864 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

To książka idealna dla kogoś, kto chce zrozumieć indyjską społeczność...

Maximum City Bombaj - Suketu Mehta

Suketu Mehta jest autorem wydanej w 2011 roku w Polsce książki pod tytułem „Maximum city. Bombaj”. Poszedłem na spotkanie z nim, licząc na wprowadzenie oraz komentarz do tego, co opisał w swoim (liczącym ponad 600 stron) dziele. Spotkanie odbyło się przy okazji pobytu pisarza na szesnastych Targach Książki w Krakowie a jego organizatorem był Zakład Indianistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Suketu Mehta czyta fragment swojej książki.

 

Autor rozpoczął spotkanie od opisania pokrótce historii swojego dorastania w Indiach, migracji do Stanów Zjednoczonych Ameryki i w końcu powrotu do Mumbaju. Podkreślił, że Mumbaj jest wielkim magnesem przyciągającym ludzi z całych Indii i nie tylko. Uważa się je za najbardziej kosmopolityczne miasto w Indiach. Nie Delhi, Kolkata czy nawet Bangaluru, ale właśnie Mumbaj jest symbolem dynamicznych zmian w kraju. Te przemiany według Mehty najlepiej mogą być zilustrowane poprzez następujący mechanizm:

- górne poziomy bloku zamieszkiwane były przez zamożnych Hindusów, których stać było na własne lub służbowe samochody;

- oczywiście nie prowadzili oni swych samochodów samodzielnie. Wraz ze służbą domową, zatrudniali też kierowców, którzy mieszkali często przy lub w samochodach, zaludniając garaże znajdujące się w przyziemnej części budynku;

- wraz z poprawianiem się statusu finansowego kierowców, sprowadzali oni swe rodziny ze wsi, a garażowane wcześniej pod dachem, samochody trafiały na ulice

- dawny garaż stawał się pomału nową, tętniącą rodzinnym życiem, częścią miasta.

 

Kąpiel na ulicy (Mumbaj 2011 r.)

 

Jednak wciąż i wciąż napływają nowi chętni do zamieszkania w „mieście snów”. Mieście znanym z tysięcy ujęć w bollywoodzkich filmach, które przecież powstają na miejscu i wykorzystują niekiedy plenery oferowane przez Mumbaj (w szczególności nadmorską promenadę Marine Drive).

Autor wyjechał z miasta jako dziecko, a powrócił jako dorosły człowiek - wraz ze swą rodziną - do metropolii liczącej niemal czternaście milionów ludzi. Książka jest więc w sumie opisem jego podróży powrotnej i odnalezieniu zagubionej przeszłości.

Na spotkaniu była też autorka tłumaczenia (Marta Bręgiel-Benedyk), która stwierdziła, że to jej pierwsza przetłumaczona książka. Tłumaczenie było dla niej fascynującą podróżą do Indii. Suketu Mehta pochwalił jakość przekładu, którą mógł docenić dzięki uwagom od swoich polskich znajomych. Dodał, że „selling books is not selling sausagges”, więc troska o poprawne wydanie każdej książki jest obowiązkiem zarówno autora jak i wszystkich osób związanych z publikacją.

 

Tłumaczka opowiada o tym jak powstawał przekład, czyli swojej fascynującej podróży

 

W czasie spotkania zadałem dwa pytania: dotyczące bombajskiego akcentu oraz możliwości wydania „Maximum city” w wersji elektronicznej (e-book). Nie do końca rozumiałem, czy ten akcent pozostał mu w angielskim, czy innym języku. Okazało się, że chodzi o angielski. Obrona przed przejęciem amerykańskiego akcentu w angielszczyźnie autora (którą przesiąkał w Kolkacie jak i w Mumbaju) stała się dla niego walką o swoją tożsamość. Drugie pytanie także nie pozostało bez odpowiedzi. Być może pojawi się wersja elektroniczna i będzie można książkę czytać również na czytnikach, zamiast dźwigać ze sobą grube tomisko.

 

Suketu Mehta podpisuje książki

 

Bardzo spodobało mi się zdanie tłumaczki, że „Maximum City. Bombaj” to książka idealna dla kogoś, kto chce zrozumieć indyjską społeczność. Nie pozostaje mi nic innego, jak wracać do lektury, którą i Wam polecam.

 

Autograf