865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Wspomnienie miasta pałaców

Pałac Północy - Carlos Ruiz Zafon

Po "Pałac Północy" sięgnąłem z okazji takiej oto frazy w opisie książki: "jakie złowrogie zagadki kryje Kalkuta lat trzydziestych?". Co prawda w opisie zostało zaznaczone, że to powieść młodzieżowa, ale co tam :)


"Tam, gdzie dawniej rosła dżungla i stały gliniane lepianki, dziś wznosiło się wielkie miasto, tak ogromne, że nie można go było objąć jednym spojrzeniem; ciągnęło się po hotyzont, w każdą stronę. Miasto pałaców." (Kolkata, 2012 r.)

 

Niestety, moje oczekiwania nie nie zostały spełnione (i trudno tak do końca winić za moje oczekiwania Autora powieści). Teoretycznie akcja książki dzieje się w Kalkucie lat '30 XX wieku. Grupa szesnastolatków musi zmierzyć się z duchami przeszłości. 

Ale tak na prawdę opisywana historia może się toczyć gdziekolwiek. Raziło mnie w książce, że Autor spokojnie mógłby słowo Kalkuta zastąpić słowem Barcelona (jeśli byłby Polakiem) albo Szanghaj (jeśli byłby Włochem) itp. W zasadzie wspomniana w opisie Kalkuta lat trzydziestych to mało realia miasta a bardziej tło, zupełnie jak lekko spłowiała teatralna dekoracja namalowana na płótnie.

Tym razem nie udało mi się wędrować ulicami Kalkuty wraz z bohaterami i przywoływać własne wspomnienia. Nie jest to więc powieść dla osób, które spodziewają się fabuły w realiach Kalkuty lat '30 XX wieku.
Książka napisana jest dość zgrabnie i powinna przypaść do gustu "młodzieżowym czytelnikom". Co prawda logika wydarzeń w końcowej części książki wzbudza moje spore wątpliwości, ale na pograniczu świata realnego i nierealnego nie takie rzeczy się zdarzają...

 

(recenzja została zgłoszona do konkursu „Czytanie: 802% normy” http://www.koobe.pl/121,a,konkurs-dla-blogerow.htm)