865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

E-book to książka

 

Europejski Trybunał Sprawiedliwości opublikował dziś opinię Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara, na temat prawa do wypożyczania e-booków przez biblioteki publiczne. Jeśli Trybunał przychyli się do tej opinii, może to otworzyć szerokie pole dla rozwoju cyfrowych bibliotek. Jaki jest ich stan w Polsce - każdy widzi. Sprawa skierowana do sądu w Hadze (hol. Rechtbank Den Haag), mająca określić stan prawny wypożyczeń książek elektronicznych, dotyczy Niderlandów. Stronami sporu są holenderskie Stowarzyszenie Bibliotek Publicznych (hol. Vereniging van Openbare Bibliotheken) i zarządzająca praw autorskich - Fundacja Leenrecht (hol. Stichting Leenrecht). Rozstrzygnięcie będzie jednak dotyczyć prawa unijnego i oznacza konsekwencje dla wszystkich krajów członkowskich (sprawa C-174/15).

 

Numer sprawy w Trybunale Sprawiedliwości UE - C-174/15 (źródło: http://curia.europa.eu)

 

Wypożyczenia e-booków odgrywają już istotną i coraz większą rolę w rozwoju czytelnictwa w Holandii. O tym, że program prowadzony przez holenderską Bibliotekę Narodową wpływa korzystnie na ilość „konsumowanych” e-booków pisałem w tekście „Coraz więcej e-booków z bibliotek publicznych (w Holandii)”, a o samym programie we wpisie „Sprzedaż i wypożyczenia e-booków rosną - w Holandii”.

 

Według raportu IPSOS z marca 2016 roku - połowa Holendrów domaga się e-booków w swoich bibliotekach (źródło: http://www.debibliotheken.nl)

 

W opublikowanym dziś oświadczeniu zaznaczono, że biblioteki są bardzo dawnym dziełem ludzkości, niezależnym od fizycznej formy książki. Według analizy prawnej Macieja Szpunara, książki elektroniczne mogą być czasowo wypożyczane przez biblioteki publiczne bez potrzeby uzyskiwania specjalnej licencji od wydawcy. Konieczne jest natomiast zapewnienie godziwego wynagrodzenia dla autorów wspomnianych dzieł. Muszą to też być kopie nabyte legalnie i przeznaczone do upowszechniania (np. z wyłączeniem manuskryptów). W sumie więc wypożyczenie książki elektronicznej nie różni się (pod względem prawnym) od wypożyczenia książki papierowej i już jest legalne według obowiązującego prawa UE.

 

Można się spodziewać, że prawo unijne utrzymane w tym duchu nie będzie przez wydawców przyjęte entuzjastycznie. Dziś biblioteki muszą uzyskać od nich specjalną licencję na świadczenie usługi wypożyczeń e-booków. Nowe prawo potencjalnie otworzy bibliotekom publicznym dostęp do książek bez osobnej licencji, przy zachowaniu wynagrodzenia dla autorów, ale już niekoniecznie dla wydawców. Od zapytania sądu w Hadze skierowanego do Trybunału Sprawiedliwości oraz od opinii Rzecznika zapewne droga jest jeszcze daleka do ostatecznego rozstrzygnięcia i uprawomocnienia interpretacji unijnych dyrektyw. Ale być może zobaczymy również i w Polsce księgozbiory biblioteczne pełne cyfrowych książek, możliwych do wypożyczenia także na czytniki...