865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

A tymczasem czytniki w Wielkiej Brytanii... (raport Ofcomu)

 

Brytyjski regulator rynku telekomunikacyjnego - Ofcom - opublikował raport na temat trendów występujących w Wielkiej Brytanii.

 

W publikacji zatytułowanej „The Communications Market 2015” zwrócono uwagę przede wszystkim na zmiany związane z cyfryzacją telekomunikacji. Zauważono, że w tym roku smartfony po raz pierwszy zostały przez respondentów wskazane jako urządzenia ważniejsze od notebooków w łączeniu się z internetem. Kontynuowany jest (obecny od 2010 roku) trend skracania czasu oglądania przekazu telewizyjnego (ostatnio szczególnie w grupie dzieci w wieku 4-15 lat). W raporcie ponadto zbadano m.in. dostępność cyfrowego radia i telewizji, sposoby korzystania z zasobów internetowych, szybkość łączy internetowych, społecznościową rolę smartfonów oraz sposoby magazynowania fotografii i muzyki w postaci cyfrowej.

 

Udział urządzeń elektronicznych posiadanych przez dorosłych Brytyjczyków (źródło: Ofcom)

 

Choć czytniki książek elektronicznych nie należą do głównych tematów raportu, to również na ich temat można co nieco wyczytać. Na wykresie ilustrującym obecność cyfrowych urządzeń w brytyjskich domach, wskazano, że 28% dorosłych Brytyjczykków posiada eCzytnik (na powyższym wykresie jako „E-Reader”). Ponadto, od poprzedniego roku udział ten wzrósł o 4 p.p. (z 24% do 28%). Tym samym czytniki książek znalazły się wśród urządzeń - tabletów, smartfonów czy odbiorników smartTV - które wciąż znajdują nowych nabywców. To w sumie bardzo dobra informacja, ponieważ pokazuje, że informacje o śmierci czytników książek elektronicznych są mocno przesadzone.

 

Medium, którego będzie mi brakować... (źródło: Ofcom)

 

Nie czytałem dokładnie całego raportu. Ale na przykład przeszukałem go pod kątem słów kluczowych, aby wychwycić treści, które mogły mi umknąć. Zauważyłem, że słowo „book” (ang. „książka”) występuje w raporcie niemal wyłącznie jako źródłosłów takich terminów jak „notebook” czy „Facebook”. Odniosłem (oczywiście naciągane) wrażenie, że dla przeciętnego Brytyjczyka „book” znaczy dziś co innego niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Jednocześnie książka (wraz z prasą) tylko sporadycznie wymieniana była przez respondentów jako medium, którego brak by odczuli. Najczęściej wskazywali je respondenci z grupy wiekowej 65-74 lat. Chyba dobrze pokazuje to trendy obecne w brytyjskim społeczeństwie, choć należy pamiętać o specyfice badania, nakierowanego głównie na elektroniczne massmedia i komunikację.

 

Cały raport można pobrać stąd.