864 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Ostatnie kuszenie lekarza

Kuszenie w Chikaldzie - Consilia Maria Lakotta

„Kuszenie w Chilkadzie” Consilii Marii Lakotty wydaje się być romansem, co sugeruje zarówno okładka książki jak i jej tytuł. I zapewne można do tego typu książek tą powieść zaklasyfikować, ponieważ poza okładką i tytułem, również w treści pojawiają się atrybuty romansowe. Mamy oto z jednej strony piękną młodą lekarkę pochodzącą z egzotycznego kraju (Indie). Z drugiej inteligentnego, porywczego i uczuciowego młodzieńca rodem z solidnej lekarskiej niemieckiej rodziny, który do wspomnianych Indii wyjeżdża. Narracja prowadzona jest z pozycji właśnie tego lekarza. Zakochuje się on w Indusce od pierwszego wejrzenia oczywiście. Kilka rzeczy mu w niej przeszkadza, a podkreślane na każdym kroku jej bramińskie pochodzenie i wynikające z tego konsekwencje, wzbudza nawet gniew. Z drugiej jednak strony, gdyby nie była piękną, bogatą braminką to do Niemiec (a dokładniej NRF) nigdy by nie przyjechała i nie spotkała głównego bohatera. Akcja toczy się głównie w Indiach w latach '50 XX wieku. Autorka dobrze choć dość ogólnie starała się zarysować religijne i społeczne tło. Widać, że przyłożyła się do tego zadania i nie poprzestała na banałach o „świętych krowach”.

 

Przez sporą część książki można odnieść wrażenie, że Consilia Maria Lakotta odnosi się z szacunkiem do odmienności Indii. Główny bohater interesuje się zarówno braminizmem jak i dżinizmem, choć największą wagę przywiązuje do kontaktów z katolickimi misjonarzami. Misjonarze także wydają się traktować odmienność religijną Indii jako cechę Indusów, z którą nie zamierzają walczyć, choć w sumie jednak walczą.

 

Raz po raz pojawiają się jednak wypowiedzi, które tę idyllę burzą. Niemcy mają przede wszystkim świadomość potęgi i wyższości Zachodu. Autorka tak opisuje nastrój bohatera przed wyjazdem do Indii: „Jeszcze raz spojrzeli za siebie – to był i pozostawał niezwykły widok. Stulecia stojące za szarymi, strzelistymi murami i bastionami zdawały się przytłaczać widza swoją potęgą! Indie były stare, prastare – ale ich ojczyzna miała swoją tradycję. Okaże się dopiero, kto będzie mocniejszy.”. Młody lekarz jeszcze przed podróżą próbuje zrozumieć ciężką pracę katolickich misjonarzy pytając „Dlaczego wyższe sfery Indii tak zażarcie bronią się przed chrześcijaństwem?”. Takie to rozterki towarzyszą autorce przez całą książkę, a w końcu sprowadzają się do prostego stwierdzenia, że przyszłość Indii może biec dwoma ścieżkami – komunistyczną lub katolicką. Młody lekarz zdaje się być jednak zafascynowany religijnością Indusów, choć ojciec go przestrzega wyjawiając „prawdziwe oblicze” hinduistów: „Nie daj się zafascynować, prawdziwe ekstazy świętych są czym innym: powoduje je Bóg, nie człowiek. Bóg pozwala się joginom postponować, gdyż zwykł unikać wszystkiego, co zwraca uwagę. Chrześcijańscy święci nie mają świadków podczas ekstazy – lub bardzo rzadko. Natomiast hinduscy sadhus i fakirzy kalkulują wszystko na ludzką ciekawość.”.

 

Tablica informacyjna z godzinami i wersjami językowymi mszy w kościołach (Kolkata, 2012 r.)

 

Rola Europejczyków (choć raczej nie Brytyjczyków) w postkolonialnych Indiach jest dla autorki dość jasna i symbolicznie opisana w akcie zaślubin Niemca i Induski: „Nie płonął żaden inny święty ogień weselny, jak ogień ich serc, gdy w Kuteli ojciec Stefan połączył ich dłonie. A kiedy powiedzieli sobie „tak”, zdawało się, że Zachód mówi swoje „tak” Indiom, zawierając tajemnicze i pełne łaski przymierze obu kontynentów. Kobieta z kraju baśni i grozy ufnie oddawała swoje życie pod opiekę mężczyzny pochodzącego z trzeźwej rzeczowości zachodniego świata. Ale to brzemienne w skutki wzajemne „tak” mogło zostać wypowiedziane tylko w ogromnej ufności wyrastającej ze wspólnej wiary.”. Oczywiście nie chodzi tu bynajmniej o hinduizm... I to by było na tyle. Dobranoc państwu!

 

 

P.S.

Książkę czytałem w wersji elektronicznej. Z powodu wyjazdu musiałem na chwilę odłożyć rozpoczętą wcześniej „Mozaikę indyjską” Tomasza Mazura. Nie dałem rady zabrać ze sobą do plecaka tego opasłego tomiska. Niestety, ebook „Kuszenie w Chilkadzie” przygotowany został dość niestarannie. W sumie naliczyłem dobre kilkadziesiąt błędów edytorskich. Nie znalazłem informacji o firmie dokonującej konwersji do pliku MOBI, więc najpierw napisałem w tej sprawie do księgarni, w której kupiłem ebooka. Z eClicto otrzymałem dość szybko odpowiedź, że sami nie mogą poprawić tekstu. Jednak zachowali się bardzo przyzwoicie, proponując w ramach rekompensaty bon na zakupy, z którego chętnie skorzystałem. Niestety, inaczej to wygląda od strony wydawnictwa. Napisałem do nich, ale bez odzewu.

Próby skontaktowania się z wydawnictwem przez pocztę elektroniczną na razie nie dały rezultatu. Wysłałem więc zapytanie przez formularz dostępny na stronie WWW wydawnictwa. Otrzymałem potwierdzenie „Twoje zapytanie zostało pomyślnie wysłał do właściciela magazynu.” i czekam na odzew.

 

Problem z ebookiem polega na tym, że tekst roi się od błędów edytorskich. Są to głównie błędy składu polegające na rozdzielaniu wyrazów w środku linijki. Czasami pozostawione są myślniki (znaki podziału wyrazów), czasami występuje spacja. Wygląda to na przykład tak: „sre- brzystobłękitnym”, „trzaś- nięcie” itd. Kilkanaście razy pojawiają się literówki wyglądające jak zamiana litery na początku linijki na znak wyliczania, na przykład cyfra 1 zamiast litery I. Przykładem może być zdanie: "1 poparzysz pokrzywami, które w Indiach...". Kilkanaście razy też miałem wątpliwości, czy zdania mają sens, wyglądały jakby były ucięte, np. "Ale co przeszkadzało, gdyby ona.". Sądząc po innych tego typu bezsensownych frazach, z tekstu zniknęły wielokropki.

 

Podsumowując, nie jest to może poważna wada uniemożliwiająca czytanie, ale jednak tego typu skład denerwuje i stawia pod znakiem zapytania sensowność kupowania ebooków.

 

P.S.

Recenzja bierze udział w konkursie księgarni Koobe. Recenzowaną książkę można znaleźć tutaj: http://www.koobe.pl/789404,ebook,kuszenie-w-chikaldzie.htm.