862 Obserwatorzy
22 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe czytanie

Czytniki książek elektronicznych, e-booki. Recenzje i testy czytników Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Kobo, Cybook, Icarus, Sony, TrekStor. Kontakt: cyfranek@yahoo.com.

PocketBook i Legimi łączą siły - najszersza oferta abonamentowa polskich e-booków

Wypożyczalnie e-booków to w niektórych krajach całkiem popularna forma dostępu do literatury. Niestety, większość tego typu ofert bazuje na aplikacjach, które nie działają na czytnikach książek. Pozytywnym wyjątkiem (poza granicami naszego kraju) jest na przykład oferta Amazonu sprzężona z czytnikami Kindle (tzw. „Kindle Unlimited”) czy abonament holenderskiej Biblioteki Królewskiej (wpis „Sprzedaż i wypożyczenia e-booków rosną - w Holandii”). Wypożyczalnie książek elektronicznych, funkcjonujące na polskim rynku, nie wzbudziły do tej pory mojego uznania. Wyrażałem już na tym blogu moje opinie na temat korzystania z oferty IBUK Libra (wpis „IBUK Libra - miesiąc w wypożyczalni e-booków”), czasczytania.pl (wpis „czasczytania.pl - nowa czytelnio-księgarnia”) czy aplikacji Legimi (przy okazji recenzowania czytnika Icarus Illumina XL). Krótko rzecz biorąc, nie były one pozytywne. Teraz jednak sytuacja się zmienia, ponieważ od dziś z wypożyczalni Legimi można korzystać także na czytniku PocketBook Touch Lux 3. Jeśli ktoś szuka połączenia porządnego czytnika z ciekawą ofertą abonamentową – warto zastanowić się nad dzisiejszą nowością.

 

Od dziś czas w Legimi płynie inaczej, abonament dostępny jest również na czytniku PocketBook Touch Lux 3

 

PocketBook Touch Lux 3 - flagowy model firmy

Do tej pory, aby korzystać z wypożyczalni Legimi na czytniku, trzeba było się zdać na ograniczoną ofertę urządzeń, pochodzących z dystrybucji firmy ArtaTech. Skończył się monopol, księgarnia otwarła się na inny sprzęt. Od teraz z abonamentu Legimi mogą korzystać także posiadacze flagowego, najpopularniejszego modelu PocketBooka – Touch Lux 3. W przyszłości można się spodziewać udostępnienia usługi również na innych czytnikach firmy (prawdopodobnie PB Sense i PB Ultra). PocketBook nie podaje jednak, jakie mogą to być modele. Jako, że PocketBook Touch Lux 2 ma to samo oprogramowanie wewnętrzne co trójka - zapewne i na nim Legimi będzie działać.

PocketBook podaje, że Touch Lux 3 jest obecnie najczęściej kupowanym czytnikiem tej marki. W tym roku ukazała się jego nowa wersja kolorystyczna – PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red (wpis „PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red – eczytanie w kolorze rubinowym”). Samo urządzenie jest już na rynku od ponad roku i doczekało się pozytywnych opinii. Model określany też jako PocketBook 626 ma dotykowy ekran z papieru elektronicznego (E-Ink Carta o rozdzielczości HD) 1024x758 (212 ppi) i przekątnej 6 cali. Umożliwia komfortowe czytanie w słabych warunkach oświetleniowych dzięki wbudowanemu oświetleniu. Dla mnie ważne są także zamontowane w nim fizyczne przyciski, służące do zmiany stron. Umieszczone są one na froncie czytnika, poniżej ekranu. Książki można wgrywać do pamięci wewnętrznej o pojemności 4 GB, z możliwością rozszerzenia kartą microSD (do 32 GB). Całość napędza procesor 1 GHz z 256 MB pamięci RAM. W polskich sklepach internetowych można go już znaleźć w cenie od ok. 460 PLN.

 

Abonament Legimi na czytniku PocketBook Touch Lux 3

Aplikacja Legimi instaluje się na czytniku, zastępując księgarnię BookLand. Pierwsze uruchomienie nowej funkcji, wymaga zalogowania się na istniejące konto Legimi.

 

Jeśli aplikacja Legimi nie jest widoczna po aktualizacji oprogramowania, należy wybrać ikonę "Sklep"

 

Jeśli po raz pierwszy używamy usługi Legimi, to początkowe kroki warto wykonać przy użyciu komputerowej przeglądarki WWW lub aplikacji mobilnej. Dzięki nim można wybrać dostępne w abonamencie książki, które będą potem widnieć w księgozbiorze na czytniku. Po odszukaniu interesującej nas pozycji, należy wskazać opcję „Pobierz na półkę”. Teraz można przejść do działań na czytniku.

 

Zarządzanie książkami czytanymi w ramach abonamentu musi odbywać się poza PocketBookiem - na stronie WWW księgarni lub w aplikacji mobilnej (źródło: legimi.com)

 

Aplikacja Legimi w wersji na czytniki PocketBooku została znacznie uproszczona i wtopiona w oprogramowanie czytnikia. Okno programu w PocketBooku podzielone jest na trzy główne części.

 

Ekran startowy aplikacji Legimi w PocketBooku

 

Po starcie widzimy „Moje Legimi”, gdzie wyświetlane są informacje na temat rodzaju abonamentu i statystykami czytania. Tu niestety spotkał mnie lekki zawód, ponieważ informacje o postępach w czytaniu, w moim przypadku mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Na przykład kilka godzin ciągłej lektury zaowocowało słupkiem opisanym wartością „39 min.”. Jako, że ta opcja również w androidowej aplikacji Legimi działała podobnie, nie przejąłem się tym zbytnio. Sądzę jednak, że skoro statystyki czytelnictwa zostały umieszczone na pierwszym miejscu, powinny działać sprawniej.

 

W oknie "Moje książki" widoczne są pozycje zakupione w księgarni jak i wypożyczone w ramach abonamentu

 

Druga opcja to „Moje książki”. Tu powinny pojawić się książki zakupione w księgarni Legimi, lub te, które zostały dodane na półkę w ramach abonamentu. Przy każdej okładce widnieje napis „Pobierz” lub „Otwórz”. Trochę niewygodne jest to, że nie można księgozbioru w żaden sposób sortować w obrębie aplikacji Legimi. Wyświetlone są e-booki od najstarszych do najnowszych. Ja bym akurat wolał domyślnie odwrotne sortowanie. Choć muszę się przyznać, że pierwszej książki zakupionej w Legimi w 2011 roku, wciąż nie przeczytałem... Książki z abonamentu, widoczne są na samym końcu listy. Aby je jednak zobaczyć, należy najpierw uruchomić synchronizację.

 

Menu zarządzania programem Legmi w PocketBooku

 

Trzecia opcja w aplikacji Legimi, pozwala właśnie na synchronizację półki. Po wykonaniu tej czynności, zobaczymy nasz zakupiony lub wypożyczony księgozbiór. Można tu także wybrać opcję pobrania od razu wszystkich plików na czytnik. Dzięki temu, nawet będąc poza zasięgiem sieci, można na przykład rozpocząć lekturę nowej książki. W tym menu można też wywołać informację o statusie subskrypcji i wylogować się.

 

Książki z Legimi wyświetlane są w FB Readerze, który wygląda tak samo, jak ten standardowo instalowany do tej pory w czytnikach PocketBook

 

Pobrane książki nie są już otwierane w aplikacji Legimi, jak ma to miejsce w urządzeniach mobilnych. Do czytania służy zmodyfikowana wersja FB Readera. Tu Legimi znakomicie wpisuje się w sposób funkcjonowania PocketBooków, ponieważ wykorzystuje program domyślnie służący w nich do otwierania e-booków. Użytkownik w tym przypadku nie odczuje zmiany w sposobie korzystania z czytnika.

 

Wśród opcji zmiany wyglądu tekstu w menu FB Readera, brak jest justowania, czego mi akurat brakuje

 

Integracja z czytnikiem objawia się również tym, że pobrane e-booki widoczne są jako zwyczajne pliki w czytnikowej biblioteczce. Tak więc bez względu na to, czy książki znajdują się na karcie pamięci, zostały wgrane samodzielnie, pochodzą z Dropboksa czy z Legimi – widoczne są jako jeden wspólny księgozbiór w menu „Książki”. Można go w jednym miejscu wyświetlać, sortować, przeglądać czy przeszukiwać wedle uznania (bo opcji tych PocketBook posiada całą masę). Tym samym rozwiązany został problem, który mnie irytuje podczas korzystania z czytnika pracującego pod kiepsko dopracowanym androidem (np. Icarus Illumina XL). Tam każda aplikacja ma swój własny księgozbiór, który jest niewidoczny dla innych programów czy nawet samego czytnika. bardzo mi odpowiada takie podejście do tematu.

 

Integracja konta Legimi z PocketBookiem to między innymi wyświetlanie książek z księgarni na równi z księgozbiorem z innych źródeł

 

Abonament Legimi – ile to kosztuje

Przed zawarciem umowy, warto mieć na uwadze całość oferty, związanych z tym opłat, zysków i strat. Jedna z najważniejszych korzyści to wygodny dostęp do prawie 16 tys. tytułów bez konieczności zastanawiania się nad cenami poszczególnych tytułów. Rodzaje abonamentów nakładają jednak na nas limit przeczytanych stron. Tylko najdroższy z nich daje możliwość czytania ile tylko damy radę (oraz dodatkowo dostęp do audiobooków). Warto mieć też na uwadze, że książki dostępne są tak długo, jak płacimy za subskrypcję.

I w końcu - ceny. Jeśli jesteśmy zainteresowani zakupem usługi wraz z czytnikiem, podobnie jak do tej pory, cena urządzenia (499 zł) rozłożona jest na raty w ramach odpowiednio droższego abonamentu. Do 31 sierpnia obowiązuje cena promocyjna, wynosząca 49,99 zł miesięcznie. Od września ta sama oferta będzie najprawdopodobniej dostępna w cenie regularnej - 54,99 zł/mies. Do każdej długoterminowej umowy, abonent otrzymuje jeden miesiąc bezpłatnego korzystania z usługi, bezpłatną wysyłkę czytnika wraz z ochronnym etui.

 

Cennik abonamentu Legimi z czytnikiem PocketBook (źródło: legimi.com)

 

I tak przy wyborze umowy na 24 miesiące z czytnikiem, sumaryczna opłata wyniesie 1200,76 zł. Przy umowie rocznej cały wydatek to prawie 899 zł, a przy półrocznej – prawie 729 zł. Na wspomniane ceny składają się opłaty za czytnik i abonament, czyli:

1 zł + 24 miesiące po 49,99 zł;

299 zł + 12 mies. po 49,99 zł;

429 zł + 6 mies. po 49,99 zł.

Jak łatwo zauważyć, Legimi zachęca nas do zawarcia umowy na dwa lata. W takim przypadku niemal cała cena czytnika (poza początkową opłatą 1 zł) rozłożona jest na raty (w abonamencie).

A co, jeżeli nie chcemy czytnika z Legimi lub już go mamy? Można wtedy wybrać na przykład roczną umowę (32,99 zł/mies.) i zapłacić za ten okres czytania w sumie 395,88 PLN. Szczególy cennika abonamentu Legimi bez czytnka można znaleźć tutaj (http://www.legimi.com/pl/cennik/).

 

PocketBook Touch Lux 3 z abonamentem Legimi – nowe oprogramowanie

Aby korzystać z Legimi w czytnikach PocketBook, muszą być one posiadać specjalnie przygotowaną wersję oprogramowania wewnętrznego (aktualnie jest to firmware w wersji 5.14.615). Do tej pory można było zamiennie używać różnych wersji oprogramowania, dostępnych np. dla czytników np. z rynku niemieckiego czy ukraińskiego – teraz sytuacja ulegnie zmianie. Oprogramowanie przystosowane do obsługi Legimi jest unikalne i dostosowane do firmowych zabezpieczeń przed kopiowaniem plików.

Jeśli chcemy używać Legimi na czytnikach, które zostały zakupione poza dystrybucją Legimi – można zaktualizować je samodzielnie. W tym celu należy pobrać nową wersję oprogramowania wewnętrznego z oficjalnej strony PocketBooka i wgrać do katalogu głównego w czytniku wypakowany z archiwum plik SWUPDATE.BIN a następnie uruchomić procedurę aktualizacji. Powinna być ona poprzedzona naładowaniem akumulatora i powrotem do ustawień fabrycznych czytnika (Ustawienia/Konserwacja/Ustawienia fabryczne). Samą aktualizację można wywołać z menu (Ustawienia/Oprogramowanie/Aktualizacja oprogramowania) lub wykonać ją przy okazji restartu czytnika. Taki restart wykonuje się poprzez włączenie czytnika, przy jednoczesnym naciśnięciu obydwu przycisków zmiany stron. Gdy czytnik zaczyna startować, należy puścić wyłącznik i trzymać klawisze zmiany stron do momentu ukazania się napisu „Updating firmware”. Jeśli, pomino aktualizacji, na czytniku nie pojawi się Legimi, lub nie będzie możliwe zalogowanie - należy skontaktować się ze wsparciem PocketBooka lub Legimi i przesłać numer seryjny posiadanego czytnika.

Ale tu uwaga! Po zainstalowaniu oprogramowania Legimi, nie udało mi się już go z czytnika usunąć i wrócić do pierwotnych, fabrycznych ustawień. Dlaczego zwracam na to uwagę? Choć aplikacja Legimi jest wkomponowana w oprogramowanie czytnika, to część funkcji z niego „wypycha”. Może nie są one powszechnie używane w Polsce, ale dla niektórych użytkowników, mogą akurat być ważne. Pierwszą zmianą jest wyłączenie dostępu do usługi „PocketBook Cloud”. Ona akurat nie jest skierowana do polskich użytkowników, więc nie ma czego żałować. Pisałem o niej więcej przy okazji jej premiery na rynku niemieckojęzycznych e-booków (wpis: „Chmura PocketBook w nowej wersji oprogramowania czytników”). Drugą ważną zmianą jest brak możliwości korzystania z Adobe Readera, jako alternatywnego programu do wyświetlania e-booków pochodzących z wypożyczalni Legimi. Wybranie go z menu, i tak powoduje otwarcie informacji o uszkodzonym pliku. Ostatnia zmiana w nowym oprogramowaniu, to usunięcie księgarni Bookland. Ale po niej to akurat nikt chyba płakał nie będzie, ponieważ jej oferta jest bardzo skromna. Jedyne obawy mam w przypadku zakupu oferowanych tam różnorodnych słowników, opracowanych specjalnie dla PocketBooków. Nie wiem, czy można teraz będzie je kupić.

Aplikację Legimi używam od niecałego tygodnia, będę ją jeszcze testował i informował o ewentualnych zmianach. Mam nadzieję, że w następnych wersjach firmware'u, uda się powrócić do możliwości korzystania z wyżej wymienionych funkcji. 

 

Podsumowanie

Połączenie czytników PocketBook i abonamentu Legimi pozwoliło na stworzenie nowej oferty dla zwolenników dostępu do e-booków w subskrypcji. To obecnie najatrakcyjniejsza tego typu oferta na polskim rynku. Tworzy ją z jednej strony objętość biblioteki, liczącej prawie 16 tys. książek elektronicznych, a z drugiej – różnorodność czytników zgodnych z usługą. PocketBook Touch Lux 3 to bardzo dobry czytnik i powinien sprawdzić się również jako integralna część czytelni Legimi.

Należy pamiętać, że abonament Legimi to usługa polegająca na wypożyczaniu e-booków. Mamy dostęp do biblioteki dopóty, dopóki płacimy miesięczne opłaty. Jednak wybierając ofertę z czytnikiem, nawet jeśli po zakończeniu umowy nie zostaną nam na dysku pliki z książkami, będziemy mieć w ręku przynajmniej porządny sprzęt. A na nim można przecież czytać i w abonamencie i bez niego.

 

Oficjalna reklama usługi Legimi na PocketBook (źródło: youtube.com)

 

Oficjalna strona oferty: http://legimi.com/pocketbook/

 

Plusy:

- najobszerniejsza oferta abonamentowego dostępu do e-booków w Polsce;

- możliwość korzystania na różnych czytnikach książek elektronicznych;

- integracja usługi z czytnikiem;

- możliwość korzystania z e-booków Legimi jak z innych książek wgranych do pamięci czytnika (korzystanie ze słowników - np. słownik języka polskiego sjp.pl w wersji przygotowanej przez athame, zaznaczanie tekstu, wykonywanie notatek);

- możliwość czytania książek z wypożyczalni przez 30 dni bez podłączenia do sieci w czasie ważności konta (po pobraniu książek na czytnik).

 

Minusy:

- brak możliwości samodzielnego dopracowania wyglądu e-booków (np. włączenie justowania) w zewnętrznym programie, jeśli nie odpowiada nam formatowanie;

- brak podziału wyrazów na końcach linii;

- wyłączenie niektórych standardowych opcji czytnika (np. PocketBook Cloud, księgarnia BookLand);

- po okresie opłacania abonamentu, tracimy dostęp do przeczytanych e-booków.

Jak kupić Kindle Paperwhite 3 za 330 złotych? Bezpośrednio z Amazonu - używane ale taniej i z roczną gwarancją...

 

Kindle Paperwhite 3 jest prawdopodobnie najczęściej kupowanym obecnie modelem z rodziny Kindle. Jeśli tak jest, to nie przez przypadek. To po prostu bardzo dobry czytnik. Dodatkowo stosunek jakości do możliwości i ceny przemawia zdecydowanie na jego korzyść. Szczególnie w okresie promocji cenowych. A co jeśli można kupić go jeszcze taniej? Czy warto zainteresować się używanym czytnikiem odnowionym przez Amazon i z pełną gwarancją? Moim zdaniem tak, szczególnie jeśli jego cena jest na poziomie najgorszych czytników zalegających półki naszych sklepów z elektroniką (więcej na ten temat we wpisie "Gdzie kupić czytnik e-booków? - Czytniki książek w krakowskich sklepach stacjonarnych").

 

Kindle Paperwhite 3 w cenie 330 PLN? Tak, choć używane, to na gwarancji (źródło: amazon.de)

 

Po pierwsze - cena

Rozważmy zakup używanego czytnika. Czy warto, każdy musi ocenić sam. Pierwszym argumentem „za” jest znacznie niższa cena w porównaniu z nowym. Kindle Paperwhite 3, poza okresem promocji, kosztuje obecnie w wersji wysyłanej do Polski (bez reklam) 144,70 EUR. Najtańszą wersję (z reklamami) używaną Kindle Paperwhite 3 można obecnie kupić wprost z Amazonu za 76,74 EUR – to około 329 PLN. Taki zakup możemy również zamówić bezpośrednio na polski adres i już bez dodatkowych opłat za przesyłkę. Jak wyłączyć reklamy w Kindle opisałem tutaj. Na stronach Amazonu znajdziemy także używane Kindle 7 i Kindle Voyage.

 

Po drugie – pełna gwarancja

Drugi argument przemawiający za zakupem używanego sprzętu właśnie w Amazonie to pełna gwarancja producenta. Czytniki sprzedawane przez Amazon w ramach ofert „warehousedeals”, mają rok amazonowej gwarancji. Tak samo jak nowe urządzenia.

 

Po trzecie – możliwość zwrotu

Jeśli kupimy nowy lub używany czytnik z niemieckiego Amazonu, mamy 30 dni na decyzję, czy urządzenie sobie zostawiamy. W razie czego można odesłać, ale nie mam pewności, czy poniesiemy koszty takiej przesyłki.

 

Kto przeciw?

Czy są argumenty przeciw? No cóż, nie każdy chce mieć używany sprzęt. Używane czytniki opisane są jako noszące ślady używania. Dotyczy to wyglądu i nie wpływa na funkcjonalność urządzenia. Osoby, które taki sprzęt kupowały w Amazonie, relacjonowały zazwyczaj drobne rysy na obudowie.

 

Na stronie z używanymi czytnikami jest kilka opcji do wyboru (źródło: amazon.de)

 

Tak więc dochodzimy do odpowiedzi na pytanie: jak kupić (naj)tańszy czytnik Kindle Paperwhite 3? Trzeba wejść na stronę ofert w ramach „amazon.de warehousedeals”. Teraz należy wybrać czytnik, który nam odpowiada. Nie ma zdjęć oferowanych produktów i są one opisane po niemiecku. Aktualnie występują dwa rodzaje opisu śladów użytkowania: good (dobry) lub acceptable (akceptowalny). Pierwszy z nich szerzej opisany jest jako noszący niewielkie rysy na obudowie. Natomiast w przypadku urządzeń w stanie akceptowalnym można się spodziewać widocznych śladów użytkowania (np. przytarta obudowa).

 

Oferty używanych czytników można sortować według parametrów (źródło: amazon.de)

 

Pozostaje:

- wejść na stronę z ofertą używanych czytników:

Kindle Paperwhite 3;

Kindle 7;

- lub Kindle Voyage;

- wybrać przycisk „Add to Basket” przy odpowiadającym nam modelu;

-potwierdzić przejście do kasy żółtym przyciskiem „Proceed and checkout”;

- zalogować się na swoje konto;

- wybrać polski adres dostawy;

- sprawdzić cenę. Po wybraniu polskiego adresu dostawy powinna ona wzrosnąć, ponieważ w Polsce obowiązuje wyższa stawka podatku VAT niż w RFN. Jest ona automatycznie naliczana przez sklep przy wysyłce do naszego kraju. Wybierając najtańszy dostępny czytnik u mnie pokazała się cena 76,74 EUR;

- wybrać bezpłatną dostawę w ciągu trzech dni roboczych „Standard Shipping (2 to 3 business days)” (lub szybszą ale płatną) i wskazać „Continue”;

- wybrać kartę płatniczą („Your credit cards”);

- jeśli wszystko się zgadza - zakup finalizuje żółty przycisk „Place your order”;

- czekać na paczkę i cieszyć się tańszym aczkolwiek sprawnym czytnikiem. Jeśli coś jest nie tak, należy zgłosić się do sklepu i odesłać czytnik na koszt Amazonu.

 

Należy pamiętać, że ceny w ramach ofert "Amazon warehousedeals", mogą się zmieniać. Podane przeze mnie przeliczenia na złotówki są orientacyjne i zależą od kursu euro oraz prowizji banku.

 

Przed włożeniem do koszyka warto sprawdzić: cenę, stan produktu i czy jest oferowany w ramach  "Amazon warehousedeals" (źródło: amazon.de)

 

Podsumowanie

Zakupu tych wersji nie przetestowałem. Normalnie Amazon nie wysyła wersji z reklamami do Polski, ale skoro mogłem wybrać polski adres i dojść do podsumowania zamówienia – tym razem najwyraźniej zrobiono wyjątek. Trudno powiedzieć, czy to chwilowy błąd, czy norma. Ofertę pokazał na Wykopie Vault-Tec i miał dziś zamawiać. Też uważam, że warto!

 

Firmowa okładka na Kindle do końca sierpnia taniej o 20%

 

Do najbliższego wtorku obowiązuje obniżka cen na czytniki Kindle w niemieckim Amazonie. Wato przy okazji pamiętać o ochronie czytnika. Ekrany E-Ink są najdelikatniejszymi elementami czytników i to one są najczęściej ofiarami niezbyt delikatnego obchodzenia się ze sprzętem. Przy okazji wspomnianej promocyjnej akcji na czytniki, można kupić firmowe okładki ze zniżką 20%. Okładki firmowane przez Amazon nie są tanie, ale osoby je używające, zazwyczaj chwalą je za solidne wykonanie i trwałość. Amazonowe okładki posiadają funkcję wybudzania i usypiania czytnika a frontowa część zabezpieczona jest magnesem przed przypadkowym otwarciem. Okładki typu Origami można postawić na stole.

 

Front okładki Origami układa się w podstawkę (żródło: amazon.de)

 

Co zrobić, aby uzyskać rabat? Po pierwsze wybrać okładkę, która jest objęta promocją. Po drugie włożyć ją do koszyka. Po trzecie przed samą płatnością (w podsumowaniu zamówienia) wpisać kod SOMMER20 w okienko "Gift cards & promotional codes". Cena powinna zostać obniżona, a poniżej zostanie wyświetlona informacja o realizacji kodu: „You successfully redeemed your promotional code” lub „Gutschein eingelöst”. Jeśli taka informacja się nie pojawi, to znaczy, że wybrany produkt nie jest objęty promocją.  Warto je kupować razem z czytnikami, ponieważ nie płacimy wtedy za przesyłkę. Poniżej umieściłem odsyłacze do niektórych akcesoriów objętych promocją.

 

Wybrane okładki dla Kindle Voyage objęte promocją:

Okładka Origami (czarna)

Okładka Origami (cytrynowa)

Okładka Origami (czerwona)

Okładka Origami (szara)

Okładka Origami (fioletowa)

Okładka Origami skórzana (czarna)

Okładka Origami skórzana (granatowa)

Okładka Origami skórzana (czerwona)

 

Zastosowanie kodu może obniżyć cenę okładki na Kindle Voyage o ponad 9 EUR (źródło: amazon.de)

 

Wybrane okładki dla Kindle Paperwhite 3 objęte promocją

Okładka skórzana (czarna)

Okładka skórzana (różowa)

Okładka skórzana (jasnobrązowa)

Okładka skórzana (ciemnożółta)

Okładka skórzana (czerwona)

Okładka skórzana (granatowa)

Okładka skórzana (fioletowa)

Okładka (biało-czarna)

 

Firmowa okładka na Kindle Paperwhite 3 (źródło: amazon.de)

 

Wybrane okładki dla Kindle 8 (Touch 2016) objęte promocją

Okładka (czarna)

Okładka (niebieska)

Okładka (biało-szara)

Okładka (czerwona)

 

Firmowa okładka dla Kindle 8 (źródło: amazon.de)

 

Promocja jest ważna do 31 sierpnia 2016 r. Promocja na czytniki Kindle ważna jest do 16 sierpnia 2016 r.

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Kindle, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Tolino – nowe oprogramowanie wewnętrzne (firmware 1.8.2)

Czytniki Tolino otrzymały właśnie aktualizację oprogramowania. Informacja o nim powinna się pojawić, po podłączeniu czytnika do internetu. Mój Tolino Vision 3 HD zaktualizował się wczoraj. Można czytnik zaktualizować także ręcznie, pobierając odpowiedni plik ze strony mytolino.de (http://mytolino.de/service/software-updates-tolino-ereader/). Warta podkreślenia jest tutaj polityka producenta, który udostępnił poprawki dla wszystkich modeli czytników Tolino, jakie się do tej pory ukazały na rynku. W tym również dla pierwszego – Tolino Shine.

 

Tolino firmware 1.8.2

Informacja o zmianach w firmware 1.8.2 dla czytników Tolino

 

Aktualizacja w wersji 1.8.2 raczej nie wnosi większych zmian. W jej opisie wskazano na poprawę błędów powodujących częściowe wyświetlanie strony z tekstem (nigdy mnie taki przypadek nie spotkał). Drugi poprawiony błąd związany jest ze zmianą czcionki. Wybranie własnego kroju powodowało czasami również (niechcianą) zmianę odstępu między liniami. Można teraz spokojnie zmienić czcionkę (ang. „Font: Publiser's font”) nie obawiając się zmiany ustawień tekstu zdefiniowanych przez wydawcę (ang. „Publisher's standard”). Poza tym poprawka usuwa drobniejsze błędy.

 

PocketBook InkPad 2 – druga generacja czytnika z ekranem 8 cali

 

Tydzień temu PocketBook zaprezentował nową wersję kolorystyczną czytnika Touch Lux 3. Ale na tym nie koniec premier tego lata. Oto do sklepów trafia czytnik firmy z ośmiocalowym ekranem, InkPad w odmłodzonej wersji – PocketBook InkPad 2.

 

PocketBook InkPad 2 (źródło: PocketBook)

 

I znowu (podobnie jak przy Touch Lux 3 Ruby Red) niektóre czeskie, słowackie  i niemieckie sklepy jako pierwsze pokazały w swojej ofercie ten model. Sama firma właśnie potwierdziła wprowadzenie go również na polski rynek. Co nowego znajdziemy w drugiej generacji InkPada?

 

Niektóre sklepy pokazały (przed)premierowo czytnik już kilka dni temu (źródło: mein-ereader.de)

 

PocketBook InkPad 2 (PocketBook 840)

Druga nowinka to odmłodzony czytnik z ekranem o przekątnej ośmiu cali. InkPad 2, jest obecnie prawdopodobnie najlepszym na rynku czytnikiem z ekranem tej wielkości. Przekonują mnie o tym własne doświadczenia z testów Icarusa Ilumnii XL i zamieszczane na forach opinie na temat konkurentów. Najważniejszą nowością w tej wersji PocketBooka 840, podkreślaną przez firmę, jest zmiana konstrukcyjna, skutkująca wyższym kontrastem wyświetlanego obrazu. Teraz ekran jest zagłębiony w obudowie - w poprzednim modelu przykryty był warstwą szkła, zrównującą jego powierzchnię z ramką. Parametry dotykowego ekranu w specyfikacji są takie same, jak u poprzednika: rozdzielczość 1600x1200 pikseli (250 ppi), przekątna 8 cali, wbudowane oświetlenie. Trzeba więc będzie przetestować na żywo, jak wprowadzone modyfikacje sprawdzają się w rzeczywistości.

 

Trzy najważniejsze modyfikacje - kontrast ekranu, waga i nowe fizyczne przyciski (źródło: PocketBook)

 

Druga istotna zmiana dotyczy wagi InkPada 2. Pierwsza wersja waży 350 g, a następca, głównie dzięki zmienionej obudowie – 305 g. 45 gram mniej to niby niewiele, ale przy dłuższym trzymaniu urządzenia w ręku może to mieć znaczenie. Zbliża to nowego InkPada do podobnych (pod względem przekątnej ekranu) produktów konkurencji. Icarus Illumina XL (znany u nas jako inkBook 8) waży bowiem 275 g a Cybook Ocean – 300 g.

Trzecia zmiana w nowym InkPadzie dotyczy przycisków służących do zmiany stron. Są one teraz większe i chyba łatwiej wyczuwalne pod palcami. Wydaje się, że powinny być wygodniejsze w użyciu niż poprzednie.

Pozostałe parametry nie zmieniły się. Czytnik wyposażono w procesor 1 GHz, 512 MB pamięci RAM, 4 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć kartą microSD. Pod względem programowym, czytnik wyróżnia się funkcją przetwarzania tekstu na mowę (TTS) oraz obsługą plików mp3. Cena katalogowa nowego PocketBooka wynosi 799 PLN. Polski sklep, który ma go w ofercie, wycenił ten model na 899 PLN. 

 

PocketBook InkPad 2 - największa rozdzielczość wśród czytników z ośmiocalowym ekranem (źródło: PocketBook)

 

Podsumowanie

Tegoroczne nowości PocketBooka o zmienionym wyglądzie i zmodernizowanej konstrukcji, pozwolą zapewne znaleźć szerszy krąg odbiorców dla produktów firmy. Nowe modele PocketBooka rozszerzają wybór dostępnych urządzeń, choć nie wprowadzają technologicznego przełomu. Sądzę, że szczególnie osoby rozglądające się za czytnikiem z większym ekranem (np. ośmiocalowym), powinny na pierwszym miejscu rozważyć zakup nowego InkPada 2. Widać, że firma pracuje nad nowymi rozwiązaniami. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc czekamy teraz na kolejne nowości spod znaku PocketBooka, a szczególnie na urządzenie z ekranem 300 ppi...

 

[Aktualizacja 9 VIII 2016 r.]

Obecnie najtańsza opcja zakupu InkPada 2, to redcoon.pl. Nowego PocketBooka można tam nabyć za 869 PLN.

 

[Aktualizacja 10 VIII 2016 r.]

Kolejny sklep, oferuje wspomnianego PocketBooka, tym razem jest to czytio.pl. Czytnik jest tam aktualnie w najniższej cenie 845 PLN.

 

Czytnik można kupić np. w redcoon.pl:

PocketBook InkPad 2

 

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach PocketBooków, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Kindle Voyage taniej o 30 EUR (Kindle 8 i Kindle Paperwhite 3 również tańsze)

 

Dziś rozpoczęła się promocja cenowa na wszystkie aktualne czytniki Kindle z wyjątkiem najdroższego - Oasis. Największa obniżka objęła Kindle Voyage. Ten można nabyć taniej aż o 30 EUR. Kindle Paperwhite 3 jest tańszy o 20 EUR a Kindle 8 – o 10 EUR. Promocja jest ważna do 16 VIII 2016 r. do godz. 9:00 (chyba, że czytniki zostaną wcześniej wykupione).

 

Od dziś Kindle Voyage w bardzo atrakcyjnej cenie (źródło: amazon.de)

 

Dodatkowym atutem zakupu Kindle teraz jest sprzyjający zakupom w niemieckim Amazonie – kurs euro. Euro jest obecnie najtańsze od kwietnia tego roku.

 

Kurs euro w ostatnich trzech miesiącach (źródło: biznes.pl)

 

Przypominam, że niemiecki Amazon wysyła zakupy do Polski bezpłatnie (o wartości powyżej 49 EUR) . Ceny wyświetlone na stronach Amazonu zawierają niemiecki VAT. Po wybraniu polskiego adresu dostawy zostanie naliczona polska (wyższa) stawka. Do naszego kraju można zamówić czytniki w wersji bez reklam (niem. „Ohne Spezialangebote”).

 

Promocją nie jest objęty Kindle Oasis (źródło: amazon.de)

 

Tym razem warto szczególnie zwrócić uwagę na korzystną ofertę dotyczącą Kindle Voyage. Poza cechującym go bardzo dobrym ekranem, stabilnością pracy i prostotą obsługi, został on wyposażony w ciśnieniowe przyciski zmiany stron. Są one usytuowane po bokach ekranu, w ramce. To rozwiązanie, które dla mnie osobiście jest bardziej komfortowe w porównaniu do czytników, które są obsługiwane wyłączenie przez ekran dotykowy. Jeśli komuś brakuje fizycznych przycisków, a szuka nowego Kindelka i ma większy niż przeciętnie budżet – to jest dobry moment na rozważenie zakupu. Dziś zamówiony czytnik, powinien dotrzeć jeszcze w tym tygodniu, bo między 11 a 12 sierpnia.

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Voyage na polski adres (źródło: amazon.de)

 

Poniżej prezentuję czytniki objęte promocją, a ceny (już uwzględniające polską stawkę podatku VAT) przeliczyłem orientacyjnie na złotówki. Ich ostateczna wysokość zależy od kursu euro oraz prowizji banku.

 

Promocyjna oferta czytników Kindle w amazon.de:

 

Kindle 8 (czarny, bez reklam)

cena 72,35 EUR (ok. 315 PLN)

Kindle 8 (biały, bez reklam)

cena 72,35 EUR (ok. 315 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (wi-fi, bez reklam, czarny)

cena 124,02 EUR (ok. 535 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (wi-fi + 3G, bez reklam, czarny)

cena 186,04 EUR (ok. 805 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (wi-fi, bez reklam, biały)

cena 124,02 EUR (ok. 535 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (wi-fi + 3G, bez reklam, biały)

cena 186,04 EUR (ok. 805 PLN)

Kindle Voyage (wi-fi)

cena 165,37 EUR (ok. 715 PLN)

Kindle Voyage (wi-fi + 3G)

cena 227,39 EUR (ok. 985 PLN)

 

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Kindle, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Windows 10 z aktualizacją „Anniversary Update” nie rozpoznaje czytników Kobo

Użytkownicy czytników Kobo na całym świecie skarżą się na kłopoty związane z ostatnią aktualizacją systemu operacyjnego Windows 10. Są na ten temat osobne wątki na forum mobileread.com oraz lesen.net. Ci, którzy zainstalowali tzw. „Anniversary Update” nie mogą połączyć komputera z czytnikami Kobo. W przypadku tej rodziny czytników jest to o tyle kłopotliwe, że przesyłanie plików przez kabel jest najlepszym sposobem wgrywania na nie książek o ile ktoś ich nie kupuje w firmowej księgarni. Można jeszcze korzystać na przykład z dysku w chmurze (pisałem o tym przy okazji recenzji Kobo Glo HD), ale nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie.

 

Poprawka "Anniversary Update" zapowiadana była już a marcu (źródło: winfuture.de)

 

Przyczyna kłopotów nie jest na razie jednoznacznie określona. Jednak problem związany jest tylko z najnowszą aktualizacją pochodzącą z Microsoftu. Kłopotów nie mają użytkownicy innych systemów operacyjnych. Nawet korzystający z Windows 10 ale bez wspomnianej aktualizacji korzystają spokojnie z czytników Kobo. Wpisanie w wyszukiwarkę frazy „anniversary update” wskazuje wiele stron z opisami problemów napotkanych przez użytkowników najnowszego systemu z Microsoftu, co nasuwa dość jasne domysły co do źródła kłopotów. Kobo podało informację, że pracuje (wraz z Microsoftem) nad rozwiązaniem problemu.

 

Jedyne, co można w tej chwili na pewno można zalecić użytkownikom czytników Kobo, to wstrzymanie się z aktualizacją, jeśli korzystają z komputerów z MS Windows 10. Gdy jest już za późno, to istnieją również inne rozwiązania, do momentu znalezienia rozwiązania przez Kobo (lub może nawet Microsoft). Można na przykład korzystać ze wspomnianego dysku w chmurze. Użytkownik enigmedark z forum mobileread.com podaje jeszcze jedno, bardziej radykalne rozwiązanie (wpis nr 46 we wspomnianym wątku), polegające na sformatowaniu pamięci wewnętrznej zamontowanej w czytniku. To ostatnie jest jednak zalecane tylko dla zaawansowanych użytkowników komputerów, którzy wiedzą czym jest definiowanie partycji dyskowych, FAT32 i tym podobne zaklęcia. Jednym słowem, nie nadaje się ono dla mugoli. Warto poczytać to co już jest na czytniku i chwilę poczekać.

 

Aktualizacja oprogramowania na czytniki Kindle (wersja 5.8.2)

Amazon udostępnił właśnie nową wersję oprogramowania wewnętrznego (firmware) przeznaczoną dla nowszych czytników Kindle. Dzisiejsza aktualizacja objęła modele: Kindle Oasis, Kindle Voyage, Kindle Paperwhite 3, Kindle Paperwhite 2, Kindle 8 i Kindle 7 (Touch 2014). W wersji 5.8.2 nie znajdziemy większych zmian w obsłudze czytnika. Usprawnienia mają dotyczyć wyświetlania tabel.

 

 

Aktualizacja w wersji 5.8.2 dotyczy nowszych czytników Kindle (źródło: amazon.cn)

 

Instalacja oprogramowania dla czytników Kindle

Oprogramowanie powinno pojawić się automatycznie w czytnikach podłączonych do internetu. Nie ma potrzeby wykonywania tej aktualizacji. Jeśli ktoś jednak chce wcześniej zainstalować najnowszą wersję, można to zrobić samodzielnie. Przed przeprowadzeniem aktualizacji należy w pełni naładować baterię. Do samodzielnej aktualizacji należy pobrać odpowiedni dla posiadanego czytnika plik ze strony księgarni. Tu można znaleźć pliki w niemieckim Amazonie, należy wybrać odsyłacz „Kindle Software Update 5.8.2” i zapisać na dysku:

Kindle 8

Kindle Oasis

Kindle Paperwhite 3

Kindle Voyage

Kindle Paperwhite 2

Kindle 7

 

Kindle Settings

Ręczne wywołanie aktualizacji należy zacząć od wejścia w menu ustawień - Settings

 

Plik powinien mieć nazwę update_kindle_wersjaczytnika_5.8.2.bin. Pobraną aktualizację należy skopiować przez kabel USB do katalogu głównego czytnika a następnie bezpiecznie odłączyć go od komputera. Rozpoczęcie aktualizacji należy wywołać z menu ustawień (trzy kropki w prawym górnym rogu ekranu) poprzez otwarcie sekcji Settings. Wtedy znowu trzeba otworzyć menu ustawień i wybrać „Update Your Kindle”. Sam proces aktualizacji trwa kilka minut.

 

Update Your Kindle

Drugi krok ręcznej aktualizacji - "Update Your Kindle

 

Nowości firmware w wersji 5.8.2 - sprawniejsze przeglądanie tabel

W informacji na temat zmian, można przeczytać, że w oprogramowaniu usprawniono sposób wyświetlania tabel. Lepiej czytelne powinny być tabele rozciągnięte na wiele stron. Mechanizm przesuwania i skalowania tabel powinien ułatwić odczytywanie ich zawartości.

 

Kindle tabela - włączenie trybu przesuwania

Wskazanie tabeli wywołuje tryb przesuwania jej po ekranie

 

Kindle tabela tryb przesuwania

 

Po zapoznaniu się z tabelą, powrót do trybu czytania e-booka nastąpi po wybraniu przycisku "Done"

Unia Europejska pyta o stawkę VAT na e-booki – wypowiedz się!

 

Jaka powinna być stawka VAT na publikacje elektroniczne? Czy e-book to książka? Od przynajmniej kilku lat trwa dyskusja na temat istoty książki papierowej i elektronicznej. Rozważane są wady i zalety jednych i drugich (więcej we wpisie „Książki elektroniczne i książki papierowe - wady i zalety”). Dyskutowana jest też szczególnie gorąco różnica w ich cenie, która wynika zarówno z cech książek w różnej postaci (np. możliwość odsprzedania książki papierowej) jak i uwarunkowań prawnych (np. stawka podatku VAT). I tu padają różnorodne argumenty odwołujące się do definicji książki, a książki elektronicznej w szczególności. Wydaje się, że od strony prawnej nastąpił pewien przełom w czerwcu tego roku. Na życzenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (więcej we wpisie „E-book to książka”) wypowiedział się na ten temat powołany przez sąd ekspert, Maciej Szpunar. Wyraził on m.in. opinię, że nie ma istotnej różnicy między książką papierową a elektroniczną. Stąd już (tylko) krok do traktowania obydwu wydawnictw na tych samych zasadach pod względem prawa (np. biblioteki publiczne), a prawa podatkowego w szczególności. I tu dochodzimy znowu do stawek podatku VAT.

 

Obecna stawka podatku VAT na e-booki nawet futurologom się nie śniła...

 

Stawki VAT na książki w krajach UE

Kraje unijne stosują różne stawki podatku od od towarów i usług, zwanego w potocznej i urzędowej polszczyźnie VATem (skrót od ang. Value Added Tax). Podatek ten ułatwia ściąganie należności nawet od tych, którzy nie płacą np. podatku dochodowego, ponieważ uiszczany jest jako część ceny nabywanego towaru czy usługi. Na terenie UE stosowane są różne stawki procentowe. Różnicę pomiędzy polską a na przykład niemiecką stawką VATu widzimy choćby kupując czytniki w niemieckim Amazonie. Po wybraniu polskiego adresu dostawy, cena zostaje powiększona o różnicę między niemiecką a polską stawką opodatkowania. Podobnie jest gdy porównamy książki elektroniczne i papierowe. Te ostatnie, jako mające istotny wpływ na kulturę, objęte są zazwyczaj preferencyjnym podatkiem wysokości 5%. Stawka ta w Polsce obowiązuje od 2011 roku, gdy to skończył się wynegocjowany przez Polskę przed akcesją, okres stosowania zerowego VATu. Dla porównania, w ramach UE, książki mają stawkę od 0% (Wielka Brytania) do 20% w Bułgarii (na podstawie: „VAT Rates Applied in the Member States of the European Union”, stan na 1 I 2016 r.).

Najniższa stawka obejmuje książki w fizycznej formie: papierowe oraz na nośnikach fizycznych (np. płyty CD, pamięci masowe). Jednak e-book przesyłany do czytelnika w formie pliku jest już objęty w Polsce opodatkowaniem w wysokości 23%. W krajach członkowskich stawka waha się zazwyczaj między wielkością 17% (Luksemburg) a 27% (Węgry). Choć w tabeli stawek unijnych podatków znajdziemy też Francję z wartością 5,5% i Włochy – 4% (jeśli e-book ma ISBN).

 

Konsultacje publiczne – wyraź swoją opinię

Po raz kolejny polskie stawki VAT mogą ulec zmianie, dzięki ujednolicaniu zasad płatności w obrębie UE. Trwają właśnie konsultacje na temat przyszłej stawki podatku obejmującego e-booki. Jeśli chcesz się wypowiedzieć na ten temat, możesz to zrobić na stronie „Public Consultation on reduced VAT rates for electronically supplied publications”).

 

Kluczowe pytanie formularza

 

Formularz napisany jest po angielsku i zapewne w tym języku należy udzielać odpowiedzi, choć część obligatoryjna to zaznaczanie odpowiedzi do wyboru. Pierwsza strona zawiera wyjaśnienie, do kogo badanie jest skierowane - odbiorcami są w zasadzie wszyscy zainteresowani rynkiem książek. Niektóre pytania uzależnione są o udzielonych wcześniej odpowiedzi. W drugim kroku decydujemy, czy chcemy się zgodzić na publikację naszych uwag. Trzecia strona formularza to informacje o ankietowanej osobie. Punkt czwarty zawiera najważniejsze pytanie: Czy kraje członkowskie mogą mieć możliwość stosowania obniżonej stawki VAT do książek elektronicznych? (ang. „Should Member States be allowed to apply a reduced VAT rate to e-books?”). Znajdują się tu też pytania o wpływ redukcji stawek podatkowych na rynek e-booków. Krok piąty mierzy się z definicja e-booka. Czy powinna ona być wspólna dla wszystkich krajów unijnych, czy też może zostawić to poszczególnym krajom? Jedna z opcji jest dla mnie bardzo logiczna, jednak zbyt optymistyczna i trudna do obrony jak przyjdzie co do czego w parlamentarnych dyskusjach – Książka to książka. Nie jest konieczna definicja na poziomie unijnym (ang. „A book is a book. No definition is needed at EU or national level.”). Krok szósty dotyczy innych publikacji w formie elektronicznej, a siódmy próbuje się zmierzyć z definicją e-gazety. Ósmy punkt może być trudnym orzechem do zgryzienia. Czy kraje, które mają np. zerową stawkę VATu na książki papierowe, powinny taką samą mieć na e-booki? Czy też powinny zostać przymuszone do stosowania takiej samej (5%), jak w innych krajach? Tu pojawia się zagadnienie konkurencji w obrębie UE, choćby ze strony Luksemburga, który stawką 3% przyciągnął siedziby amerykańskich gigantów: Apple, Amazonu i Barnes & Noble. Między innymi właśnie niższym VATem „wykosił” konkurencyjne lokalizacje europejskich siedzib tych firm (a przynajmniej księgowości). Zestawienie udzielonych odpowiedzi możemy sobie wydrukować, lub otrzymamy na pocztę w pliku PDF.

 

Zestawienie własnych odpowiedzi możemy zapisać lub wydrukować

 

Podsumowanie

Wspólny unijny rynek jest jednym z fundamentów funkcjonowania UE. Książki średnio do niego pasują, ponieważ stosunkowo niewiele osób czyta w językach innych niż ojczysty. Ale w dobie handlu internetowego i cyfryzacji życia zmieniają się dotychczasowe definicje i przesuwają różnorodne granice. Dla mnie jednak książka pozostanie książką, bez względu na to, czy jest na kamiennej czy glinianej tabliczce, na papierze czy w elektronicznym pliku. Liczę na obniżenie stawek podatku VAT na e-booki i marzę, aby ewentualna obniżka odbiła się wyraźnie na cenach elektronicznych książek. A w konsekwencji na poziomie sprzedaży oczywiście...

 

Oficjalna strona konsultacji: „Public Consultation on reduced VAT rates for electronically supplied publications” https://ec.europa.eu/eusurvey/runner/VATepub2016

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red – eczytanie w kolorze rubinowym

 

Myśleliście, że po Kindle Oasis, Kindle 8, białym Kindle Paperwhite 3, Tolino Page oraz zapowiedzianym Kobo, to już koniec tegorocznych premier? Nic z tego! Jak się okazuje, nowości szykuje też PocketBook. Firma nie prezentowała nowych urządzeń od zeszłorocznej premiery modelu Touch Lux 3. Przedstawiciele firmy twierdzili, że nadszedł czas na skupienie się na poprawianiu i rozbudowywaniu oprogramowania czytników. Efektem tych działań było między innymi wprowadzenie firmowej chmury, dostępnej na razie dla klientów kilku sieci księgarń operujących w kręgu niemieckojęzycznym (więcej na ten temat we wpisie: „Chmura PocketBook w nowej wersji oprogramowania czytników”). Właśnie przyszła kolej na jaskółkę również w zakresie nowości sprzętowych.

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red (źródło: PocketBook)

 

Czeskie i słowackie księgarnie jako pierwsze pokazały, dość niespodziewanie w swojej ofercie, czytnik PocketBook Touch Lux 3 po kuracji odmładzającej. Chyba tuż przed weekendem nowy model znalazł się również na półkach polskich sklepów internetowych. Trudno powiedzieć, żeby to była zupełna nowość, ponieważ zmiany są tylko estetyczne, ale za to miłe dla oka.

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red w mall.sk

Zauważyłem, że niektóre sklepy pokazały czytnik przed oficjalną premierą... (źródło: mall.sk)

 

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red

Czerwień w nazwie mówi wszystko o tym, czym różni się nowy Touch Lux 3 od modeli o tej nazwie, które są już obecne na rynku. Obudowa w barwie rubinowej czerwieni nie jest dla mnie istotną cechą przy wyborze czytnika, ale na własnej skórze przekonałem się, że nie mam w tym względzie monopolu na nieomylność. Oto, gdy kupowałem Sony PRS-T3, od obecnej właścicielki dostałem jasne wytyczne – "tylko czerwony". Taki więc egzemplarz testowałem na moim blogu. Po premierze Ruby Red, chyba już wiem, co bym miał kupić, w razie awarii czytnika Sony... Mogę się więc spodziewać, że nowa wersja kolorystyczna Touch Lux 3 znajdzie swoich wielbicieli.

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red pod względem technicznym nie odbiega od urządzeń już obecnych na rynku jako Touch Lux 3: dotykowy ekran, a pod nim fizyczne klawisze  (źródło: PocketBook)

 

Poza tym, w środku znajdziemy to co jest już obecne w wersji obecnej na rynku PB 626: ekran dotykowy z papieru elektronicznego (E-Ink Carta o rozdzielczości HD) 1024x758 (212 ppi) i przekątnej 6 cali, wbudowane oświetlenie, fizyczne przyciski, pamięć wewnętrzna 4 GB z możliwością rozszerzenia kartą microSD, procesor 1 GHz, 256 MB pamięci RAM. Producent podaje, że nowy model jest lżejszy od poprzednika o 28 g (obecnie 180 g w stosunku do 208 g). Cena katalogowa wynosi 489 PLN. W polskich sklepach internetowych można go już znaleźć w cenie od 459 PLN do 529 PLN.

 

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red od spodu

W dolnej krawędzi obudowy znajduje się gniazdo microUSB, miejsce na kartrę pamięci microSD oraz wyłącznik (źródło: PocketBook)

  

Pozostaje mieć nadzieję, że firma nie poprzestanie na Touch Lux 3 Ruby Red i zaprezentuje również inne nowości jeszcze w tym roku...

 

Czytnik można kupić np. w sklepie redcoon.pl:

 

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red w redcoon.pl

PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach PocketBooków, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Dibuk Saga - aktualizacja wprowadza obsługę plików PDF

Dibuk Saga to czytnik wprowadzony pod koniec zeszłego roku na Słowację przez Deutsche Telekom. Więcej o samym pomyśle i czytniku napisałem w artykule "Dibuk Saga - Słowacy mają swój czytnik e-booków". Użytkownicy czytników Dibuk Saga od początku narzekali, na zbyt ubogie funkcje urządzenia w zakresie modyfikacji wyglądu tekstu jak i brak obsługi plików PDF. Bieżąca aktualizacja ma ten stan rzeczy polepszyć.

 

Dibuk Saga - informacja o aktualizacji pojawia się wraz z włączeniem wi-fi

 

Jeden z klientów słowackiej księgarni martinus.sk szczególnie narzekał na brak w czytniku wsparcia dla plików PDF. Martin napisał m.in., że "To jest nagorszy czytnik, jaki trzymałem w ręku i jedyny w cenie ponad 120 EUR, który nie potrafi oczytać książki w formacie PDF, który pomimo swoich niedogodności, wciąż jest najczęściej używanym formatem książek elektronicznych. (słow. "Toto je asi najhorsia citacka aku som drzal v ruke a asi aj jedina co je v kategorii nad 120e a nedokaze precitat knihu vo formate pdf, ktory aj napriek svojim nevyhodam, ktore stale ma je najpouzivanejsi format elektronickych knih."). Wygląda na to, że słowaccy e-czytelnicy mają problemy zbliżone do tego, co widać u nas na forach internetowych. 

 

Dibuk Saga - czytnik plików PDF

Przed pierwszym użyciem przeglądarki PDF, należy zaakceptować warunki użytkowania

 

Obecna wersja (1.6.5) oprogramowania wewnętrznego przynosi (przynajmniej częściowo) poprawę funkcjonalności Dibuka. Najważniejszą z nich, z dawna wyczekiwaną,  jest wprowadzenie obsługi plików PDF. Czytnik wyposażono w przeglądarkę MuPDF (http://mupdf.com), dostępną na różne systemy operacyjne (w tym na Androida). To maksymalnie uproszczone oprogramowanie, więc nie ma się co spodziewać cudów, również na czytniku. Użytkownicy otrzymali podstawowe funkcje - przeglądania oraz powiększania i pomniejszania stron jak też obrotu ekranu. Umożliwia to odczyt pliku, ale nie ma mowy o żadnym poważnym dostosowaniu wyglądu tekstu w czytniku. Jeśli do polepszenia czytelności tekstu wystarczy obrót ekranu, to dobrze. Jeśli nie, to trudno. Na plus można zaliczyć fakt, że program spisuje się całkiem żwawo i nawet książkę ze sporą ilością zdjęć można otworzyć i przeglądać całkiem sprawnie.

 

Dibuk Saga - instrukcja obsługi

Instrukcja obsługi czytnika Dibk Saga jest wgrana wraz z aktualizacją firmware'u

 

Wraz z nową aktualizacją, na czytniku pojawia się również zaktualizowana instrukcja obsługi urządzenia. Do tej pory można ją było pobrać ze strony internetowej produktu. Nie jest specjalnie obszerna, co nawiązuje do możliwości oprogramowania Dibuka Sagi. 

 

Podsumowanie

Dibuk Saga, pomimo dość wysokiej ceny (129-139 EUR) jest raczej czytnikiem o podstawowych funkcjach. Dodając obsługę plików PDF ponad pół roku po premierze sprzętu, firma pokazuje, że zależy jej na produkcie i słucha uwag klientów. Być może niemiecki telekom zbiera doświadczenia na słowackim rynku i podejmie zagraniczną ekspansję? Na pewno warto ten projekt obserwować.

Papier elektroniczny wkracza do marketów (elektronicznych)

Okazuje się, że podczas przygotowywania tekstu o czytnikach w krakowskich sklepach, zrobiłem "historyczne" zdjęcia, na których uwieczniłem ostatnie dni papierowych etykietek z cenami. Odwiedzony dziś Saturn prezentował się prawie jak jego odpowiedniki na Zachodzie. Teraz ceny produktów wyświetlane są na plakietkach z e-papieru. Nie są one tak duże, jak na przykład w Saturnie w Niderlandach czy RFN, ale jednak. Papier elektroniczny zdobył kolejny przyczółek.

 

Oferta bez zmian, ale ceny po nowemu (Saturn, Kraków, 29 VII 2016 r.)

 

Rozdzielczość nie robi specjalnego wrażenia, ale czytelność niezła (Saturn, Kraków, 29 VII 2016 r.)

 

W holenderskich marketach z elektroniką, ceny prezentowane są także na e-papierze o przekątnej około 6 cali (MediaMarkt, Groningen, styczeń 2016 r.)

 

Gdzie kupić czytnik e-booków? - Czytniki książek w krakowskich sklepach stacjonarnych

 

Natrafiłem ostatnio na bardzo pouczający wpis na blogu Bartka Biedrzyckiego. Napisał on o tym, jak nie kupił w warszawskich sklepach stacjonarnych czytnika marki inkBook („Jak nie kupiłem czytnika ebooków”). Nabył go ostatecznie w internetach, ale oddał, bo się zwyczajnie na nim zawiódł. Oto co m.in. o nim napisał: „Niestety, sprzęt okazał się wadliwy – nie działała w sumie podstawowa funkcja polegająca na tym, że czytnik zapamiętuje, na której stronie czytałem”. Zainspirowało mnie to do przyglądnięcia się, jak wygląda sytuacja w Krakowie i które czytniki można samodzielnie przetestować przed zakupem. Ciekaw tego byłem tym bardziej, że jeden z polskich dystrybutorów chińskich czytników sprzedawanych pod własną marką, ma swoją siedzibę właśnie w tym mieście.

 

Sprzedawcy w sklepach stacjonarnych często zamiast pokazać towar, wyświetlają go na ekranie komputera... to jaki jest sens stacjonarnego sklepu?

 

Mam świadomość, że rozwój handlu internetowego spowodował zamianę wielu placówek stacjonarnych w coś w rodzaju punktów odbioru internetowych zamówień. Część potencjalnych klientów traktuje też sklepy jako sale wystawowe. Wciąż jednak jest wiele osób, które nie potrafią kupować „oczami” w sklepach internetowych. Niektórzy nie mają na tyle rozeznania, żeby uniknąć pułapek zastawianych przez nieuczciwych sprzedawców, oszukańczo opisujących swoje oferty w internetowych serwisach ogłoszeniowych. Przynajmniej tacy klienci są potencjalnie przyszłymi klientami sklepów stacjonarnych - chcą zobaczyć, dotknąć, dopytać się na miejscu, kupić na miejscu i od razu cieszyć się „nagrodą” za wydane pieniądze. Sądzę, że sklepy stacjonarne wciąż mają sens.

Chcąc przetestować dostępność czytników, odwiedziłem kilka wybranych większych „placówek handlu nieuspołecznionego” w Krakowie. Wybrałem te, które eksponują na półkach czytniki książek elektronicznych, a nawet czasami umożliwiają ich zakup na miejscu, bez czekania, bez potrzeby zamawiania i sprowadzania z magazynu sklepu czy dystrybutora. Nie byłem we wszystkich krakowskich sklepach, ale odwiedziłem po jednym z każdej wspomnianej poniżej sieci.

 

Empik

Zacznijmy od Empiku. Ten sklep miał kiedyś największe ambicje wśród polskich sieci księgarskich. Próbowano wprowadzenia własnego czytnika połączonego z księgarnią. Obecnie z oferty Empiku zniknęła większość czytników, oferowanych w poprzednich latach. Ostatnio nawet zdarzyła się wyprzedaż niczym z „Archiwum X”, gdy były oferowane dawno nieprodukowane modele (więcej we wpisie „Empik wyprzedaje archiwalne czytniki”). Obecnie empik.com oferuje sporo różnych modeli, ale w krakowskich oddziałach znaleźć można tylko dwa czytniki marki PocketBook. Są zazwyczaj schowane za plecami kasjerów, więc szansa na ich dotknięcie czy przetestowanie jest niewielka. Ja zastałem w jednym ze sklepów tylko jeden egzemplarz PocketBooka Touch Lux 3 w kolorze białym za 499 PLN. Pudełko nosiło tylko niewielkie ślady otwierania. Kasjerka zarzekała się, że ona „naprawdę nic o nich nie wie”. Odesłała mnie do pana z informacji, który wskazał na kluczowe atuty urządzenia: fizyczne przyciski, oświetlenie i ekran z papieru elektronicznego. Ale po inne modele odesłał do oddziału internetowego.

 

Oferta stacjonarnego sklepu Empik

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (26 VII 2016 r.)

POCKETBOOK Touch Lux 3 (PB626)

481,99 PLN (biały za 480,99 PLN)

499 PLN (biały)

 

Saturn

Niewątpliwie ważną marką na rynku elektroniki użytkowej jest Saturn i MediaMarkt. Polski oddział Saturna ma zupełnie inną ofertę czytników niż jego niemiecka centrala. W naszych sklepach firmy dominują tak zwane „polskie czytniki”. Są to zazwyczaj standardowe chińskie produkty OEM, ale oferowane są pod markami polskich dystrybutorów. To, według naszych firm, pozwala już na podkreślanie polskości oferowanych urządzeń. Zdarza się.

 

inkBook Obsidian w gazetce Sieci Saturn (źródło: saturn.pl)

 

Oferta internetowa sklepu saturn.pl jest dość szeroka, bo obejmuje aż 11 różnych modeli marek: inkBook, Kiano, Prestigio i Lark. Niektóre z nich to zapewne mocno wysłużone egzemplarze, bo oznaczone są jako pochodzące „z ekspozycji”. A jaka jest ekspozycja w fizycznym sklepie? Znacznie uboższa. Na półce można znaleźć inkBooka Classic, inkBooka Obsidiana za 549 PLN (taka widnieje cena na półce, choć w gazetce jest promowany za 499 PLN), Kiano Booky Light i Kiano Booky One. Na półce wystawione są trzy egzemplarze pokazowe (poza ostatnim z wymienionych – najtańszym Kiano). Obydwa wystawowe inkBooki dały się włączyć. Kiano nie dawał oznak życia, choć był podłączony do zasilania.

 

 

Na półce w Saturnie znajdziemy cztery różne modele czytników

 

Oferta stacjonarnego sklepu Saturn

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (25 VII 2016 r.)

inkBOOK Obsidian

499 PLN (produkt z gazetki)

549 PLN (w pudełku)

KIANO Booky Light

299 PLN

299 PLN (w pudełku)

inkBOOK Classic

299 PLN

299 PLN (w pudełku)

KIANO Booky One

199 PLN

199 PLN (w pudełku)

 

inkBook Obsidian w gazetce za 499 PLN a w sklepie na półce... 549 PLN

 

MediaMarkt

Należący do tego samego właściciela co Saturn, MediaMarkt ma w zasadzie bliźniaczą ofertę. Ale dzięki innemu szyldowi, różnym promocjom i gazetkom, możemy sobie wmawiać, że wybierając między Saturnem a MediaMarktem mamy alternatywę i konkurencję na rynku. Kto nam zabroni? W ofercie internetowej dominują inkBooki. Są one całkiem nieźle promowane, o czym może świadczyć fakt, że bezpośrednio pod czytnikową ofertą sklepu, znalazł się nawet pouczający wpis pod tytułem „Wybieramy najlepsze czytniki ebooków marki inkBOOK – Ranking 2016”. Jak się łatwo domyślić wygrały w nim czytniki marki inkBook. Wśród zwycięzców znalazł się również model Classic, który ma m.in. kłopoty z poprawnym wyświetlaniem podstawowego formatowania tekstu w plikach EPUB.

 

inkBook Classic na półce w sklepie MediaMarkt nie dawał oznak życia

 

W sklepie stacjonarnym zastałem raczej pustą półkę, ze smutno zwisającymi kabelkami z zabezpieczeń przeciw kradzieży. Wystawione były do wglądu dwa egzemplarze: inkBook Classic (z wyczerpaną baterią) i Kiano Booky One (podpięty do ładowarki). Do sięgnięcia po e-booki zachęca natomiast duża podobizna leciwego czytnika Sony PRS-700... W pudełkach, na półce obok, leżały poekspozycyjne inkBooki Onyksy, InkBooki Obsidiany i Kiano Booky Light.

 

Na miejscu można przetestować tylko Kiano Booky One

 

Oferta stacjonarnego sklepu MediaMarkt

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (26 VII 2016 r.)

inkBOOK Obsidian

499 PLN

499 PLN (w pudełku)

KIANO Booky Light

299 PLN

299 PLN (w pudełku)

inkBOOK Classic

299 PLN

299 PLN (z ekspozycji)

KIANO Booky One

199 PLN

199 PLN (z ekspozycji)

inkBOOK Onyx

569 PLN (lub z ekspozycji za 599 PLN)

599 PLN (z ekspozycji)

 

 

Do czytania e-booków zachęca pustawa ekspozycja i reklama z leciwym Sony PRS-700

 

RTV Euro AGD

Sieć sklepów Euro również swoją ofertą internetową rozmija się „lekko” z towarem eksponowanym na półkach sklepowych. Na szczęście dość łatwo można sprawdzić, w którym ze stacjonarnych oddziałów sprzęt jest realnie dostępny. Większość czytników z www.euro.com.pl można zamówić z odbiorem w fizycznym sklepie sieci, jednak nie wszystkie. Spora różnorodność oferty internetowej nie przekłada się na szarą sklepową rzeczywistość w Krakowie. Mnie osobiście niezmiennie denerwuje opis: „Towar jest dostępny, ale może być na ekspozycji”. Ile razy zadzwoniłem do sklepu, towar był z ekspozycji. Nie „mógł być” tylko po prostu „był”! Moim zdaniem, skoro wiedzą to pracownicy sklepu, powinna być także o tym informacja w opisie oferty internetowej. Liczenie, że klient zwabiony opisem, pojedzie do placówki stacjonarnej i skusi się koniec końców na sprzęt używany (w cenie nowego, ale bez możliwości zwrotu) jest igraniem z losem i zaufaniem konsumentów. Ale widocznie to się (póki co) firmie opłaca. W zasadzie oferta stacjonarna Euro nie różni się od tego co znajdziemy u niemieckiej konkurencji (Saturn, MediaMarkt).

 

Niebieski inkBook Onyx (onyx znaczy czarny) cichutko prosi o odrobinę prądu, ale i tak był o sto złotych droższy niż w sklepie internetowym

 

W sklepie, który odwiedziłem, na żywo można zobaczyć pięć czytników: inkBook Onyx (rozładowana bateria, więc z testu nici jeśli nie mamy ze sobą zewnętrznej baterii), inkBook Classic, inkBook Obsidian oraz Kiano Booky One i Kiano Booky Light. Jako, że żadnych czytników nie było do wzięcia z półki w pudełku, zapytałem o takowe. Po chwili pobytu w magazynie, sprzedawca wyniósł tylko jeden – był to inkBook Classic. Nie skorzystałem. Zadziwiła mnie trochę rozbieżność w cenie czytnika inkBook Onyx. W sklepie internetowym wyceniony został na 399 PLN a w stacjonarnym widniała przy nim cena o sto złotych wyższa. Obydwa były oczywiście egzemplarzami z ekspozycji.

 

 

Kiano Booky Light dobrze zabezpieczony

 

Oferta stacjonarnego sklepu RTV Euro AGD

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (25 VII 2016 r.)

inkBook Onyx+ etui

399 PLN (z ekspozycji)

499 PLN (z ekspozycji)

Kiano Booky One

199 PLN

199 PLN (z ekspozycji)

Onyx BOOX Classic + etui

199 PLN (z ekspozycji)

199 PLN (w pudełku)

Kiano Booky Light

299 PLN

299 PLN (z ekspozycji)

inkBOOK Obsidian

549 PLN

549 PLN (z ekspozycji)

 

 

 

MediaExpert

W tej sieci handlowej różnica między ofertą internetową a stacjonarną jest istotna. Większość pokazanych w sklepie www.mediaexpert.pl czytników, znajduje się tylko w wybranych sklepach stacjonarnych. Ja jednak trafiłem do placówki, gdzie żadnego czytnika nie było. W tym przypadku więc nie mam nad czym się rozpisywać.

 

 

Oferta stacjonarnego sklepu MediaExpert

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (28 VII 2016 r.

 

 

brak

 

X-kom

Tu wybór nie jest duży, zarówno w sklepie internetowym jak i w poszczególnych oddziałach. Tu także można w łatwy sposób sprawdzić, czy szukany sprzęt jest fizycznie dostępny w sklepie. Na stronie www.x-kom.pl co prawda używane jest słowo salon, ale jak się widziało już salony spawalnicze, to nic już chyba nie dziwi. Nie ma jednak łatwo. W przypadku czytników Kindle poszczególne modele są dostępne w różnych sklepach. Musimy być zdecydowani na konkretny model i udać się do właściwego sklepu.

 

W stacjonarnym sklepie X-kom najlepiej prezentuje się towar klientowi na ekranie komputera

 

W sklepie, który odwiedziłem, część oferty eksponowana jest w gablotach. Również czytników nie można dotknąć, są dostępne tylko w pudełkach, choć za to fabrycznie zapakowane. Na moje pytanie o czytniki, sprzedawca otworzył więc stronę internetową x-kom i pokazał mi na monitorze, to co ma na zapleczu. A był to Kindle 7 z reklamami za 389 PLN i inkBook Classic za 269 PLN. Nie wiem, dlaczego Kindle 7 nazywany jest All New, skoro takiej nazwy od dawna nie stosuje już sam Amazon, ale nie dopytałem i będę żył w niewiedzy.

 

Oferta stacjonarnego sklepu X-kom

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (26 VII 2016 r.)

Amazon All New Kindle 7 Touch z reklamami

389 PLN

389 PLN

InkBOOK Classic

299 PLN

299 PLN

 

Sferis

Podobnie jak sieć Saturn, tak i Sferis ma w aktualnej gazetce jeden z czytników. Druk firmowy nosi dumny tytuł „Katalog czerwiec/lipiec” i na piątej stronie eksponuje inkBooka Obsidiana za 549 PLN. W sklepie jednak tego modelu nie było. Mogłem za to na miejscu nabyć PocketBooka Ultrę w wersji LE z czarnym etui za 579 PLN. I tu również przyszedł z pomocą ekran komputera, bo czytnik znajdował się gdzieś, chyba na zapleczu. Sprzedawca zapewniał, że urządzenie jest fabrycznie zapakowane. W sklepie internetowym oferta, jak się można domyślić, jest znacznie szersza. Obejmuje takie marki jak: Kindle, PocketBook, inkBook, Kiano oraz Cybook.

 

Oferta stacjonarnego sklepu Sferis

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (26 VII 2016 r.)

PocketBook Basic (PB624)

329 PLN

329 PLN

 

Obecny w gazetce, ale nieobecny w sklepie - inkBook Obsidian (źródło: sferis.pl)

  

Bit Computer

Bit Computer większości klientów znany jest chyba przede wszystkim jako sklep stacjonarny. I okazało się, że jak na taki właśnie ma bardzo dobrą ofertę tu i teraz. Bit okazał się dla mnie największym i najmilszym zaskoczeniem. Aktualna oferta czytników jest podobna jak u innych sprzedawców, przede wszystkim w oddziale internetowym bitcomputer.pl. Ale w sklepie stacjonarnym również można znaleźć całkiem spory wybór. W gablocie znalazłem trzy modele PocketBooków: Touch Lux 3 (pudełko bez folii), Sense (w folii i bez) oraz Basic 2 (w folii). Sprzedawca za ladą nie pokazał mi ani czytników leżących w gablocie, ani obrazków na monitorze. Wyliczył chyba wszystkie dostępne modele, choć nie wdawał się w szczegóły. Na przykład musiałem dopytać, czy Kindle Paperhite 3 jest z reklamami czy bez. Oczywiście była to wersja sponsorowana. Szkoda, że żadnego czytnika nie ma wystawionego. Ale w sumie żadnych produktów nie eksponuje się w tym sklepie poza oszklonymi gablotami. Zapewne pokazano by mi czytniki będące w już otwartych pudełkach, ale nie pytałem o taką możliwość.

 

 

PocketBooki w sklepie Bit Computer bezpiecznie zamknięte w gablocie

 

Oferta stacjonarnego sklepu Bit Computer

 

czytnik

oferta internetowa (24 VII 2016 r.)

oferta stacjonarna (27 VII 2016 r.)

PocketBook Sense (PB630) + Etui KENZO

489 PLN

489 PLN (w pudełku)

PocketBook Basic 2 (PB614)

295 PLN

295 PLN (w pudełku)

PocketBook Sense (PB630)

495 PLN

495 PLN (pudełko bez folii)

PocketBook Touch Lux 3 (PB626)

469 PLN (lub szary za 479 PLN)

469 PLN (pudełko bez folii)

Kindle Paperwhite 3 (z reklamami)

 649 PLN

649 PLN (w pudełku)

 

  

Podsumowanie

Regularnie odwiedzam sklepy stacjonarne patrząc jak wygląda oferta czytników książek elektronicznych. Mam nadzieję, że sprawdziłem wszystkie możliwe miejsca w Krakowie. Jeśli są jeszcze jakieś sklepy, gdzie można nabyć czytniki od ręki, to proszę o informację. Po kilku dniach wizyt, dochodzę do wniosku, że czytniki nie cieszą się specjalnym poważaniem sprzedawców elektroniki użytkowej. O ile można zrozumieć, że w sklepie nie ma od ręki sprzętu wartego dziesiątki tysiące złotych, to trudno mi przyjąć do wiadomości, że nie da się kupić "od ręki" urządzenia za kilkaset złotych!

Pomimo obecności na rynku kilku sieci handlowych, wybór na półkach w zasadzie jest ten sam, czyli bardzo słaby. W sklepach stacjonarnych powtarzają się te same marki i modele, nie cieszące się zbyt dobrą opinią użytkowników. Żale wylewane po sklepowym testowaniu lub zakupie wspomnianych urządzeń można potem wyczytać na blogach czy forach poświęconych czytnikom. Taki właśnie wpis stał się inspiracją do mojego zestawienia. Mimo bardzo skromnej oferty, korzystnie na tym tle wyróżnia się Bit Computer i Empik, oferujące PocketBooki. Szkoda jednak, że w tym przypadku nie ma możliwości swobodnego przetestowania tych czytników na miejscu. Ciekawostką jest obecność czytników Kindle, oficjalnie nie oferowanych przez producenta w Polsce. Dla klientów w naszym kraju istnieje możliwość zakupu w europejskich oddziałach Amazonu lub w amerykańskiej centrali. Siła marki Kindle sprawia jednak, że również polskie sklepy oferują te czytniki. Może się to źle skończyć dla klienta, ponieważ dostępne u nas czytniki bywają np. z dystrybucji japońskiej czy meksykańskiej, a wtedy nie są objęte gwarancją wytwórcy. Jak wykazuje wiele relacji zawiedzionych klientów, polskie sklepy zazwyczaj wykluczają możliwość uznania roszczeń gwarancyjnych w przypadku np. pękniętego ekranu. Gwarancja Amazonu obejmuje takie uszkodzenia, ale tylko dla czytników pochodzących z oficjalnych kanałów dystrybucji na Polskę... Warto się dwa razy zastanowić, zanim kupimy czytnik Kindle drożej i z mniej wartą gwarancją w polskim sklepie. W tym przypadku tradycyjnie polecam zakupy w amazon.de.

Jeśli stoicie pod ścianą i zakupu musicie dokonać w fizycznym sklepie, to warto przede wszystkim zawczasu rozeznać, jakie czytniki potencjalnie mogą być dostępne w sklepach. Nie warto zapominać o lokalnych sklepach komputerowych, które mogą mieć znacznie szerszą i lepszą jakościowo ofertę niż wielkie sieci handlowe. To co ładnie wygląda w ofercie internetowej, może się okazać czymś odmiennym na miejscu. No i warto pogodzić się z faktem, że możemy zwyczajnie przepłacić nie otrzymując w zamian porządnej obsługi i wsparcia. Tutaj znowu przykład czytnika Kindle 7, który można kupić w wersji bez reklam taniej w niemieckim Amazonie niż wariant z reklamami w stacjonarnym sklepie w Polsce.

Moja porada konsumencka na dziś brzmi – czytajcie w internetach recenzje czytników i dopasujcie sprzęt do własnych wymagań. Uwagi recenzentów pomogą określić, czego można po czytnikach się spodziewać. Warto szczególnie zwrócić uwagę na czytniki sprawdzonych dostawców, takich jak Kindle, Kobo, PocketBook, Tolino czy Cybook. Oferują one zazwyczaj bardzo dobry komfort i wysoką kulturę czytania.

Z mojego przeglądu wniosek płynie niewesoły - w sklepach stacjonarnych zwyczajnie nie znajdziecie możliwości osobistego przetestowania zróżnicowanej oferty czytników książek elektronicznych.

Premiera nowych modeli Kobo już za dwa tygodnie

Michael Tamblyn, dyrektor Kobo, napisał wczoraj na Twitterze: "Great news for booklovers coming soon from @kobo. Keep your eyes wide open mid-August!". Można z tego wnioskować, że tegoroczna premiera nowych modeli czytników Kobo będzie miała miejsce w połowie sierpnia. Chwilę temu, w zagranicznych serwisach pojawiły się już plotki o takiej możliwości, ale termin premiery nie był znany.

 

Nowy Kobo na zdjęciu z wpisu Michaela Tamblyna (źródło: twitter.com)

 

Nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia parametrów nowych czytników. Niektóre plotki mogą się potwierdzić, inne nie. W zeszłym roku wszyscy na przykład się spodziewali odmłodzonego Kobo Mini z dodanym oświetleniem, ale takiego modelu Kobo nie pokazał. A czego można spodziewać się tym razem?

 

Kobo Aura One - będzie najprawdopodobniej czytnikiem z ekranem o przekątnej 7,8 cala. To, co pokazano na zdjęciu umieszczonym we wspomnianym wpisie, wygląda na urządzenie wodoodporne. Może więc szykuje się następca Aury H2O? Urządzenie powinno lepiej nadawać się do czytania komiksów, które na japońskim rynku stanowią bardzo ważny segment rynku. A przypomnę, że Kobo należy obecnie do japońskiego koncernu Rakuten. Po wycofaniu się Sony z rynku czytników książek, o względy japońskich czytelników książek w wersji elektronicznej walczy tylko Kobo i Amazon. Zainteresowanych tematem odsyłam do mojego wpisu sprzed kilku lat: "Japoński rynek czytników książek elektronicznych".

 

Drugi czytnik będzie prawdopodobnie tańszym urządzeniem o standardowej przekątnej ekranu - 15,2 cm (6 cali). O parametrach tego czytnika nie było do tej pory żadnych przecieków. Ale znowu się nie doczekam odnowionego Kobo Mini!

 

Dostawcą będzie tajwańska firma Netronix, specjalizująca się w produkcji urządzeń m.in. dla Kobo czy Tolino. Wspominałem o niej niedawno, ponieważ produkuje ona między innymi również czytnik finansowany społecznościowo dla bloga Good e-reader ("Good e-Reader 13.3 - czytnik z ekranem o przekątnej 13 cali") oraz urządzenie oferowane na słowackim rynku pod nazwą Dibuk Saga.

 

Kobo obecnie oferuje trzy modele czytników: podstawowy Kobo Touch 2.0, Kobo Glo HD (z ekranem 300 ppi) oraz najstarszy z nich - Kobo Aura H2O (z ekranem o przekątnej 6,8 cala).

 

PocketBook Touch Lux 3 taniej o ponad 100 złotych [nieaktualne]

PocketBook Touch Lux 3 można obecnie kupić w bardzo dobrej cenie, bo za 364 PLN. Piszę o tym z pewną nieśmiałością, ponieważ polskie sklepy nie rozpieszczają nas specjalnie promocyjnymi ofertami przyzwoitych jakościowo czytników. A PocketBook do takich urządzeń o wysokiej jakości należy. Ja akurat testowałem jego poprzednika, Touch Lux 2. Recenzję można przeczytać we wpisie: "PocketBook Touch Lux 2 - test czytnika e-booków". Zachęcam do jej lektury, ponieważ różnica pomiędzy obydwoma modelami sprowadza się w zasadzie do ekranu - Touch Lux 2 wyposażono w ekran E-ink Pearl, natomiast Touch Lux 3 w nowszej generacji - E-Ink Carta HD. 

 

PocketBook Touch Lux 2 (na zdjęciu) jest z wyglądu bliźniaczo podobny do Touch Lux 3 - różnią się ekranami

 

Do atutów rzeczonego czytnika, które wyróżniają go wśród konkurencji należą przede wszystkim:

- fizyczne klawisze, ułatwiające pracę,

- gniazdo kart microSD dające możliwość wgrania bardzo obszernego księgozbioru;

- znakomita obsługa plików PDF (w porównaniu z konkurencją);

- polskie menu i słownik angielsko-polski.

 

 

PocketBook Touch Lux 3 w redcoon.pl (źródło: redcoon.pl)

 

 

Czytnik PocketBook Touch Lux 3 dostępny jest w sklepie redcoon.pl, a cena zachęca do zakupu, ponieważ jest o około 100 PLN niższa od oferty w innych sklepach. Takie urządzenie za 364 PLN to moim zdaniem niezła okazja. Tym bardziej, że starsza wersja jest o ponad stówkę droższa! Zakładam, że to nie pomyłka sklepu...

 

PocketBook Touch Lux 3 w ofercie redcoon.pl:

PocketBook Touch Lux 3 (biały)

cena 346 PLN (bezpłatna przesyłka InPost)

 

 

[Aktualizacja 21 VII 2016 r., 15:45]

"Ten produkt nie jest już dostępny" :(

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach PocketBooków, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

Tolino Vision 3 HD - recenzja wodoodpornego czytnika z ekranem 300 ppi (część II)

Tolino Vision 3 HD testowałem przez dwa miesiące, część wrażeń opisałem w pierwszej części recenzji. Czytnik sprawił mi sporo radości. Jest jednak w beczce miodu łyżka dziegciu, o której piszę w drugiej części recenzji...

 

Tolino Vision 3 HD

 

Czytanie e-booków na czytniku Tolino Vision 3 HD

Podstawowym formatem książek elektronicznych w czytnikach Tolino jest EPUB. Nie zauważyłem żadnych problemów z wyświetlaniem formatowania tekstu lub polskich znaków. Pliki EPUB wyświetlane są bezbłędnie. Należy się jednak liczyć z tym, że jeden z obecnych w czytniku krojów - Droid Serif - nie wyświetla polskich znaków.

 

Panel formatowania teskstu, trzeba pamiętać, że Droid Serif nie wyświetla polskich znaków

 


Czytniki Tolino bardzo słabo radzą sobie z plikami PDF. Można je poprawnie wyświetlać i przeglądać, ale wygodnie czytać się nie da. Chyba, że wystarczy obrót tekstu o 90º lub rozciągnięcie strony dokumentu na szerokość ekranu. Zwykle jednak to nie wystarcza. Brak jest możliwości przycinania marginesów a tekst przeskalowany nie zachowuje się już jak książka. Nie da się wtedy czytać tekstu ekran po ekranie. Opcja rozpływu (tzw. reflow) jest obecna ale jej zastosowanie powoduje pokazanie zwartego bloku tekstu, którego nie da się ogarnąć. Czytać wygodnie więc nie ma szans, ale przynajmniej bilety w pociągu można na ekranie pokazać.

 

 

Plik PDF w trybie rozpływu (tzw. reflow) nie prezentuje się przyjaźnie dla oka. Opcje wyświetlania plików PDF wydają się być zaawansowane. Od lewej: obrót ekranu, wyświetlanie oryginalnego widoku, rozmiar tekstu, oświetlenie oraz przeszukiwanie tekstu.

 

Fragment tej samej strony w oryginale (tryb poziomy). Menu opcji wyświetlania PDF posiada teraz następujące opcje (od lewej): obrót ekranu, spisu treści (nieaktywne), rozpływu, listy zakładek i notatek, oświetlenia, rozciągnięcia na szerokość oraz stopniowego powiększania i pomniejszania.


Dzięki znakomitej jakości ekranowi, książki czyta się z przyjemnością. Może strony mogłyby zmieniać się trochę szybciej. Tu czas reakcji od dotknięcia ekranu do wyświetlenia nowego tekstu jest zbyt długi jak na jeden z droższych na rynku (niemieckim) czytników. Ale ten problem przestaje się zauważać przy ciągłej lekturze.

 

Lista przypisów otwiera się na całym ekranie, powrót ułatwia przycisk w lewym dolnym rogu ekranu (np. "Back to page 6"). Ale za często wybieranie przypisu palcem jest bardzo trudne...


Jest jednak jeden istotny mankament, który burzy sielankowy obraz. Są nim przypisy. Ich wybieranie to loteria, szczególnie przy niskiej numeracji, gdy cyfry mają małą powierzchnię. Z liczbami już jest łatwiej. Raz przypis wywołać się uda a dziesięć razy może się nie udać. Jeśli odsyłacz znajduje się w pobliżu brzegów ekranu, to już całkiem można o nim zapomnieć. Naciskanie wyświetlacza raz za razem, aby zobaczyć wyjaśnienie np. jakiegoś terminu, w końcu często owocuje porzuceniem tego zamiaru. Trudno mi ocenić, czy to feler mojego egzemplarza czy czytam ze zbyt małym rozmiarem czcionki. Gdy tekst jest „słusznych rozmiarów”, wtedy z wybieraniem przypisów nie ma kłopotów. Ale skoro można mieć w czytniku małą, znakomicie czytelną czcionkę, to nie powinno się to łączyć z utrudnionym wybieraniem przypisów... Radzę sobie w ten sposób, że książki z dużą ilością odsyłaczy czytam, używając o jeden lub dwa stopnie większego rozmiaru liter, niż by mi się to najbardziej podobało.

 

Czytnik Tolino Vision 3 HD obsługuje wielostopniowe spisy treści


Ogólnie jednak czytnik się broni i na co dzień używa się go bardzo przyjemnie. Startuje błyskawicznie, wyświetla książki poprawnie i pracuje stabilnie choć potknięcia z przypisami absolutnie nie powinny mieć miejsca. Nawet jeśli dotyczy to małych rozmiarów czcionek.

 

Przydatne modyfikacje (oprogramowania) czytnika

Tolino nie jest przeznaczone na polski rynek. Podobnie jak wiele innych czytników, nie oferuje więc wsparcia dla języka polskiego. Android zainstalowany w czytniku ma bardzo ograniczony dostęp do ewentualnych modyfikacjach dokonywanych przez użytkowników, nie można więc wybrać również polonizacji. Czytniki z Androidem, ale bez tych ograniczeń, zazwyczaj są mało przyjazne dla użytkownika czy to ze względu na komfort obsługi, stabilność pracy czy czas funkcjonowania na jednym ładowaniu baterii. Na szczęście można jednak dokonać samodzielnie kilku modyfikacji sposobu działania czytników Tolino, które nie naruszają stabilności systemu a wpływają pozytywnie na odczucia polskiego użytkownika.

 

W Tolino można samodzielnie definiować skoki zmiany wielkości tekstu dla każdej czcionki dzięki edycji pliku size.csv


Wraz z najnowszą wersją (1.8.0) oprogramowania wewnętrznego czytników Tolino, dodano możliwość samodzielnego definiowania rozpiętości skalowania tekstu. Do każdego zainstalowanego kroju czcionek można teraz przypisać rozmiary odpowiadające za poszczególne (dziewięć) stopni wielkości tekstu wyświetlanego w czytniku. Wartości te zapisane są w pliku size.csv, który umieszczony jest w katalogu „fonts”. To plik tekstowy, w którym wartości definiujące skok rozmiaru liter oddzielone są przecinakami. Nie ma konieczności edytowania tego pliku i można nawet o tym nie wiedzieć i sprawnie korzystać ze skalowania tekstu. Ale jeśli komuś nie odpowiada domyślnie zdefiniowany skok wielkości danej czcionki, łatwo temu zaradzić poprzez edycję rzeczonego pliku.

 

Pliki *.ttf wgrane do katalogu "fonts" są od razu widoczne w menu czytnika


Wgrywanie własnych czcionek jest obecnie znacznie łatwiejsze. Teraz nie trzeba kombinować, jak przy wcześniejszych wersjach firmware'u. Wystarczy pliki czcionki w formacie TTF lub OTF skopiować (po połączeniu urządzenia kablem USB do komputera) do katalogu „fonts” w czytniku. Czcionki natychmiast są widoczne w menu formatowania tekstu.


Opis pozostałych modyfikacji, pozwolę sobie mniej lub bardziej zaczerpnąć z recenzji mojego autorstwa czytnika Tolino Vision 2.

 

Podział wyrazów według polskich reguł odbywa się w czytniku po wgraniu odpowiedniego pliku


Dzielenie wyrazów według polskich reguł można uzyskać w sposób analogiczny jak w czytnikach PocketBook (opisywałem to szerzej przy okazji recenzji PocketBooka 624). Nadaje się do tego zresztą ten sam plik, który przygotował Art - użytkownik forum eksiazki.org dla PocketBooków właśnie. Instalacja reguł podziału wyrazów jest bardzo prosta. Pobrany plik hyph_pl.dic kopiujemy (po rozpakowaniu archiwum) z komputera (przez kabel USB) do katalogu „.tolino/hyphenDicts” w czytniku (w komputerze trzeba włączyć wyświetlanie plików ukrytych/systemowych). Od tego momentu książki, które mają zdefiniowany poprawnie język polski, będą wyświetlane z podziałem wyrazów (chyba, że mają to zablokowane). Nie ma potrzeby specjalnego przerabiania książek poza czytnikiem.

 

Wgrany do pamięci czytnika plik słownika widoczny jest na liście ustawień językowych w czytniku

 


Wgranie własnego słownika to również nie problem w Tolino Vision 3 HD. Jedyny kłopot, podobnie jak przy innych czytnikach, to skąd go wziąć. Obecnie posłużyłem się tym samym plikiem, którego używałem do testów Tolino Shine. Zawiera on łatwy (wtedy) do odszukania w internetach słownik angielsko-polski oraz polsko-angielski w formacie quickdic (EN-PL.quickdic.v006). Taki plik należy wgrać do katalogu „.tolino/dictionaries” w czytniku. Pozostaje jeszcze skonfigurowanie Tolino. W tym celu należy wejść do menu urządzenia, a następnie w sekcji „Dictionaries” i zakładce „Translate” wskazać wgrany wcześniej „Polish-English”. Od tej pory wskazanie opcji „Translate”, z wyskakującego menu przy wybranym w tekście słowie, przeniesie nas do tegoż słownika.

 

Plik wyświetlany jako wygaszacz ekranu, można przygotować samodzielnie. Powyższą grafikę można pobrać w pełnej rozdzielczości po wybraniu odsyłacza


Własny wygaszacz ekranu nie jest może priorytetową funkcją czytnika, ale jest miłym akcentem. Zindywidualizowanie Tolino jest pod tym względem również proste. Wystarczy wgrać do głównego katalogu plik o nazwie suspend.jpg. Grafika powinna być zapisana w 16 odcieniach szarości oraz mieć rozmiar 1448x1072 pikseli. Od tej pory po wyłączeniu urządzenia na ekranie będzie wyświetlana nasza grafika. Usunięcie wgranego pliku przywraca oryginalny wygaszacz. W Tolino nie ma niestety możliwości wyświetlania jako wygaszacza okładki aktualnie czytanej książki.

 

W czasie deszczu czytniki się nie nudzą

 

Podsumowanie

Tolino Vision 3 HD to na rynku niemieckim jeden z najważniejszych konkurentów czytników Kindle, obok zadomowionych tam urządzeń marki Kobo. To bardzo solidnie wykonany i sprawie działający czytnik, z dużą kulturą obsługi. Startuje błyskawicznie, a strony wyświetlają się płynnie jedna za drugą. Czytanie na nim to po prostu przyjemność. Jest jedno ale... przy niebagatelnej cenie 159 euro, życzyłbym sobie przynajmniej tak miłych wrażeń jak to było z użytkowaniem poprzednika - Tolino Vision 2. Tymczasem lekko wolniejsza zmiana stron oraz kłopoty z wybieraniem odnośników zawartych w tekście e-booków, stawiają pod znakiem zapytania postęp dokonany między tymi dwoma modelami. Niby zawsze można zwiększyć rozmiar czcionki, ale wolę ją dopasowywać do własnych preferencji a nie do tego czy łatwo wywołać odsyłacz do przypisu.


Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli potrzebujesz miłego w obsłudze czytnika odpornego na zalanie i zapylenie, a słaba obsługa PDFów i odsyłaczy nie stanowi większego problemu – Tolino Vision 3 HD zapewni dużo przyjemnych chwil spędzonych na lekturze e-booków w każdych okolicznościach przyrody.

 

Plusy

- bardzo dobry wizualnie ekran (zarówno nasycenie tekstu czernią jak i kontrast);
- wysoka jakość wykonania;
- możliwość wgrania i dopasowania wielkości własnych czcionek;
- możliwość wgrania własnego słownika i polskich reguł dzielenia wyrazów;
- sprawnie działająca chmura (wysyłanie książek, synchronizacja między czytnikiem i aplikacjami mobilnymi);
- bezpłatne hotspoty (na terenie RFN, Austrii i Szwajcarii);
- wodoodporność, zwiększona odporność na zabrudzenia (pył);
- 25 GB w chmurze na własne książki;


Minusy

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- wolna reakcja na zmianę strony (jak na jeden z najdroższych czytników na rynku);
- kłopotliwe korzystanie z przypisów, z powodu małej precyzji reakcji na dotyk (przy mniejszych rozmiarach czcionki);
- brak spolszczenia;

 

 Oferta Tolino Vision 3 HD w amazon.de:

 

Tolino Vision 3 HD

cena 164,34 EUR (ok. 730 PLN w zależności od kursu euro i prowizji banku)

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 163 x 114 x 8,1mm;
Masa: 174g;
Ekran: przekątna 15,24 cm (6”), E-Ink Carta HD 1448x1072, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia;
Procesor: 1 GHz;
Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n), bezpłatne punkty dostępowe w RFN;
Kolor: czarny;
Pamięć wewnętrzna: 4 Gb (2 GB na pliki użytkownika);
Złącze USB Micro USB 2.0;
Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z funkcją PDF to Text (również z Adobe DRM), TXT;
Czcionki: 6 krojów (jedna bez polskich znaków), możliwość instalacji własnych krojów czcionek, regulacja wielkości liter;
Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, włoski;
Pamięć w chmurze: 25GB

 

Instrukcja obsługi (plik PDF): User Manual (http://mytolino.uk/wp-content/uploads/sites/9/2015/10/Manual_171_EN.epub)

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Tolino, motywujecie mnie do dalszej pracy :)