905 Obserwatorzy
21 Obserwuję
cyfranek

Cyfranek - Cyfrowe Czytanie

cyfranekblog@protonmail.com - rynek e-booków, czytników książek: Amazon Kindle, PocketBook, Tolino, Rakuten Kobo, Bookeen Cybook, Icarus, Nolim, Sony, TrekStor, Dibuk Saga, Nook, Onyx Boox. 

Doceniasz moją twórczość? Postaw mi kawę...

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Promocje: Firmowa okładka za 1 PLN przy zakupie czytnika Onyx Boox, przecenione recertyfikowane Kindle Paperwhite 5

Wybrane modele czytników/tabletów/notatników marki Onyx Boox można teraz kupić w komplecie z okładką wycenioną na 1 PLN. Oferta ważna jest w sklepie polskiego dystrybutora tej marki. Objęte promocją urządzenia prezentują przekrój bieżącej oferty Onyx Boox. Akcja trwa do 25 VI.

 

Firmowa okładka za 1 PLN przy zakupie czytnika/tabletu Onyx Boox (źródło: czytio.pl)

 

Tylko jeden typowy czytniki objęty jest promocją - Onyx Boox Page. Recenzowałem go kilka miesięcy temu. To czytnik z fizycznymi przyciskami zmiany stron i z bardzo dobrym ekranem o przekątnej 7 cali. Dzięki wydajnym komponentom i w miarę nowemu Androidowi, powinien sprawdzić się w sytuacji, gdy potrzebujemy korzystać z różnorodnych aplikacji mobilnych. Więcej na jego temat można znaleźć we wpisie „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”. Onyx Boox Page kosztuje teraz 1159 PLN. W ofercie jest jedna firmowa okładka w kolorze czarnym mocowana magnetycznie do plecków czytnika.

 

Pozostałe urządzenia objęte promocją, to typowe notatniki z ekranami od 7,8 do 10,3 cala. Ich podstawowe cechy zestawiłem w poniższej tabeli.

 

model

cena

okładka

parametry

Onyx Boox Page

1159 PLN

okładka magnetyczna czarna 1 PLN

(119 PLN)

ekran 7”, fizyczne przyciski zmiany stron

Onyx Boox Note Air 3

1869 PLN

okładka magnetyczna czarno-szara 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” Carta (227 ppi), rysik

Onyx Boox Tab Mini C

1879 PLN

okładka magnetyczna beżowa 1 PLN

(149 PLN)

ekran 7,8” kolorowy Kaleido 3, rysik

Onyx Boox Note Air 3 C

2349 PLN

okładka magnetyczna czarno-szara 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

Onyx Boox Tab Ultra C Pro

2999 PLN

okładka magnetyczna brązowa 1 PLN

(239 PLN)

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

KindlePaperwhite 5 Siganture Edition taniej

Również w niemieckim Amazonie trwa szybka akcja, w ramach której przeceniono recertyfikowane czytniki Kindle Paperwhite 5 Signature Edition (z 32 GB pamięci wewnętrznej). Są to odnowione urządzenia objęte pełną gwarancją. Signature Edition od zwykłego Kindle Paperwhite 5 różni się możliwością ładownia bezprzewodowego i czujnikiem światła, dzięki któremu urządzenie automatycznie może dopasowywać poziom natężenia wbudowanego oświetlenia ekranu.

 

 

Kindle Paperwhite 5 Signature Edition

odnowiony

(32 GB, wi-fi, czarny, bez reklamam)

176,74 EUR

141,60 EUR (ok. 680 PLN)

 

Nowy Kindle Paperwhite 5 Signature Edition kosztuje 196,37 EUR (ok. 860 PLN), teraz egzemplarze recertyfikowane można kupić za 141,60 EUR (ok. 620 PLN). Do zakupu należy doliczyć koszty wysyłki w cenie 5,99 EUR. Dziś zamówiony czytnik powinien zostać dostarczony na polski adres do 25 VI.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon i Czytio

Zapowiedź: PocketBook Verse Pro Color – kolorowe sześć cali

PocketBook konsekwentnie wprowadza kolorowe ekrany w swoich modelach. Właśnie zapowiedziano rychłe pojawienie się nowego modelu z ekranem o przekątnej sześciu cali – PocketBook Verse Pro Color.

 

PocketBook Verse Pro Color (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

PocketBook Verse Pro Color to już drugi czytnik tej marki z kolorowym sześciocalowym ekranem. Firma jako pierwsza wprowadziła na europejski rynek tego typu urządzenie (z ekranem E-Ink Kaleido). Czytnik PocketBook Color recenzowałem ponad trzy lata temu. Wtedy też zastanawiałem się „po co komu kolor?”. Tym razem zastosowano najlepszy kolorowy dostępny na rynku ekran wykonany w technologii E-Ink Kaleido 3. Co jeszcze oferuje PocketBook Verse Pro Color?

 

PocketBook Verse Pro Color (źródło: mat. prasowe PocketBook)

 

Nowy czytnik nawiązuje (nie tylko nazwą) do PocketBooka Verse Pro. Mamy więc taką samą obudowę z przyciskami umieszczonymi przy dolnej krawędzi. W porównaniu do poprzedniego modelu, w środku sporo się zmieniło. Elektronika wciąż jest chroniona przed wodą, ale na płycie głównej znalazł się nowy (czterordzeniowy) procesor, 1 GB pamięci RAM i gniazdo USB-C. Za łączność odpowiada nie tylko moduł BT, ale i dwuzakresowe wi-fi (2.4 oraz 5 GHz). Wygląda więc na to, że producent zastosował tu komponenty podobne do tego, co znamy już z InkPada Color 3 i Ery Color. Oznaczać to powinno przyspieszenie pracy w porównaniu do Verse Pro.

 

Porównanie parametrów modeli PocketBook Verse Pro Color i PocketBook Verse Pro

 

PocketBook Verse Pro Color

(PB ???)

PocketBook Verse Pro

(PB 634)

ekran (przekątna)

15,24 cm (6”)

15,24 cm (6”)

ekran [piksele]

E-Ink Kaleido 3

cz-b - 1448×1072 (300 ppi)

kolor - 724×536 (150 ppi)

E-Ink Carta

1448×1072 (300 ppi)

kolory

tak [4096]

nie

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak (SMARTlight)

tak (SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

16

16

procesor [GHz]

1,8 (czterordzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

pamięć RAM [MB]

1000

512

masa [g]

182

186

wymiary [mm]

156×108×7,6

156×108×7,6

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

czujnik zamknięcia okładki

tak

tak

audio

tak (MP3, M4B)

przez adapter lub BT

tak (MP3, M4B)

przez adapter lub BT

kolor obudowy

morsko-szary (Stormy Sea)

lazurowy, czerwony

Aplikacja Legimi

tak

tak

Aplikacja Empik Go

??

tak

dodatkowe uwagi

Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, BT, TTS (Ivona), słowniki ABBY Lingvo (m.in. EN-PL), możliwość instalowania własnych czcionek i słowników, USB-C, opcja wyświetlania w trybie odwróconym

Send-to-PocketBook, Dropbox, akcelerometr, wybudzanie przez okładkę, BT, TTS (Ivona), słowniki ABBY Lingvo (m.in. EN-PL), możliwość instalowania własnych czcionek i słowników, USB-C, opcja wyświetlania w trybie odwróconym

premiera rynkowa [rok]

2024

2023

cena katalogowa [PLN]

769

739

 

Funkcjonalność w zasadzie pozostaje bez zmian, co wynika z faktu, że wszystkie czytniki PocketBook mają bardzo podobne oprogramowanie. Mamy więc szerokie możliwości odczytu plików tekstowych jak i duże możliwości dopasowania plików PDF do wyświetlania na ekranie czytnika. Verse Pro Color da sobie radę z odtwarzaniem plików audio (przez BT lub przejściówkę np. USB-C-miniJack). Pliki można wgrywać zarówno przez kabel (USB-C) jak i z pomocą bezprzewodowej wysyłki Send-to-PocketBook czy synchronizując z chmurą Dropbox. Zapewne, jak przy poprzednich premierach, może trzeba będzie poczekać na dostępność aplikacji Legimi i Empik Go.

 

Czy można traktować PocketBook Verse Pro Color jako następcę Verse Pro? I tak i nie. Nowocześniejsze komponenty (szybszy procesor, dwuzakresowe wi-fi) mogą skłaniać do zakupu tego właśnie modelu. Z drugiej strony kolorowy ekran E-Ink Kaleido 3 ma mniejszy kontrast w porównaniu do technologii E-Ink Carta użytej w poprzednim Verse Pro. Przy czytaniu na nowym czytniku trzeba więc będzie korzystać z mocnego oświetlenia zewnętrznego (np. światło słoneczne) lub wbudowanego oświetlenia (zapewne na poziomie 50-60%).

 

Podsumowanie

PocketBook konsekwentnie przyzwyczaja czytelników do możliwości korzystania z koloru. Bieżący rok będzie pod wieloma względami inny. Na przykład Rakuten Kobo wprowadził na rynek konkurencyjne urządzenia Kobo Clara Colour (160 EUR lub 699 PLN) oraz na rynkach niemieckojęzycznych jako Tolino Shine Color (149 EUR). Z jednej strony spowodowało to skokowy wzrost wiedzy czytelników o możliwości czytania w kolorze, ale z drugiej - większą konkurencję. Jedyna licząca się marka, która póki co wciąż nie oferuje podobnej opcji do wyboru to Amazon Kindle.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Promocja: Kindle Paperwhite 5 i Kindle Scribe taniej

W Amazonie przeceniono Kindle Paperwhite 5 w wersji z 32 GB pamięci oraz wszystkie wersje Kindle Scribe. Jeśli ktoś planuje zakup Kindelka przed wakacjami – to może być najlepsza okazja cenowa.

 

Teraz taniej można kupić Kindle Paperwhite 5 Signature Edition

 

Kindle Paperwhite 5 taniej o 30 EUR

Kindle Paperwhite 5 (z 16 GB pamięci) to najpopularniejszy czytnik tej marki. Recenzowałem go dwa lata temu. Natomiast teraz przeceniono Signature Edition, która różni się od wspomnianej wersji tym, że ma większą pamięć (32 GB), możliwość bezprzewodowego ładowania oraz czujnik światła (dopasowuje poziom natężenia oświetlenia ekranu). Kindle Paperwhite 5 to czytnik, który wciąż może się poszczycić bardzo szybkim ekranem. Kindle Paperwhite 5 Signature Edition jest oferowany w różnych wersjach kolorystycznych obudowy, ale przeceniono tylko czarną. Teraz na niemieckim rynku oferowany jest o 25 EUR taniej (czyli ok. 115 PLN) i można ją zamówić bezpośrednio do Polski. To o tyle ważne, że u nas Signature Edition przeceniany jest bardzo rzadko. Kupując go teraz z niemieckiego Amazonu, zapłacimy (razem z kosztami wysyłki) 174,46 EUR (ok. 745 PLN), a więc taniej niż w polskim oddziale o ok. 125 PLN .

 

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, czarny, bez reklam)

196,37 EUR

168,47 EUR (ok. 720 PLN)

 

Dziś zakupiony czytnik powinien dotrzeć do Polski w okolicach 5 czerwca. Do Polski nie są wysyłane wersje z reklamami. Do ceny podanej w tabeli należy doliczyć koszty wysyłki do Polski (5,99 EUR).

 

Kindle Scribe

Kindle Scribe to największy ale i najdroższy obecnie czytnik tej marki. Wyróżnia się opcją odręcznego notowania przy użyciu rysika. To wciąż jedyny na rynku czytnik z ekranem o takiej przekątnej (10,2 cala) i najwyższej dostępnej rozdzielczości (300 ppi). Przy zakupie tego modelu można zaoszczędzić najwięcej, bo nawet prawie 90 EUR (ponad 400 PLN).

 

Kindle Scribe 16 GB (oraz rysik basic)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

382,42,10 EUR

284,23 EUR (ok. 1215 PLN)

Kindle Scribe 16 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

413,43 EUR

310,07 EUR (ok. 1325 PLN)

Kindle Scribe 32 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

434,10 EUR

325,58 EUR (ok. 1390 PLN)

 

Kindle Scribe 64 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

465,11 EUR

351,42 EUR (ok. 1500 PLN)

 

W tabeli podałem ceny uwzględniające polską stawkę VAT. Dziś zakupiony czytnik powinien zostać dostarczony pod polski adres między 11 a 13 października. Do zakupu należy doliczyć 5,99 za wysyłkę do Polski.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

ZNIKNĘŁY z rynku dwa bardzo dobre czytniki – co w zamian?

W ostatnich dniach ostatecznie zniknęły z oferty producentów dwa bardzo dobre czytniki – Kindle Oasis 3 i Kobo Libra 2. Czy można znaleźć ich zastępniki?

 

Kindle Oasis 3 widnieje na stronie polskiego Amazonu, ale nie ma wyświetlonej ceny (źródło: amazon.pl)

 

Kindle Oasis 3 miał kilka cech czytnika, za który można zapłacić więcej niż zazwyczaj. Był to moim zdaniem najlepszy czytnik w bieżącej (do niedawna) ofercie Amazonu. Proszę nie mylić z najlepszym w ogóle, czyli z Kindle Voyage. Kindle Oasis 3 cechował się m.in. bardzo dobrym ekranem o przekątnej siedmiu cali, trudną do rozebrania, ale sprawiającą bardzo solidne wrażenie metalową obudową z płaskim frontem. No i co bardzo ważne, jako jedyny Kindle w ofercie miał wygodne fizyczne przyciski zmiany stron. Choć przez wiele lat obecności na rynku (od czerwca 2019 roku) jego cena się nie zmieniała, to wciąż uważany był za drogie urządzenie. Obecnie nie ma go już w ofercie polskiego Amazonu, a chwilę wcześniej zniknął z oferty innych oddziałów.

 

Co zaproponował producent w zastępstwie? Ano nic. Oferta czytników Kindle obejmuje obecnie podstawowy Kindle 11 z ekranem o przekątnej sześciu cali. Drugim modelem jest Kindle Paperwhite 5, który ma bardzo szybki ekran o podobnej przekątnej (6,8 cala). Jednak brakuje mu fizycznych przycisków zmiany stron. No i trzeci, Kindle Scribe, jest urządzeniem raczej dużym (ekran 10,2 cala o rozdzielczości 300 ppi), więc trudno w nim widzieć zastępnik Kindle Oasis 3. W ofercie Amazonu zieje więc całkiem spora dziura po wycofaniu ostatniego Oasisa.

 

Czytnik Kobo Libra 2 na oficjalnej stronie Rakuten Kobo jest oznaczony jako wyprzedany (źródło: kobobooks.com)

 

Podobnie postąpił Rakuten Kobo wycofując model Kobo Libra 2. I znowu, jak w przypadku Kindle Oasis 3, był to najlepszy w ostatnich czasach czytnik z rodziny Kobo. Także miał bardzo ładny ekran o przekątnej siedmiu cali (E-Ink Carta 1200), był wyposażony w całkiem wygodne przyciski zmiany stron. Był obecny na rynku od 2021 roku, więc miał także USB-C, czego brak zarzucano ostatnio Oasisowi 3. Dla niektórych użytkowników wadą tego modelu była plastikowa obudowa, która niekoniecznie kojarzyła się z droższymi, wartymi większego wydatku urządzeniami. Choć ja tak nie uważam.

 

Co zaproponował producent w zastępstwie? Najwyraźniej ma to być Kobo Libra Colour, który wszedł niedawno na rynek. Ale czy aby na pewno? Otóż nie. Nowa Libra z kolorowym ekranem ma jedną niezaprzeczalną zaletę – kolorowy ekran i jedną niezaprzeczalną wadę – brak wyrazistego czarno-białego ekranu. O ile ekran typu Kaleido 3 zastosowany w Kobo Libra Colour jest obecnie najlepszym co czytniki mogą kolorowego zaproponować, to wciąż ma on wyraźnie mniejszy kontrast w porównaniu do poprzednika (Carta 1200). Podczas czytania na kolorowym ekranie trzeba mieć albo bardzo dobre (słoneczne na przykład) światło zewnętrzne, albo korzystać z wbudowanego oświetlenia. Bez tego ekran wygląda szaro i kontrast jest słabszy od tego, co było w Kobo Libra 2. Jeśli więc ktoś lubi czytać ciesząc się czernią tekstu bez włączonego oświetlenia, to Libra Colour nie jest najlepszym wyborem. Nowością w ofercie Kobo jest model Clara BW z czarno-białym ekranem (E-Ink Carta 1300), ale ma on mniejszą przekątną – sześć cali. Brakuje tu też fizycznych przycisków zmiany stron. Kolejny większy model to Kobo Sage z ekranem o przekątnej 8 cali. Ten czytnik ma problem z baterią i równomiernością rozprowadzania oświetlenia, więc nie jest tak udany jak Libra 2. No i największy w ofercie producenta Kobo Elipsa 2E to co prawda udane połączenie czytnika z notatnikiem, ale przy przekątnej ekranu 10,3 cala i braku fizycznych przycisków zmiany stron, trudno go uznać za zastępnika Libry 2.

 

 

PocketBook Era

 

Zatem co pozostaje osobom poszukującym czegoś trochę większego niż „standardowe” sześć cali? Wybór nie jest zbyt duży. Jednym z naturalnych kandydatów jest PocketBook Era. Producent co prawda wprowadził ostatnio na rynek model Era Color, ale na szczęście nie zrezygnowano jednocześnie z czarno-białego odpowiednika - PocketBook Era (choć zniknęła wersja z 64 GB pamięci, to wciąż dostępna jest z 16 GB). To model z ekranem E-Ink Carta 1200 o przekątnej siedmiu cali i rozdzielczością 300 ppi, regulowaną temperaturą barwową oświetlenia i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Solidna obudowa powoduje, że PocketBook jest cięższy zarówno od Kindle Oasis 3 jak i Kobo Libry 2, ale 228 gramów to wciąż całkiem akceptowalna masa. PocketBook Era ustępuje także wspomnianym wyżej „emerytom” pod względem szybkości działania. Co jest jednak ważne, znacznie lepiej radzi sobie z obsługą polskich wypożyczalni e-booków – Legimi i Empik Go. Ta ostatnia zyskała nawet kilka miesięcy temu nową wersję aplikacji, w której z poziomu czytnika jest dostęp do całej oferty i możliwość dodawania tytułów na swoją półkę. Wciąż brak tej opcji w aplikacji Legimi.

 

PocketBook Era w ofercie sklepu Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Zachęcam do lektury recenzji tego czytnika: „Recenzja: PocketBook Era z siedmiocalowym ekranem E-Ink Carta 1200”. PocketBook Era jest obecnie dostępny w sklepie polskiego dystrybutora za 929 PLN.

 

Onyx Boox Page

 

Drugą propozycją może być Onyx Boox Page, także z ekranem o przekątnej siedmiu cali i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Wydajne komponenty powodują, że system operacyjny (Android 11.0) nie jest tu kulą u nogi, a praca z mobilnymi aplikacjami może być całkiem płynna. Androidowe aplikacje (nawet w najnowszych wersjach) można instalować korzystając z dostępnego na czytniku wprost ze sklepu Google Play. Zarówno na aplikacje jak i na własne pliki jest sporo pamięci wewnętrznej, którą można jeszcze rozszerzyć korzystając z karty microSD. Onyx Boox Page ustępuje wspomnianym „emerytom” pod kątem ergonomii z powodu pogmatwanego menu, które wręcz może być momentami wrogie użytkownikowi. Zachęcam do lektury recenzji tego czytnika: „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”. Onyx Boox Page można obecnie kupić w sklepie polskiego dystrybutora za 1130 PLN.

 

Czytnik Onyx Boox Page w ofercie sklepu Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Zestawienie czytników z ekranem o przekątnej 7 cali

 

 

PocketBook Era

Onyx Boox Page

ekran (przekątna)

17,8 cm (7”)

17,6 cm (7”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

płaski front

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

16

32

procesor [GHz]

2 × 1 GHz

4 × 2 GHz

masa [g]

228

195

wymiary [mm]

155 × 134,3 × 7,8

156 × 137 × 6

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

kolor obudowy

srebrny (stardust silver)

czarny

dodatkowe uwagi

BT audio, głośnik, TTS Ivona, USB-C, menu po polsku, Legimi, Empik Go, Dropbox, Send to PocketBook

BT audio, głośnik, mikrofon, Android 11.0 z możliwością instalacji aplikacji mobilnych z Google Play Store, gniazdo kart pamięci microSD, menu po polsku, send2boox, dwuzakresowe wi-fi (2.4 GHz i 5 GHz)

premiera rynkowa [rok]

2022

2023

cena [PLN]

939

1189

 

Podsumowanie

Jestem osłabiony rezygnacją z dwóch bardzo udanych czytników, bez zapewnienia klientom możliwości wybrania czegoś podobnego, nowszego o lepszych parametrach. Z powodu braku innowacji w rodzinie Kindle można wręcz odnieść wrażenie, że Amazon pomału zwija swój czytnikowy biznes. Na szczęście w tym przypadku konkurencja się sprawdza, więc osoby poszukujące czytnika trochę większego i komfortowego mają alternatywę.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Zmiany w wypożyczani Empik Go – nowe abonamenty i wydawnictwa

Polskie wypożyczalnie e-booków i audiobooków cieszą się zainteresowaniem czytelników. Tak przynajmniej można się spodziewać po ilości wpisów na grupach. Zarówno Legimi jak i Empik Go wciąż rozwijają swoją ofertę. Ostatnio sporo wydarzyło się w Empiku, warto się tym zmianom przyglądnąć.

 

Nowe plany abonamentowe wypożyczalni Empik Go (źródło: empik.com)

 

Oferta Empik Go jest wciąż mniej obszerna w porównaniu z głównym konkurentem - Legimi. Wynika to m.in. z faktu, że w obydwu wypożyczalniach są tytuły, których nie ma konkurencja. W Empik Go znajdziemy na przykład na wyłączność większość e-booków, które wydaje W.A.B., Wilga oraz Buchmann. Niestety do wypożyczalni nie trafiają wszystkie na bieżąco publikowane w tych wydawnictwach książki.

 

W ostatnich miesiącach w Empik Go pojawiły się dwa kolejne wydawnictwa, których nie znajdziemy w Legimi – Grupy Wydawniczej Znak i Pottermore Publishing. To o tyle ciekawa informacja, że do tej pory Znak unikał udostępniania swoich tytułów w ramach wypożyczalni. Można teraz wypożyczać wybrane tytuły z oferty wydawnictw: Znak, Znak Literanova, Znak Emotikon, Znak Horyzont i Otwarte. Udostępnienie tytułów z Pottermore Publishing daje dostęp do serii Harry Potter. To także wyjątek, bo e-booków J.K. Rowling w ogóle nie można kupić w polskich księgarniach.

 

Nowością w Empik Go są wybrane tytuły Wydawnictwa Znak (ekran po prawej) i Pottermore Publishing (ekran po lewej)

 

Ostatnią nowością jest zmiana abonamentów. Ostanie taryfy zostały zmodyfikowane w październiku zeszłego roku (wpis „Wypożyczalnia Empik Go zmienia CENNIK”). Zredukowano wtedy abonamenty do dwóch – Go Mini (dwa tytuły miesięcznie na dwóch urządzeniach plus ew. Kindle) i Go Plus (osiem tytułów miesięcznie na dwóch urządzeniach plus ew. Kindle). Obecnie powraca abonament bez ograniczeń ilościowych wypożyczanych tytułów (Go Max), który wyceniono na 49,99 PLN. Ilość urządzeń pozostaje bez zmian – dwa plus ew. Kindle. W ramach tańszego (Go Standard za 24,99 PLN) można wypożyczyć trzy tytuły miesięcznie. Tu także można korzystać na dwóch urządzeniach plus ew. Kindle. Natomiast najtańszy (Go Single za 14,99 PLN) będzie działać tylko na jednym urządzeniu i można wypożyczyć jeden tytuł na miesiąc. We wszystkich abonamentach musimy mieć zainstalowaną przynajmniej jedną kopię aplikacji mobilnej Empik Go, bo tylko przy jej pomocy można dodawać tytuły do wypożyczenia. Poza wersją oprogramowania na Android OS (np. Onyx Boox Palma) oraz iOS, teraz dodawać tytuły można także w nowszych wersjach aplikacji działających na czytnikach PocketBook (np. PocketBook Verse) i Empik GoBook 2.0. Poza miesięcznym abonamentem, można teraz wykupić usługę na dłuższy okres – 90, 180 i 360 dni.

 

Ja tradycyjnie do korzystania z wypożyczalni e-booków polecam czytniki PocketBook (i Empik GoBook), ponieważ są najlepiej do niej przystosowane. Wypożyczone książki wyświetlane są przez czytnikową aplikację PBReader, w której działają słowniki, podział wyrazów, podkreślenia oraz można korzystać z własnej czcionki.

 

[Aktualizacja 24 V 2024 r.]

Jeszcze jedna słaba wiadomość na temat nowości w Empik Go. Z końcem maja 2024 r. zniknie z oferty wypożyczalni oferta Wydawnictwa Muza. W tym znakomite kryminały Ryszarda Ćwirleja.

 

Oferta Wydawnictwa Muza (ekran po lewej) z końcem maja znika z Empik Go (ekran po prawej) (źródło: fb.com)

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Promocja: Wybrane czytniki PocketBook z okładką za 1 PLN i Onyx Boox taniej na Dzień Mamy

Dzień Mamy to okazja do tańszych zakupów czytników, zarówno dla siebie jak i na prezent. W tym przypadku w sklepie polskiego dystrybutora akcją objęto dwa modele marki PocketBook i osiem Onyx Boox. Akcja trwa do 26 V w przypadku Onyx Boox oraz do 1 VI w przypadku PocketBooków.

 

Czytniki PocketBook teraz z okładką za 1 PLN w Czytio (źródło: czytio.pl)

 

PocketBook

PocketBook Verse i PocketBook Verse Pro to dwa czytniki, które co prawda nie są oferowane taniej, ale można do nich dobrać firmową okładkę typu shell w cenie 1 PLN. Dostępne są cztery wersje kolorystyczne: pomarańczowa, niebieska, czarna i czerwona. Normalnie kosztują one 99 PLN. Oferta zakupu okładki za 1 PLN pojawi się, po dodaniu do koszyka jednego z dwóch czytników i przejściu do kasy.

 

PocketBook Verse to podstawowy model tej marki, który dobrze sprawdzi się przede wszystkim we współpracy z polskimi wypożyczalniami e-booków - Legimi i Empik Go. Posiada standardowy ekran o przekątnej sześciu cali, wbudowane oświetlenie i fizyczne przyciski zmiany stron. Recenzowałem go , zachęcam do lektury wpisu „Recenzja: PocketBook Verse – niedrogi czytnik do Legimi i Empik Go”.

 

Natomiast PocketBook Verse Pro, choć wygląda identycznie jak Verse, różni się od tego pierwszego m.in. ekranem o wyższej rozdzielczości, obsługą plików audio i wodoodpornością. Także bardzo dobrze sprawdzi się z polskimi wypożyczalniami e-booków.

 

PocketBook Verse szaro-niebieski

549 PLN

PocketBook Verse mglisto-szary

549 PLN

PocketBook Verse lazurowy

739 PLN

PocketBook Verse czerwony

739 PLN

 

 

Onyx Boox

W ciągu najbliższego tygodnia czytniki marki Onyx Boox można kupić 5%taniej w sklepie polskiego dystrybutora marki. Okazją jest Dzień Mamy. Wspólną cechą urządzeń tej marki jest obecność w miarę nowego systemu operacyjnego Android. W połączeniu z całkiem wydajnymi komponentami pozwala to na instalowanie i sensowne korzystanie z większości aplikacji mobilnych. Zwykle jednak konfiguracja urządzeń jest czasochłonna, a ogarnięcie wielu różnych opcji bywa frustrujące. Droższe modele nastawione są na dość rozbudowane funkcje notowania odręcznego przy pomocy rysika.

 

Jeśli bym miał kupić mamie czytnik, to na pierwszym miejscu bym pomyślał o bardzo mobilnym (w smartfonowym formacie) czytniku Onyx Boox Palma. To najmniejszy, choć niestety nie najtańszy (m.in. ze względu na wydajne komponenty) czytnik tej marki. Zarówno wyglądem jak i sposobem obsługi przypomina on androidowy smartfon i znajdzie się na niego miejsce w każdej damskiej torebce. Niedawno go recenzowałem, zapraszam do lektury wpisu „Recenzja: Onyx Boox Palma - czytnik w smartfonowym formacie”.

 

Zarówno w domu jak i w podróży sprawdzić się powinien Onyx Boox Page, który ma większy ekran i także jest wyposażony w fizyczne przyciski zmiany stron. Recenzowałem go w marcu, zachęcam do lektury wpisu: „Recenzja: Onyx Boox Page - czytnik/tablet z przyciskami zmiany stron”.

 

Bieżąca oferta dystrybutora obejmuje także większe urządzenia nastawione głównie na notowanie. Zestawiłem je w tabeli poniżej.

 

 

Onyx Boox Palma

1349 PLN

1282 PLN

ekran 6,13”, fizyczne przyciski zmiany stron

 

Onyx Boox Poke 5

819 PLN

778 PLN

ekran 6”, masa 160 g

 

Onyx Boox Page

1189 PLN

1130 PLN

ekran 7”, fizyczne przyciski zmiany stron

 

Onyx Boox Tab Mini C

1889 PLN

1795 PLN

ekran 7,8” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Note Air 3

1889 PLN

1795 PLN

ekran 10,3” Carta (227 ppi), rysik

 

Onyx Boox Note Air 3 C

2359 PLN

2241 PLN

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Tab Ultra C Pro

3029 PLN

2878 PLN

ekran 10,3” kolorowy Kaleido 3, rysik

 

Onyx Boox Tab X

4139 PLN

3932 PLN

ekran 13,3” Mobius (nietłukący), rysik

 

 

Recenzja: Onyx Boox Palma - czytnik w smartfonowym formacie

Czytnik Onyx Boox Palma to niezupełnie czytnik ale i niezupełnie smartfon, tudzież niezupełnie tablet. Ale w sumie jest to, wbrew powyższemu stwierdzeniu, całkiem wszechstronne i poręczne urządzenie. Dość powiedzieć, że właśnie na Palmie została napisana spora część tekstu tej recenzji, w której podzielę się miesięcznymi doświadczeniami z czytania na wspomnianym urządzeniu.

 

Onyx Boox Page - czytnik w smartfonowym formacie

 

W recenzji skupiłem się przede wszystkim na funkcjach typowych dla czytnika. Choć w miarę możliwości i potrzeb rozszerzałem moje doświadczenia także o dodatkowe możliwości płynące z dobrej wydajności sprzętu i obecności systemu operacyjnego Android OS w wersji 11.0. I właśnie jako „czytnik” będę Palmę tutaj określał. Zapraszam do lektury.

 

Onyx Boox Palma od strony technicznej

Onyx Boox palma zaprezentowany został w lipcu 2023 roku. Gdy we wrześniu tegoż roku zobaczyłem go na Targach IFA 2023 w Berlinie, stwierdziłem, że muszę go przetestować. Chwilę później trafił do sprzedaży także w naszym kraju, a więc to wciąż dość nowe urządzenie.

 

 

Sześciocalowy Onyx Boox Palma (po lewej) w "smartfonowym" formacie obok sześciocalowego czytnika Onyx Boox Poke 5 (po prawej) w "czytnikowym" formacie (Berlin, wrzesień 2023 r.)

 

Cechą charakterystyczną recenzowanego czytnika jest kształt zbliżony do smartfona. Zarówno obudowa, rozmieszczenie fizycznych przycisków jak i proporcje ekranu do złudzenia przypominają to, co znamy z telefonów pracujących pod kontrolą systemu Android OS. Jest to ważki atut przemawiający na korzyść Palmy. Mnóstwo użytkowników przywykło już zarówno do kształtu jak i do sposobu korzystania ze smartfonów o podobnych lub wręcz identycznych rozmiarach, co jest niewątpliwym atutem Palmy.

 

Onyx Boox Palma można zaliczyć do czytników o dużej wydajności i szybkości działania. Ośmiordzeniowy procesor i 6 GB pamięci operacyjnej sprawdzają się w codziennej pracy zarówno z tekstem jak i aplikacjami mobilnymi. Z zainstalowanych w czytniku 128 GB pamięci wewnętrznej, około 110 GB dostępne jest dla użytkownika. Daje to całkiem sporo przestrzeni na instalację aplikacji czy pliki audio, o e-bookach nie wspominając. Aby się przekonać o pojemności Palmy - zaznaczyłem właśnie na dysku sto publikacji (głównie w formacie EPUB i MOBI, trochę PDF-ów) i zajmują one w sumie ok. 500 MB. Gdyby jednak te 110 GB komuś nie wystarczało, można także skorzystać z gniazda kart pamięci microSD (dostęp przez tackę na krawędzi obudowy).

 

Całkiem sporą pamięć wewnętrzną (128 GB) można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Poniżej widoczny jest przycisk funkcyjny

 

Na krawędzi obudowy znajdują się trzy fizyczne przyciski - włącznika i regulacji głośności po prawej stronie oraz funkcyjny (do którego można przypisać różne akcje) po lewej. Co ważne, większość aplikacji do czytania, może wykorzystywać przycisk głośności do zmiany stron (ściszanie - kolejna strona, podgłaśnianie - poprzednia). Jeśli nie - w czytniku jest dodatkowo taka opcja pomagająca “oszukać” aplikacje, choć nie zawsze to działa.

 

 

Przyciski regulacji głośności mogą z powodzeniem służyć do zmiany stron w czytanej książce

 

Choć front Palmy jest płaski, więc ekran przykrywa warstwa go chroniąca, to obraz jest na nim wyraźny i kontrastowy. Nie trzeba naklejać już żadnej folii, bo producent zadbał o to, aby zminimalizować odblaski i powierzchnia była matowa. Na szczęście ktoś pomyślał i w Palmie nie ma tego co w smartfonach - lustrzanego błyszczącego frontu, który w większości telefonów dodatkowo tak męczy oczy.

 

Płaski front oznacza obecność dodatkowej warstwy ochronnej, ale nie powoduje ona wyraźnego pogorszenia jakości obrazu (choć tło jest trochę ciemniejsze niż we "wzorcowym" ekranie czytnika Kindle Voyage)

 

Na ekranie Onyksa można czytać przy świetle zewnętrznym, także słonecznym, ciesząc się bardzo dobrą czytelnością wyświetlanego tekstu. Zastosowany tu ekran E-Ink Carta 1200 jest wykonany w technologii papieru elektronicznego i ma najwyższą dostępną obecnie rozdzielczość 300 ppi (1648x824 piksele). Przekątna ekranu może być trochę myląca. Przy rozmiarze 6,13 cala (15,1 cm) użytkownicy czytników mogą się spodziewać całkiem sporej powierzchni. Jednak przy proporcjach “smartfonowych” sześciocalowa Palma to wciąż dość małe urządzenie. Wbudowane oświetlenie zapewnia równomierne rozprowadzanie światła i spory zakres regulacji zarówno natężenia jak i temperatury barwowej. Można więc czytać na Palmie także przy słabym świetle czy w ciemnościach. Można także dopasować czy oświetlenie ma być bardziej niebieskawe (zimne) czy żółtawe (ciepłe). Czytnik ma wbudowany czujnik światła. Powinien więc reagować automatycznie na zewnętrzne warunki oświetleniowe, dopasowując natężenie czy temperaturę barwową oświetlenia. Nie zauważyłem, żeby to działało sensownie, więc tę opcję wyłączyłem. Bezpośrednie zestawienie z “wzorcowym” ekranem Kindle Voyage pokazuje, że Onyx Boox Palma ma trochę ciemniejsze tło. Wypełnienie tekstu czernią jest jednak może trochę lepsze, co w sumie daje bardzo dobry efekt, zbliżony do testowego Kindelka.

 

Gniazdo USB-C znajduje się na dolnej krawędzi obudowy

 

Za łączność odpowiada gniazdo USB-C (z funkcją OTG i audio), dwuzakresowe Wi-Fi oraz BlueTooth. Pliki audio można nagrywać także przez mikrofon, a odtwarzać przez wbudowany głośniczek. Na pleckach czytnika znajduje się przeciętnej klasy aparat fotograficzny 16 MP. Bateria o pojemności 3950 mAh jest przyzwoita, ale nie wystarcza na specjalnie długo. Czytniki marki Onyx Boox nie należą do sprzętów oszczędnie gospodarujących energią, a tu mamy ośmiordzeniowy procesor, który jest pod tym względem wymagający.

 

W czasie moich testów Palma otrzymała aktualizację do najnowszej wersji oprogramowania wewnętrznego. Czytnik testowałem z firmware oznaczonym numerem 3.5.1 z 23 III 2024 r.

 

Onyx Boox Palma otrzymuje na bieżąco aktualizacje udostępniane także dla innych modeli tej firmy (ekran po lewej), ale denerwuje mnie dodane ostatnio wymuszanie potwierdzenia rejestracji konta na telefon (ekran po prawej)

 

Obawy budzą głosy osób, które mają zastrzeżenia co do łączenia się czytników marki Onyx z serwerami w Chinach. Warto więc mieć na uwadze, że prawdopodobnie także Palma nie jest najlepszym miejscem na przechowywanie wrażliwych danych czy to użytkownika czy firmy.

 

Podsumowując, wygląda na to, że Palma jest “przewartościowana” sprzętowo jak na potrzeby czytnika. Ogromna ilość pamięci wewnętrznej i operacyjnej oraz szybki procesor preferują urządzenie raczej do wykorzystania “tabletowego”. Czarno-biały ekran jednak tę opcję mocno ogranicza. Zarówno przednia szybka chroniąca ekran jak i plastik obudowy oraz sama jej konstrukcja sprawiają solidne wrażenie. Dokłada się do tego firmowe silikonowe etui, które powinno dobrze chronić urządzenia w razie upadku. Wspomniane etui jest bardzo dobrym rozwiązaniem także z tego powodu, że plecki czytnika są dość śliskie. Co prawda mogą one przypominać swoją fakturą kartkę zmiętego papieru, ale nie dają tak pewnego oparcia jak etui.

 

Onyx Boox Palma - początki

Umiarkowany ze mnie fan urządzeń marki Onyx Boox. Wynika to głównie z pogmatwanego sposobu ustawień i obsługi, a momentami wręcz nieprzyjaznego menu. Każdorazowo, gdy po raz pierwszy biorę do ręki nowy czytnik tej marki, robi mi się trochę słabo, jak pomyślę, ile w nim trzeba ustawiać, a może i uczyć się na nowo. Jeśli jednak ktoś ma tylko taki czytnik i spędza z nim cały czas, może to być mniej uciążliwe. W przypadku Palmy było tego wszystkiego jakby mniej. Może dlatego, że ma (z racji rozmiarów) uproszczone menu, może dlatego, że usunięto część opcji obecnych w większych czytnikach (np. firmowy sklep), a może dlatego, że niedawno recenzowałem Onyx Boox Page. W czasie testów wyłączyłem kulkę nawigacyjną, bo na małym ekranie miała ona jeszcze mniej sensu niż na większych czytnikach tej marki. To podręczne menu, któremu można przypisać różne działania np. całkowite odświeżanie ekranu) z wyświetlanej cały na ekranie czas kropki (może się też chować przy krawędzi ekranu).

 

Na początku warto uważnie przeglądnąć menu ustawień i zdefiniować m.in. sterowanie gestami (ekran po prawej) i czas przechodzenia czytnika w stan uśpienia (ekran po lewej)

 

Aby nie denerwować się podczas korzystania z Palmy, na początku koniecznie trzeba zaglądnąć do menu ustawień (ikonka z trybikiem) i ogarnąć m.in.:

 

– przycisk funkcyjny w menu “Ustawienia systemowe” - warto mu przypisać często powtarzaną czynność;

– kulka nawigacyjna w “Ustawienia systemowe” - ja wyłączyłem;

– rozmiar tekstu w “Wyświetlacz” - mniejsza czcionka pozwoli zmieścić opisy menu na małym ekranie Palmy.

– “Limit czasu wyłączenia” oraz “Automatyczne wygaszanie” w “Wyświetlacz” - pozwoli zdefiniować oszczędzanie energii. Ja mam wyłączanie ustawione co “12 Hours”;

– wybranie gestów służących do uproszczenia korzystania z czytnika użytkownika w menu “Nawigacja w systemie” - np. zdefiniowanym gestem przesunięcia palcem od dołu ekranu można łatwo wyjść z aplikacji w menu “Nawigacja dolna”;

– dodatkowe funkcje fizycznych przycisków “Przyciski głośności” w menu “Ustawienia systemowe” - zdefiniowałem sobie przejście do kolejnego lub poprzedniego rozdziału po przytrzymaniu klawiszy głośności.

 

Kulka nawigacyjna to punkt na ekranie (ekran po lewej), z którego w każdej chwili można wywołać podręczne menu definiowane przez użytkownika (ekran po prawej)

 

Nie warto żałować czasu na zapoznanie się z kolejnymi opcjami menu ustawień. Tym bardziej, że różne opcje bywają umieszczone w dość nieoczywistych miejscach, jak choćby automatyczne wyłączanie czytnika w menu “Wyświetlacz”, a nie np. w “Zasilanie”.

 

Onyx Boox Palma - codzienne czytanie

E-booki (najlepiej EPUB) można wgrywać do Palmy na wiele sposobów. Te, które pobierzemy w różnych aplikacjach zwykle są im przypisane. Ale te, które sami wgramy (także poprzez usługę chmurową czy wysyłkę Send2Boox) powinne być widoczne w czytnikowej biblioteczce (aplikacja Biblioteka). Tu także można sprawdzić statystyki czytania (tylko dla książek otwieranych w firmowej aplikacji NeoReader).

 

NeoReader ma kilka bardzo przydatnych opcji, jak na przykład przełączanie pomiędzy otwartymi dokumentami dzięki zakładkom u góry ekranu (ekran po lewej) oraz całkiem spore możliwości modyfikacji wyglądu tekstu, poczynając od stopniowego pogrubienia czcionki (ekran po lewej) po odstępy między akapitami czy sensownie regulowaną wielkość marginesów (ekran po prawej)

 

Wgrane samodzielnie pliki domyślnie otwierają się domyślnie w NeoReaderze. Można oczywiście zainstalować także inne programy, jak choćby KOReader. Czytanie jest bardzo wygodne, ponieważ pod prawym kciukiem mamy przycisk regulacji głośności, który może służyć do zmiany stron. Oczywiście strony można zmieniać także dotykając ekran przy krawędziach. Leworęczni nie są pozostawieni sami sobie, bo znajdujący się na lewej krawędzi przycisk funkcyjny można zdefiniować na różne sposoby, także do zmiany stron.

 

Przycisk funkcyjny po lewej stronie można przypisać do różnych akcji, także do zmiany stron kciukiem podczas trzymania w lewej ręce

 

NeoReader ma całkiem spore możliwości modyfikacji wyglądu tekstu. Co ważne, można także dodać własną czcionkę (pliki należy wcześniej wgrać do katalogu Fonts). Jeśli tekst nie jest kontrastowy, można skorzystać z opcji pogrubienia lub wzmocnienia liter. Regulacja wielkości czcionki szwankuje. Chyba nie została dopasowana do wielkości ekranu, bo po kilku krokach litery są już ogromniaste. Znacznie lepiej jest pod względem regulacji odstępów między liniami i akapitami. Również marginesy można ładnie zminimalizować. NeoReader posiada też unikalną opcję przekształcania obrazów (menu Kontrast/Mieszanie kolorów obrazu), dzięki której zdjęcia na czarno-białym ekranie pokazywane są z płynniejszym przejściem między odcieniami szarości.

 

NeoReader może m.in. przekształcić kolorowe ilustracje zawarte w e-bookach (ekran po lewej) w odcienie szarości, (ekran po prawej) co finalnie znacznie ładniej wygląda na ekranie czytnika (opcja "Mieszanie kolorów obrazu")

 

Dodatkową lecz bardzo przydatną opcją może być odczyt tekstu przez mechanicznego lektora (TTS), tłumaczenie przy pomocy Tłumacza Google oraz wyświetlanie zegarka na dolnym pasku stanu aplikacji. Aby jednak skorzystać z dobrych stron NeoReadera, trzeba na to poświęcić dłuższą chwilę, bo nie zawsze wiadomo co można ustawić w menu dolnym a co w górnym. Do tego nie wszystkie pozycje zostały w nich przetłumaczone na język polski.

 

Odczyt przez mechanicznego lektora Google (ekran po prawej) jest zaskakująco płynny i można tego słuchać bez zgrzytania zębami

 

Przy wczytywaniu kolejnych tytułów może być potrzebna lekka korekta ustawień (wielkość czcionki czy odstępów). Nie wszystkie pliki EPUB będą wyglądać tak samo jak to raz ustawiliśmy. Warto jeszcze dodać, że strony zmieniają się płynnie a nawet jeśli ustawiłem brak pełnego odświeżania ekranu, nie zauważyłem artefaktów z poprzednich stron (tzw. ghostingu).

 

Po skonfigurowaniu Tłumacza Google (ekran po prawej) można (także bez łączności z siecią tłumaczyć większe fragmenty tekstu (ekran po lewej)

 

Bateria wystarcza na około 5-7 dni intensywnego czytania i sporadycznego korzystania z innych aplikacji. Nie jest to zły wynik, szczególnie jak na czytnik marki Onyx. W czasie testów nie wyłączałem czytnika (sam się wyłączał po 24 godzinach), miałem cały czas włączone Wi-Fi i zazwyczaj wyłączone oświetlenie ekranu (wbudowanego oświetlenia używam tylko przy słabych warunkach oświetleniowych, np. w pociągu).

 

Onyx Boox Palma z Legimi i Empik Go

Obydwie polskie polskie wypożyczalnie e-booków (Legimi i Empik Go) działające na czytnikach, mają także swoje aplikacje mobilne. Bez problemu mogłem je zainstalować i używać na Palmie. W obydwu przypadkach zarówno czytanie jak i odtwarzanie audiobooków działało płynnie. Nie mam abonamentu w innych wypożyczalniach, więc nie mogłem ich w pełni przetestować. Skupiłem się więc na tych dwóch najpopularniejszych.

 

Na Palmie można zainstalować najnowsze wersje mobilnych aplikacji Legimi (ekran po lewej) i Empik Go (ekran po prawej), co daje także opcje słuchania audiobooków dostępnych w abonamencie

 

Legimi działa całkiem sprawnie. Jeśli ustawić ładną czcionkę (np. Sanchez) i wyłączyć animację zmiany stron, to można całkiem wygodnie czytać. Do problemów charakterystycznych dla Palmy można zaliczyć wyraźnie widoczną obecność na ekranie artefaktów z poprzednich stron (tzw. ghosting charakterystyczny dla ekranów E-Ink). Do problemów typowych dla androidowej aplikacji można zaś dodać brak obsługi przypisów. Bateria też drenowana jest znacznie szybciej niż przy czytaniu e-booków otwartych w firmowej aplikacji (NeoReader).

 

Czytanie w aplikacji Empik Go wygląda słabiej, bo brak tam ładnej czcionki do wyboru. Podobnie jak w Legimi, tu także nie działają przypisy. Niestety brak również podziału wyrazów. Podobnie jak w przypadku Legimi i tu bateria znacznie szybciej się wyczerpuje podczas czytania.

 

W obydwu aplikacjach można korzystać także z audiobooków. Dźwięk może być odtwarzany zarówno poprzez wbudowany głośniczek jak i poprzez przejściówkę USB C - miniJack czy bezprzewodowo dzięki łączu BT.

 

Jeśli nie przeszkadzają nam problemy charakterystyczne dla aplikacji androidowych (brak podziału wyrazów, szybsze wyczerpywanie baterii) a przeważają ich zalety (odtwarzanie audiobooków, traktowanie Palmy jak smartfon a nie czytnik) to recenzowane urządzenie powinno się jak najbardziej sprawdzić do korzystania z usług abonamentowych.

 

Rozpoznawanie pisma (OCR)

Recenzowany czytnik wyposażono w aparat fotograficzny i aplikację umożliwiającą przetwarzanie obrazu na tekst (OCR). Dzięki takiej opcji można wykonać zdjęcie (np. strony książki, której nie można wynosić z czytelni) i po chwili korzystać z czystego tekstu, który można przetwarzać w edytorze (formatować, przeszukiwać, kopiować fragmenty itp.).

 

 

Aparat fotograficzny (16 MP) oraz lampa błyskowa znajdują się na pleckach czytnika Onyx Boox Palma

 

Niestety, nie działa to z dokumentami w języku polskim. O ile testowe zdjęcie strony starej książki wyszło całkiem nieźle, o tyle wszystkie polskie znaki podczas rozpoznawania zostały całkowicie zignorowane. Ta funkcjonalność czytnika ma więc póki co raczej słabą przydatność dla polskiego użytkownika.

 

Rozpoznawanie tekstu (OCR) choć działa dość sprawnie nawet ze starych druków (ekran po lewej), to w przypadku tekstów polskojęzycznych rozczarowuje (ekran po prawej)

 

Onyx Boox Palma jako smartfon?

W kilku internetowych prezentacjach czy nawet recenzjach Palmy spotkałem się ze stwierdzeniami, że jedyną (poza ceną) wadą tego urządzenia jest brak karty SIM i możliwości jakie daje telefon. W sumie jednak Palma może przejąć całkiem sporo codziennych funkcji smartfonów. O ile jest podłączona do wi-fi. Oczywiście zależy to od potrzeb użytkownika. Czarno-biały ekran Palmy ogranicza możliwości graficzne - oglądanie filmów czy edycję zdjęć. Jednak wiele mobilnych aplikacji będzie sprawować się całkiem dobrze, jak choćby komunikatory, Facebook, kalendarz, poczta elektroniczna, nawigacja i statystyki aktywności fizycznej. Bankowości mobilnej nie polecam, ze względu na wspomniane już niewyjaśnione transfery danych z urządzeń marki Onyx do chińskich serwerów. A jak ktoś ma kartę SIM w smartwatchu, to już całkiem realne staje się skorzystanie z Palmy jako zastępnika telefonu.

 

Ekran startowy czytnika (ekran po lewej) do złudzenia przypomina to co znamy z androidowych smartfonów, ale na szczęście funkcje czytnikowe (jak choćby rozbudowana biblioteczka pozwalająca na połączenie z dyskiem sieciowym Dropbox) są dobrze rozbudowane (ekran po prawej)

 

Warto podkreślić, że instalacja zewnętrznych aplikacji jest prosta. Onyx Boox Palma od razu posiada opcję logowania na w sklepie Google Play. Powinno to umożliwić instalację większości aplikacji, których działanie na takim sprzęcie ma sens. Nie wszystkie będą działać tak, jak się spodziewaliśmy. Na przykład aplikacja Pocket, której używam do czytania tekstów ze stron WWW, nie działa z fizycznymi przyciskami. Nie mogę nimi zmieniać stron. Niby niewielki kłopot, ale przy czytaniu mi to przeszkadzało.

 

Dość powiedzieć, że jak już zaznaczyłem na wstępie, znaczna część tego tekstu została napisana na czytniku (Dokumenty Google). Musiałem tylko podpiąć klawiaturę BT i skonfigurować polski układ klawiszy. Na szczęście obyło się bez instalowania dodatkowych aplikacji, bo po sparowaniu system sam zapytał o układ klawiatury.

 

 

Onyx Boox Palma z podłączoną klawiaturą BT podczas pisania niniejszego tekstu

 

Może jeszcze jedno warto dodać na temat funkcjonalności Palmy. Tylko z nią udało mi się uruchomić synchronizację czytnika Kindle w ramach wypożyczalni Legimi. A dokładnie zadziałał zestaw Onyx Boox Palma - przejściówka USB OTG - kabel microUSB - Kindle Voyage. Inne kombinacje z domowymi urządzeniami (smartfon, Kindle 11, tablet itp.) nie zadziałały. Więcej we wpisie: “Poradnik: Nowy sposób działania Legimi na czytnikach Kindle (bez komputera)”.

 

Onyx Boox Palma - gdzie kupić?

Czytnik można kupić na przykład w sklepie polskiego dystrybutora marki Onyx Boox. Kosztuje obecnie 1369 PLN. W Polsce sprzedawana jest wersja z czarną obudową. W tym roku producent wprowadził na rynek także wersję białą, ale nie widziałem jej u nas. We wspomnianym sklepie dostępne jest również silikonowe etui (białe lub czarne), które widać na zamieszczonych tu zdjęciach.

 

Czytnika używałem z firmowym silikonowym etui w kolorze czarnym (po lewej)

 

 Onyx Boox Palma w sklepie Czytio

 

Onyx Boox Palma (czarny, 128 GB)

1369 PLN

 

Etui silikonowe czarne

69 PLN

 

Etui silikonowe białe

69 PLN

 

 

Do ochrony czytnika przewożonego w plecaku używam etui na telefon komórkowy

 

Na polskim rynku są także okładki no-name, jednak wysyłane przeważnie z Chin. Trudno mi je polecić, bo nie testowałem. Znalazłem także silikonowe etui w trzech kolorach - 16,58 USD na Aliexpress. Ja natomiast podczas wyjazdów nosiłem Palmę w plecaku w uniwersalnym sztywnym etui na smartfon.

 

Podsumowanie

Onyx Boox Palma to pierwszy czytnik tej marki, który polubiłem i całkiem przyjemnie mi się czytało, zważywszy oczywiście niewielkie rozmiary. Wpłynęła na to duża mobilność, wydajność sprzętu, bardzo dobra jakość ekranu oraz trochę uproszczone menu. To przykład sprzętu, który można traktować jak smartfon, jeśli nie pod względem funkcjonalności (działają nawet wymagające aplikacje mobilne), to przynajmniej mobilności - a więc mieć go przy sobie. Można też traktować jako czytnik, bo ekran jest czytelny zarówno w kiepskich (wbudowane oświetlenie) jak i bardzo dobrych (słoneczny dzień) warunkach oświetleniowych. Choć Onyx Boox Palma zapewne nie zastąpi czytnika każdemu czytelnikowi, bo lektura na większym ekranie jest jednak bardziej komfortowa.

 

Porada konsumencka na dziś: jeśli szukacie pierwszego czy nawet dodatkowego bardzo mobilnego czytnika, który zawsze zmieści się w kieszeni, torebce czy plecaku, nie ma co się więcej zastanawiać. O ile oczywiście pozwala na to budżet…

 

Plusy

  • poręczność i mobilność;

  • fizyczne przyciski zmiany stron;

  • sprawne i płynne działanie;

  • wyrazisty ekran bez odblasków;

  • dość nowa wersja Android OS;

  • spore możliwości dopasowania ustawień;

  • duże możliwości dopasowania wyglądu tekstu;

  • dostęp do Google Play store - możliwość instalacji aplikacji (w tym Legimi i Empik Go);

  • bardzo duża pamięć wewnętrzna;

  • możliwość rozszerzenia pamięci o kartę microSD;

  • spolszczone menu;

  • możliwość korzystania z Tłumacza Google;

 

Minusy

  • wysoka cena;

  • mała dostępność firmowych okładek chroniących ekran (są dostępne no-name);

  • pogmatwane menu;

  • nie zawsze fizyczne przyciski mogą zmieniać strony;

  • umiarkowany czas pracy na baterii;

  • funkcja rozpoznawania pisma (OCR) nie działa z językiem polskim;

  • szybkie drenowanie baterii przy korzystaniu z aplikacji Legimi czy Empik Go;

  • czytniki Onyx prowadzą niewyjaśnione transfery danych w tle z chińskimi serwerami;

 

 

Dane techniczne Onyx Boox Palma (wg producenta):

 

Ekran: przekątna 15,1 cm (6,13 cala) ekran E-Ink Carta 1200 z rozdzielczością 1648×824 piksele, 16 odcieni szarości, dotykowy, 300 ppi, wbudowane oświetlenie z regulacją temperatury barwowej;

Waga: 170 g (195 g w firmowym etui);

Wymiary: 159×80×8 mm;

Pamięć: ok. 110 GB wewnętrznej (128 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego);

Obsługiwane formaty tekstowe: PDF, DJVU, CBR, CBZ, EPUB, AZW3, MOBI, TXT, DOC, DOCX, FB2, CHM, RTF, HTML, ZIP, PRC, PPT, PPTX;

Obsługiwane formaty graficzne: PNG, JPG, BMP, TIFF;

Łączność: Wi-Fi (2,4GHz, 5GHz), BT (5.0);

Audio: TTS (Google, Baidu), MP3, WAV, wbudowany mikrofon i głośnik;

Procesor: ośmiordzeniowy;

Pamięć RAM: 6 GB;

Bateria: 3950 mAh;

Aparat: 16 MP;

Gniazdo microSD;

System: Android OS 11.0;

USB: USB-C (OTG).

 

Oficjalna strona produktu: https://shop.boox.com/products/palma

 

OLX ma ODDAĆ PIENIĄDZE za oszukańcze oferty

Kilka razy ostrzegałem tutaj przed zdalnymi zakupami używanych czytników na platformie OLX. A to dlatego, że nie raz zostałem oszukany przez sprzedawców, robiąc zakupy w tym serwisie. Do tego moje reklamacje w ramach tak zwanego „pakietu ochronnego” były odrzucane przez pracowników OLX. Co za tym idzie, moje pieniądze szybko trafiały do oszustów. Okazuje się, że była to praktyka, którą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

 

Informacja z OLX o przysługującym zwrocie

 

W wydanej w lutym decyzji (DOZIK 2/2024) Prezes UOKiK stwierdza m.in., że klienci serwisu OLX byli wprowadzani w błąd „przez stwarzanie pozorów realizowania funkcji ochrony kupujących”. Czyli dokładnie to, co mnie spotkało. Jeśli też Wam przydarzyła się podobna sytuacja, warto sprawdzić, czy nie otrzymacie zwrotu poniesionych niesłusznie kosztów. I tu ważna informacja, trzeba się pospieszyć. Jeśli macie sytuację podobną jak ja, to powinniście byli otrzymać z OLX informację na adres poczty elektronicznej przypisanego do konta o możliwości otrzymania zwrotu pieniędzy. Jako, że zrezygnowałem z zakupów na OLX, przestałem też zaglądać do skrzynki e-mail połączonej z moim kontem w tym serwisie. A tu okazuje się, że 17 kwietnia 2024 r. dostałem tam wiadomość o konieczności podania w ciągu miesiąca numeru konta bankowego. Więc może i Wy powinniście się skontaktować z OLX-em do 17 maja. Następnie serwis ma miesiąc na zwrot kosztów oszukańczych transakcji i reklamacji odrzuconych przez OLX. Jeśli nie odpowiecie, firma odda pieniądze na „portfel OLX”. Warto przy tej okazji zapoznać się dokładnie z trzema dokumentami:

- informacją OLX na temat decyzji Prezesa UOKiK i dalszego postępowania serwisu;

- informacją na temat decyzji Prezesa UOKiK na stronie Urzędu;

- decyzją Prezesa UOKiK.

 

 

Strona UOKiK z informacją o decyzji w sprawie Grupy OLX (źródło: uokik.gov.pl)

 

Po dokonaniu zgłoszenia przez stosowny formularz (odsyłacz do niego znajdziecie w e-mailu od OLX), powinniśmy najpierw otrzymać potwierdzenie jego przyjęcia, a potem informację z OLX, że otrzymamy przelew na sumę wszystkich przysługujących nam roszczeń.

 

Podsumowanie

Piszę o sprawie, bo być może podobnie jak ja, zostaliście oszukani przez sprzedawców, a OLX reklamację odrzucił. Sądząc po komentarzach na blogu OLX, oszukanych klientów serwisu jest sporo. Miło, że praktyki stwarzania przez serwis „pozorów realizowania funkcji ochrony kupujących” spotkały się z reakcją urzędu i może uda się odzyskać wrzucone w błoto pieniądze. Ja wysłałem zgłoszenie i czekam, czy wszystkie moje wcześniejsze roszczenia zostaną uwzględnione.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Kobo udostępnia ZESTAWY NAPRAWCZE do czytników

Kiedyś to było! Nikogo nie dziwiła możliwość szybkiej wymiany baterii w telefonie. Teraz pojawiają się kolejne generacje smartfonów, które są w zasadzie nienaprawialne (poza oficjalnymi serwisami). To prosta droga do gór elektrośmieci, z którymi nie za bardzo wiadomo co zrobić. Z radością przyjąłem więc zapowiedź Niny Hugendubel, przedstawicielki niemieckiego sojuszu Tolino, o możliwości wymiany baterii w czytnikach tej marki (wpis: „10 lat Tolino – zapowiedź nowych trendów”). Minął rok i oto nowe modele czytników zarówno Tolino jak i Kobo faktycznie otrzymują taką możliwość.

 

Wymienna bateria w smartfonie Palm Centro z 2007 roku (po lewej) była czymś normalnym, teraz będzie można samodzielnie naprawiać skindziałą baterię w czytnikach Kobo i Tolino

 

Na stronie wsparcia technicznego Rakuten Kobo „Repair your Kobo eReader” zapowiedziano właśnie udostępnienie narzędzi i części zamiennych do czytników, które nie są już na gwarancji. Nie jest to więc, jak sobie wyobrażałem rok temu, opcja otwieranej klapki z tyłu czytnika umożliwiającej podmianę baterii. Operacja na Kobo wygląda też na trochę bardziej skomplikowaną w porównaniu do Supernote A6X2 (wpis: „Premiera: Supernote A6X2 – notatnik z wymienną baterią”). Ale też użytkownicy czytników Tolino i Kobo otrzymają znacznie więcej - możliwość wymiany różnych podzespołów, a nie tylko skindziałego akumulatora.

 

Oficjalnym partnerem Rakuten Kobo od samodzielnych napraw jest serwis iFixit (źródło: ifixit.com)

 

Czytniki objęte akcją, to (póki co) Kobo Libra Colour, Kobo Clara Colour oraz Kobo Clara BW. Skoro teraz czytniki Tolino są zupełnie identyczne sprzętowo ze sprzętem marki Kobo, opcja powinna też dotyczyć nowych modeli tej marki: Tolino Vision Color, Tolino Shine Color oraz Tolino Shine 5. Będzie można samodzielnie wymienić: ekran, baterię, płytę główną i obudowę (front i plecki). W sprawie szczegółów przeprowadzenia naprawy, producent odsyła do partnera – iFixit. Tam zamieszczono poradniki „krok po kroku” osobno dla wszystkich trzech modeli: Kobo Libra Colour, Kobo Clara Colour i Kobo Clara BW. Przykładowo wymianę baterii w Kobo Libra Colour określono jako średnio trudną i oszacowano na 20-30 minut pracy. Wygląda na to, że obok plastikowych podważaczy, przyda się też do tego m.in. alkohol izopropylowy, standardowo używany do rozpuszczania klejów używanych przy składaniu tego typu sprzętów. Cena wspomnianego firmowego akumulatora podana na stronie iFixit w przypadku Libry Colour wynosi 45 USD (ok. 185 PLN). Ekran E-Ink Kaleido 3 wyceniono na 130 USD (ok. 525 PLN). Te ceny obowiązują przy wysyłce do Stanów (zapewne podana jest wartość bez podatku i kosztów wysyłki). Póki co brak oferty na Europę. Ale i tak nie są jeszcze sprzedawane (brak w magazynie). Na stronie można też zakupić przydatne narzędzia.

 

Ekran czytnika Kobo Libra Colour w serwisie iFixit (źródło: ifixit.com)

 

Podsumowanie

Bardzo cieszy mnie postawa Rakuten Kobo i Tolino. Znam wiele osób, które nie widzą potrzeby zmiany czytnika i wciąż czytają na wiekowych urządzeniach, które przecież dobrze się spisują. Sam niedawno „powróciłem” do Kindle 3 Keyboard (wpis: „Recenzja: Kindle 3 Keyboard PO 11 LATACH”) i wcale nie byłem zawiedziony. Jednak często z powodu padającej baterii, nawet takie sprzęty trafiają do elektrośmieci. Miło, że teraz pojawia się bardziej realna szansa wyboru – wymiana na nowy sprzęt lub naprawa. Pozostaje mieć nadzieję, że jak nawet bardzo stare czytniki Kobo otrzymują najnowsze aktualizacje oprogramowania, tak samo przez wiele lat będzie można dokupić zapasowe części.

 

Raz wymieniałem ekran w Kindle 3 Keyboard, ale nie wiem, czy bym to chciał robić ponownie...

 

Czy taka akcja oznacza zmierzch profesjonalnych serwisów, specjalizujących się w naprawie czytników? Ani trochę. Po pierwsze za wiele to ich w Polsce nie ma. Po drugie firmy zajmujące się tym zawodowo, mogą teraz zyskać źródło zaopatrzenia w oryginalne części zamienne. A wielu użytkowników, gdy zobaczy ile wysiłku i precyzji wymaga samodzielna wymiana ekranu, zwyczajnie i tak odpuści. Sam wymieniałem ekran w Kindle 3 Keyboard raz, ale nie wiem, czy bym się drugi raz tego podjął.

 

Przy okazji warto przypomnieć, że zepsute czytniki Kindle i PocketBook (oraz innych marek) można odesłać do firmowych serwisów i otrzymać w zamian 20% zniżki na zakup nowych egzemplarzy. Więcej we wpisach „Sprawdzam: Czytnik Kindle ZAWSZE 20% taniej? Jak działa Amazon trade-in...” oraz „PocketBook także OFERUJE 20% zniżki na czytniki (w RFN)”.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Miesięcznik „Nowa Fantastyka” także w wersji na czytniki

Dawno dawno temu, w odległym mieście, wyruszyłem w podróż od jednego do drugiego kiosku „Ruchu” w poszukiwaniu pierwszego numeru miesięcznika „Fantastyka”. Po kilkunastu nieudanych próbach, w końcu udało się! Od tego momentu minęło właśnie 42 lata...

 

Pierwsze numery papierowego wydania „Fantastyki” i pięćsetne wydanie „Nowej Fantastyki” na czytniku PocketBook Era Color

 

Warto przy tej okazji zauważyć, że elektroniczne wydanie „Nowej Fantastyki” trafiło właśnie między innymi do oferty abonamentowej Legimi. Na czytniki można obecnie kupić i pobrać majowy zeszyt (05/24), który równocześnie jest pięćsetnym wydaniem czasopisma. Jeśli nie posiadamy abonamentu Legimi, pojedyncze wydanie w formacie EPUB, MOBI lub PDF kosztuje w księgarni Legimi 15,90 PLN. Tyle samo, co wydanie papierowe w kioskach.

 

Ogłoszenie o wprowadzeniu "Nowej Fantastyki" do abonamentu Legimi (źródło: fb.com)

 

Jako, że ogólnie przerzuciłem się na lekturę wydań cyfrowych, to już od dość dawna nie czytałem „Nowej Fantastyki”. Jakoś nie mam siły do lektury PDF-ów, o ile mam pod ręką coś lepiej sprawdzającego się na czytniku. Przeglądając bieżące wydanie, zauważyłem, że jest teraz jakby mniej ilustracji i zdecydowanie brakuje Funky'ego Kovala. Trudno. Ale skoro czasopismo dostępne jest w abonamencie Legimi, mam nadzieję wrócić do regularnej lektury „Nowej Fantastyki”. Nie będę już jednak objeżdżał połowy miasta, odwiedzając okoliczne kioski „Ruchu” (choćby dlatego, że już ich nie ma lub pozostały po nich tylko gruzy) w poszukiwaniu kolejnych papierowych wydań...

 

Przestaje działać bezprzewodowa wysyłka na starsze inkBooki

Według informacji na oficjalnej stronie opisującej działanie usługi „wyślij na inkBooka”, powinna ona działać na siedmiu modelach czytników tej marki. Tak niestety nie jest. Posiadacze starszych inkBooków mogą czuć się teraz zawiedzeni, bo do nich nie da się już wysyłać e-booków. „Wyślij na inkBooka” uruchomiono w 2020 roku, po wygaszeniu usługi „Midiapolis Drive”. Polega ona na bezprzewodowej wysyłce plików na przypisany czytnikowi unikalny adres poczty elektronicznej. Teraz i ona odchodzi w niebyt na starszych inkBookach.

 

 Oficjalna strona usługi „wyślij na inkBooka” z listą (teoretycznie) wspieranych czytników (źródło: inkbook.pl)

 

Firma inkBook jakoś specjalnie nie informuje o tym, ale o ile się orientuję nie da się już „wysłać na inkBooka” w przypadku modeli takich jak inkBook Classic 2, inkBook Prime, inkBook Prime HD, inkBook Lumos oraz inkBook Calypso. Pracują one od początku pod kontrolą bardzo starego Androida (np. 4.2.2) i według dystrybutora, właśnie dlatego nie ma możliwości aby wspomniana usługa na nich dalej mogła funkcjonować. Pozostaje korzystanie z kabla USB lub karty microSD. Ten sposób transfery plików czytniki wciąż obsługują.

 

Jeśli jesteście posiadaczami starych inkBooków, to proszę o informację, czy „wyślij na inkBooka” na nich działa. Na moim Calypso Plus (z trochę nowszym Androidem) wciąż mogę wysyłać pliki bezprzewodowo. Podobnie powinno być z inkBookiem Focus. Ponownie okazuje się, że Android może nie być dobrym rozwiązaniem w czytnikach, tym bardziej jeśli nie można liczyć na długofalowe wsparcie producenta czy dystrybutora.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Poradnik: Nowy sposób działania Legimi na czytnikach Kindle (bez komputera)

Dobra wiadomość dla posiadaczy Kindelków i abonamentu Legimi. Teraz można wykonywać synchronizację przy użyciu telefonu bez potrzeby korzystania z komputera.

 

 

Onyx Boox Palma z podłączonym czytnikiem Kindle Voyage

 

Wypożyczalnia e-booków Legimi na czytnikach Kindle działa od 2017 roku (wpis: „Legimi na Kindle – poradnik, jak korzystać”). To dość unikalne rozwiązanie, pozwalające polskim użytkownikom czytników tej marki korzystać z usługi abonamentowej. Jednym z mankamentów rozwiązania zaproponowanego przez polską firmę jest konieczność korzystania przy tym z pośrednictwa aplikacji komputerowej. Jeśli więc komuś się skończył abonament, a nie miał pod ręką komputera z aplikacją, tracił dostęp na czytniku do wypożyczonych książek. Legimi właśnie ogłosiło, że rozwiązało ten problem, dając możliwość synchronizacji Kindelków za pomocą aplikacji mobilnej.

 

Synchronizacja Kindle z aplikacją mobilną Legimi

Aby skorzystać z nowej możliwości trzeba spełnić kilka warunków:

- posiadać w miarę nowe urządzenie mobilne (smartfon, tablet) pracujące pod kontrolą systemu Android OS;

- zainstalować najnowszą wersję aplikacji mobilnej Legimi (3.22.0 lub nowszą);

- posiadać kabel lub przejściówkę USB OTG podłączony do telefonu (musi być USB OTG, nie wystarczy zwykły kabel USB);

- posiadać kabel USB C (dla nowszych czytników) lub microUSB (dla starszych) podłączony do czytnika;

- posiadać czytnik Kindle, który jest obsługiwany przez wypożyczalnię Legimi;

- mieć aktywny abonament Legimi.

 

Od razu muszę zaznaczyć, że mi udało się przetestować to rozwiązanie w praktyce, ale wymagało to sporo kombinowania. Możliwe więc, że i u Was nie zagra to od razu. Dlaczego o tym piszę? Bo jeśli chcecie jechać z Legimi na urlop, to nie odkładajcie na ostatnią chwilę kupna przejściówki. Warto sprawdzić jeszcze w domu, czy nowe rozwiązanie faktycznie zadziała.

 

 

Do synchronizacji może służyć mała przejściówka USB OTG za kilkanaście złotych

 

U mnie przyczyna początkowej porażki była prozaiczna, mój telefon nie rozpoznaje podłączonego czytnika Kindle. Próbowałem różnych opcji. Sięgnąłem także po stary smartfon z gniazdem microUSB. Ale na nim nie mogłem zainstalować najnowszej wersji aplikacji Legimi (za stary Android). Zaś nowszy smartfon (Samsung z gniazdem USB C) nie połączył się z czytnikiem Kindle. Choć według aplikacji testującej, jest on zgodny z USB OTG. Testowałem jeden kabelek Ugreen oraz jedną przejściówkę w kształcie gniazdka. Zarówno kabel jak i przejściówka działają poprawnie z innymi urządzeniami (np. przy podłączaniu pendrive'a do czytników PocketBook), więc są sprawne. Próbowałem przez nie podłączać Kindle Voyage, Kindle 11, Kindle Scribe. Co w końcu u mnie zadziałało? Zestawienie dość nieoczywiste jak sądzę - czytnik Onyx Boox Palma plus Kindle Voyage.

 

Synchronizacja z użyciem aplikacji mobilnej Legimi w praktyce

Pierwszym i najważniejszym krokiem prowadzącym do korzystania z nowej opcji jest udane połączenie czytnika i telefonu. W moim przypadku musiałem na przykład włączyć opcję „Debugowanie USB” w ustawieniach systemowych Onyx Boox Palmy. Dopiero wtedy Onyx wykrył czytnik. Samo podłączenie polega na skorzystaniu z kabla (przejściówki) USB OTG od strony telefonu (tabletu) i zwykłego kabla USB ze strony czytnika. Czytnik powinien wtedy przejść w tryb USB. Jeśli tak się stanie, reszta powinna być prosta.

 

Aby nowa wersja aplikacji mobilnej Legimi (ekran po lewej) mogła się synchronizować z czytnikiem Kindle, trzeba włączyć w ustawieniach odpowiednią opcję (ekran po prawej)

 

Procedura aktywacji synchronizacji przebiega następująco:

- podłączamy czytnik do telefonu (tabletu) za pomocą przejściówki USB OTG i sprawdzamy czy Kindle przeszedł w tryb USB (jak na zdjęciu powyżej);

- uruchamiamy aplikację Legimi i (za pierwszym razem) w ustawieniach włączamy opcję synchronizacji (menu Więcej/Ustawienia/Używaj aplikacji Legimi do synchronizacji urządzenia Kindle). Należy oczywiście potwierdzić, ze chcemy „rozpocząć konfigurację urządzenia Kindle”. Raz aktywowane ustawienie nie wymaga ponownego włączania;

- w aplikacji pojawia się opcja „Wybierz katalog”, w której należy zezwolić aplikacji na dostęp do pamięci czytnika i potwierdzić wybór głównego katalogu pamięci wewnętrznej czytnika Kindle („Użyj tego folderu”);

- kolejny krok to rejestracja czytnika w aplikacji. Należy podać numer seryjny Kindelka lub pozwolić aplikacji na jego samodzielne sczytanie. Powinien pojawić się komunikat „Proces zakończony sukcesem”;

- wybieramy z „Mojej półki” tytuł, który chcemy przesłać na czytnik i rozpoczynamy synchronizację przyciskiem „Synchronizuj”;

- czekamy na zakończenie synchronizacji. W jej trakcie nowe tytuły zostaną przesłane do Kindelka, a stare otrzymają informację o tym, że mamy aktywny abonament i mogą być otwierane;

- korzystając z odpowiedniej opcji (np. menu telefonu na górnym pasku), wysuwamy bezpiecznie czytnik Kindle z telefonu;

- odłączamy kable i cieszymy się lekturą na czytniku.

 

Wykrycie czytnika Kindle przez aplikację Legimi uruchomi procedurę synchronizacji (ekran po lewej), w której należy wskazać katalog główny w pamięci Kindelka (ekran po prawej)

 

W moim przypadku pierwsza synchronizacja niby się udała, bo pojawiła się odpowiednia informacja i zmniejszył mi się limit tytułów, które mogę przesłać na Kindelka w danym miesiącu. Niestety czytnik nie wykrył żadnego nowego pliku e-booka. Musiałem ponowić synchronizację. Za drugim razem wszystko przebiegło sprawnie. E-book co prawda nie wyświetla miniaturki okładki w biblioteczce Kindle Voyage, ale książkę można czytać.

 

Przy pierwszym podłączeniu czytnik Kindle musi zostać zarejestrowany przez podanie numeru seryjnego (ekran po lewej), potem sama synchronizacja odbywa się z poziomu ekranu „Twoja półka” (ekran po prawej)

 

Przy kolejnej synchronizacji nie trzeba już wykonywać tych wszystkich kroków polegających na rejestracji czytnika. Przynajmniej w teorii, bo u mnie przy drugim podłączeniu aplikacja jakby „zapomniała”, że już to zrobiłem i musiałem przechodzić całą procedurę ponownie. Za kolejnym razem powinno wystarczyć podłączenie czytnika, wybranie folderu głównego w pamięci czytnika, wskazanie tytułu do synchronizacji z „Twojej półki”, odczekanie na zakończenie procesu i na koniec bezpieczne wysunięcie Kindelka.

 

Przy włączonej obsłudze czytników Kindle, na książkach pojawiać się będą ikonki informujące o statusie synchronizacji (ekran po lewej), a po udanej synchronizacji warto pamiętać o bezpiecznym odłączeniu czytnika (ekran po prawej)

 

Na jakich czytnikach Kindle można korzystać z wypożyczalni Legimi?

Wszystkie cztery bieżące modele Kindle (Kindle 11, Kindle Paperwhite 5, Kindle Oasis 3 i Kindle Scribe) współpracują z komputerową aplikacją służącą do synchronizacji wypożyczalni Legimi. Warto podkreślić, że dotyczy to także Kindle Scribe, z którym były przez chwilę kłopoty. Nie mam pewności jak jest obecnie z obsługą tego czytnika na komputerach Apple, ale maszyny pracujące pod MS Windows nie mają z tym kłopotu.

 

Bieżąca oferta czytników Kindle zgodnych z wypożyczalnią Legimi

 

Kindle 11

(11. generacja)

Kindle Paperwhite 5

(11. generacja)

Kindle Oasis 3

(10. generacja)

Kindle Scribe

(11. generacja)

data premiery

2022

2021

2019

2022

pamięć wewn. [GB]

16

16/32

8/32

16/32/64

ekran (przekątna)

6” (15,2 cm), E-Ink Carta

6,8” (17,3 cm) E-Ink Carta 1200

7” (17,7 cm) E-Ink Carta

10,2” (25,91 cm) E-Ink Carta 1200

rozdzielczość [ppi]

300 (1430×1080)

300 (1236×1648)

300 (1680×1264)

300

wbudowane oświetlenie

Tak

(4 LED-y)

tak

(17 LED-ów)

tak

(25 LED-ów)

tak

(35 LED-ów)

regulowana temperatura barwowa

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

tak

nie

przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

nie

łączność

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wymiary

157,8×108,6×8

174,2×124,6×8,1

159×141×3,4–8,3

230×196×5,8

masa

158

205

188

433

kolor obudowy

czarny, granatowy

czarny

grafitowy, złoty

czarny

dodatkowe cechy

tryb odwrócony (nocny), USB-C

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, bezprzewodowe ładowanie w modelu z 32 GB

płaski front, TTS (tylko angielski), żyroskop, opcja łączności 4G

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, rysik w zestawie, żyroskop, czujnik oświetlenia

cena w amazon.pl [PLN]

509,99

789,99

869,99

999,99

1199,99

-

cena w amazon.de

[EUR]

113,69

175,70

196,37

229,99

259,99

 

382,42

413,43

434,10

465,11

 

Nie tylko wspomniane wyżej bieżące modele ale i te starsze, zgodne czytniki Kindle powinny współpracować z nową aplikacją mobilną. Pozostałe warunki pozostają bez zmian:

- konieczna jest synchronizacja przynajmniej raz w każdym okresie rozliczeniowym, - w zależności od abonamentu, na czytnik można przegrać 7 lub 10 e-booków miesięcznie.

 

Na próbę – 30 dni gratis

Jeśli ktoś chciałby przetestować działanie wypożyczalni, a nie miał do tej pory konta, to można skorzystać z 30 dni bezpłatnego okresu próbnego. Wystarczy wejść na stronę wypożyczalni z tego odsyłacza i aktywować abonament. W okresie darmowym karta nie zostanie obciążona. Jeśli jednak nie chcemy płacić, trzeba zrezygnować z abonamentu przed upływem bezpłatnego okresu próbnego.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Promocja: Czytniki Kindle Paperwhite 5 taniej nawet do 180 PLN

W Amazonie trwa akcja, w ramach której przeceniono wszystkie bieżące model czytników Kindle. To zapewne najniższa cena do momentu obniżek spodziewanych na Prime Day w lipcu. Jeśli więc planowaliście zakup Kindelka przed wakacjami, to jest ten moment. Co warto i można kupić teraz w niemieckim Amazonie z dostawą do Polski?

 

Kindle Paperwhite 5 teraz taniej o prawie 180 PLN

 

Kindle Paperwhite 5 taniej o 41 EUR

Kindle Paperwhite 5 recenzowałem rok temu. To sprawnie działające urządzenie z wciąż najszybszym ekranem wśród czytników. Czytnik współpracuje (przez aplikację komputerową) z obydwoma polskimi wypożyczalniami e-booków - Legimi i Empik Go. Zarówno Kindle Paperwhite 5 jak i Kindle Paperwhite 5 Signature Edition (32 GB) jest oferowany teraz na niemieckim rynku o ponad 40 EUR taniej (czyli mniej prawie o 180 PLN). To także znacznie taniej niż polskim Amazonie.

 

 

Kindle Paperwhite 5

(16 GB, wi-fi, czarny, bez reklam)

175,70 EUR

134,37 EUR (ok. 585 PLN)

 

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, czarny, bez reklam)

196,37 EUR

155,03 EUR (ok. 675 PLN)

 

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, zielony, bez reklam)

196,37 EUR (ok. 855 PLN)

 

Kindle Paperwhite Signature Edition

(32 GB, wi-fi, granatowy, bez reklam)

196,37 EUR

155,03 EUR (ok. 675 PLN)

 

Dziś zakupiony czytnik powinien dotrzeć do Polski w okolicach 20-23 kwietnia. Do Polski nie są wysyłane wersje z reklamami. Do ceny podanej w tabeli należy doliczyć koszty wysyłki do Polski (5,99 EUR, czyli ok. 27 PLN). W podanych cenach uwzględniłem już polską stawkę VAT.

 

Kindle Scribe

Kindle Scribe to największy ale i najdroższy obecnie czytnik tej marki. Wyróżnia się dużym ekranem o przekątnej rozdzielczości 300 ppi i opcją odręcznego notowania przy użyciu rysika. Przy zakupie tego modelu można zaoszczędzić najwięcej, bo nawet ponad 90 EUR (prawie 400 PLN).

 

 

Kindle Scribe 16 GB (oraz rysik basic)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

382,42,10 EUR

304,90 EUR (ok. 1 330 PLN)

 

Kindle Scribe 16 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

413,43 EUR

330,75 EUR (ok. 1 440 PLN)

 

Kindle Scribe 32 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

434,10 EUR

346,25 EUR (ok. 1 510 PLN)

 

Kindle Scribe 64 GB (oraz rysik premium)

(wi-fi, czarny, bez reklam)

465,11 EUR

372,09 EUR (ok. 1 620 PLN)

 

W tabeli podałem ceny uwzględniające polską stawkę VAT. Dziś zakupiony czytnik powinien zostać dostarczony pod polski adres między 20 a 23 kwietnia. Do zakupu należy doliczyć 5,99 za wysyłkę do Polski.

 

Który model Kindle wybrać?

Bieżąca oferta czytników Kindle składa się z czterech modeli. Podstawowy to Kindle 11 z sześciocalowym ekranem o wysokiej rozdzielczości (300 ppi). To niezła oferta dla osób poszukujących niedrogiego (w czasie promocji) urządzenia i całkiem przyzwoitym, stabilnym działaniu. Najnowsza generacja modelu Kindle Paperwhite 5 została wyposażona w 16 GB lub 32 GB pamięci. Model z większą pamięcią (i bezprzewodowym ładowaniem) sprzedawany jest jako Signature Edition. Tu znajdziemy m.in. gniazdo USB-C oraz najnowszej generacji szybki ekran E-Ink Carta 1200 o przekątnej 6,8 cala, który faktyczne bardzo szybko zmienia strony. W Kindle Oasis 3 także znajdziemy bardzo dobrej jakości ekran ale o większej przekątnej 7 cali. Poza wielkością, ten model wyróżniają fizyczne przyciski zmiany stron i metalowe plecki obudowy. Najbardziej zaawansowany, największy ale i najdroższy Kindle Scribe z ekranem o przekątnej 10,2 cala ma opcję wykonywania odręcznych rysunków czy notatek przy pomocy załączonego w komplecie rysika.

 

 

Kindle 11

(11. generacja)

Kindle Paperwhite 5

(11. generacja)

Kindle Oasis 3

(10. generacja)

Kindle Scribe

(11. generacja)

data premiery

2022

2021

2019

2022

pamięć wewn. [GB]

16

16/32

8/32

16/32/64

ekran (przekątna)

6” (15,2 cm), E-Ink Carta

6,8” (17,3 cm) E-Ink Carta 1200

7” (17,7 cm) E-Ink Carta

10,2” (25,91 cm) E-Ink Carta 1200

rozdzielczość [ppi]

300 (1430×1080)

300 (1236×1648)

300 (1680×1264)

300

wbudowane oświetlenie

Tak

(4 LED-y)

tak

(17 LED-ów)

tak

(25 LED-ów)

tak

(35 LED-ów)

regulowana temperatura barwowa

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

tak

tak

nie

przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

nie

łączność

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wi-fi, BT (audio)

wymiary

157,8×108,6×8

174,2×124,6×8,1

159×141×3,4–8,3

230×196×5,8

masa

158

205

188

433

kolor obudowy

czarny, granatowy

czarny

grafitowy, złoty

czarny

dodatkowe cechy

tryb odwrócony (nocny), USB-C

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, bezprzewodowe ładowanie w modelu z 32 GB

płaski front, TTS (tylko angielski), żyroskop, opcja łączności 4G

płaski front, TTS (tylko angielski), USB-C, rysik w zestawie, żyroskop, czujnik oświetlenia

cena w amazon.pl [PLN]

509,99

789,99

869,99

999,99

1199,99

-

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Zapowiedź: Nowy czytnik Kobo Clara BW z ekranem Carta 1300

Obok dwóch czytników z kolorowym ekranem, na rynek trafi niedługo jeszcze jeden nowy model Kobo – Kob Clara BW. Zastosowano w nim najnowsze wcielenie czarno-białych ekranów E-Ink wykonane w technologii Carta 1300. To pierwszy czytnik z tego typu ekranem, który trafi na europejski rynek. Nie będzie on jedyny, bo wkrótce na rynku znajdzie się także bliźniacze urządzenie sprzedawane na rynkach niemieckojęzycznych pod marką Tolino – Tolino Shine 5.

 

Kobo Clara BW na stronie Kobo (źródło: kobobooks.com)

 

Przy okazji premiery poprzedniej wersji ekranów Carta 1200 zapowiadano 15% większy kontrast oraz 20% szybszą reakcję. Niespecjalnie byłem to w stanie dostrzec podczas testowania czytników z Cartą 1200. Gdy przychodzi do bezpośrednich porównań, w wielu przypadkach od wielu lat wciąż wygrywa „wzorcowy” ekran E-Ink Carta zastosowany w Kindle Voyage (z 2014 roku). Jednak według pierwszych recenzji czytników z Cartą 1300 może to się zmienić i w końcu uda się dostrzec postęp w zakresie prędkości działania i kontrastu czarno-białych ekranów z papieru elektronicznego. Nie ma wiele doniesień na ten temat, ale może faktycznie będziemy mieli lepszy kontrast i krótszy czas reakcji. Piszę o tym dlatego, że czytnik Kobo Clara BW ma wspomnianą Cartę 1300 oraz wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową.

 

Nowy model Kobo Clara BW to modyfikacja znanej już wcześniej Clary HD. Jako, że na rynek lada chwila trafi też Clara Colour z kolorowym ekranem, tym razem w nazwie dodano na końcu BW. Urządzenie jest wodoodporne. Obudowa ma wymiary (112×160×9,2 mm) zaś masa to 174 g. Jako, że nowy model jest trochę grubszy, mogą nie pasować na niego okładki z Clary HD. Clara BW ma 16 GB pamięci. Za działanie odpowiada procesor 1GHz. Łączność zapewnia gniazdo USB-C i dwuzakresowe Wi-Fi. Podobnie jak w innych czytnikach tej marki, menu jest w język polskim. Niestety, w odróżnieniu od droższych modeli Kobo, w Clarze BW nie ma dostępu do dysków chmurowych (Dropbox, Google Drive).

 

Kobo Clara BW wyceniono na 619 PLN. Trafi na rynek 30 IV 2024 r.

 

[Aktualizacja 15 VI 2024 r.]

Czytnik Kobo Clara BW dostępny jest już w sklepie czytio.pl w cenie 619 PLN.

 

 

Kobo Clara BW w sklepie Czytio (źródło: czytio.pl)

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Zapowiedź: Trzy nowe czytniki Tolino

Wraz z prezentacją nowych modeli marki Kobo, oficjalnie zapowiedziano premierę bliźniaczych czytników z rodziny Tolino. Rakuten Kobo od 2017 roku jest oficjalnym partnerem technologicznym sojuszu niemieckich księgarzy i zapewnia obsługę infrastruktury. Wygląda na to, że współpraca się zacieśnia.

 

Tolino Vision Color (źródło: mytolino.de)

 

Do tej pory czytniki Tolino pracowały pod Androidem, a Kobo pod Linuksem. Choć przez ostatnie lata pod względem sprzętowym urządzenia marki Tolino były bliźniaczo podobne do Kobo, teraz najwyraźniej to się zmieni. Opublikowano wizualizacje trzech nowych czytników Tolino i najwyraźniej mają one teraz menu wyglądające niemal identycznie do tego, co znaliśmy do tej pory z czytników Kobo. A więc już nie tylko sprzęt ale i obsługa czytników Kobo i Tolino będą prawie identyczne. To chyba dobrze, bo przez ostatnie lata oprogramowanie czytników Tolino praktycznie nie było rozwijane. Najprawdopodobniej nie będzie to jednak po prostu niemieckojęzyczne menu z czytników Kobo. Ekosystem Tolino ma swoje specyficzne cechy. Należy do nich m.in. możliwość dzielenia się zakupionymi e-bookami w obrębie grupy rodzinnej. Popularna w RFN jest działająca na czytnikach Tolino usługa Onleihe, zapewniająca możliwość wypożyczania e-booków z bibliotek. Czytniki Tolino współpracują z przeglądarkową aplikacją Webreader, przez którą można wgrywać własne e-booki na własne konto o pojemności 25 GB (i w sumie na czytnik). No i co dla nas ważne, menu czytników Tolino nie ma w wersji polskojęzycznej (a w Kobo jest spolszczone od 2022 roku) i nic nie zapowiada zmiany w tym zakresie. Można więc założyć, że nowe oprogramowanie czytników Tolino będzie modyfikacją tego, co znamy z Kobo.

 

Tolino Vision Color to pierwszy czytnik tej marki z obsługą rysika (źródło: mytolino.de)

 

Wczoraj zapowiedziano trzy nowe modele czytników marki Tolino. Dwa z nich będą miały kolorowe ekrany E-Ink Kaleido 3, a trzeci model wyposażono w ekran czarno-biały wykonany w technologii E-Ink Carta 1300. Wspólną cechą ekranów kolorowych (bez względu na rozmiar) jest wyświetlanie czarno-białej treści (tekstu) z najwyższą rozdzielczością (300 ppi) zaś zdecydowanie niższą (150 ppi) przy treściach kolorowych (4096 odcieni). Za wyświetlanie kolorów w Kaleido 3 odpowiedzialna jest dodatkowa nadległa warstwa, ekrany tego typu mają słabszy kontrast w porównaniu do czarno-białych odpowiedników. W związku z tym do uzyskania najlepszych wrażeń, wskazane jest czytanie przy włączonym oświetleniu. Wbudowane oświetlenie w czytnikach Tolino ma opcję regulacji temperatury barwowej.

 

 

 Menu w Tolino wygląda teraz jak w Kobo (ekran po prawej), choć są zachowane specyficzne dla Tolino opcje (ekran po lewej) (źródło: ebook.de)

 

Warto przypomnieć, że urządzeń marki Tolino od kilku lat nie da się zamawiać bezpośrednio z niemieckich księgarń do Polski.

 

Tolino Vision Color

Tolino Vision Color jest bliźniaczym modelem Kobo Libra Colour. W nowym Tolino zastosowano siedmiocalowy kolorowym ekranem oraz dodano opcję odręcznego notowania za pomocą rysika (Tolino Stylus). Ponadto Tolino Vision Color będzie wodoodporny i co ważne przy czytaniu, wciąż ma fizyczne przyciski zmiany stron. W środku obudowy jest dwurdzeniowy procesor 2,0 GHz (MediaTEK MTK8113T - Dual Core ARM A53) i 32 GB pamięci. Łączność Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n może się odbywać w dwóch zakresach (2,4 i 5 GHz). Standardowo czytnik ma gniazdo USB-C. Przy wymiarach 144,6×161×8,3 mm waży 200 g.

 

 

Tolino Vision Color (źródło: eboook.de)

 

Tolino Vision Color w niemieckich księgarniach wyceniony jest na 199 EUR. Będzie dostępny od 15 VI 2024 r. Rysik Tolino (Eingabestift Pen 2.0) kosztuje 69 EUR.

 

Tolino Shine Color

Tolino Shine Color to odpowiednik czytnika Kobo Clara Colour. Będzie mieć ekran E-Ink Kaleido 3 o przekątnej sześciu cali (1448×1072 piksele). Poza tym jest bardzo podobny do poprzednika Tolino Shine 4 z czarno-białym ekranem. Nowy Shine Color wyposażono w 16 GB pamięci, dwurdzeniowy procesor 2,0 GHz (MediaTEK MTK8113T - Dual Core ARM A53). Łączność Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n może się odbywać w dwóch zakresach (2,4 i 5 GHz). Standardowo czytnik ma gniazdo USB-C. Przy wymiarach 112×160×9,1 mm waży 173 g. Dodatkową cechą jest wodoodporność.

 

Tolino Shine Color (źródło: ebook.de)

 

Tolino Shine Color w niemieckich księgarniach wyceniony jest na 149 EUR. Będzie dostępny na rynku od 7 V 2024 r.

 

Tolino Shine

Nowy model Tolino Shine niestety nie doczekał się nowej, wyróżniającej go nazwy. Na rynku był już czytnik, który tak się nazywał. To urządzenie bliźniacze do czytnika Kobo Clara BW. Nazwa Tolino Shine może być o tyle myląca, że istotnej zmianie (w porównaniu do poprzednika Tolino Shine 4) uległ ekran. Co prawda jest to wciąż E-Ink Carta o przekątnej sześciu cali, ale nowej generacji Carta 1300. Według (nielicznych na razie) recenzentów porównujących jakość obrazu z poprzednią Cartą 1200, faktycznie widać postęp w szybkości działania i jakości wyświetlanego tekstu. Oby to była prawda. W każdym razie czytnik powinien być reklamowany jako Tolino Shine 5.

 

Tolino Shine 5 (źródło: ebook.de)

 

Urządzenie jest wodoodporne. W środku jest 16 GB pamięci. Za działanie odpowiada procesor MediaTEK MT8113L - ARM A53 1GHz. Łączność zapewnia gniazdo USB-C i dwuzakresowe Wi-Fi.

 

Nową wersję Tolino Shine w niemieckich księgarniach wyceniono na 119 EUR. Będzie on dostępny na rynku od 7 V 2024 r.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Zapowiedź: Dwa nowe czytniki Kobo z kolorowymi ekranami

Rakuten Kobo zaprezentował właśnie oficjalnie dwa nowe modele swoich czytników – po raz pierwszy z kolorowymi ekranami wykonanymi w technologii papieru elektronicznego. Są to Kobo Clara Colour oraz Kobo Libra Colour. Jak widać, obydwie nazwy nawiązują do modeli wcześniej obecnych na rynku, ale z czarno-białymi ekranami.

 

Czytniki Kobo nabierają kolorów (źródło: youtube.com)

 

Nowe wersje otrzymają najlepsze dostępne obecnie kolorowe ekrany E-Ink Kaleido 3. Ich wspólną cechą (bez względu na rozmiar) jest wyświetlanie tekstu z najwyższą rozdzielczością (300 ppi) zaś zdecydowanie niższą (150 ppi) przy treściach kolorowych (4096 odcieni). Jako, że za kolory w Kaleido 3 odpowiedzialna jest dodatkowa nadległa warstwa, ekrany tego typu mają słabszy kontrast w porównaniu do czarno-białych odpowiedników. W związku z tym do uzyskania najlepszych wrażeń, wskazane jest czytanie przy włączonym oświetleniu. Wbudowane oświetlenie w czytnikach Kobo ma opcję regulacji temperatury barwowej.

 

Kobo Clara Colour

Kobo Clara Colour będzie mieć ekran E-Ink Kaleido 3 o przekątnej sześciu cali (1448×1072 piksele). Poza tym jest bardzo podobny do znanego już modelu z czarno-białym ekranem. Nową Clarę wyposażono w 16 GB pamięci, dwurdzeniowy procesor 2,0 GHz. Łączność Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n może się odbywać w dwóch zakresach (2,4 i 5 GHz). Standardowo czytnik ma gniazdo USB-C. Przy wymiarach 112×160×9,2 mm waży 174 g. Dodatkową cechą jest wodoodporność. Warto dodać, że menu jest po polsku. Zabrakło natomiast integracji z dyskami sieciowymi (Dropbox, Google Drive), co mają droższe modele Kobo. Model Kobo Clara 2E recenzowałem, więcej we wpisie „Recenzja: E jak EKOLOGICZNY – czytnik Kobo Clara 2E”.

 

 

Kobo Clara Colour (źródło: kobobooks.com)

 

Czytnik na stronie Kobo jest oferowany w cenie 699 PLN.

 

Kobo Libra Colour

Kobo Libra Colour to nowa wersja bardzo udanego czytnika Kobo Libry 2, ale z siedmiocalowym kolorowym ekranem oraz dodatkowo z opcją odręcznego notowania za pomocą rysika (Kobo Stylus 2). Będzie to więc trzeci (po modelu Sage i Elipsa 2E) czytnik z bieżącej oferty Kobo posiadający możliwość wykonywania notatek przy pomocy rysika i rozpoznawania odręcznego pisma. Ponadto Kobo Libra Colour będzie wodoodporna i co ważne przy czytaniu, wciąż ma fizyczne przyciski zmiany stron. W czytniku zintegrowano połączenie z dyskami chmurowymi (Dropbox, Google Drive). W środku obudowy jest dwurdzeniowy procesor 2,0 GHz i 32 GB pamięci. Łączność Wi-Fi 802.11 ac/b/g/n może się odbywać w dwóch zakresach (2,4 i 5 GHz). Standardowo czytnik ma gniazdo USB-C. Przy wymiarach 144,6×161×8,3 mm waży 199,5 g. Oczywiście tu także menu jest po polsku. Model Kobo Libra 2 recenzowałem, więcej we wpisie „Recenzja: Kobo Libra 2 z ekranem E-Ink Carta 1200”.

 

Kobo Libra Colour na stronie Kobo (źródło: kobobooks.com)

 

Czytnik na stronie Kobo (z białą lub czarną obudową) jest oferowany w cenie 999 PLN. Rysika (319 PLN) nie ma w zestawie.

 

Podsumowanie

Obydwa czytniki będą dostępne od 30 kwietnia 2024 r. W większości wpisów i komentarzy w sieci wyrażano opinie, że ekrany typu Kaleido 3 raczej nie są jeszcze tą technologią, na którą zdecydują się najwięksi producenci czytników. Ale Kobo chyba się tymi komentarzami nie przejęło. Wygląda na to, że kolorowe ekrany przestają być wyjątkową nowinką i ciekawostką. Po marce PocketBook i Onyx Boox, również jeden z największych światowych producentów czytników zdecydował się na wdrożenie koloru. Mam nadzieję, że dzięki zwiększonemu popytowi producent ekranów zintensyfikuje swoje starania w kierunku usprawnienia funkcjonowania i zwiększenia wyrazistości obrazu pokazywanego na kolorowych ekranach czytników.