865 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor, Dibuk Saga. Kontakt: cyfranekblog@protonmail.com.

Nędza nie uszlachetnia

Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju - Katherine Boo

 

„Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju” to książka zaskakująca przynajmniej pod jednym względem - autorka nie jest Induską! Co jest w tym takie zaskakujące? Otóż autorce udało się z niezwykłą głębią i precyzją ale i daleko idącą delikatnością ukazać sposób myślenia i funkcjonowania społeczności jednego ze slumsów w Bombaju. Opisała znacznie lepiej coś, co próbowali również inni, jak choćby (z niezłym skutkiem) Vikas Swarup czy Suketu Mehta.

 

Bohaterami książki są głównie rodziny zajmujące się zbieraniem zdatnych do recyklingu śmieci. Katherine Boo opisuje ludzi usytuowanych blisko społecznego dna. Niżej są już tylko ci, którzy po całym dniu zbierania śmieci, śpią na ulicy po prostu kładąc się na gołej ziemi, a w zasadzie w pyle pokrywającym pobocze. Do samego końca książki nie mogłem sobie wyobrazić, że zrobił to ktoś z zewnątrz. A tu, bum! Z posłowia się dowiaduję, że autorka „nie jest stąd”.

 

 

Sprzątanie ulicy (Mumbaj, 2011 r.)

 

Sam tekst nie jest może porywający pod względem literackim. Ale to nie jest zarzut, bo w przez większą część lektury czułem się jakbym raczej czytał znakomicie napisany reportaż, a nie beletrystykę. Katherine Boo relacjonując motywacje, postępowanie czy sposób myślenia bohaterów, zapewne przekracza nie raz granicę faktów i fikcji. W tekście rozpływa się granica między relacją pochodzącą z ust bohaterów, a rekonstrukcją powstałą na kartach powieści. Ale autorka w posłowiu dochodzi do wniosku, że dotarcie do prawdy o opisywanych wydarzeniach i pokazanie jej w książce było niemożliwe. A to dlatego, że taka jest natura ludzka, tak funkcjonuje indyjskie państwo i taki jest charakter społeczności zamieszkującej bombajski slums.

 

"Do­pie­ro te­raz Ab­dul zro­zu­miał, że or­ga­ny ści­ga­nia i wy­miar spra­wie­dli­wo­ści w In­diach dzia­ła­ły na ta­kich sa­mych za­sa­dach, na ja­kich opie­rał się han­del od­pa­da­mi. Nie­win­ność była to­wa­rem, któ­ry moż­na było kupić lub sprze­dać, zupeł­nie jak ki­lo­gram po­li­ure­ta­no­wych to­re­bek"

Katherine Boo „Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju”

 

Jest jeszcze druga, ważna myśl przewodnia, wynikająca z doświadczeń autorki - nędza nie uszlachetnia, nie uczłowiecza, nie jest niczym romantycznym, kolorowym, egzotycznym ani pociągającym. Ani wątpliwe profity wynikające z globalizacji ani współczesne Indie, mimo dobrych intencji wyrażanych ustami polityków, jeszcze długo nie polepszą sytuacji nędzarzy. Gorzej, wyjście z ubóstwa odsuwają na jeszcze dalszy plan schematy wbudowane w funkcjonowanie kraju i społeczeństwa indyjskiego.