865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Bajki indyjskie dla młodzieży i nie tylko

 

„Bajki indyjskie” Michaliny Jankowskiej znalazłem dość przypadkowo w księgarni Kobo. A jako, że są tam one udostępnione bezpłatnie, czym prędzej pobrałem na czytnik. Niestety, jakość tekstu nie zachęcała do czytania. Tekst był pełen literówek, ale w sumie całkiem zrozumiały. Postanowiłem jednak wprowadzić poprawki, aby ewentualnie udostępnić znajomym lekturę w bardziej strawnej postaci. Tak sobie poprawiałem i myślałem, myślałem i poprawiałem...

 

"Bajki indyjskie" wydane po raz pierwszy w 1913 roku...

 

Popytałem w końcu mądrzejszych ode mnie i wyszło mi na to, że książka prawdopodobnie nie jest już chroniona prawami autorskimi. Skoro została wydana w 1913 roku i jest dostępna bezpłatnie w postaci skanów i tekstu w openlibrary.org (OL25453422M), to prawa do niej prawdopodobnie wygasły. Mogę się mylić, jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat, proszę o informację. Postanowiłem na razie udostępnić poprawioną przeze mnie wersję bajek w formie e-booka, bo może "wyciągniecie z nich dla siebie choć trochę życiowej nauki, będzie to również dobrem dziełem, sporządzonem przez starą mądrość indyjską".

 

Do pobrania e-book w formacie EPUB (czytniki książek np. Kobo, Tolino, PocketBook, Cybook), MOBI (czytniki książek Kindle) oraz PDB (iSilo dla Palm OS) - bezpłatnie:

Michalina Jankowska „Bajki indyjskie” - do pobrania wersja EPUB;

Michalina Jankowska „Bajki indyjskie” - do pobrania wersja MOBI;

Michalina Jankowska „Bajki indyjskie” - do pobrania wersja PDB (iSilo).

 

Rozmowa między turystą a "krukiem" (Mumbaj, 2011 r.)

 

"Wolałabym biedować z mądremi, niż biesiadować z głupcami, nie tylko też śród silnych i możnych druhów szukać należy."

Michalina Jankowska "Bajki indyjskie

 

A same bajki..., no cóż. Moim zdaniem za bardzo przypominają opowieści europejskie. Nawet bardziej, niż recenzowane przeze mnie niedawno baśnie ze zbioru „Sekret życia”. Mogę tylko przypuszczać, że teksty zaprezentowane przez polską autorkę, zostały też przez nią znacznie przetworzone w stosunku do (angielskiego?) oryginału. Mamy więc sporo elementów egzotycznych, ale i dość swojskich, takich całkiem w stylu La Fontaine'a. Aby było jednak bardziej „egzotycznie” w zbiorku znalazła się też bajka australijska i afrykańska. Jak to bajki, prezentowane historie zawierają sporą dawkę dość naiwnego dydaktyzmu, ale i całkiem mądre stwierdzenia. W sam raz do poczytania w szary dzień!