866 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

„Biały tygrys”, czyli Indie w czasach globalizacji

Biały Tygrys - Aravind Adiga

Byłem niedawno (po raz pierwszy) w ogrodzie zoologicznym w New Delhi. Chyba dlatego nie mogłem nie powrócić do lektury jednej z najlepszych książek o tematyce indyjskiej. Mam na myśli “Białego tygrysa” Aravinda Adigi. Tak samo, jak główny bohater wspomnianej powieści, i ja odwiedziłem delhijskie ZOO, w poszukiwaniu białego tygrysa. Na szczęście, cała tygrysia rodzina ma w Delhi (jak na ZOO) całkiem spory wybieg i podziwianie biało-czarnych kotów sprawiało mi całkiem sporo radości. Pomagała trochę świadomość, że żadne białe tygrysy nie żyją na wolności - tylko w ZOO...

 

 Biały tygrys w ZOO (New Delhi, listopad 2017 r.)

 

„Patrzyłem, jak chodzi. Przez szpary w ciemnym ogrodzeniu błyskały oświetlone słońcem czarne pręgi i biała sierść - niczym na wyświetlanym w zwolnionym tempie starym, czarno-białym filmie. Przemierzał jak zaczarowany wciąż tę samą trasę, od jednego  końca zagrody do drugiego, w identycznym tempie.

Chodząc w ten sposób, sam siebie hipnotyzował - inaczej nie zniósłby tej klatki.”

„Biały tygrys” Aravind Adiga

 

„Biały tygrys” Aravinda Adigi został w Polsce wydany w 2008, niemal równolegle z oryginałem i chwała za to polskiemu wydawcy. Mimo upływu lat, tekst się nie zestarzał. Opisywane w tekście dynamiczne zmiany, jakie obserwował bohater, wciąż w Indiach są widoczne na każdym kroku Jednak jeszcze dużo wody w Gangesie upłynie, zanim odmienią się, pokazane przez autora, mechanizmy społeczne czy polityczne oraz gospodarka kraju.

 

W Jama Masjid (New Delhi, listopad 2017 r.)

  

„Biały tygrys” to trochę taka indyjska wersja mitu o awansie „od pucybuta do milionera”. Nie jest to jednak optymistyczna wizja awansu społecznego dokonującego się dzięki błyskawicznie postępującej globalizacji. Czarny humor przeplata się z gorzkim tragizmem losów głównego bohatera. Wzniosłe idee społeczne zderzają się z twardą rzeczywistością „Ciemności”, czyli światem indyjskiej prowincji rządzonej przez bezwzględnych posiadaczy ziemskich. Dodatkowego kolorytu książce dodaje fakt, że główny bohater „spowiada” się premierowi Chin. A one są poniekąd największym rywalem Indii w Azji. Stawia to opisywane w książce Indie, w dość słabym świetle, ociera się o zdradę stanu i tym silniej oddziałuje na czytelnika (szczególnie indyjskiego).

 

 „Kojec dla Kogutów” to ulubiona metafora Aravinda Adigi (New Delhi, listopad 2017 r.)

 

„Rozumiem, że wy, żółtoskórzy, pomimo sukcesów w dziedzinie kanalizacji, wody pitnej i złotych medali olimpijskich, demokracji nie macie. Jakiś polityk mówił w radiu, że dlatego was pokonamy: może i nie mamy kanalizacji, wody pitnej ani złotych medali olimpijskich, ale przecież mamy demokrację.

Gdybym to ja miał stworzyć państwo, najpierw bym zdobył rury kanalizacyjne, potem demokrację, a dopiero na końcu wziąłbym się do rozdawania broszurek i posążków Gandhiego, ale co ja tam wiem? Jestem tylko mordercą!”

„Biały tygrys” Aravind Adiga

 

Główny bohater książki nie wstydzi się swego awansu ekonomicznego i społecznego, który został osiągnięty dzięki przemocy. trochę go to uwiera, ale co więcej, niemal do tej przemocy nawołuje. Ostrzega, że w końcu najubożsi Indusi wyrwą się ze społecznych więzów kastowego społeczeństwa. Pokazuje równocześnie, jak taki awans jest (wciąż) niezwykły we współczesnych Indiach. Oby się mylił.

 

 Centrum handlowe Ambience Mall (Gurgaon, listopad 2017 r.)

 

Choć pochwaliłem Prószyńskiego za szybkie wydanie książki, to niestety nie mogę tego samego powiedzieć o e-booku. Wersji elektronicznej (oficjalnej) „Białego tygrysa” niestety nie ma w sprzedaży. Pozostaje poszukać wersji papierowej. W każdym razie, do przeczytania powieści gorąco zachęcam.