864 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Bohater w czasach kryzysu

Prawdziwy bohater - Anita Rau Badami

Czy można być dzisiaj niemal pozytywistycznym bohaterem? Czy można być nim we współczesnych Indiach? Czy tytułowy „prawdziwy bohater” podoła kłodom rzucanym pod nogi przez los? Co pocznie w obliczu rodzinnej tragedii? Jak zareaguje na trudne do zaakceptowania, dynamiczne, żywiołowe przemiany indyjskiego społeczeństwa? Czy znajdzie w indyjskiej tradycji czy mitologii siłę do własnej walki z otaczającą rzeczywistością? No i w końcu jak podoła aspiracjom zgłaszanym lub od dawna tłumionym i kłębiącym się w obrębie własnej rodziny? To tylko niektóre pytania, na które można szukać w tej książce odpowiedzi.

 

Ale największa wartość „Prawdziwego bohatera” Anity Rau Badami wynika przede wszystkim z nagromadzenia obserwacji codziennego życia w przemijającym świecie zubożałej rodziny bramińskiej. Autorce udało się przenieść mnie w duszne, upalne, zapylone i hałaśliwe pobocze dawnej ulicy braminów. Włączyła mnie w rytm życia rodziny głównego bohatera zakłócanego nie tylko wewnętrznymi sprzecznościami, bolączkami codziennego życia w południowoindyjskim mieście ale i erozją porządku kastowego a na dodatek wielką rodzinną tragedią. W wypadku samochodowym zginęła córka głowy opisywanej rodziny. Znużony ale i chyba pogodzony ze swoim życiem i ubóstwem Śripati (głowa rodziny) staje w obliczu nowego wyzwania, którego nie mógł się spodziewać w najdziwniejszych snach - opieki nad wnuczką urodzoną i wychowaną w Kanadzie.

 

Stacja kolejowa New Jalpaiguri Junction wieczorem (Siliguri, 2009 r.)

 

„Śripati pomyślał, że to musi być dla niej dziwne i dezorientujące doznanie, ów nieustający huragan dźwięków: przekupniów, dzieci płaczących za rodzicami, kulisów nawołujących klientów, żebraków, muzykantów - całego cyrku ludzkiego zgromadzonego pod wysokim, łukowatym sklepieniem dworca w Madrasie. Zatkała paluszkami nos, żeby powstrzymać odór ryb, ludzi, oleju napędowego, smażeniny i czarnych kałuż na torach. Tłum zgęstniał, kiedy zbliżyli się do pociągu, i Śripati chwycił małą za rękę, gotów ją powstrzymać, nawet jeśli próbowałaby mu się wyrwać.”

Anita Rau Badami „Prawdziwy bohater”

 

Książka jest napisana dobrym językiem, z wartym docenienia zmysłem obserwacji. Godna polecenia, choć raczej smutna historia, dla wszystkich poszukujących w literaturze realiów indyjskiego życia.