mobilnej Legimi (lub na stronie WWW), a następnie dokonać synchronizacji wypożyczalni w aplikacji i potem w PocketBooku. Poza tym, warto wspomnieć o:

- możliwości wyłączenia reakcji na dotyk;

- uaktualnieniu obsługi Dropboksa (m.in. poprawa synchronizacji większych plików);

- skróceniu czasu startu po wyłączeniu;

- wsparciu dla formatów CBR i CBZ;

- rozszerzeniu sposobu zaznaczania tekstu na kolejne strony;

- możliwości regulowania wielkości tekstu w oknach słownika (szczypaniem ekranu dwoma palcami);

- lepszym dopasowaniu przeglądarki internetowej do współczesnych stron WWW.

 

Dopiero teraz zastanowiło mnie, że producent na pierwszym miejscu opisu zmian, wskazuje usprawnienie „pencil notes”. Można teraz w notatkach i szkicach zmieniać grubość wirtualnego ołówka. Ciekawe, czy to przygotowanie oprogramowania, które będzie obsługiwać rysik nowym modelu PocketBooka? Czytniki z rozbudowaną funkcją notowania czy odręcznego szkicowania to zauważalny trend w tegorocznych modelach, oferowanych przez chińskich producentów. Czy PocketBook także dołączy do tego trendu?

 

PocketBook InkPad 3 po aktualizacji

 

Aktualizacja (OTA) powinna pojawić się (jak u mnie wczoraj) na czytniku podłączonym do internetu. Można także pobrać plik instalacyjny ze strony producenta i zainstalować samodzielnie.

 

Amazon Prime Day – jakie są wciąż AKTYWNE PROMOCJE?

Przez ostatnie dni przewinęło się kilka promocyjnych ofert w ramach Amazon Prime Day. Niektóre nie są już aktywne, inne się skończyły z powodu wyprzedania artykułów, ale wciąż jest kilka trwających. Cała akcja kończy się dziś (wtorek 16 VII 2019 r.) o północy. Na co jeszcze można się skusić w przypadku czytników? Zobaczmy...

 

Amazon Prime Day 2019 (źródło: amazon.com)

 

Kindle Paperwhite 4 za ok. 390 PLN

Wodoodporny czytnik, który miał premierę w zeszłym roku, teraz został przeceniony o ponad 50 EUR. Wersja z 8 GB kosztuje teraz 89,99 EUR (ok. 390 PLN), natomiast za Paperwhite 4 z 32 GB zapłacimy 119,99 EUR (ok. 515 PLN).

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Paperwhite 4 z 8 GB pamięci wewnętrznej (źródło: amazon.de)

 

Kindle Paperwhite 3 z Amazon Warehouse za ok. 260 PLN

20% rabatu na używane lub zwrócone do sklepu produkty ma także zastosowanie do czytników. Obecnie jest jeszcze dostępny Kindle Paperwhite 3 w cenie 59,68 EUR. Kwota 260 złotych to znakomita cena za tak dobry czytnik. Tym bardziej, że używki, które wysyła Amazon są w bardzo dobrym stanie, często trudno je odróżnić od nowych egzemplarzy.

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Paperwhite 3 (źródło: amazon.de)

 

Kindle 10 za ok. 240 PLN

Przy mniejszym budżecie i wymaganiach, można zwrócić uwagę na najnowszy model z rodziny Kindle. To podstawowy model, w którym ostatnio dodano oświetlenie. Warto wspomnieć, że współpracuje on już z aplikacją obsługującą abonament Legimi. Kindle 10 oferowany jest teraz z rabatem 30%. To oferta także dla członków Amazon Prime. Czytnik dostępny jest w wersji z białą lub czarną obudową. Kosztuje obecnie 54,99 EUR (ok. 240 PLN).

 

Podsumowanie zamówienia Kindle 10 (źródło: amazon.de)

 

25% rabatu na akcesoria

Można teraz także uzyskać 25% rabatu na akcesoria do czytników Kindle. Trzeba w kasie użyć kodu PD2019. Kod należy podać bezpośrednio przed dokonaniem płatności. Po jego zaakceptowaniu, cena artykułów objętych akcją zostanie zredukowana o 25%.

 

Kod rabatowy na akcesoria Kindle (źródło: amazon.de)

 

Dodatkowe 10 EUR rabatu!

Amazon prowadzi akcję promującą zakup doładowań w fizycznych sklepach w Polsce. Kupując kartę z minimalnym doładowaniem (o wartości 30 EUR), możemy otrzymać kod, uprawniający do rabatu 10 EUR przy zakupie artykułów sprzedawanych przez Amazon. Wspomniana kwota powinna zostać odliczona przy kasie od sumy zamówienia za czytnik. Więcej szczegółów na stronie akcji „Kod doładowania na paragonie”.

 

Partnerzy akcji „Kod doładowania na paragonie” na terenie Polski (źródło: amazon.de)

 

Podobnie, można 10 EUR otrzymać za aktywowanie bezpłatnego okresu próbnego w serwisie Audible. To sklep z audiobookami i jednocześnie usługa abonamentowa pozwalająca na odsłuch w firmowych aplikacjach lub czytnikach Kindle. Niestety, audiobooki są głównie po niemiecku. Także po angielsku. Na próbny okres testowy można zapisać się tutaj.

 

Za aktywowanie Audible powinniśmy otrzymać zniżkę 10 EUR na zakupy w niemieckim Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Amazon Prime

Przypominam, że opisane wyżej akcje przeznaczone są dla członków programu Amazon Prime. Normalnie, członkostwo w Amazon Prime wiąże się z comiesięczną opłatą (7,99 EUR) lub jednorazową roczną (69 EUR). Teraz jednak można skorzystać z bezpłatnego miesięcznego okresu testowego i zrezygnować przed upływem 30 dni. W ramach programu Amazon Prime uczestnicy otrzymują dostęp do usług, które obejmują głównie mieszkańców Niemiec i Austrii (m.in. bezpłatne przesyłki, dostęp do Prime Music). Dla nas może być atrakcyjna usługa Prime Video. Jeśli jednak zdecydujemy się zrezygnować, nie ma problemu. Więcej szczegółów na ten temat znaleźć można w moim wpisie „Jak anulować Amazon Prime – poradnik”.

 

Cennik Amazon Prime poza okresem bezpłatnego testowania (źródło: amazon.de)

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- do Polski wciąż nie są wysyłane wszystkie czytniki Kindle (np. szary Oasis 2). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN;

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

RABAT 20% na używane czytniki w ramach Amazon Prime Day

Trwa akcja promocyjna Amazon Prime Day. Wczoraj pisałem o tym, że w jej ramach można kupić np. Kindle Paperwhite 4 za ok. 390 PLN. To najlepsza do tej pory cena za ten czytnik. Ale i czytniki w otwartych pudełkach lub używane można teraz kupić znacznie taniej. Właśnie teraz obowiązuje obniżka 20% na artykuły oferowane w ramach Amazon Warehouse. To używki, choć często w znakomitym stanie. Choć trzeba pamiętać, że ze śladami użytkowania też coś może się trafić.

 

Prime Day kreowany jest przez Amazon jako ogólnoświatowe wydarzenie (źródło: amazon.cn)

 

Aby skorzystać z oferty, należy mieć aktywne członkostwo w Amazon Prime. Abonament Amazon Prime wiąże się normalnie z comiesięczną opłatą (7,99 EUR) lub jednorazową roczną (69 EUR), ale uczestnicy otrzymują dostęp do usług, które obejmują głównie mieszkańców Niemiec i Austrii (bezpłatne przesyłki, dostęp do Prime Music). Można jednak teraz skorzystać z trzydziestodniowego bezpłatnego okresu próbnego (jeśli wcześniej nie byliśmy abonentami programu). Jeśli nie będziemy chcieli płacić, trzeba (przed upływem 30 dni) zrezygnować z abonamentu. Procedurę opisałem w tekście „Jak anulować Amazon Prime – poradnik”.

 

Teraz z rabatem 20% oferowane są produkty z działu Amazon Warehouse (źródło: amazon.de)

 

Czytniki 20% taniej

Poniżej przedstawiam ofertę używanych czytników i bieżące ceny (z uwzględnioną polską stawką VAT i bezpłatną dostawą do Polski). Warto się pospieszyć, ponieważ oferty szybko znikają:

 

Kindle Paperwhite 3 za 59,68 EUR (ok. 260 PLN) – to wciąż jeden z najlepszych (w szczególności przy takiej cenie) czytników Kindle. Warto kupić od razu porządną okładkę. Dość popularne (a nie tak drogie jak oryginalne) są akcesoria marki Fintie. Teraz kosztują 15,50 EUR (ok. 70 PLN).

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Paperwhite 3 w ramach Prime Day (źródło: amazon.de)

 

Kindle Oasis 2 32 GB za 161,65 EUR (ok. 700 PLN) – najbardziej zaawansowany Kindle, z fizycznymi przyciskami zmiany stron i wodoodpornością oraz znakomitym ekranem o przekątnej 7 cali.

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Oasis 2 w ramach Prime Day (źródło: amazon.de)

 

PocketBook Touch Lux 4 (szmaragdowy) za 90,57 EUR (ok. 390 PLN) – to najtańszy sensowny czytnik do korzystania z pełnego (także bibliotecznego) abonamentu Legimi. Fizyczne przyciski zmiany stron oraz niewielka masa i rozmiary są jego niewątpliwymi atutami. W polskich sklepach do kupienia (nowe) w cenie od 449 PLN.

 

Podsumowanie zamówienia PocketBooka Touch Lux 4 w ramach Prime Day (źródło: amazon.de)

 

PocketBook Touch HD (czarny) 81,30 EUR (ok. 350 PLN) – to już nieprodukowany, ale wciąż bardzo dobry czytnik z fizycznymi przyciskami zmiany stron ekranem o wysokiej rozdzielczości - 300 ppi.

 

Podsumowanie zamówienia PocketBooka Touch HD w ramach Prime Day (źródło: amazon.de)

 

 

Kindle 10 taniej o 30 EUR

Przy mniejszym budżecie i wymaganiach, można zwrócić uwagę na najnowszy model z rodziny Kindle. To podstawowy model, w którym ostatnio dodano oświetlenie. Kindle 10 oferowany jest teraz z rabatem 30%. To oferta także dla członków Amazon Prime. Czytnik dostępny jest w wersji z białą lub czarną obudową. Kosztuje obecnie 54,99 EUR (ok. 240 PLN).

 

Podsumowanie zamówienia Kindle 10 w ramach Prime Day (źródło: amazon.de)

 

25% rabatu na akcesoria

Można teraz także uzyskać 25% rabatu na akcesoria do czytników Kindle. Trzeba w kasie użyć kodu PD2019. Kod należy podać w kasie, bezpośrednio przed dokonaniem płatności. Po jego zaakceptowaniu, cena objętych akcją artykułów zmniejszy się o 25%.

 

Kod PD2019 obniża w kasie cenę akcesoriów (źródło: amazon.de)

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

 

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

 

- do Polski wciąż nie są wysyłane wszystkie czytniki Kindle (np. szary Oasis 2). Można je jednak samodzielnie kupić i przesłać przez pocztowego pośrednika, co opisałem w poradniku „Jak kupić Kindle Oasis 2 z dostawą do Polski”. Można też wybrać dostawę do punktu odbioru osobistego na terenie RFN (wygodna opcja jeśli ktoś mieszka blisko granicy);

 

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

 

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

 

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi. Do zakupów w amazon.de najlepiej użyć karty rozliczanej w EUR. Można także korzystać z najzwyklejszej karty złotówkowej. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. W takim przypadku od razu dokonujemy płatności w PLN;

 

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

 

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon