865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Recenzja czytnika e-booków Sony PRS-T3 - po prostu Reader (część II)

 

Druga część recenzji czytnika Sony PRS-T3 to moje wrażenia z jego użytkowania. W pierwszym wpisie o japońskim Readerze, opisałem jego sytuację na rynku i ogólny wygląd. Teraz zaczynam od najważniejszej części - ekranu.

 

Ekran E-Ink Pearl wysokiej rozdzielczości, w jaki wyposażono czytnik Sony PRS-T3, bardzo korzystnie prezentuje się w jesiennym słońcu

 

Ekran

Dotykowy ekran E-Ink Pearl o wysokiej rozdzielczości 1024 x 758 pikseli swoimi parametrami nie robi już dziś specjalnego wrażenia. Inaczej było w dniu premiery, dziś to podstawowy standard. Więcej nie oferują niektóre nowe czytniki, wprowadzane na rynek dwa lata po premierze recenzowanego PRS-T3, nawet teraz w 2015 roku. Również kontrast ekranu zastosowanego w Sony jest zadowalający. Trzeba przyznać, że Reader w porównaniu z najnowszymi ekranami E-Ink Carta, wypada trochę słabiej. Jednak aby zanotować różnicę na jego niekorzyść (np. w porównaniu z wprowadzonym na rynek w 2015 roku Kindle Paperwhite 3), trzeba się chwilę dokładnie przyglądnąć.

Funkcja dotyku realizowana jest przez czujniki podczerwieni, co pozwala korzystać z czytnika nawet w rękawiczkach. Dotyk działa sprawnie i pewnie, nawet ekranowa klawiatura reaguje całkiem żwawo.

W ustawieniach czytnika Sony można wyłączyć pełne odświeżanie ekranu po każdej zmianie strony. Zrobiłem to i podczas czytania nie występował, charakterystyczny dla ekranów z papieru elektronicznego, efekt duchów. Faktycznie nie dostrzegłem w tekście pełnego odświeżenia ekranu, nawet podczas wczytywania kolejnych rozdziałów książki (a to przecież norma w innych czytnikach z takim ekranem).

 

Oprogramowanie

Sony PRS-T3 pracuje pod kontrolą szczelnie zamkniętego (i niepodatnego na chałupnicze modyfikacje) systemu Android. Oryginalnie firmware (oprogramowanie wewnętrzne) mojego egzemplarza nosiło numer 1.1.00.11250. Po rezygnacji Sony ze wspierania urządzenia, wypuszczono jeszcze jedną aktualizację - do wersji 1.1.01.17210. Przyniosła ona usunięcie księgarni Sony i zastąpiła ją sklepem Kobo lub (dla RFN) również ebook.de. Księgarnia Kobo u mnie w czytniku się nie otwiera, z ebook.de mogłem bez problemu pobrać e-booka ze swojego konta.

 

Menu ustawień w Sony PRS-T3 (po wybraniu Wielkiej Brytanii, jako regionu zamieszkania, pojawia się dostęp do bibliotek publicznych)

 

Kolejnych aktualizacji oprogramowania już nie będzie.

Przy wewnętrznej pamięci 2GB, dla użytkownika pozostaje w wykorzystania 1,2 GB. Nie jest to dużo, ale na szczęście czytnik obsługuje karty pamięci microSD (o pojemności do 32 GB) więc miejsca nie powinno zabraknąć.

Do wyboru mamy menu w języku angielskim, francuskim, niemieckim, holenderskim, hiszpańskim i włoskim. Brak jest polskiego. System czytnika działa sprawnie i stabilnie. Poza podstawowymi aplikacjami do czytania, w urządzeniu jest również kilka dodatków. Zainstalowana jest przeglądarka WWW, aplikacje do sporządzania rysunkowych i tekstowych notatek oraz przeglądania plików graficznych. Jako osobną aplikację można również wywołać słowniki, choć zapewne wygodniej się z nich korzysta poprzez zaznaczenie szukanego słowa w tekście książki. Najważniejsze jednak jest zintegrowanie czytnika z usługą Evernote. Więcej o funkcjach związanych z tą usługa piszę w dalszej części testu czytnika. Evernote daje spore możliwości zarówno przesyłania do jak i synchronizowania tekstów (ale nie e-booków) w czytniku.

 

Przeglądarka WWW zainstalowana w Sony PRS-T3 sprawdziła się przy pobieraniu książek z publio.pl, w innych polskich księgarniach nie dała rady

 

Nie da się w ten sposób przesłać do czytnika pliku z książką (np. EPUB). Nie udało mi się również pobrać plików EPUB z dwóch popularnych dysków sieciowych. Z polskimi księgarniami (z których korzystam) pobranie e-booka dzięki przeglądarce Readera poszczęściło mi się tylko w Publio.

 

Ekran startowy i jeszcze dalej

Otwarcie okładki chroniącej ekran urządzenia, lub naciśnięcie włącznika powoduje otwarcie czytnika w miejscu, gdzie ostatnio został wyłączony. Jeśli więc zostawiliśmy na chwilę naszą lekturę, to po włączeniu zostanie automagicznie otwarty e-book na ostatnio czytanej stronie. Zarówno włączanie jak i wyłączanie jest błyskawiczne (trwa pewnie mniej niż sekundę). Dłużej trzeba poczekać, gdy czytnik został całkiem wyłączony. Wtedy pełny start systemu trwa ponad pół minuty. Czytnik sam dobrze zarządza energią, nie ma więc potrzeby całkowitego wyłączania go przy regularnym używaniu. Można jednak to robić np. poprzez dłuższe przytrzymanie wyłącznika.

 

Ekran startowy w Sony PRS-T3

 

Domyślnie Reader startuje z otwartym ekranem głównym. Umieszczone są na nim przede wszystkim ostatnio czytane (górna część) lub wgrywane (dolna część) książki. Pasek u góry ekranu pokazuje (po prawej) stan naładowania baterii i połączenia bezprzewodowego. Po lewej zaś podane są informacje o ostatnio pobranych plikach i synchronizacji z kontem Evernote. Naciśnięcie klawisza menu (pod ekranem) wywołuje wyświetlenie aktualnego czasu.

Na samym dole ekranu startowego umieszczono trzy ikony prowadzące (od lewej) do księgozbioru, księgarni Kobo (lub ebook.de) i aplikacji zainstalowanych w urządzeniu. Środkowa ikona może zostać zamieniona na uruchamianie aplikacji z notatkami, jeśli wybierzemy w ustawieniach czytnika kraj, w którym nie ma księgarni Kobo.

Księgozbiór domyślnie prezentowany jest w postaci miniatur okładek e-booków. Do wyboru jest także możliwość wyświetlania kolekcji („Collections”) i notatek Evernote. Książki są sortowane według daty wgrania, ale można też wybrać według autora, tytułu, nazwy pliku lub ostatniego otwarcia). Pliki znajdujące się na karcie pamięci mają przy okładce (tytule) wyświetloną miniaturkę karty microSD. Można przełączyć się również na tryb wyświetlania listy z tytułami. Klawiatura pozwalająca na wpisanie szukanych pozycji nie uwzględnia polskich znaków.

 

Słowniki są mocną stroną czytnika, ale w Sony PRS-T3 nie ma wsparcia dla języka polskiego

 

Lista aplikacji zainstalowanych w czytniku nie jest długa. Zresztą, to co jest w ekranie aplikacji, to czasami tylko odsyłacze do odpowiednich stron WWW otwieranych w przeglądarce internetowej. Tak też jest w przypadku ikony odsyłającej do księgarni Kobo czy ebook.de. Mamy więc do dyspozycji (od górnego lewego rogu) przeglądarkę WWW, notatki z książek, słownik, odręczne rysunki, własne notatki tekstowe, przeglądarkę plików graficznych, ustawienia czytnika oraz ustawienia konta Evernote. Według instrukcji obsługi („User Guide”) zawartej w czytniku, powinna być jeszcze możliwość integracji z Facebookiem, ale w moim przypadku tego brak.

 

Sony PRS-T3 i pliki EPUB oraz PDF

Czytnik obsługuje format EPUB (również z DRM), TST, PDF i FB2 (wersja na Rosję). Pliki EPUB są poprawnie obsługiwane przez czytnik. Wyraźnie dłużej trwa ich otwieranie z karty, natomiast z pamięci wewnętrznej wczytywane są błyskawicznie. Bez problemu działają aktywne odsyłacze, spis treści czy wyświetlanie rycin. Bardzo przydatną funkcją jest możliwość powiększenia elementów graficznych w tekście. Do tej pory chwaliłem za to tylko czytniki Kindle, a tu taka niespodzianka w czytniku z 2013 roku.

 

Sony PRS-T3 (podobnie jak Kindle) daje możliwość powiększania tabel i rycin zawartych w plikach EPUB, w niektórych książkach może to być bardzo przydatne

 

Tekst może być wyświetlany przy użyciu sześciu czcionek zainstalowanych w urządzeniu lub czcionki domyślnej, zawartej w pliku e-booka. Nie w każdej książce zmiana czcionki działa. Wybierać można, ale nie daje to żadnego skutku. Amasis, Palatino Nova, Really No 2 to zainstalowane czcionki szeryfowe, natomiast Frutiger Neue, Univers Next i Verdana - bezszeryfowe. Wielkość liter można zmieniać wybierając jeden z ośmiu rozmiarów. Brak jest możliwości zmiany interlinii.

 

Menu podręczne w e-booku

 

Menu podręczne dostępne w otwartej książce daje możliwość:

- "Navigate Page" - nawigacji po tekście (spis treści, skok do strony);

- "Notes" - pisania notatek z klawiatury;

- "Font" - zmiany wielkości i kroju czcionki;

- "Customize View" - obcinania marginesów, pracy w trybie kolumnowym;

- "Handwriting" - nałożenia na stronę odręcznego rysunku;

- "More" - wyszukiwania, zmiany orientacji strony, wyświetlania informacji o e-booku.

 

Ciekawą opcją (znaną z czytników Kindle) jest możliwość „kartkowania”, czyli szybkiego przerzucania stron. W Kindle działa to w specjalnym okienku, w Sony przytrzymanie przycisku zmiany stron włącza szybkie kartkowanie szarawego tekstu. Podczas czytania strony można zmieniać gestem lub przyciskiem.

 

W Sony PRS-T3 jest sześć krojów czcionek do wyboru, ale zmiana (nawet w plikach EPUB) nie zawsze jest możliwa

 

 

Czytnik posiada oczywiście standardowe funkcje pracy z tekstem: zaznaczanie fragmentów, wywoływanie słownika, dodawanie notatek, wyszukiwanie (bez polskich znaków). Wyszukiwanie można odnieść do zaznaczonego fragmentu i mamy wtedy do wyboru nie tylko tekst czytanego e-booka, ale i anglojęzyczną Wikipedię oraz wyszukiwarkę Google'a. Dodatkowo jest też opcja wysyłki zaznaczonych fragmentów tekstu do notatki w Evernote.

 

Wyskakujące menu po zaznaczeniu fragmentu tekstu

 

Własne notatki, dotyczące zaznaczonego fragmentu, można dodawać z klawiatury lub rysując po tekście książki. Reader potrafi też dzielić automatycznie wyrazy, ale brak jest reguł dla języka polskiego, stąd efekty bywają czasem niezgodne z zasadami polskiej pisowni.

 

Jeśli już ktoś musi rysować po książce... (Sony PRS-T3 - funkcja "Handwriting")

 

W opublikowanych wcześniej recenzjach i opisach czytnika znalazłem wiele odniesień do bardzo zaawansowanych opcji wyświetlania plików PDF. Autorzy wpisów chwalili zaawansowane sposoby wyświetlania plików PDF w Readerze i tym, między innymi, tłumaczono sporą popularność urządzeń Sony. Oczywiście sprawdziłem, jak to wygląda w praktyce. Szału nie ma, ale trzeba przyznać, że jak na takie „stare” urządzenie, możliwości faktycznie spore. Nie tak rozległe i dopracowane jak w PocketBookach, ale jednak. W Sony ujęła mnie szczególnie możliwość korzystania w plikach PDF ze słownika (podobnie jak w Kindle) oraz obcinania marginesów (podobnie jak w PocketBookach). Poza tym można korzystać z trybu poziomego, dodawania notatek (odręcznych i tekstowych), przeszukiwania oraz wysyłania podkreśleń do Evernote. Szczególnie przy kolorowych treściach można skorzystać z regulacji jasności i nasycenia czernią wyświetlanego dokumentu.

 

Czytnik Sony oferuje opcje przekształcania kolumnowego tekstu w pliku PDF, nie zawsze się to sprawdza w praktyce

 

Możliwości pracy z PDFami jest więc rzeczywiście dużo, choć nie przekłada się to do końca na czytelność samych tekstów. Nie da się pozbyć marginesów (które zwykle są w PDFach, i to nawet całkiem spore) i maksymalnie wykorzystać powierzchnię ekranu. Czcionka jest zwykle o kilka punktów za mała do komfortowego czytania.

 

"Reader for PC" program dostarczany przez Sony do zarządzania e-bookami w komputerze i czytniku PRS-T3

 

Pliki z e-bookami można do czytnika wgrywać na cztery sposoby. Najprościej zrobić to kopiując plik (np. EPUB) przez kabel do katalogu Sony_Readermediabooks. Bardzo wygodne jest też użycie programu calibre. Trzeci sposób to pobieranie plików bezpośrednio ze strony WWW księgarni czy innego serwisu (np. wolnelektury.pl). Można też do czytnika włożyć kartę pamięci wypełnioną plikami w odpowiednich formatach. No i w końcu pozostaje również specjalny program Sony Reader Desktop, dostarczany przez producenta wraz z czytnikiem. Jak sama nazwa wskazuje, umożliwia on synchronizację księgozbioru między czytnikiem i komputerem, a w obsługiwanych regionach - również bezpośrednie zakupy w księgarni Kobo.

 

Informacja o zamknięciu księgarni Sony

 

Sony PRS-T3 i Evernote

Sony Reader to jedyny znany mi czytnik ze zintegrowaną systemowo usługą Evernote. A jest to dość popularny i wciąż rozwijany serwis o sporych możliwościach. Wśród czytających ten tekst, znajdzie się zapewne sporo użytkowników Evernote.

 

Instalowanie dodatku Nożyczek Sieciowych Evernote (ang. "Evernote Web Clipper") w przeglądarce Opera

 

Jaki jest sens Evernote w czytniku? Ano głównie taki, że usłudze towarzyszy bardzo dobrze działająca wtyczka do pobierania artykułów ze stron WWW. Pobrane w ten sposób teksty da się przesyłać w czytelnej formie do czytnika. Poza tym, można w łatwy sposób wysyłać notatki i zaznaczone przez nas cytaty z książek w czytniku do Evernote. Synchronizacja z kontem może odbywać się automatycznie ale da się ją uruchomić również ręcznie.

 

Notatka utworzona ze strony WWW w aplikacji Evernote (po lewej) i po przesłaniu do czytnika Sony PRS-T3

 

Od dawna korzystam z różnorodnych sposobów zapisywania stron WWW do czytania bez połączenia z siecią (kiedyś) na palmtopach i (teraz) na czytnikach. Dla mnie to bardzo użyteczna funkcja. Dzięki temu nie muszę na przykład czytać długich tekstów na świecącym ekranie komputera lub wrócić do czegoś wartościowego w wolnej chwili. Nie do wszystkich czytników można wysłać zawartość artykułu wprost z przeglądarki internetowej. Bardzo ładnie działa to dla czytników Kindle i PocketBook. Firma Sony również stanęła na wysokości zadania. Wtyczka Evernote sprawuje się po prostu świetnie w porównaniu z podobnymi rozwiązaniami, które do tej pory testowałem. Zdarza się dość często, że wtyczki nie mogą sobie poradzić z nawałem reklam, wstawek i gąszczem kodu tworzącego stronę WWW. Sporo możliwości daje ręczne modyfikowanie pobieranego fragmentu we wtyczce GrabMyBooks, której używam na przykład do generowania plików EPUB (więcej o niej pisałem przy recenzji Tolino). Evernote nie ma aż takich możliwości, jednak zazwyczaj po prostu nie ma potrzeby modyfikowania pobranej treści. Wtyczka znakomicie wychwytuje to, co stanowi rzeczywistą wartość na stronach WWW, no i jest dostępna po polsku. Do jej używania wystarczy bezpłatna wersja konta Evernote. Trzeba jednak mieć na uwadze, że przy intensywnym korzystaniu można wykorzystać miesięczny limit przesyłania notatek.

 

Wtyczka Evernote Clip w działaniu. Widok tekstu ze strony WWW w trybie "Uproszczony artykuł"

 

Na początku warto sobie założyć osobną grupę notatek, które będą synchronizowane z czytnikiem. Domyślnie jest to „Reader (TM)”. Do tej grupy będą automagicznie trafiać pobrane przez nas strony WWW. Tu też możemy sami tworzyć notatki, które będą synchronizowane z czytnikiem. Podczas określania, jak ma wyglądać pobrana strona WWW, do wyboru mamy trzy tryby: „Artykuł”, „Uproszczony artykuł” oraz „Cała strona”. W pierwszym przypadku zachowywane jest dość wiernie formatowanie (możemy też zaznaczać na żółto fragmenty tekstu, ale czasami czcionka w czytniku ustawiona zostaje jako zbyt z mała), w drugim wycinane są m.in. komentarze pod tekstem a w trzecim - pobierana jest cała zawartość (zazwyczaj to słaby pomysł, ze względu na natłok dodatkowych elementów, w tym reklam). Możemy też do czytnika wysłać tylko adres strony lub zrzut ekranu. Co ciekawe, do każdej zapisanej strony WWW można dodać swoje słowa kluczowe i notatkę. Ułatwia to późniejsze zarządzanie notatkami w Evernote.

 

Podsumowanie

Nie będę specjalnie zachęcał nikogo do zakupu Readera, choć moja opinia o nim jest bardzo pozytywna. Sony PRS-T3 to wciąż (mimo upływu lat) bardzo dobry czytnik. Reader nie będzie już miał wsparcia producenta, można nabyć tylko używane egzemplarze a ceny osiągane na aukcjach czasami przyprawiają o zawrót głowy. Są jednak zapewne osoby, które poszukują urządzenia o specyficznych cechach i dlatego o tym czytniku napisałem. Sony PRS-T3 może zaoferować kilka rzeczy, których nie znajdziemy u konkurencji. Podsumujmy więc - ciekawe wzornictwo, fizyczne przyciski, obsługa kart pamięci i dotykowy ekran, bardzo dobre wykonanie, stabilne i sprawne funkcjonowanie, integracja z Evernote, liczne słowniki, wbudowana w okładkę lampka dająca dość równomierne, przyjemne światło, niewielka waga. Są też oczywiście wady: nie zawsze działa zmiana czcionki w plikach EPUB, kolor ekranu jest minimalnie ciemniejszy niż na przykład w Kindle Paperwhite 2 (model też z 2013 roku), nie można przesyłać bezprzewodowo książek.

 

Sony PRS-T3 w "jesieni życia"...

 

Nie żałuję jednak zakupu Sony, choćby dlatego, że jest po prostu przykładem dobrego designu. Sam nie będę go mógł zbyt często używać, ponieważ został mi zwyczajnie zabrany :) Ale na szczęście pozostanie w rodzinie i będę mógł na niego co jakiś czas przynajmniej popatrzeć...

 

Plusy

- stabilne działanie;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- powiększanie ilustracji w e-bookach;

- funkcja szybkiego doładowania baterii (po trzech minutach ładowania, bateria wystarcza na 600 zmian stron);

- obsługa kart pamięci;

- bardzo udana integracja z usługą Evernote (pobieranie stron WWW, wysyłanie cytatów z książek);

- (jako opcja) okładka z wbudowaną lampką;

- niska waga;

- bardzo solidne wykonanie;

- 15 dobrych słowników m.in. „Oxford Dictionary of English” (ale bez języka polskiego);

- po wyłączeniu księgarni Sony, integracja z księgarnią Kobo (nie udało mi się połączyć z Polski) lub ebook.de (po wybraniu „Germany” jako własnego regionu);

 

Minusy

- brak polskiego menu

- brak możliwości wgrania polskiego słownika lub reguł podziału wyrazów;

- nie zawsze działa zmiana czcionki w plikach EPUB;

- brak możliwości regulacji interlinii w plikach EPUB;

- brak możliwości bezprzewodowego wysyłania własnych książek;

- brak wsparcia ze strony producenta (produkt wycofany z rynku przez producenta);

- dostępność tylko na rynku wtórnym (głównie ebay.de);

 

Marka wielkiego koncernu, japońska technologia, własna księgarnia - to wszystko nie wystarczyło, aby odnieść sukces na rynku czytników książek

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 107 x 160 x 8,8 mm

Waga: 160 g;

Ekran: E-Ink Pearl, przekątna 15,2 cm (6 cali), dotykowy (podczerwień);

Rozdzielczość: 1024 x 758 pikseli, 16 odcieni szarości;

Łączność: gniazdo microUSB, wi-fi

Bateria: około 30 000 zmian stron;

Pamięć wewnętrzna: ok. 1,3 GB dostępne dla użytkownika (możliwe do rozszerzenia przez kartę pamięci microSD o pojemności do 32 GB);

Formaty tekstowe: EPUB, PDF, TXT;

Wbudowane słowniki: języka angielskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, francuskiego oraz dwujęzyczne (w obie strony) angielsko-włoski, angielskok-niderlandzki, angielsko-hiszpański, angielsko-niemiecki, angielsko-francuski;

Wersje kolorystyczne obudowy: czerwony, biały, czarny

Dodatkowe funkcje: integracja z Evernote, przeglądarka WWW, szkicownik;

Opcja: okładka z lampką zintegrowana z czytnikiem

 

Oficjalna strona WWW: http://www.sony.de/electronics/e-book-reader/prs-t3